Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    MVP Sezonu

    02.02.03, 18:12
    Mamy już połówkę sesozu zasadniczego za sobą. Kto wedle was zostanie MVP?
    Wydaje się mnie, że najpoważniejszymi kandydatami będą w tym roku:
    D.Nowitzki, T.McGrady i K.Bryant. Orlando jest daleko w klasyfikacji wschodu,
    Lakers też nie graja na wystarczajacym poziomie, mimo że ostaniee gry Bryanta
    są fenomenalne.
    Pozdr
    Obserwuj wątek
      • Gość: Wally#10 Re: MVP Sezonu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 18:43


        Może najpierw, kto powinien być. Oczywiście KG - statystyki w tym roku są
        porażające, poprawił zdecydowanie grę w czwartej kwarcie. Poprowadził zespół
        (w pierwszej połowie sezonu nie grało dwóch najlepszych graczy TB i Wally S. i
        przez sporą część Smith) do bilansu powyżej 50%. Dodam, że starterami w tym
        zespole byli Hudson,Gill,Trent - którzy, przy całej moje dla nich symapatii
        mieliby trudności,aby załapać się do pierwszej piątki (a gdzieniegdzie także na
        rezerwę) innych poważnych zespołów. Jeżeli rozumieć MVP jako najbardziej
        wartościowego gracza dla swojego zespołu (a jest interpretacja bardzo popularna
        w Stanach) to KG jest 100% faworytem. Realne szanse będzie mieć jedynie wtedy,
        jeżeli Minnesota, poprawi bilans i wywalczy 4 miejsce na Zachodzie (co jest
        jeszcze możliwe,choć biorąc pod uwagę to, że Strick i Joe znowu nie zagrają
        przez miesiąć, będzie bardzo ciężko).

        Tak jak już napisałem, sporo zależy od tego jak interpretować nagrodę MVP.
        Jeżeli byłby to najlepszy gracz (koniec kropka) to byliby to T-Mac,Kobe,KG.
        Najbardziej wartościowy dla drużyny: Duncan, Kidd, KG. Szanse wszystkich
        maleją, gdy weźmnie się pod uwagę bilans drużyny, wtedy powinni to być, też
        nieźli przecież gracze (choć obydwu nie lubię) Dirk i Webber(ale on jest zbyt
        często konuzjowany).

        Chyba nieco za wcześnie, aby mówić o jakichś pewniakach, bo wiele rozstrzygnie
        się w drugiej połowie sezonu. Wiele wskazuje na to, że Lakersi się niestety
        podniosą i faworytem może być Kobe. Dallas wykazuje ostatnio lekka zadyszkę, a
        to może osłabić szanse Dirka. Więcej będzie można powiedzieć także po Trading
        Deadline, bo wtedy ostatecznie ukształtują się składy zespołów (a sporo mówi
        się o wymianach w Lakers, Spurs i Magic).

        PZDR

        • Gość: calagan Re: MVP Sezonu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.03, 13:20
          Gość portalu: Wally#10 napisał(a):

          >
          >
          > Może najpierw, kto powinien być. Oczywiście KG - statystyki w tym roku są
          > porażające, poprawił zdecydowanie grę w czwartej kwarcie. Poprowadził zespół
          > (w pierwszej połowie sezonu nie grało dwóch najlepszych graczy TB i Wally S.
          i
          > przez sporą część Smith) do bilansu powyżej 50%. Dodam, że starterami w tym
          > zespole byli Hudson,Gill,Trent - którzy, przy całej moje dla nich symapatii
          > mieliby trudności,aby załapać się do pierwszej piątki (a gdzieniegdzie także
          na
          >
          > rezerwę) innych poważnych zespołów. Jeżeli rozumieć MVP jako najbardziej
          > wartościowego gracza dla swojego zespołu (a jest interpretacja bardzo
          popularna
          >
          > w Stanach) to KG jest 100% faworytem. Realne szanse będzie mieć jedynie
          wtedy,
          >
          > jeżeli Minnesota, poprawi bilans i wywalczy 4 miejsce na Zachodzie (co jest
          > jeszcze możliwe,choć biorąc pod uwagę to, że Strick i Joe znowu nie zagrają
          > przez miesiąć, będzie bardzo ciężko).

          Napisze szczerze i bez ogrodek - moim zdaniem nie ma szans na MVP tak dlugo,
          jak dlugo Minnesota nie druzyna, ktora ma walczyc o mistrzostwo. KG to nie
          Jordan, czy Malone, wiec za zaslugi nie dostanie, a fakt, ze zdobywa mnostwo
          punktow, zbiorek i asyst ma tak naprawde drugorzedne znaczenie. To, ze nie
          gralo wielu graczy z zespolu dziala na jego korzysc jak i niekorzysc. Zalezy od
          interpetacji. LB w kolejnym poscie przedtswil swoja interpetacje, a ty w
          odpowiedzi swoja. I obaj macie racje. Osiagnac tak dobre statsy w slabym
          zespole moze byc ciezko i latwiej. Latwiej, bo slai partnerzy, a Garnett jest
          super i na nim opiera sie gra. Trudniej, bo trudniej sie gra samemu, gdy rywale
          poluja tylko na ciebie. Mala uwaga: przyklad Kobe`go w tym wypadku jest o tyle
          chybiony, ze Garnettowi jako PF jest latwiej grac samemu niz Kobe`mu jako SG.
          Po drugie zespol LAL byl budowany pod Shaqa, a Minnesota pod Kevina, a to ma
          duze znaczenie. Kobe przy braku Shaqa traci ochrone (wysocy nie musza pilnowac
          tak mocno strefy podkoszowej).


          >
          > Tak jak już napisałem, sporo zależy od tego jak interpretować nagrodę MVP.
          > Jeżeli byłby to najlepszy gracz (koniec kropka) to byliby to T-Mac,Kobe,KG.
          > Najbardziej wartościowy dla drużyny: Duncan, Kidd, KG. Szanse wszystkich
          > maleją, gdy weźmnie się pod uwagę bilans drużyny, wtedy powinni to być, też
          > nieźli przecież gracze (choć obydwu nie lubię) Dirk i Webber(ale on jest zbyt
          > często konuzjowany).

          Nie ma jednej i zawsze sprawiedliwej definicji nagrody MVP, bo wszystko zalezy
          od czynnikow towarzyszxacych. T`mac jest boski, ale gra na slabszym wschodzie i
          jest niekwestionowanym liderem druzyny. Kobe gra na mocniejszym zachodzie i
          jego wklad w sukcesy Lakers sa notorycznie podwarzane przypominaniem o
          obecnosci Shaqa. KG jest swietny, ale tylko do pierwszej rundy p-o. Nigdy jej
          nie przeszedl, a dopkonania tego typu tez maja wplywa na decyzje. Poza tym
          podobnie jak T`Mac jest liderem ekipy i ma slabszych partnerow nie
          przeszkadzajacych specjalnie w osiaganiu dobrych statystyk (ale tez i nie
          pomagajacych specjalnie).


          >
          > Chyba nieco za wcześnie, aby mówić o jakichś pewniakach, bo wiele
          rozstrzygnie
          > się w drugiej połowie sezonu. Wiele wskazuje na to, że Lakersi się niestety
          > podniosą i faworytem może być Kobe. Dallas wykazuje ostatnio lekka zadyszkę,
          a
          > to może osłabić szanse Dirka.

          Tak naprawde o kandydatach na MVP mozna zaczac mowic na poczatku marca. Wtedy
          bedzie juz wiadmo w jakim kierunku zmierzaja poszczegolne zespoly. Liderzy na
          zachodzie lapia wyraznie kryzys. Ci z dolu ida w gore (zaly pacific ma po 40%
          zwyciestw). Ci z Midwest zaciekle bronia swoich pozycji. Trzeba poczekac.
      • Gość: LB Re: MVP Sezonu IP: 217.11.142.* 03.02.03, 10:13
        Dla mnie oczywiście Chris Webber. Lider jednej z najlepszych drużyn w NBA.
        Bardzo dobre statystyki (porównywalne ze statystykami KG, które Wally#10
        określa jako "porażające"). W dodatku uzyskane w otoczeniu znakomitych graczy,
        a nie "badziewiarzy", którzy nic nie umieją.
        A do tego bardzo dobry bilans drużyny, która w dodatku pod jego nieobecność gra
        gorzej i przegrywa mecze. Co może stanowić o jego wartości dla drużyny.
        Zarzut o częstych kontuzjach Webbera jest przesadzony. W tym sezonie dotychczas
        rozegrał 41 meczów, przy 47 Garnetta. No ale oczywiście kontuzje się zdarzają -
        tak jak teraz. Jeśli po powrocie Webber będzie grał na obecnym poziomie, a
        drużyna będzie miała dobry bilans, to wybór kogokolwiek innego będzie po prostu
        niesprawiedliwy.
        Kevin Garnett jest dobry, ale co z tego. Słyszę o jego potencjale od kilku
        ładnych lat, i wszystko się kończy na pierwszej rundzie play-offs. Przyznam
        się, że przy całej sympatii dla KG, to ów brak wyników jest dla mnie irytujący,
        a dla fanów pewnie mocno frustrujący.
        Jedyne co można zarzucić Webberowi, to fatalnie wykonywane w tym sezonie
        osobiste. Reszta na poziomie MVP.

        Pzdr,
        LB
        • Gość: Wally#10 Re: MVP Sezonu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 10:34
          Hm, czy ja jestem sfrustrowanym fanem? Umiarkowanie, biorąc pod uwagę to, iż
          wedle niemal wszystkich expertów Minnesota miała nie zagrać w play-off (kto wie
          może to prognozy jeszcze się sprawdzą, ale śmiem wątpić). Myślę, że stopień
          mojej frustracji jest podobny do tego, który był udziałem przeciętnego fana
          Kings po zeszłorocznych play-off. Nie spróbowałeś zdefiniować tego co rozumiesz
          pod pojęciem MVP, więc cieżko mi podjąć jakąkolwiek dyskusję,ale kilka słów w
          kwestii KG vs Webber pozwolę sobie napisać. Co do tego kto jest lepszy to do
          porozumienia nie dojdziemy, więc niech rozstrzygnie głos innych uczestników
          forum. To, że KG gra z zawodnikami gorszymi niż Webber i ma podobne (choć
          jednak nieco lepsze) statystyki świadczy, w przekonaniu na jego korzyść. Z
          Bibby'm, Peja, Christie, Divacem gra się chyba jednak łatwiej niż z
          Hudsonem,Smithem,Wally'm i Rasho. Zarzuty co do składu Minney można kierować do
          McFlipa, a nie do KG. Jak trudno jest prowadzić drużynę w sumie przeciętnych
          graczy do sukcesów, przekonał się Kobe w pierwszych miesiącach tego sezonu. Z
          wynikami także bym nie przesadzał, ponieważ zarówno Webb jak i KG mają w sumie
          razem 0 pierścieni (zresztą życzę Sacramento wszystkiego najlepszego, a na
          pewno wolę ich od Dallas lub LA).

          Na popularnych stronach amerykańskich - oczywiście są to ci sami experci,
          którzy mówili, że Yao będzie beznadziejny albo Minney nie będzie w play-off :)
          - KG pojawia się chyba jednak częściej jako kandydat do tytułu (przy czym
          zastrzeżeni jest takie samo jakie ja uczyniłem wcześnie, czyli aby było to
          realne musi być co najmniej 4 miejsce na Zachodzie), więc nie jestem aż tak
          bardzo w swoich poglądach odosobniony.

          PZDR
          • Gość: Wilt Re: MVP Sezonu IP: *.gov.pl 03.02.03, 15:30
            MVP, MVP… Obiektywna odpowiedź na to pytanie jest jeszcze trudniejsza niż np.
            na pytanie, kto wygra mistrzostwo. Wiadomo, Wally będzie sądził, że MVP
            POWINIEN dostać Garnett: ja używając podobnych argumentów mógłbym oddać swój
            głos na Kobego (postępy w porównaniu do zeszłego roku poczynił co najmniej
            równie porażające; a że i w tym zeszłym roku bywał oceniany na ogół wyżej niż
            KG… ;-)). Niezależnie jednak od indywidualnych osiągnięć obu, które przysporzą
            im sporo głosów, racją jest, że najprawdopodobniej szans na 1 lokatę nie mają,
            jeśli LAL czy Wolves nie skończą w pierwszej 4, co jest mało prawdopodobne. To
            samo indywidualnie pozostający tuż za Bryantem McGrady, na którego niekorzyść
            działa w dodatku to, że nawet pierwsza czwórka na Wschodzie, o której i tak
            Magic mogą pomarzyć, to nie to samo, co pierwsza czwórka na Zachodzie.
            Zaczynając z kolei od odmiennej grupy kryteriów, opartych na pojęciu „najlepszy
            gracz w najlepszym zespole”, dochodzimy do nazwisk Nowitzkiego i C-Webba,
            zawodników również świetnych, ale – umówmy się – jednak z odrobinę niższej
            półki (sorry, LB ;-): Webbera to można równorzędnie porównywać z Nowitzkim, ale
            z KG?). Ponieważ wygląda na to, że Mavs i Kings zakończą sezon w
            dotychczasowym porządku, stawia to na pozycji faworyta Kaisera: analogiczne
            osiągnięcia indywidualne plus lepsze drużynowe – no, chyba że jako minus w tym
            równaniu zadziała fakt, że niektórzy dziennikarze mogą nie chcieć głosować na
            cudzoziemca (Jak to? My w USA nie mamy lepszego?!).

            Przypominam przy okazji, LB, że MVP sezonu, jak sama nazwa wskazuje,
            przyznawane jest za sezon, nie playoffs, których wyników w ogóle nie powinno
            się brać pod uwagę (dlatego wolałbym, żeby głosowanie kończono PRZED
            rozpoczęciem play offs, co jednak przy obecnej metodzie kulminacji – zaczynamy
            od mniej ważnych nagród, kończymy na MVP – jest raczej niemożliwe).

            Ale są i kandydatury pozwalające w większym pogodzić kryterium indywidualne i
            drużynowe; podpowiem, że chodzi o ubiegłorocznych faworytów. Duncan jest tu
            mniej prawdopodobny, bo choć wciąż gra świetnie, to pod względem obu tych
            kryteriów wypada słabiej niż rok temu – niezmiernie trudno jest nawet wciąż
            czołowemu graczowi obronić MVP, jeśli w międzyczasie obniżył loty (patrz choćby
            Shaq’2001). Natomiast bardzo mnie dziwi fakt, że w rozważaniach – w tym
            Waszych – notorycznie pomija się Kidda! Drużynowo Nets, mimo kontuzji, są na
            drodze do uzyskania co najmniej równie dobrego wyniku co rok temu, kiedy
            kontuzje ich omijały. Indywidualnie: jako główny powód ustąpienia przez Kidda
            TD wymieniano fakt, że zdobywał mniej punktów (to powód, dlaczego rozgrywający
            są z reguły w gorszej pozycji pod względem ubiegania się o MVP i inne laury), i
            to ze skutecznością poniżej 40%. W tym roku PPG skoczyły mu z 14,7 na 20,0 a
            JEDNOCZEŚNIE skuteczność z 39,1% na 43,5% - czy istnieje jeszcze jakaś
            przeszkoda, żeby został MVP?

            Bardzo by mnie zresztą nie zmartwił wybór żadnego z omawianych kandydatów, może
            poza Webberem (jeśli on, to czemu nie Nowitzki?) i T-Macem (jeśli on, to czemu
            nie Kobe?). Ale jeśli już nie będzie to Kobe, być może – i odkładam tu na bok
            osobiste emocje, bo wolałbym Dirka – generalnie najlepszą opcją biorąc pod
            uwagę najczęściej stosowane kryteria jest Kidd.

            Pzdr
            • Gość: graypfruit Re: MVP Sezonu IP: *.dhcp.qc.edu 03.02.03, 17:01
              Gość portalu: Wilt napisał(a):

              Ale są i kandydatury pozwalające w większym pogodzić kryterium indywidualne i
              drużynowe; podpowiem, że chodzi o ubiegłorocznych faworytów. Duncan jest tu
              mniej prawdopodobny, bo choć wciąż gra świetnie, to pod względem obu tych
              kryteriów wypada słabiej niż rok temu – niezmiernie trudno jest nawet wciąż
              czołowemu graczowi obronić MVP, jeśli w międzyczasie obniżył loty (patrz choćby
              Shaq’2001). Natomiast bardzo mnie dziwi fakt, że w rozważaniach – w tym
              Waszych – notorycznie pomija się Kidda! Drużynowo Nets, mimo kontuzji, są na
              drodze do uzyskania co najmniej równie dobrego wyniku co rok temu, kiedy
              kontuzje ich omijały. Indywidualnie: jako główny powód ustąpienia przez Kidda
              TD wymieniano fakt, że zdobywał mniej punktów (to powód, dlaczego rozgrywający
              są z reguły w gorszej pozycji pod względem ubiegania się o MVP i inne laury), i
              to ze skutecznością poniżej 40%. W tym roku PPG skoczyły mu z 14,7 na 20,0 a
              JEDNOCZEŚNIE skuteczność z 39,1% na 43,5% - czy istnieje jeszcze jakaś
              przeszkoda, żeby został MVP?

              Bardzo by mnie zresztą nie zmartwił wybór żadnego z omawianych kandydatów, może
              poza Webberem (jeśli on, to czemu nie Nowitzki?) i T-Macem (jeśli on, to czemu
              nie Kobe?). Ale jeśli już nie będzie to Kobe, być może – i odkładam tu na bok
              osobiste emocje, bo wolałbym Dirka – generalnie najlepszą opcją biorąc pod
              uwagę najczęściej stosowane kryteria jest Kidd.


              jestem wdzieczny za zauwazenie kidda. oczywiscie krytycy moga argumentowac ze z
              kidda zrobil sie bardziej shooting guard niz point guard ostatnio, ale czemu
              nie, jesli (jak przedmowca zauwazyl) kidd rzuca z fg% .435? oczywiscie jest
              pewien trade-off, mianowicie mniej asyst, ale coz, cos za cos. rowniez kidd
              odnotowuje mniej zbiorek niz w poprzednim roku (teraz 5.8, sezon temu 7.3) ale
              to przez 'konkurencje' z wlasnej druzyny. tak czy siak, w zeszlym sezonie
              przegral glosowanie na mvp minimalnie z duncanem, mam nadzieje ze teraz nagrode
              zasluzenie dostanie.
      • bzyk7 McGrady albo Webber. 03.02.03, 18:46
        McGrady albo Webber.
        Jeżeli Magic daleko nie zajdą, to nici z MVP dla McGady'go.
        Wtedy zostanie tylko Webber. Akurat dobrze sie złoży. Mistrzostwo dla Kings i
        MVP dla Webbera.

        MVP i najlepszy zawodnik to co innego. Najlepszy teraz jest McGrady( Iverson
        jest słabszy)
        A dla uzyskania tytułu MVP trzeba wpłynąc na sukcesy zespołu.
        Stąd MVP będzie chyba Webber.
        • Gość: Wally#10 Kilka losowych uwag IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 22:55

          1. Przykład z Kobe'm jest bardzo trafiony. Argumentacji o rzekomej trudności
          grania na SG nie przyjmuję (T-Mac nie ma problemów z utrzymywaniem podobnie
          słabej drużyny w okolicach .500). KG prowadzi przeciętną drużynę do 50 lub
          ponad 50 zwycięstw w sezonie. Czy to o wiele mniej niż miało Sacramento w
          kolejnych sezonach? Na play-off to nie wystarczy - 100% racji, ale ile można?
          Może zresztą nie potrwa to już długo, bo KG zasugerował dziś, że jeżeli sprawy
          będą wyglądały podobnie to nie przedłuży kontraktu z Wolves.

          2. Ile spotkań powyżej pierwszej rundy play-off rozegrał T-Mac? T-Mac zresztą
          gra w słabszej konferencji przeciwko słabszym graczom. Ja nie twierdzę, że KG
          jest bezwarunkowym MVP, ale zastanawia mnie dlaczego odmawiacie mu prawo do
          bycia głównym kandydatem, skoro tak chętnie przyznajecie je McGrady'emu? Tak
          czy inaczej, nie jest istotne co się dzieje w play-off. Rację ma Wilt,
          rozmawiamy o tym kto jest MVP sezonu zasadniczego.

          3.Ja również nie będę robił tragedii, jeżeli KG nie zostanie MVP. Czułem
          jednak, że nie będzie odpowiednio tutaj doceniony (vide: typy All-Star) i
          chciałem zwrócić waszą uwagę na kilka faktów. Cieszę się, że moje przekonanie o
          tym, że KG jest jednak graczem z innej półki niż Webber nie jest odosobnione.

          4.KG (mogę na ten temat długo i namiętnie) występował w tym roku w obronie
          przeciwko AI (wczoraj przez kilkanaście minut z bardzo dobrym skutkiem), T-Mac
          (McGrady raczył wtedy powiedzieć, że nikt go jeszcze nigdy w życiu tak nie
          pokrył), TD (kilkanaście dni temu, po prostu go zdominiował w obronie), Yao
          (także kilkanaście minut). AI,Mac,TD,Yao!!! Spróbujcie to przetrawić. Wiem, że
          macie już dosyć tej propagandy, więc kończę :)))

          5.Nie lubię Dirka - ale MVP by mu się należało (pozostali kandydaci, co do,
          których nie miałbym prawa mieć obiekcji to Kobe - szczególnie jeżeli nadal
          będzie rzucał ponad 40 punktów - ,T-Mac i KG).

          PZDR i łączę wyrazy szacunku, dla wszystkich, którzy zabierają głos, mająć
          jednocześnie nadzieję, że moje peany ku czci KG aż tak bardzo was nie
          zbulwersują


          • alex.4 Re: Kilka losowych uwag 04.02.03, 18:08
            Moje typy:
            1 K.Bryant - gra doskoanle, choć druzyna zawodzi na całej linii i jej występ w
            PO nie jest pewny. Ma dobre statystyki, gra efektownie.
            2 D.Nowitzki - bardzo dobry sezon, najlepszy w historii. Dallas miażdzy w
            sezonie zasadniczym rywali (wydaje się że zadyszkę mają już za sobą). Dobre
            statystyki, ale gra w bardzo wyrównanym zespole, choć jest jego bezapelacyjnym
            liderem
            3 T.McGrady - podobnie jak Bryant, tylko zespół ciagnie sam, a gra w słąbszej
            konferencji
            4 J.Kidd - nie tak widoczny jak w zeszłym sezonie, ale NJ jest w tym sezonie
            słąbsze niz w zeszłym (Mutombo gra niewiele)
            5 K.Garnett - jeden z bardziej niedocenianych graczy, gra w drużynie gdzie
            oprócz Szczerbiaka nie dostaje pomocy od kolegów (a Szczerbiak był sporo
            kontuzjowany).
            Webber gra w najrówniejszej druzynie, najtrudniej więc oceniać jego grę
            indywidualnie. Jest to jeden z najlepszych graczy, ale do MVP mu trochę brakuje.
            Ja osobiście na razie głosowałbym na NOwitzkiego
            Pozdr
            • Gość: Wilt I jeszcze o MVP IP: *.gov.pl 07.02.03, 15:04
              Po przenalizowaniu głosów dyskutantów (oczywiście tylko poważnych ;-) – Alex,
              Wally, calagan, LB, graypfruit) widać, że, jak i przy wyborze All-Stars,
              stanowiska są wyważone i egzotyczne kandydatury nie padają. Osobiście
              powtarzam: wszyscy wymieniani gracze są świetni i wartościowi (a można by dodać
              jeszcze do ich listy choćby Paytona), ale można wymienić paru z nich, których
              wybór byłby najlogiczniejszy w zależności, które kryterium uznałoby się za
              decydujące.

              Osiągnięcia indywidualne: Kobe Bryant, w tej chwili po prostu najlepszy
              zawodnik w lidze i, razem z KG, najbardziej uniwersalny; tylko oni potrafią
              jednocześnie równie świetnie, oczywiście z poprawką na specyfikę różnych
              pozycji, rzucać, podawać, zbierać i bronić. Bryant natomiast jest lepszy w
              kategoriach „go – to – guy”, clutch player – jest po prostu urodzoną pierwszą
              opcją , nie bojącą się przejmować inicjatywy w kluczowych momentach, i to z
              sukcesami; choć zgadzam się, że tu Garnett poczynił postępy, ale wciąż jest za
              Kobem.

              Osiągnięcia drużynowe: Dirk Nowitzki, czołowa siła Mavs - nr 1 w tabeli, i w
              dodatku „go-to-guy” zespołu, w przeciwieństwie np. do C-Webba w Kings, gdzie tę
              rolę musi najczęściej spełniać Bibby.

              Kryterium mieszane: Jason Kidd. Już się o nim wypowiedziałem, więc dodam
              jeszcze tylko a propos asyst, że generalnie ich wskaźniki spadły w tym sezonie;
              więc, choć Kidd ma mniej asyst niż rok temu, znów jest drugi pod tym względem w
              lidze – nic się tak naprawdę nie zmieniło.

              Oczywiście nie będę tu zgrywał bezstronnego ;-) i nie ukrywam, że mimo zasług
              Kidda czy Dirka, bez wahania oddałbym swój głos na KB. Na szczęście jego szanse
              zwiększa przebudzenie Lakers i wiodąca w nim rola Bryanta, dokumentowane
              ostatnimi wyróżnieniami Player of the Week i Player of the Month :-). Może więc
              jest jeszcze nadzieja?

              Pzdr
      • alex.4 Re: MVP Sezonu 15.02.03, 17:12
        K.Bryant ma za sobą doskonały kolejny mecz. Jest 4 graczem w historii, który w
        4 kolejnych meczach rzucił ponad 40 punktów (za Chamberlainem, Baylorem,
        Jordanem). Na dziś to najpoważniejszy kandydat do nagrody MVP
        Pozdr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka