Gość: litar
IP: 62.233.186.*
20.03.03, 20:22
No i rozpętała się kolejna burza, niektórzy dowiedza się o niej z jutrzejszej
Gazety Wyborczej. Może to i dobrze, bo będzie można przynajmniej wszystko raz
na zawsze wyjasnić. Darka znam od lat 6 czy 7. Napiszę, więc na czym polegała
i polega jego rola w klubie i ruchu kibicowskim na Lechu. Pamiętam jak przed
sezonem 98/9 ( może pomyliłem sezon, bo mam problemy z umiejscowianiem
zdarzeń w czasie) z inicjatywy Darka odbyło się kilka spotkań panów Dolaty i
Budki z kilkoma kibicami, w tym ze mną. Na tych spotkaniach zaoferowano pomoc
klubowi w utrzymaniu porządku na stadionie, poprawie wizerunku klubu,
poprawie atmosfery na stadionie oraz rozpoczecie pierwszych akcji
marketingowych. Te spotkania należy uznać za początek zmian na Lechu, którym
zawdzięczamy obecną sytuację i powinni to sobie wszyscy w tym momencie
uswiadomić! Na początku działania Darka skierowane były na eliminację zadym
stadionowych oraz zdobycie pieniędzy na oprawę meczów. Stadion miał się stać
bezpieczny, kolorowy i przede wszystkim pełny. Również jego zasługą są
pierwsze, małe akcje marketingowe. Pamiętacie ulotki zachęcajace do przyjścia
na stadion.? Nastapiły zmiany w zarządzie. Odeszli starzy, pojawiła się nowa
ekipa, lecz Darek nie mógł pełnić w klubie oficjalnej funkcji własnie ze
względu na wyrok. Działał społecznie i jakby w cieniu, dlatego mnóstwo jego
pomyslów czy dzialań było przypisywanych prezesowi Majchrzakowi czy tez
Lipczyńskiemu. W tym czasie przestał ograniczac się do wyżej wymienionych
działań i zaczął pomagać w lobbowaniu na rzecz klubu. Inicjował lub tez bral
udział w spotkaniach z politykami, dziennikarzami i biznesmenami. Był i jest
do dyspozycji klubu prawie cała dobę, bo kocha ten klub tak jak wielu z nas.
Każdy kto pojawia się w klubie wie jaka jest jego rola i zasługi. Niby
wszyscy to wiedza, ale oficjalnie się tego nie mówiło. Teraz można, a nawet
trzeba to powiedzieć. To co mamy teraz, czyli pełny, bezpieczny stadion,
który lada dzień będzie modenizowany, zwiekszające się grono sponsorów, dobre
kontakty z mediami, politykami i biznemenami i perspektywy dobrej gry druzyny
to w sporej częsci jego zasługa i należy mu się za to podziekowanie i
szacunek.
Uważam, że należy oddzielić błedy jego zycia prywatnego od działalnosci w
klubie i powinniśmy oceniać go jedynie przez pryzmat klubu i tego co dla
niego zrobił.
Jest na tym forum kilka osób, np. Misza czy też EMIL, które mają szczerą
antypatię do jego osoby i takie ich prawo. Można nie lubić jego sposobu bycia
i zachowania, ale każdy kto orientuje się co się dzieje w klubie nie może,
będąc obiektywnym, nie docenić jego osiągniec. Nie mam racji? EMIL, misza?
Ciekawi mnie w tej sprawie postawa GW. Gazeta ta posiada najlepszy dodatek o
Lechu, redaktorzy Nawrot i Henschel pisza o Lechu najciekawiej i
najobiektywniej, a jednak to ta gazeta co jakis czas atakuje Lecha. Na
świecie przy klubach działa mnóstwo ludzi, którzy w swoim zyciu popełnili
błedy, pisze się o tym, ale jednocześnie docenia to co zrobili dla swoich
klubów, vide Jesus Gil. Lech jest obecnie w sytuacji, która może nie jest
dobra, ale rokuje spore nadzieje, jedyną rysą na wizerunku Lecha jest Darek i
jego własnie czepia się GW. Tylko po co? Rozumiem rolę gazety, musi
informować bo po to jest, ale dlaczego w poszukiwaniu sensacji łączy się ze
soba na siłe rózne wątki?
Mam nadzieję, że kibice Lecha będą umieli zachowac trzeżwośc osądu i docenią
Darka.
Pozwólmy mu działać w klubie, takjak działał do tej pory i nie mieszajmy się
w jego sprawy prywatne?