Gość: abc IP: *.zax.pl / *.zax.pl 06.03.06, 00:12 Wiedziałem,że jest głupi. Ale że Stec jest AŻ TAK BARDZO GŁUPI to teraz właśnie udowodnił. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ajwaj nie obrazaj Steca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.06, 00:45 matole, bo akurat w tym wypadku ma rację, w Zaragozie gral niejeden Afrykanin i nigdy go nie ponizano Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STolEC Re: nie obrazaj Steca IP: *.icpnet.pl 06.03.06, 17:19 Kto to jest Afrykanin? Masz moze na mysli Murzyna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak abc i Stolec dwa przygłupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 19:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: nie obrazaj Steca IP: *.px.pl 10.03.06, 17:21 Afrykanin moze byc bialy - np. Mark Viduka. Murzyn wcale nie musi pochodzic z Afryki, np. Pele. Mysl troche, czlowieku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcy Rozwiniesz myśl abc? IP: 193.192.62.* 06.03.06, 01:24 Czy mamy sobie wyrobić opinie na twój temat jedynie po tym lakoniczym poście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cbś Re: ABC głupek i rasista IP: *.ar.wroc.pl 06.03.06, 18:46 Dobry artykuł i dobra propozycja , bo słowa do takich kretynów stadionowych nie docierają , ja bym im jeszcze historje obrazkowe o tym że nie wolno tak na stadionie i w zyciu robić poprzyczepiał na trybunach(tylko broń boże bez napisów). a co do artykułów pana steca to są dobre skoro tyle o nich dyskutujecie na tym polega dziennikarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sir Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 09:06 ABC to tak naprawde abs. Smieszny pieniacz internetowy, ktory gdzies kiedys zobaczyl krytyke na temat Steca i mu sie spodobalo. Typowy przedstawiciel ofensów, ktory czeka na odpowiedzi na jego post. Niestety, dajac mu pozywke w postaci naszych komentarzy sprawiamy, ze na 100% zobaczymy go podpisanego pod innymi artykulami. Niektorzy tak maja. Lubia podbijac watki bo sie tym zyciowo realizuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.glinik.pl 06.03.06, 11:24 Dlaczego nikt nie pisze o wyczynach tegoż Eto'o (obrażanie działaczy i kibiców Realu Madryt, oplucie pikarza Athletic Bilbao itp.)??? Udaje świętoszka, a takim po prostu nie jest! Plucie na białego wg niego to nic złego - gdyby tak opluto jego to byłoby obrażanie się, lament i oskarżenia o rasizm itp. Wiem, że to co robili kibice Saragossy jest głupie i chamskie, ale słuchając na drugi dzień konferencji Eto'o nie poczułem dla niego nawet cienia litości! Otóż w swoim zadufaniu i pysze Eto'o mówił, że kibice Saragossy obrażali go, bo... zazdroszczą mu sławy i jego bogactwa!!! Podejrzewam, że większość kibiców Saragossy jest nieźle sytuowana i całe bogactwo Eto'o mają gdzieś, a obrażali żeby go zdekoncentrować! Niestety ten głąb myśli, że jest najważniejszy w świecie! heh! Dla mnie to po prostu bufoniasty burak i pyszałek (mimo niewątpliwego talentu piłkarskiego), typowy przykład " z dziada nagle zrobiło się panisko" i uważam tak bynajmniej nie dlatego, że to czarnoskóry (moim ulubionym piłkarzem jest czarnoskóry Henry)!!! Ps. Panie Stec, pisząc o wybrykach kibiców Lazio, niech pan na drugi raz napisze też o wyczynach kiboli Livorno (pochwała komunizmu, Lenina, Stalina, Che Guevary) - czyżby komunizm był mniej zbrodniczym systemem niż nazizm??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: 213.241.56.* 06.03.06, 11:28 Pan Stec pracuje Gazecie Wybroczyn i nie będzie krytykował komunizmu, bo komunizm był bardzo fajny, jak długo pozwalano go umacniać rodzinie redaktora naczelnego tejże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sobi Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: 217.168.192.* 06.03.06, 16:15 Cieszy mnie zaś to że ty wchodząc na tą stronę też pomagasz mu ją umacaniać chocby ogladajac reklamy. No chyba ze jestees tak sprytny ze zamalowales sobie czesc monitora na czarno ;) Co zaś tezy Steca uwazam ze ma 100% racji jak rzadko. W wielkiej bowiem przewadze nad tym dobrym tekstem są teksty płytkie, stronnicze i na dodatek nie oparte na faktach. Stec zwykle wie ze dzwonia ale nie wie gdzie dokladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz ma 100% racji jak rzadko IP: 151.204.99.* 06.03.06, 19:41 > Co zaś tezy Steca uwazam ze ma 100% racji jak rzadko. W wielkiej bowiem > przewadze nad tym dobrym tekstem są teksty płytkie, stronnicze i na dodatek nie > > oparte na faktach. Stec zwykle wie ze dzwonia ale nie wie gdzie dokladnie. zgadzam sie w 100%, czytam jego wypociny kiedy juz przeczytalem sportowe wiadomosci a mam jeszcze czas do zabicia... Ale ogolnie mowiac Stec sie troche podniosl od czasu ME. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 16:37 Tylko jakbys zapomnial red nacz siedział w owym ustroju w wiezieniu, a gdzie byles Ty i Twoja rodzina ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STolEC Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.icpnet.pl 06.03.06, 17:22 Watpie zeby Jego rodzina po wyjsciu z wiezienia pila wodke ze swoim "najwiekszym wrogiem" tak jak to zrobil rednacz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal no i o czym to niby świadczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 21:50 i dlaczego wróg w cudzysłowiu? Wg Ciebie Michnik siedział w więzieniu na niby czy co? Jego sprawa, czy jest przez to gorszy od tych którzy palcem nie kiwnęli, a teraz go wyzywają od komuchów (??? gdzie tu elementarna logika?). Jeśli mógł JP II rozmawiać z Ali Agcą, to dlaczego Michnik nie miałby rozmawiać z Kiszczakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peees Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.yi.org 06.03.06, 18:01 Służyliśmy w dzielnie w komunistycznym wojsku pod sowieckim dowództwem, a także w MO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubus34 Stec idą święta... IP: *.lexell.com.pl 06.03.06, 17:05 ...to trzeba dorobić kilka groszy... Redakcjo GW, chcecie być kolejnym szmatławcem?? Stec wam juz przeciera szlak hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
hanael Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg 06.03.06, 17:31 -------------------------------------------------------------------------------- zgodnie z instrukcją, nie odpisuję na post abc, bo i nie ma na co konkretnie odpisywać... zresztą, myślę sobie, że p. Stec ma rację co do istoty. bo grzywny w tak śmiesznej wysokości nie rozwiążą problemu... grzywny w wysokości tysiąckrotnie większej spowodują protesty klubów, że każe się je za nieumiejętność czytania w myślach, albo i więcej: za nieumiejętność przewidywania przyszłości. i słusznie. bo kibice, którzy wydają małpie odgłosy, nie dają się zidentyfikować przed wpuszczeniem na stadion: nie mają ze sobą przedmiotó niebezpiecznych i niekoniecznie wszczynając burdy przed wejściem na stadion... a zatem, czy można ruinować klub finansowo, tylko dlatego, że nie potrafi przeciwdziałać rzeczom nieprzewidywalnym? pytanie ma charakter retoryczny. pomysł, aby to gracze konkretnej drużyny schodzili do szatni, kiedy obrażani są ich rywale jest pomysłem znakomitym. psychologicznie rzecz biorąc jest to chyba jedyny sposób na spóżnioną edukację własnych kibiców, nawet jeśli miałaby to być edukacja jedynie punktowa, a więc ograniczająca się do danego meczu, czy - co byłoby sukcesem - do zachowania na stadionie w ogóle (bow całkowitą resocjalizację nie wierzę). pomysł ten jednak, o czym p. Stec wie niewątpliwie, gdyż niewątpię w jego inteligencję i wyczucie, jest niemożliwy do zrealizowania przez adresatów tego wezwania. żaden z tych, którzy po meczu współczują Eto'o, czy innym obrażanym w trakcie meczu piłkarzom o odmiennym od białego kolorze skóry, nie zaryzykuje swojej pozycji. i nie chodzi tu bynajmniej o pozycję jaką ma w oczach kibiców, a tylko trenerów i - przede wszystkim - włodarzy klubu. bo może to trener zespołu gospodarzy powinien zdjąć zawodników o tym samym kolorze skóry co wygwizdywany rywal, dając tym samym sygnał nietolerancji dla okrzyków płynących z trybun? czemu nie!... a dlatego, że on sam nie zaryzykuje swojej pozycji. bo trenerów zmienia się łatwiej niż zawodników... ale, ale: proszę pamiętać, że nie ma ludzi niezastąpionych - na miejsce tego zawodnika, który weźmie piłkę i pójdzie do szatni, znajdzie się inny. może młodszy, bardziej głodny sukcesu. może starszy, ale bardziej doświadczony i bardziej zorientowany na pieniądz niż uczucia tzw. wyższe... tak sobie myślę, że ci panowie boją się najzwyczajniej w świecie... po meczu, przed kamerami i mikrofonami będą opowiadać o tym, jak bardzo współczują swojemu rywalowi. w trakcie meczu, choć słyszą odgłosy z trybun, które dla nich samych - co dla mnie jest niewątpliwe - są smutne, obraźliwe, a niekiedy przerażające, nie zajmą stanowiska, w sposób, o którym pisze p. Stec. choć byłoby to w istocie najbardziej z ludzkim odruchów. ale czy możemy ich za to potępiać? mentalnie tak. czy możemy ich piętnować? mentalnie tak. bo tak naprawdę, z taką niesprawiedliwością i kolokwialną znieczulicą, wcale niekoniecznie podszytą rasizmem, spotykamy się wszyscy na codzień. w pracy, w tramwaju, na ulicach. nasi tzw. koledzy z pracy, choć współczują nam, kiedy szef jeździ nam bezpodstawnie po głowie, nie zrobią nic w sposób otwarty, aby zaprotestować. a kiedy szef znika za horyzontem, będą nas przytulać, pocieszać i deklarować dozgonną niemal przyjaźń... proszę wybaczyć, zbiera mi się na wymioty. która z tych postaw powinna być nam bliższa? to pytanie znów ma charakter retoryczny. i dla mnie nieważne jest, jak wielu robi tak, jak ci, którzy po meczu będą współczuć Eto'o... jeśli Pan, p. Stec, rzeczywiście myśli, czuje i postępuje tak, jak napisał, to proszę wybaczyć poufałość, ale ściskam Pańską dłoń serdecznie w wyrazie wdzięczności i pełnego poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 17:51 Matole nie Kolporter tylko Korona Kielce. Skad sie te pismaki biora? Odpowiedz Link Zgłoś
agaj.agaj obowiazki pilkarza 06.03.06, 18:50 Pierwszy i najwazniejszy obowiazek pilkarza to gra w pilke i dostarczenie rozrywki tym co kupili blity na mecz lub wlaczyli telewizor. Nie ma znaczenia, ze pilkarz jest zamozniejszy od wiekszosci kibicow. Jezeli jest przy tym obrazany to coz - mowi sie trudno, kopie sie dalej, narzekac mozna po meczu. Schodzenie z boiska jest przeciwne etyce i obowiazkom pilkarza. Za cos takiego nalezy sie dyskwalifikacja do konca sezonu. Tak wiec na miejscu Steca, albo jakiegolwiek innego pismaka bym nie propagowal takich pomyslow. Jeszcze raz - jezeli ktos nie chce grac, niech nie gra, ale do konca sezonu i bez pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rasista [...] IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.03.06, 19:39 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Murzyn Re: obowiazki pilkarza IP: 83.238.100.* 07.03.06, 11:30 > Pierwszy i najwazniejszy obowiazek pilkarza to gra w pilke i dostarczenie > rozrywki tym co kupili blity na mecz lub wlaczyli telewizor. Nie ma znaczenia, Hehe dostarcz sobie sam przyjemnosc matole, reka, tylko paznokcie poucinaj bo jeszcze sie porysujesz :) > ze pilkarz jest zamozniejszy od wiekszosci kibicow. Jezeli jest przy tym > obrazany to coz - mowi sie trudno, kopie sie dalej, narzekac mozna po meczu. hehe, glupi jestes, pewnie tez biedny, a to ze ciebie wszyscy obrazaja? co z tego... nadal biedny bedziesz, ponarzekasz sobie do poduszki > Schodzenie z boiska jest przeciwne etyce i obowiazkom pilkarza. Za cos takiego > nalezy sie dyskwalifikacja do konca sezonu. zdyskwalifikowano to tobie psi mozdzek (dzieki Bogu, z mozdzkiem wygadywalbys jeszcze gorsze pierdoly :)... a jesli mowa o etyce (zastanawiam sie skad znasz tak trudne slowa, moze pomylilo ci sie z etykieta?) to etyka kazdego czlowieka jest przede wszystkim miec szacunek dla drugiego > Jeszcze raz - jezeli ktos nie chce grac, niech nie gra, ale do konca sezonu i > bez pensji. fajnie, pociesz sie, ze jestes nikim i kazdy ma w dupie twoje chore poglady papa, milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nakręcany_czołg Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.chello.pl 06.03.06, 19:04 jak się murzynom nie podoba w Europie to przecież mogą wrócić do Afryki i tam zarabiać niezłe kokosy (dosłownie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaca88 [...] IP: *.pai.net.pl 06.03.06, 19:10 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Rafał Stec: Mój ulubiony wróg IP: *.icpnet.pl 06.03.06, 19:54 Nikt nie może zabronić prywatnej osobie mieć takich poglądów, jakie chce. Może nie lubić Murzynów, Indian, białych, Eskimosów, mieszkańców Wysp świetego Tomasza i Książęcej, komunistów - do woli. Ma takie prawo. Ważne, że klub nie jest rasistowski i zatrudnia kolorowych. To znaczy, że nie ma podstaw, aby go karać, bo niby za co? Czy klub z saragossy ma odpowiadać za poglądy każdego swojego kibica? W jaki sposób? I dlaczego ma być usuwany ze stadionu ktoś, kto kogoś nie lubi? Jeżeli nie robi temu komuś krzywdy, to wolna droga. Można co najwyżej jego hasła wygwizdać, albo zastąpić swoimi. Rzucać inwektywy o zakutych łbach i ciasnych horyzontach, skoro taka akurat prezentuje się kulturę osobistą. Ale zabraniać i wyrzucać? Co rasizm ma do kibicowania? Czy można być rasistą i dobrym, płacącym za bilet kibicem swej drużyny - raczej tak. "Masz obrzydliwe poglądy, ale oddam życie abyś mógł je głosić" - czy ktoś jeszcze pamięta te słowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic [...] IP: *.px.pl 10.03.06, 17:36 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś