lk-b-01
24.03.06, 06:47
Szefowie klubu z Łęcznej przekonywali, że pozyskany zimą z Odry Wodzisław
piłkarzy miał na koncie trzy kartki. - Przed rundą rewanżową zapytaliśmy
PZPN, ile kartek mają nasi nowi zawodnicy. Przy nazwisku Masłowskiego
widniała cyfra trzy - twierdzi Andrzej Szwabe, rzecznik prasowy Górnika.
Wątpliwości rozwiał Marcin Stefański ze spółki Ekstraklasa SA, która od
listopada ubiegłego roku prowadzi rozgrywki I ligi. - Masłowski dostał cztery
żółte kartki i nie powinien nie powinien zagrać z GKS BOT - stwierdził.
Według niego o liczbę kartek Górnik nie powinien pytać związku, ale spółkę..
Masłowski czwartą żółta kartkę dostał bowiem już po przejęciu rozgrywek
Orange Ekstraklasy przez Ekstraklasę SA. Dlatego w rejestrze wydziału
dyscypliny widniały tylko trzy upomnienia.
Z TAKIMI DZIAŁACZAMI TO NIE WIEM CZY W "C" KLASIE MOGĄ COŚ ZAWOJOWAĆ