Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kupujemy rower - informator "Gazety"

    15.05.03, 16:24
    Bardzo ciekawy i przydatny artykuł. Wreszcie wy ludzie bez serca
    będziecie wiedzieli, że rower z jakiegoś hipermarketu za 190zł
    to nic nie warta machina, w którą zainwestujesz ok.200-400zł.
    W dodatku hipermarket jak słusznie napisano nie ma serwisu
    danego roweru.
    Z poważankiem Marcin z Jasła
    Obserwuj wątek
        • dudda13 Dużo, tanio, Tesco!!! 21.03.04, 18:17
          Każdy mądry polak wie że prawdż jest: "dużo, tanio, Tesco" toteż nie ma
          kłopotu :-D
          Planuję zakup roweru i prawdopodobnie będzie to Merida, ponieważ (moja opinia)
          jest to firma produkująca dobry i trwały sprzęt, a ceny otwierają się na około
          700 zł, polecam!!!!
          • ss85 Re: Dużo, tanio, Tesco!!! 26.10.05, 20:13
            Zgadzam się, że Merida robi dobry sprzęt, od ponad roku dość intensywnie (jak na mnie) ujeżdżam ramę Kalahari 510 i jestem b. zadowolony. Zniosła już wiele, a nie ma żadnych niepokojących znaków. Jest stosunkowo lekka i zwrotna (to chyba zależy od geometrii ramy), a kosztowała mnie (nowa) jedynie ok.240 zł. Chyba mogę polecić.
            P.S. Cały bike ze sztywnym widelcem kosztował coś między 700 a 800zł.
        • Gość: majak666 Re: wszystko fajnie ale gdzie i za ile?? IP: *.cstnet.pl 17.07.04, 01:06
          Tym o jakichkolwiek zręcznościach manualnych polecam złożenie roweru od podstaw.
          Ja tak zrobiłem i swój rower serwisuję sam (może z wyjątkiem centrowania kół).
          Koszty takiego "składaka" to min. 1600 zł, ale wszystko na łożyskach maszynowych
          i może nie super ale dobrych podzespołach. A Tym, którzy boją się o Swój rower w
          strachu przed amatorami cudzej własności polecam trik. Swoim wypieszczonym
          rowerkiem jeżdże w terenie lub w większej liczbie bikerów, a po mieście starszym
          rowerkiem (by TESCO), tylko troszkę usprawnionym do jazdy. Przypinam gdzie chcę,
          jeżdżę gdzie chcę i nikt go nie tyka. Ale na szczęście więcej kilometrów robię w
          terenie.
      • gracebo Re: Kupujemy rower - informator 16.05.03, 20:01
        Ciekawe. Ale w miescie, w ktorym mieszkam okres uzytkowania
        roweru to ok pol roku. Oczywiscie za sprawa zlodziei. Liczy sie
        wiec cena, cena, komfort jazdy i... tani wyglad. Trwalosc jest
        razcej malo istotna. Pozdrawiam zroweryzowanych. (I przeprazsam
        za brak polskich znakow)
        • Gość: Roberto Re: Kupujemy rower - informator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 06:54
          gracebo napisała:

          > Ciekawe. Ale w miescie, w ktorym mieszkam okres uzytkowania
          > roweru to ok pol roku. Oczywiscie za sprawa zlodziei.

          A w jakim miescie mieszkasz? Ja mieszkam w Warszawie czyli chyba najbardziej
          niezroweryzowanym i wrogim miescie dla jednoaladow i jakos od 6 lat nikt
          niechce mi roweru ukrasc. Moze dlatego nikt go nie kradnie, ze go przypinam a
          nie zostawiam samopas...
      • 5.5stopy czepiam się... 17.05.03, 11:43
        > Bardzo ciekawy i przydatny artykuł. Wreszcie wy ludzie bez serca
        zgadza się. poza wspomnianymi niedociągnięciami dodam: nie ma czegoś takiego
        jak sezon rowerowy, jest letni i zimowy :).
        Aha, kupujac rower pod koniec listopada zaplacilem 57% ceny obowiazujacej
        wiosna i latem.
        Pozdrawiam,
        5.5
      • teodoryk Sprostowanie ACERA-ALIVIO 17.05.03, 17:46
        chciałbym zwrócić uwagę autorowi artykułu aby nie wprowadzał w
        bląd złą kolejnością grup Shimano

        prawidłowa kolejność wg jakości i ceny ;)

        ALTUS,ACERA ALIVIO,DEORE, DEORE LX, DEORE XT ,XTR

        najlepsze rozwiązanie cena/jakość to przedział Alivio-Deore
      • yuurei Re: Kupujemy rower - informator 'Gazety' 17.05.03, 22:41
        Ten artykuł był średni. O wiele fajniejszy był chyba tydzień temu. Co prawda
        była to wkładka Ski Teamu ale gość logicznie mówił a propos kupna. Czym się
        sugerować czym nie. Ogólnie na dodatku się zawiodłem. Miał być cały rowerowy a
        tutaj...
        :-)
      • spector1 Re: Kupujemy rower - informator 'Gazety' 18.05.03, 20:26
        Artykul GW jest przeznaczony dla poczatkujacych.
        Jesli chodzi o ramy autor wspomina o spawach.W testach przeprowadzonych przez
        Bochum Prüftechnik-Herstellers okazalo sie,ze ramy najczesciej pekaja nie na
        spawach a w innych miejscach. Ramy wykonane z identycznych rur przez rozne
        firmy zupelnie inaczej sprawdzaja sie w terenie.

        damonrinard.com/EFBe/frame_fatigue_test.htm
        www.efbe.de/ehard.htm

        Decydujacy wplyw ma konstrukcja ramy a nie same spawy.
        W w/w pierwszym tescie najepszymi ramami okazala sie aluminiowa rama Cannondale
        oraz weglowa OCLV Trek.
        Nie jest wiec prawda,jak sugeruje autor,ze ramy z wlokien weglowych sa mniej
        wytrzymale od aluminiowych.Nie dotyczy to ram OCLV.
        Troche jedynie wiecej ramy weglowe gna sie przy sprintach czy podjazdach.

        www.cyclingnews.com/photos/2003/giro03/?id=stage4/1

        Widac to wyraznie w zalaczonym linku (Alessandro Petacchi prawe kolo poszlo
        w prawo podczas sprintu).Nie jest to kwestia ustawienia kol,na innych zdjeciach
        widac,ze ramy gna sie jeszcze wiecej.Ktory z czytelnikow GW generuje moc rzedu
        1500W jak Petacchi?

        Wyniki testow, w ktorych badano ramy pod wzgledem ich sztywnosci podano w
        ponizszym linku:

        www.sheldonbrown.com/rinard_frametest.html
        Rdzewienie stalowych ram? Autor powtarza obiegowe teorie.Rowery b.niskiej
        klasy rury ramy maja grube jak wodociagowki,ktorych rdza nie przezre przez
        50 lat.Dobre ramy stalowe po przejechaniu kilkudziesieciu tys. km sa szmelcem
        nie z uwagi na rdze a zwykle zmeczenie materialu.Nie musimy wcale sie wylozyc
        aby rama po takim przebiegu nie byla stabilna.Wystarczy ,ze wpadniemy kilka
        razy przy wiekszej predkosci w dziure(przynajmniej tylnym kolem).
        Kilka takich wpadek zalatwia rame.Nie musi ona peknac - po prostu nie trzyma
        sie drogi jak nowa.Dlatego obowiazuje zasada,ze uzywanych ram nie kupuje sie -
        dotyczy to ram wyczynowych.
        Wybor ramy nie jest taki prosty jak autor sugeruje.Na sprzedawcy absolutnie
        nie mozna polegac.Wyjatkiem moze byc jedynie sklep gdzie jest do tego celu
        przeznaczony specjalny profesjonalny rower stacjonarny z regulowanymi wieloma
        parametrami.
        Jesli chodzi o rowery trekingowe i szosowe czy sztywniaki to ramy aluminiowe sa
        zlym wyborem dla osob lekkich,ponizej 65kg i dysponujacych mniejsza moca jak to
        ma miejsce w przypadku kobiet.Po prostu rama aluminiowa jest zbyt sztywna,
        wibracje bedziemy czuli dotkliwie.Dlatego w tym przypadku lepsze sa dobre ramy
        weglowe lub stalowe.Roznica w wadze jest tak minimalna,ze praktycznie nie ma
        ona wplywu na predkosc jazdy.Jesli juz mamy aluminiowego sztywniaka to weglowy
        widelec jest srodkiem lagodzacym.
        Jesli chodzi o rozmiar ramy idac do sklepu powinnismy wiedziec jaka rama jest
        dla nas odpowiednia.Pomocnym moze byc ponizszy link.

        www.abcc.freeserve.co.uk/index.html
        Na komentarz innych punktow nie ma tutaj miejsca.
        Pozdrowienia









      • Gość: Golota Chyba napisal to ktos kto sie zupelnie nie zna na IP: *.acn.waw.pl 18.04.04, 12:47
        Chyba napisal to ktos kto sie zupelnie nie zna na rowerach. Dlatego chce tutaj
        sprostowac ten artykul chociaz wydaje mi sie ze
        ten sam byl rok temu.

        Zaczne od poczatku.

        1. gdzie kupować
        oczywiscie sklepy spzredajace rowery i najlepiej tylko rowery
        najczesciej najlepsze bede wiec te male lub srednie firmy zajmujae sie od lat
        rowerami
        w duzych sklepach i takich co nie tylko zajmuja sie rowerami serwisanci wogole
        sie na niczym nie znaja (chociazby taki skiteam- uzywaja do wszystkiego mlotka,
        a czasami wystarczylo by sie poprostu znac)

        2. Rodzaj roweru
        Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
        wiedza jaki rower brac)
        treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje a
        i ma dodtkowe

        3. Cena
        MTB
        od 1500zl
        rowerki ponizej maja przewarznie nie wymienne haki przezutek itp. sa na altusie
        ktory kiepsko chodzi)
        jesli chodzi oszosowki to za nowke do dobrej jazdy to 2000zl

        4. Dobierz rower do wlasnej figury
        Spzredawcy czesto proponuja nam zla rme gdzy nie wiedza jaki styl jazdy
        preferujemy. Przedewszystkim nalezy wyprobowac rozmiar ramy. Ale nie tylko jej
        wysokosc lecz takze katy zawarte miedzy rorami.

        5. Rama
        Kupujac rower przedewszystkim wybieramy rame, to jego dusza. Owszem mozna
        wymienic rame ale wtedy nie wiadomo czy bedzie do niej pasowal osprzet (suport,
        os, korba itp.), latwiej wymienic czesci (kupujemy nowe a spzredajemy stare).

        - stalowa juz raczej odpada typowa dla hipermarketow
        - hiten (lepsza stalowa) mozna spodkac w tanszych goralach, niektore te ramy s
        bardzo wytrzymale, np. ramy posiadajace wieczysta gwarancje
        - cro-mo wcale juz tak niepopularne gdyz droga jest ich produkcja (sa to
        czasami ramy lepsze od tanich aluminiowek), doskonale dla tych ktorzy maja
        zamiar jezdzic na zupelnie twardym rowerze ze wzgledu na dobre pochlanianie
        wstzrasow
        - aluminiowa jest to rama bardzo sztywna a zarazem szybka, lecz mankamentem
        jest to ze peknieta do niczego sie nie nadaje bo sztrasznie ciezka ja zespawac
        a ponadto jest duzo lzejsza od stalowej
        -wlokna weglowe i tytan bez opsiu gdyz zupelnie dla zawodowcow a oni nie
        czytaja takiego poradnika

        6. Hamulce
        Faktycznie vbrake to dobre rozwiazanie (obecnie dobrym stosunkiem jakosci do
        ceny ciesza sie vki tektro, lecz w wyzszych modelach godne zaufania sa deore,
        chociaz xt juz nie sa tak drogie jak xtr a jednak juz znakomite)
        tarczowki sa lepsze od vbrakow na blotko i ciezki teren lecz duzo waza i w
        miescie jedynie przeszkadzaja

        7. Osprzet
        Ogromny blad w artykule, acera umiesczona wyzej od alivio a to blad powinno
        wygladac tak:
        altus, acera, alivio, deore, lx, xt, xtr
        zlotym srodkiem jakosci do ceny jest oczywiscie alivio i deore a nie acera
        ponadto deore obsluguje juz 9 rzedow ale jest drozszy w eksploatacji
        bardzo dobra slawa cieszy sie lx ktory jest juz naprawde bardzo dobry (a piasty
        sa znakomicie uszczelniane)

        8. Zawiesznie
        ja jestem za sztywniakiem (uwaga sztywny to znaczy z amorkiem z przodu),
        poczatkujacym wystarczy nawet amorek za 200 zl jakis rst, a dla bardziej
        wyczynowcow polecamy bombera ale to juz wydatek od 1000 zl
        jesli chodzi o fulle to sa to rowerki od 3000zl (moim skromnym zdaniem rowey
        full z hipermarketow sa gorsze od skladakow)

        9. Siodelka
        Dobre sa te z amortyzacja zelowa ale moze i lepsze sa male lekkie twarde (a za
        amortyzacje odpowiedz nam spodenki z pampersem (wkladka zelowa)

        10. Opony
        Jednak tradycyjne obrzecze powinny byc 26 cali. A na nie oponki zalozone w
        zaleznosci od stylu jazdy. Czasami wydatek 150 zloty bedzie niepotzrebny gdzy
        opona nie bedzie nadawala sie do takich warnkow w jakich jezdzimy.

        Pamietajcie kupujcie rower z glowa!!
        • Gość: marcin ha Co ty nie powiesz :-) IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.04.04, 20:07
          > 2. Rodzaj roweru
          > Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
          > wiedza jaki rower brac)
          > treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje
          > a i ma dodtkowe

          Wystarczy wyjechać z Polski do Niemiec, Austrii, Danii, Szwecji, Francji czy
          gdziekolwiek, żeby "MTB" i inne produkty góralopodobne zniknęły jak od magicznej
          różdżki. Górale są popularne głównie w USA i krajach III świata, a popularność w
          Polsce wynika wyłącznie z nieświadomości i zagapienia na USA. W normalnych
          krajach używa się rowerów normalnych. Normalne kraje wyglądają tak:

          www.rowery.org.pl/staiwaytoheaven02.jpg
          www.rowery.org.pl/szpilkifiets01.jpg
          Jakby się kto nie wiedział, to jest Amsterdam, ale Paryż wygląda podobnie:
          www.rowery.org.pl/paryskie/index.htm
          Na góralach to tam jeżdżą tylko niezasymilowani emigranci z Afryki.

          > 10. Opony
          > Jednak tradycyjne obrzecze powinny byc 26 cali. A na nie oponki zalozone w
          > zaleznosci od stylu jazdy. Czasami wydatek 150 zloty bedzie niepotzrebny gdzy
          > opona nie bedzie nadawala sie do takich warnkow w jakich jezdzimy.

          No popatrz: a wszędzie w Europie się jeździ na 28 cali.

          www.rowery.org.pl/szpilkifiets02.jpg
          Żeby zobaczyć MTB na ulicy, to trzeba że tak powiem specjalnie jechać do Polski.
          :-)

          marcin ha rowery.org.pl
              • Gość: marcin ha Na wycieczkę IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.04.04, 23:31
                catherrine napisała:

                > no to pojedz takim "europejskim" na wycieczke....

                Do Koziej Wólki, Pcimia albo innych znanych uzdrowisk polskich się nie da, bo w
                Polsce trzeba mieć rower góralski. Ale w Monachium albo w Berlinie o tym nie
                wiedzą i jeżdżą na wycieczki na tym, co mają:

                www.rowery.org.pl/rudawa3.jpg - to akurat Niemcy, którzy przyjeżdżają do
                Polski na wycieczki rowerowe (sorry, chwilowo nie mam więcej zdjęć na stronie).
                Właśnie na takich rowerach które Ci sie nie podobają. Płacą jak za woły - i
                wymagają. Jest tylko jedno biuro podróży w całej Polsce, które organizuje
                normalne, zachodnie wycieczki rowerowe, a nie survival po polskich dziurach na
                rozkraczonych rowerach udających górskie. Żeby było zabawniej - te wycieczki
                odbywają się tuż pod Tatrami. Szczegóły na www.cycling.pl a konkretnie -
                tutaj: www.bird.pl/cycling/de/gal_drw3.html

                I jeszcze zobacz to: www.rowery.org.pl/biketrain.html

                To pociąg Intercity Wawel. Pociąg z niemieckimi wagonami jeździ między Krakowem
                a Berlinem i Hamburgiem. W polsce ani jednego roweru w wagonie, ale zaraz za
                niemiecką granicą do pociągu wsiadło chyba dziesięciu starszych panów którzy
                wracali z wycieczki. Rozumiem, że wg. ciebie to nie miało prawa się zdarzyć, bo
                mieli niewłaściwe rowery? ;-)

                marcin ha rowery.org.pl
                • Gość: ronin Re: Na wycieczkę IP: *.bafz.de / 134.110.78.* 05.07.05, 08:37
                  to jeszcze zalezy jak kto jezdzi,siedze teraz w niemczech i citybike rzadzi....
                  ale
                  citybike jest ok jak Cie stac na drugi rower na wycieczke w teren
                  w Polsce wciaz najlepszym rozwiazaniem dla wiekszosci ludzi jest
                  jeden rower, ktory spelni wszystkie funkcje - goral :)
                  bo niewielu stac na rowerek miejski i terenowy

                  pozdr posiadacz 1 gorala :)))
          • Gość: !! Re: Co ty nie powiesz :-) IP: *.crowley.pl 17.06.04, 20:36
            Zauważ, że jeżeli ktoś chce jeździć tylko po mieście to kupuje rower miejski,
            ale w wiekszości przypadków ludzie chcą jeżdzić np. po lasach lub górkach, nie
            tylko po mieście. Bo to znacznie przyjemniejsze niż jeżdżenie w spalinach.
            Widocznie w innych krajach nie lubią się wysilać i jeżdżą tylko po miejskich
            uliczkach. Spróbuj pojeździć takim miejskim rowerkiem po lesie.
            • Gość: cyklista Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 13:05
              Gość portalu: !! napisał(a):

              > Zauważ, że jeżeli ktoś chce jeździć tylko po mieście to kupuje rower miejski,
              > ale w wiekszości przypadków ludzie chcą jeżdzić np. po lasach lub górkach, nie
              > tylko po mieście. Bo to znacznie przyjemniejsze niż jeżdżenie w spalinach.
              > Widocznie w innych krajach nie lubią się wysilać i jeżdżą tylko po miejskich
              > uliczkach. Spróbuj pojeździć takim miejskim rowerkiem po lesie.

              Średni koszt roweru sprzedawanego w Polsce nie przekracza 350 złotych. Na takim
              rowerze ("górskim" z hypermarketu, bo innych w Polsce nie ma za te pieniadze) po
              lesie nie pojeździsz. Bzdurą jest twierdzenie, jakoby w większości przypadków
              ludzie chcieli jeździć "po lasach i górkach". Znasz jakieś badania marketingowe?

              A o innych krajach nie masz najwyraźniej zielonego pojęcia.
              • Gość: normalny Re: Bzdura IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.07.04, 23:52
                Nie wiem czego ty wymagasz od roweru i co to dla ciebie jazda po lesie. Moja
                maszyna kosztowała ok 560zł( koła 28, pełny osprzęt - błotniki , oświetlenie;
                przerzutki mam Shimano TY, więc nic "specjalnego"; nie z hipermarketu ),
                zaliczam na niej lasy, trasy długie i krótkie, dużo w centrum Wrocławia - a to
                często gorsze od wertepów :). Daje radę nie najgorzej. We wspomnianym przez
                ciebie lesie i tak praktycznie zostają do jazdy dróżki i dukty - a na nich da
                radę każdy rower. Po za nimi bywa tak gęsto że trudno jechać rowerem - kilka
                razy "nazbierałem" tyle trawy, suchych gałęzi w mechanizmy że groziło to
                uszkodzeniem.
                Pozdrawiam
          • Gość: majak666 Re: Co ty nie powiesz :-) IP: *.cstnet.pl 17.07.04, 00:58
            Człowieku, nie porównuj innych krajów do Polski. Chociażby dziury w jezdni,
            koleiny, szaleni kierowcy. A ja nie wyobrażam sobie siebie mieszkającego w
            górach i jeżdżącego na trekingu. A jak chcę pojeździć po "ulicach" zmieniam
            opony na węższe sliki (20min) i robi się pseudo-treking.
          • aniapakero Re: Co ty nie powiesz :-) 24.09.04, 23:45
            Tak się składa że mieszkałam przez jakiś czas w Niemczech i wiem że ludzie po
            prostu uzywaja roweru jako środeku komunikacji. Każdy ma rower i jest to
            normalne. W Polsce ludzie kupują rower raczej do jazdy wyczynowej albo
            rekreacyjnej po lesie. Oczywiście istnieje spora grupa ludzi którzy bez sensu,
            idiotycznie kupuja "górale" na miasto:/.
            Ostatnio w Niemczech nastała moda na tanie MTB z łamanymi ramami. Im
            wymyślniej "połamana" i pospawana tym lepiej. Najwięcej na tych kaszalotach
            jeździ młodzieży. Okropny widok:/
            Gdyby mnie było stać kupiłabym drugi rower- zwykłą amsterdamkę do jazdy do
            szkoły. Ale nie zrezygnuję z mojego kochanego MTB ponieważ nie mogłabym skakać
            a to przecież cała frajda.
        • olecky Re: Chyba napisal to ktos kto sie zupelnie nie zn 21.04.04, 10:57
          Gość portalu: Golota napisał(a):

          > 2. Rodzaj roweru
          > Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
          > wiedza jaki rower brac)
          > treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje
          > a i ma dodtkowe

          eee... wlasnie po latach przejezdzonych na goralu kupilem sobie cross-a
          (jednego z najtanszych markowych, za 750 zlotych) i sprawa wyglada tak, ze w
          terenie ja bez problemu nadazam za znajomymi na MTB, moze z wyjatkiem jakis
          totalnych piaskownic, a jak wyjezdzamy na asfalt, to gdy "gorale" wypluwaja
          sobie pluca, ja mam jeszcze dwa biegi zapasu :-)
          • Gość: pariah Re: Chyba napisal to ktos kto sie zupelnie nie zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 08:04
            Jasne ;-). Codziennie dojezdzam do pracy (w sumie 68km) na rowerze i widzę jak
            niektórzy crossowcy i "odbajerzeni" poginają na swoich fantastycznych (bez
            urazy) maszynach... Sa zawodnicy, ktorzy jada jak szatany i mozna dzwonek
            odgryzc przy probie dogonienia ich , ale wiekszosc to cienkie bolki i na moim
            MTB (Autor Outset za 600zl, po niewielkiej modernizacji) ganiam sie z nimi bez
            najmniejszego problemu z zapasem dwoch lub trzech biegow. Nie ma reguly.
            Wszystko zalezy od kondycji...
        • Gość: 2ib Nie wszytsko rower co ma kola... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.07.05, 20:25
          > Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
          > wiedza jaki rower brac)
          > treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje a

          Co to za stwierdzenie? Ilu szanownych czytelnikow jezdzi po piasku, zjezdza po
          nachyleniach wiekszych niz 20% z predkoscia wieksza niz 60 km/h, tudziez po
          lesnych sciezkach? 99% uzytkownikow w zupelnosci wystarczy porzadny rower
          trekkingowy, ktory nie bedzie mial ramy z rurami jak klatka samochodu WRC. Przy
          okazji beda mogli sie cieszyc wygodna pozycja, brakiem bolu w krzyzach i
          widokiem innym niz bieznik przedniego kola. Rower gorski aby byl porzadnym
          rowerem gorskim powinien kosztowac 4000 PLN. Wszytsko inne to cos co udaje rower
          gorski.

          Jak zauwazyl moj przedmowca Polska jest bastionem "gorali". Po przekroczeniu
          zachodniej granicy znikaja one jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki a ich
          miejsce zajmuja rowery trekkingowe, ktore na prawde daja zancznie wieksza
          przyjemnosc jazdy. Ja sam przesiadlem sie ze SCOTTa na KOGA i musze powiedziec,
          ze to przesiadka z malucha do Mercedesa.

          Jeszcze jedna uwaga - co moze warte podkreslenia. Nie warto kupowac amortyzatora
          jezeli nie posiada on blokady. Przecietna roznica w sredniej predkosci jadacego
          rowerzysty z wlaczonym i wylaczonym amortyzatorem to 10-15% przy tej samej
          ilosci zuzytej energii.
      • Gość: Radklif Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 00:11
        No, tak. Artykuł owszem jest ciekawy, ale uwazam ze podane przez autora koszty
        są naprawde przesadzone. Wystarczy przejsc sie po sklepach rowerowych, aby
        stwierdzic ze za 1000 - 1500 zł mozna kupić naprawde bardzo okay rower. Ja sam
        jezdze na rowerze Wheelera za niecałe 800 zł zakupionym (w hurtowni).
        Przejechal przez 3 lata około 4000 km i bez obaw przejedzie nastepne 4 tys.
        Rowery z hipermarketów owszem nie nadaja sie do jazdy, lecz również należy
        unikać zakupu w wielkich sklepach sportowych ( Decatlon, Go sport) Nie jest tam
        za tanio i za dobrze. Lepsze są albo sklepy firmowe, albo ( jeszcze taniej)
        hurtownie.
      • wyprany Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" 18.09.04, 18:37
        "Włókna węglowe: ramy tego typu stosowane są w rowerach wyczynowych (zwykle od
        12 tys. zł). Włókna węglowe są lżejsze od aluminium, bardzo wytrzymałe,
        doskonale rozkładają obciążenia, lecz jednocześnie - uwaga! - są mniej trwałe
        od ram aluminiowych.

        Tytanowa: bardzo skomplikowana i droga technologia ich budowy sprawiła, że
        tytanowe ramy zostały dziś już praktycznie wyparte przez wykonane z włókien
        węglowych."

        Tak się składa, że dobrze zrobiona rama z włókien węglowych jest o wiele
        trwalsza od aluminiowej, która ulega zmęczeniu materiałowemu. Ciekawym polecam
        testy wytrzymałościowe ram i fachowe artykuły o ich budowie.

        Co do tytanu - nigdy nie wyprą go włókna, nawet najlepiej skomponowane - rama z
        karbonu nie jest odporna na uszkodzenia "niestandardowe" i niekiedy (łączniki o
        innej rozszerzalności cieplnej niż karbon) wrażliwa na różnice temperatur. Rama
        tytanowa (zakup na kilkadziesiąt i więcej lat użytkowania) jest nieśmiertelna -
        stąd ich mały udział w rynku. Karbonowa moda, którą daje się obserwować od co
        najmniej kilku lat również nie sprzyja sprzedaży ram tytanowych. To nie koszty
        budowy ram Ti lecz swoisty "trend karbonowy" zmniejszył udział tytanówek w
        sprzedaży.

        Pozdrawiam
      • jedrekmad Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" 04.07.05, 23:10
        dwie rzeczy:
        1. smar oparty na teflonioe jest dobry ale na suche warunki-charakeryzuje sie
        on nizsza lepkoscia-jest rzadszy, do jazdy w trudnym terenie (warunki
        atmosferyczne rowniez) jedyny sluszny smar to smar opart na molibdenie!!!
        2. osprzet jednej firmy, ale pochodzacy z roznych grop bedzie/powninien dzialac
        poprawnie lecz najwieksza efektywnosc zapewni bez watpienia napede homogeniczny
        i taki jest zalecany (lepsze dzialanie i dluzsza zywotnosc)!!!
        artykul czytalem pobieznie wiec moze jeszcze cos pominale

        acha a propos serwisu-serwis przygotowawczy do sezonu kosztuje (we Wroclawi-
        full options) 100-120zl z autoryzowanych punktach
        • Gość: darek Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net 04.07.05, 23:27
          Mieszkam w Canadzie -tu rower jest na codzień wszędzie.Nie jest prawdą ,że cała
          Ameryka jeździ na MTB.Są rózne:od BMX przez MTB do szosowych-zauważa ten kto
          jeździ na rowerze.Ja osobiscie polecam górskie -są one uniwersalne ;kwestia
          zmienienia tylko ogumienia w zależnosci co chcemy robić -jak i gdzie jeździć.
          Polecam rowery z firmy Norco z grupy Adwenture.Co do ceny -każdy jeździ tym na
          co go stać.To samo dotyczy samochodów czy motocykli.Rowery to majaą do
          ceny ,że dopasowują się do każdej kieszeni i ,że za benzyne czy ubespieczenie
          nie trzeba płacić.
      • Gość: regis Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: 81.15.212.* 05.07.05, 10:16
        Srajty pajty minimum to 2 tyś zł ........... mam rower za 800 zł zrobiłem nim
        ponad 3 tyś km w ciągu 2 sezonów i jakos nic sie nie psuje i nie rozwala.
        Oczywiście supermarkety odpadają ale przeciez nie trzeba odrazu wywalać 2 tys
        (min hahaha) są producenci polscy tacy jak Unibike,Magnum czy Cross w ofrcie
        których monza dobry rower kupić do 1 tyś zł i jeżdzić jeżdzić i nie zajeżdzić
        No ale jak ktoś chce pokazać sie w parku w niedzielę to wtedy obciach i trzeba
        wywalić 2 tyś zł no bo przejechanie 10 km tygodniowo obliguje do czegos.
        Pozdrawiam prawdziwych bicerów, którzy wiedzą do czego służy rower i to nawet
        ten niekoniecznie z za min 2 tyś zł.
        • sqwind Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" 10.07.05, 06:26
          Nie do końca się zgadzam,że górale nie nadają się do jazdy po mieście.Jeżdżę
          już drugi sezon "scottem yz4",zrobiłem nim po Krakówku i okolicach około 10
          tys.km.Prawie codziennie dojeżdżam nim do pracy,nawet zimą,natomiast w wolnych
          chwilach służy mi znakomicie do jazdy po mało zobowiązujących terenowych
          wertepach.Ma tylko jedną wadę-na dłuższy popas wymaga zapięcia ulockiem,bo jego
          poprzednik na oczach kilku osób popisowo rozgryzł linkę stalową grubości palca
          (China made a 35 zetów) i wybrał wolność.
          • ponponka1 Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" 10.07.05, 07:24
            Mam *tylko* gorala (LX/XT) i jezdze nim takze po miescie do pracy od pieciu
            sezonow. Nie stac mnie na typowy *miejski* rower. Poza tym stan chodnikow i
            poboczy jest tak zly, ze mocne felgi i amortyzator pomagaja przezyc wysokie
            krawezniki i glebokie dziury a grube blotne opony sa odporne na wszelkie szklo i
            inne rzeczy tnace lezace na drodze. Jazda wymaga wiecej wysilku ale za to nie
            mam problemu z ciaglymi naprawami...
            Jesli nie moge postawic roweru w bezpiecznym miejscu, na miasto jade autobusem -
            mniejszy koszt niz zakup nowego roweru i jaki spokoj :)

            Ponponka i iKONkA
            • kmarine Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" 04.09.05, 00:29
              a ja miałem juz rower górski za 2000 zł i do niczego,komfort jazdy żaden...
              teraz za 50 E,kupiłem batavusa u siebie w Hadze, i innego nie
              potrzebuję...rocznik 69,wszystko oryginał,wielka wygodna męska rama,oldskul...i
              o to chodziło, na górala to może wsiądę,jak mi się znów przyśni koszmar że
              jestem w polsce...
      • Gość: trela Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: *.aster.pl 18.10.05, 16:19
        co do przypinania, mowicie ze przypinacie rowery tak? Moj kolega ma sekator do
        metalu (pewnie by wszedl do plecaka) przecinal nim kiedys prety zbrojeniowe, w
        kazdym razie takia zapinka, to jakaby nie byla to gucio da :/ (w polsce oczywiscie)

        nie mam drugiego roweru, wiec poprostu gdzie sie da wchodze z rowerem, na pizze,
        do sklepu, wszelkich restauracji, mcdonaldow, wszedzie gdzie sie jakies tam
        sprawy zalatwia. Jeszcze nikt mnie nie wyprosil, czasem oczywiscie pytam czy
        mozna wprowadzic, nikt zazwyczaj nic nie ma do tego...

        pozdrawiam
      • Gość: Hanna Mam pytanie.....???? IP: *.ipt.aol.com 18.10.05, 16:46
        O co w tym wszystkim chodzi???
        O to zeby sklonic ludzi do wydawania pieniedzy na "MARKOWE COs???"
        Rower z hipermarketu jest tanszy, czesto lepszy niz Giant produkowany tez w Korei lub Chinach, tak samo jak te w Auchan, czy innych sieciach handlowych w Polsce.
        Zejdzmy na ziemie wreszcie :) MARKOWE ROWERY TO JUZ DAWNO NIE: "MADE IN ITALY" lub "GERMANY", albo "USA" (nawet Murray , czysto amerykansky...he he, robi przekret i produkuje w Thailand),a ogolnie Markownosc to bardzo czesto TANDETA ze Wschodu, gdzie produkuje sie za psie pieniadze... Ot i wszystko, sama mam rower z hipermarketu (K Mart) i jakos mojej szosowce nikt jeszcze nie zarzucil braku klasy:)))))))
        Pozdrawiam
        Hanna
      • Gość: Golem Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: *.ipt.aol.com 26.10.05, 18:12
        Pytanie,co byscie wybrali... moge kupic MTB Fully Hill 500
        albo MTB Fully Hill 700 za te same pieniadze,
        500 ma amorki (widelec rama siedzonko) i hamulce V Przezutke shimano tx 30 21 biegow
        700 ma amorki jak wyzej i hamulce tarczowe Przezutke Shimano tx 50 tez 21 biegow, poza hamulcami nie ma roznicy przynajmniej w wygladzie...
        troche sie zagubilem w tym wszystkim, ale moze ktos moze powiedziec o roznicach miedzy tymi modelami? oba kosztuja 167 Euro , tyle ze 700 sprzedawany bedzie dopiero od 31 pazdziernika. Tarczowy hamulec jest rzeczywiscie lepszy??? od V ?
        pozdrawiam
          • Gość: Golem Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: *.ipt.aol.com 26.10.05, 19:14
            To chyba tylko mechanika, firma, to jedna z najstarszych niemieckich manufaktur rowerowych "Vaterland Werk" uzywa komponentow firm swiatowych (Shimano, Giant SRAM itp) daje Gwarancje na dlugosc zycia (jesli ktos otrzyma spadek, a tam bedzie rower to ma gwarancje na rame i widelec.)
            no ok, ale czy warto wydac 50 euro wiecej na rower, jesli hill 300 moge miec juz za 119 euro , tyle ze bez oswietlenia....
            • Gość: Jacu Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: *.icpnet.pl 26.10.05, 20:43
              Może lepiej bilet na U-bahn... szkoda kasy na te pojazdy.

              Vaterland Werk na swojej www (www.vaterland.de) podaje ceny w DM
              do tego w kosmicznych cenach jak na złom z marketu...

              Jak już chcesz tani rower to poszukaj jakiegos fahrrada na ebay.de

              Skoro stalowa rama w chinach kosztuje kilka euro, waży 3x więcej niż normalna to nie ma się co cieszyć z "gwarancji"...
                • Gość: Jacu Re: Kupujemy rower - informator "Gazety" IP: *.icpnet.pl 27.10.05, 14:51
                  Nie mam nic do Chin, ale chińskie markowe ramy w markowych rowerach nijak mają się do ram noname sprzedawanych na kontenery...

                  Nowego nie, ale kupując rower lekko używany będziesz bardziej zadowolony niż z nowego który będzie się sypał...

                  poszperaj po aukcjach na allegro.pl i niemiaszkowskim ebay.de
                  (zwłaszcza jesli masz adres w dojczlandii) - nowy rower za 800pln to zawsze złom
                      • Gość: Golem Kupilem Hill 700 MTB IP: *.ipt.aol.com 29.10.05, 18:44
                        Wiec jednak kupilem.
                        Stalowa rama (technologia "HI TEN" (Chrom Molibden) tylko o ok 1,3 kg ciezsza od Aluminiowego High Tech,------za Alu trzeba by doplacic ok 60 Euro,
                        Hamulce tarczowe, Przezutka shimano tx 50, amortyzatory : widelec, siedzenie i rama na laczeniu z tylna partia, co znaczy doslownie "FULLY"
                        Wykonanie : SUPER, nie znalzlem zadnego bledu, nawet na lakierze... :)
                        Mankament to rzeczywiscie niewygodne siedzenie...
                        Wymienili mi za darmo na bardziej (wedlug mnie) pasujace...
                        Strona to test (niestety tylko po niemiecku) gdzie mozna zobaczyc zdjecia roweru,
                        W tescie jest co prawda wzmianka o niechlujnym montazu przez servis, ale u mnie sie to nie sprawdzilo. Rower powi8nien byc sprzedawany od 31.10.2005, ale na moje pytanie i wzmianke, ze jestem "gosc z Polakaj" zrobiono wyjatek i doslownie przy mnie wywelwczono karton i zlozono na moich oczach kompletnie tego Hilla 700, poproszono o probna jazde (powiedzieli, za godzine moge wrocic, musialem tylko zostawic Paszport w INFO REAL, a dopiero potem zaplacilem, rowne 169 Euro.
                        Dostalem gwarancje niegraniczona na rame i widelec (pod warunkiem przegladow rocznych lakieru w autoryzowanym punkcie, (5 Euro) gwarancje zwykla na 2 lata
                        i rekojmie na 10 lat (na wypadek gdyby doszlo do zniszczenia podzespolu, ktory n ie podlegalby normalnemu zuzyciu (np kierownica i zespol dzwigni hamulcow , oswietlenia (poza zarowkami) itp... Jednym slowem: NIC WIECEJ DODAWAC NIE TRZEBA.
                        Komfort Jazdy? po tylko 10 kilometrach moge stwierdzic, ze dobrze wydalem moje pieniazki:)))
                        www.ciao.de/MC_KENZIE_Hill_700__Test_2945430
                        • Gość: Jacu Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 19:58
                          1) HI TEN to najzwyklejsza rama ze stali węglowej - nie ma nic wspólnego ze znacznie droższymi ramami CroMo które doskonale tłumią drobne drgania.

                          2) 1,3kg to bardzo dużo. Współczesny rower MTB (XC,ATB) nie powinien ważyć więcej niż 13-14kg (najdroższe sportowe połowę mniej)

                          3) Hamulce tarczowe mechaniczne (nie mylić z radykalnie lepszymi hydraulicznymi)

                          4) Amortyzator to urządzenie tłumiące a nie sprężyna bez żadnego tłumienia powrotu. Rower Full wyposażony w 2 amortyzatory kosztuje 10x więcej.

                          5) Marketing i dobra obsługa klienta czyni cuda, o czym wielu rodaków zapomina...

                          Dobry spec potrafi przekonać klienta, że Fiat 125p jest świetnym pojazdem terenowym gdyż zupełnie jak wojskowy Hummer ma surowe wyposażenie wnętrza i amortyzowane wszystkie koła...
                          Skoro więc wszystkie rowery MTB mają dwa koła to po co przepłacać...

                          Zapraszam na terenową górską wycieczkę lub wypad na poligon - warto wcześniej wykupić dobre ubezpieczenie NW, bo gwarancja utraty zdrowia nie obejmuje...
                          • Gość: Golem Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.ipt.aol.com 30.10.05, 10:21
                            Rama jest jednak wykonana ze stali chromowo molibdenowej, jest to wyraznie wymienione w papierach roweru. Amortyzatory sa porzadne , to nie sama sprezyna,a solidne amortyzatory kompresyjne. (2 na widelcu, jeden pod siedzeniem i jeden na dole ramy) Normalna cena Hilla 700 to 279 Euro, czyli ok
                            1120 zl. Ze wzgledu na 40 jubleusz firmy Real sprzedawany rower jest o 110 euro tanszy. Tyle, ze chyba zle mnie zrozumiales, nie chodzi o to, ze kupilem jakies cudo techniki, bo gdybym mial kase to napewno wybralbym cos lepszego, ale za te pieniadze nowego i porownywalnego rowerka bym nie dostal.
                            • Gość: Jacu Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 15:10
                              Wg stron internetowych jest to zwykła stal HiTen
                              - takich wielkopowierzchniowych spawów i dospawanych elementów przy sprężystych rurach CroMo się nie stosuje - gwarancja szybkich pęknięć (może 1 symboliczna rurka CroMo gdzies jest)

                              "Amortyzator" to zwykła sprężyna, do czego otwarcie przyznaje się jego producent
                              www.rst.com.tw/product/pd2005/181.htm (nie ma nawet słowa dumping...)
                              Do tego to całkowicie stalowe kowadło ważące ponad 2,5kg z dodatkową funkcją wystrzeliwania sprężyn przez korek u góry (kilka osób już trafiło) i pękającą przy spawie podkową (kosztuje 50pln czyli mniej niż sztywny widelec CroMo).

                              Nie ma czegoś takiego jak amortyzator kompresyjny - to zwykły teleskop
                              z "tłumieniem ciernym" czyli bez tłumienia ;)

                              Co do okazyjnej ceny to czysty marketowy marketing, ja bym ci go przecenił nawet z 400E jeśli miałoby Cię to przekonać do zakupu... pewnie jeszcze jakiś bajer o limitowanej serii czy dodatkowym wyposażeniu gratis ci w zestawie dorzucili.

                              W żadnym europejskim kraju nie wolno sprzedawać towaru poniżej ceny zakupu,
                              przepisy antydumpingowe występują w cywilizowanych krajach powszechnie...

                              Skoro już dokonałeś tak udanego zakupu to możesz się nim cieszyć, po prostu nie chcę aby inni poszli twoim śladem...
                              • Gość: golem Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.ipt.aol.com 30.10.05, 15:40
                                nie i jeszcze raz nie :) 100 % Cr + mo Hi Ten to jednak nie jedna rurka.
                                Rower wazy 15,2 kg na teleskopach i na amortyzatorze pod siedzeniem stoi : "Air Compr" calosc okreslona jest jako "Full suspension"
                                Zreszta nie o to chodzi, czy rzeczywiscie jest to Super zakup, podaj przyklad , gdzie mozna by kupic rower o podobnych parametrach i w tej samej cenie, nowy naturalnie...
                                • Gość: Jacu Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 16:55
                                  Jak o mnie chodzi to ta rama może być tytanowa, cały rower ważyć 9kg
                                  i w promocji ery kosztować 500pln...


                                  Tylny dumper powietrzny wygląda tak
                                  cyklotur.pl/go/_info/?id=60
                                  (zwróć uwagę na brak stalowej sprężyny - tu zastąpiono ją dwoma komorami powietrznymi, oraz cenę dumperów powietrznych).

                                  Skoro można Leppera nazwać doktorem to można też nazwać sprężynę amortyzatorem powietrznym www.lepper.com.pl/pages/01.Aktualnosci/index.php?document=719.html
                                  - czy od zmiany nazwy zmieni się jakość...


                                  Nie można kupić roweru Full za 600pln skoro tyle kosztuje średniej klasy dumper
                                  lub tani widelec amortyzowany z tłumieniem olejowym...


                                  Nie robi się Fulli na rurkach CroMo z uwagi na debilność tego rozwiązania
                                  - po co stosować miękką pochłaniającą drgania ramę jeśli stosuje się systemy amortyzacji...
                                  • Gość: Golem Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.ipt.aol.com 30.10.05, 20:20
                                    Podaj przyklad , gdzie za moje pieniadze dostane porownywalny rower, tak brzmialo pytanie, nie chodzilo o "upierdliwosc" w osobnych kwestiach...
                                    wycofales sie z twierdzenia o ramie, ok...o amortyzatorach piszesz bardzo madre rzeczy, pomimo, ze napisalem tylko to co napisane na nich, oznacza ten napis (air compr)jednak wiecej jak tylko sprezyna... czyz nie????
                                    Na to jest tez gwarancja : conajmniej 10 lat.
                                    Inna rzecz , ktora poruszasz: "Nie można kupić roweru Full za 600pln"--------mozna kolego... trzeba tylko szukac... do skutku:)))
                                    Pozdrawiam
                                    L.
                                    Ps
                                    CR + MO = CroMo chyba...a znaczy stal chromowo molibdenowa jesli sie nie myle...
                                    Jesli chodzi o wage roweru to zwazywszy na to, ze to nie rower wyczynowy, to jego waga jest zupelnie przyzwoita...
                                    Nie mam mozliwosci zakupu innego roweru, chociaz ten moge w ciagu 30 dni oddac bez podawania przyczyny (ale nie chce, bo mi odpowiada), jestem zadowolony, chyba, ze podasz mi inna mozliwosc dla zakupu "super Roweru za male pieniadze" :)
                                    • Gość: Jacu Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 21:44
                                      CR+MO to nic nie znaczący zestaw literek naśladujący nazwę pewnego stopu stali.
                                      Rurki CroMo stosowane w rowerach są małej średnicy, stosowanie ich w takiej ramie nie miało by najmniejszego sensu.

                                      Podobnie Air Compr udawać ma nazwę stosowanego przez renomowaną firmę Marzocchi systemu Comp Air (to że w tym modelu nie ma żadnej sprężyny powietrznej sugeruje wielka zewnętrzna stalowa sprężyna i brak wentylka).

                                      Nie trzeba wcale szukać... nawet z domu wychodzić...
                                      można kupić dużo taniej niż za 600pln, tylko że fabrycznie nowy złom w kształcie roweru:
                                      allegro.pl/show_item.php?item=68481488
                                      allegro.pl/show_item.php?item=69534358
                                      może więc przepłaciłeś...

                                      Niestety jakość trwałość i bezpieczeństwo roweru w tak niskiej cenie jest zawsze tragiczna... powinno się zabronić spredaży rowerów nie spełniających pewnych norm, żeby ludzie wierzący w mylące napisy na częściach nie robili sobie krzywdy... w końcu tym można poruszać się po drogach publicznych!
                                      • Gość: Golem Re: Kupilem Hill 700 MTB IP: *.ipt.aol.com 02.11.05, 00:35
                                        Fakt, to co widac w Twoich linkach jest raczej nieciekawe, , Hill jest jednak produkowany przez Vaterland Werk, posiadajacy certyfikat jakosci ISO, poza tym
                                        nie bez powodu chwala sie niezawodnoscia i tradycyjna niemiecka jakoscia swoich wyrobow. To co widac na zdjeciach z Allegro z Hillem porownac sie nie da...
                                        To oczywiscie moje zdanie:) Chociaz, gdyby sie okazalo, ze Twoje argumenty sa nieco bardziej trafne, to moglbym zawsze ten rower zwrocic (bez podawania przyczyny w ciagu 30 dni)chyba jednak zostane przy swoim zakupie...
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka