Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego Wdowczyk podpadł Walterowi.

    17.09.06, 13:36
    Wdowczyka Walter ściągnął z musu, bo po negocjacjach z tymże trenerem, gdy był
    jeszcze coachem Korony Kielce, stracił do niego zaufanie. Jednak przygoda z
    Kubickim była pomyłką, więc Dariusza zatrudniono. Zdobył mistrza nawet z
    niezbyt mocnym skladem...Gdzie teraz leży przyczyna wyrzucenia Wdowczyka? Czy
    trener nakupował za dużo piłkarzy,nad którymi stracił kontrolę? Skąd tak zła
    atmosfera na ławce? Czy Walter znów stracił zaufanie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Porter I po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 14:06
        I po co piszesz na tematy, o których nie masz pojęcia? To ma mniejsza wartość
        niż dociekania prasowe, bo tam przynajmniej wiedzą, jak wyglądały fakty. Kto
        był poprzednikiem Wdowczyka, na ten przykład.
        • szestow1 Re: I po co? 17.09.06, 16:46
          O Jezu. Pomyłka Kubicki z Zielińskim to zważywszy na ich talenty trenerskie
          niewielka. Liczy się problem, więc nie wysyłaj mnie do kąta sam pisząc
          pseudotematy o Matusiaku i Sznaucnerze...więcej pokory gwiazdo forum.
          • Gość: Porter Re: I po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 21:35
            Ale ja nie wypisuje bzdur na temat Matusiaka i Sznaucnera. A ty bredzisz, że
            Wdowczy stracił zaufanie Waltera po tym, jak Walter publicznie oświadczył, że
            najwyżej powywala piłkarzy, a na pewno nie trenera. Do tego stwierdziłeś, że to
            Kubicki był poprzednikiem Wdowczyka. Tyle bzdur w takiej krótkiej wypowiedzi?
        • Gość: AP Re: I po co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:05
          Zieliński i reszta , to była tymczasowość , która jak to zwykle bywa długo się
          trzymała. Podobnie w Wiśle. Po Kasperczaku długa przerwa , a epizody a la Engel
          czy Liczka niczego nie zmieniały, tak,że po Kasperczaku dopiero Petrescu.Ale
          można teraz przewrotnie , albo i nie, powiedzieć, że Wdowczyk wcale sukcesów
          nie ma , bo MP z Polonią osiągnął korzystając z pracy Engela, a z L z
          Zielińskiego lub miał fart w postaci słabej gry Wisły. Trzecio i drugoligowe
          sukcesy Korony z takim zapleczem finansowym , to bardziej zasługa Klickiego
          itd.Bo w takim Widzewie już nie było fajnie.A fakty są takie, że L nie idzie,
          tak samo jak Wiśle. Zobaczymy co dziś pokażą. Niezależnie od tego po czyjej
          stronie leży wina, fakty są takie że maszynki sie zacięły i trzeba je naprawić.
          Pytanie tylko jak? Czy wywalając trenerów, czy biorąc za twarz grajków? Coś
          zrobić trzeba , bo zamiast postępów jest równia pochyła. Moim skromnym zdaniem
          obaj trenerzy nie są najlepsi, bo nie potrafią wpoić druzynom , aby
          np.strzelały z dystansu. W naszej OE z reguły kazda drużyna zamurowuje się, a W
          i L muszą grać atak pozycyjny. I obie z maniackim uporem próbuja wjechac do
          bramki przeciwnika.Do tego obaj mają arcyciekawe nowinki taktyczne jak np.
          Penksa - playmaker, albo gra z Szachtarem bez srodka pola za to z trzema
          napastnikami. Niech sie tylko nikt nie łudzi,że przyjdzie nowa miotła i fik mik
          będzie cud. To jest praca na lata.
          • Gość: Porter Re: I po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 21:36
            Zieliński miał rok na pokazanie się. To nie miesiąc, czy dwa.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka