Gość: _real_
IP: *.pp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
24.02.06, 14:40
Cieszę sie z medalu a jednocześnie mi smutno. Bo wszyscy teraz sie będą
podniecać i wynosić ją pod niebiosa a tymczasem prawda jest trochę inna. Po
pierwsze: dziennikarze teraz wlasnie piep..ą w TV ze rozegrała ten bieg po
mistrzowsku. Być może po mistrzowsku by było gdyby się dziewczyna nie oglądała
tylko zdobyła złoty medal. A po drugie taka smutna refleksja. Ze we
współczesnym sporcie tylko koksiarze mogą walczyć o medale. Przyłapano
dziewczynę na koksie i dalszy ciąg każdy zna. Nawet niejaka Erwina Ryś-Ferens
przyznała to w studio TV. Z rozbrajająca szczerością nawet dodała że gdyby
polacy mieli pieniadze to tez stosowaliby takie wspomaganie. I spuentowała
wszystko tak ,że jest to wyścig środki niewykrywalne vs sposoby ich wykrycia.
Smutne... A jeszcze smutniejsze jest to że to taki typowo polski sukces; niby
sukces ale tak nie do końca, ale nic to "trzeba się cieszyć tym co jest" grzmi
większość ...smutne...jak z "wyzwoleniem po II wojnie ;p"
Amen