reggie
13.12.02, 15:55
Swego rodzaju sensacja, która od dłuższego czasu wisiała w powietrzu stała
się faktem.
Jacek Krzyżaniak, 34 letni wychowanek i wieloletni lider Apatora zasila na co
najmniej rok bydgoską Polonię.
Przynajmniej w teorii ma postarać się zastąpić odchodzacego z klubu Piotra
Protasiewicza.
Nie wiem co teraz napisać - z jednej strony to gość, który wszędzie i zawsze
kojarzony był z Toruniem, a wiadomo, jak to bywa w relacjach Bszcz-Toruń.
Z drugiej, to własnie Jacek Krzyżaniak bardzo przyczynił się do poprawy
atmosfery między zwaśnionymi klubami, zawsze sympatycznie zachowywał się w
stosunku do nas, Bydgoszczan, użyczał sprzetu, gdy nasi zawodnicy byli w
potrzebie, nigdy nie wdawał się w jakieś bezsensowne utarczki z kibicami z
Bydgoszczy.
Trudno będzie Jackowi zastąpić Piotra, który miał w Bydgoszczy wielu wiernych
fanow, ale jeśli sezon 2003 potraktuje tak, jak 2002, na pewno co niektórzy
szybciej otrą łzy po stracie PP.
Tego Jackowi Krzyżaniakowi życzę, pomimo tego, iż patrząc na niego widzę
stadion Apatora, ul.Szeroką i UMK, to jednak serdecznie witam go w
Bydgoszczy, mam nadzieję, że zaliczy u nas dobry sezon, a może sezony?
Jedziemy od tej chwili na jednym, zużlowym wózku, wielki szacunek dla Jacka,
że zasilił klub pomimo niesprzyjającej temu "finansowo-personalnej" atmosfery!