Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumachera

    IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.10.06, 20:56
    Nie zgadzam sie by to bylos mutne pozegnanie Schumiego. Jak cos to pechowe bo w wyscigu jechal bardzo dobrze, jeden z najlepszych kierowcow w czasie wyscigu. Gdyby nie ta felerna opona to walczylby o zwyciestwo
    Obserwuj wątek
      • mgryze Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumachera 22.10.06, 20:59
        Kubicek musi powalczyć lepszym bolidem, a może wcale nie jets taki
        super ... ;-)
        • Gość: Skoluba Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.10.06, 21:35
          Brawo Kubica!
          Wspanialy start w Fomula 1.
          Nawet Speed Channel, podsumowujac caly sezon, nominowal kubice do swoich dwoch z
          kilku wyroznien:
          1. Rookie of the year.
          2. Most underrated driver of the year.
          Gratulacje Robert Kubica
          • plaszcz Kubica będzie mistrzem świata w 2007,pod warunkiem 23.10.06, 21:49
            że dostanie szybszy bolid, który dorówna ferrari i Renault.
            Do roboty BMW !!!!!
        • Gość: schumifan Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.krakow.pl 22.10.06, 22:41
          bmw nie bylo najszybsze dzisiaj, to bylo widac.byli wystarczajaco szybcy zeby
          utrzymac pozycje ale nie na walke na torze.Kubica nie dal dzis szans
          Heidfeldowi, machnal go na starcie a potem tez byl lepszy. co bylo widac przez
          caly weekend
          • Gość: manhu Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:52
            > bmw nie bylo najszybsze dzisiaj
            Masz rację, bo było najwolniejsze. Powolne aż szok, choć postęp Super Aguri to mega-SZOOOOK.
            www.formula1.com/race/result/fastestlaps/769/8.html
      • Gość: USA -boy Nie smutne - wspaniale ! IP: *.ipt.aol.com 22.10.06, 21:05
        mogl sie poddac po "kapciu".
        Wyprzedzil prawie wszystkich.
        Jeszcze za wiele lat mowiac o tym wyscigu, bedzie sie wspominac jazde M.Sch.
        • Gość: schumifan Re: Nie smutne - wspaniale ! IP: *.krakow.pl 22.10.06, 22:43
          pojechal dla zespolu nie dla siebie i prawie sie udalo
        • frant3 Re: Nie smutne - wspaniale ! 23.10.06, 08:59
          Tak odchodzą najwięksi bohaterowie! W glorii i chwale. W szczytowej formie. Schumacher wygrał na odchodne 7 GP i żaden inny kierowca w tym sezonie nie wygrał więcej! A ostatni wyścig Schumachera był jednocześnie jednym z najlepszych wyścigów w jego karierze. Najpierw wyprzedził kilka bolidów, później kilkanaście. Żadnemu kierowcy nie udało się powstrzymać arcymistrza. Poległ nawet Raikkonen. Michael Schumacher jest po prostu najlepszym kierowcą wszechczasów.

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
          • Gość: roud Re: Nie smutne - wspaniale ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 13:42
            jak dla mnie wielu kierowców ustępowało mu drogi, a na pewno zrobił to
            Raikkonen, bo nie wierzę że taki kierowva jak Fin w tak głupi sposób dałby się
            wyprzedzić.
          • Gość: Gosciniak Re:Wspaniale ze odszedl :))))))))))))))))))))))))) IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.06, 17:53
            Najwikszy oszust w formule 1 dobry kierowca ale oszust.
            Dajcie ferari Robertowi a zobaczycie co potrafi.
            Schumacher zawsze schumlowal, narazal zycie innych kierowcow aby tylko wygrac a
            do tego mial duze szczescie jezdzic w dobrym zespole czyli dobrym Autem.
            A wiecie ze jak zarabiel ok. 70 milionow na rok zlozyl wniosek o zapomoge
            rodzinna. W tamtym czasie bylo to ok. 250 DM na miesiac.
            Nie zaluje tego faceta.
          • Gość: zuzia Re: Nie smutne - wspaniale ! IP: *.bulldogdsl.com 23.10.06, 20:08
            hear hear!
            • Gość: zuzia Re: Nie smutne - wspaniale ! IP: *.bulldogdsl.com 23.10.06, 20:08
              To byla oczywiscie odpowiedz na franta. :)
              • frant3 Re: Nie smutne - wspaniale ! 24.10.06, 08:45
                Thanks a bunch!

                --
                Frant
      • Gość: srakulec Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumachera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 21:07
        kibicowałem Małyszowi, ale ten ciołek był zaledwie mistrzem świata, a KUBICA NR
        9(!!!!
        A poważnie, w doopie to mam, tę waszą f1, sraczka!
      • Gość: sraka Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumachera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 21:09
        ależ kubicomania zapanowała!!!
        wyścig się skończył ledwo godzinę temu, a tu aż 3 komentarze!!!!!!
        To tyle ile na forum o golfie i piłce wodnej!!!!
        Polska oszalała na punkcie F1!!!!!!
      • tygrysio_misio pozegnanie mistrza 22.10.06, 21:09
        ktory wyprzedza wszystkich jak dzieci...pokazal klase nie pierwszy raz zreszta
        • Gość: f1_fan Re: pozegnanie mistrza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 02:41
          Na pewno jest w tym coś z klasy, ale przyznać trzeba, że jego Ferrari w tym
          wyścigu było zdecydowanie najmocniejsze. Gdyby przeanalizować dokładnie w jaki
          sposób wyprzedzał to widać, że nie było to po błędach przeciwników (z wyjątkiem
          Fisi, który za późno przyhamował i za późno wszedł w zakręt, przez co go lekko
          wyniosło). Dodatkowo nowy silnik Schumachera (w Japonii mu poprzedni nawalił)
          był ustawiony na maksymalne osiągi, tak jak do kwalifikacji, a to bardzo
          ryzykowne. Zresztą już w kwalifikacjach miał z nim trochę problemów, przez co
          startował dopiero z 10 miejsca. Mimo zapowiedzi że walkę o mistrzostwo już
          przegrał, postawił wszystko na jedną kartę. Wystarczy porównać maksymalne
          prędkości na poszczególnych punktach pomiarowych. Czyli coś, co stosunkowo
          niewiele zależy od kierowcy, bo każdy na prostych daje pełen gaz, a bardzo mocno
          zależy od samochodu. I tak na każdym punkcie Schumacher miał największą
          prędkość, wygrywając z drugim średnio o 5 km/h. To ogromna przewaga, zważywszy,
          że kolejne miejsca to były różnice 1 km/h lub mniejsze (na marginesie żadne BMW
          nie zmieściło się w pierwszej szóstce na żadnym punkcie). Naprawdę mając
          samochód o tyle mocniejszy od przeciwników trudno ich nie wyprzedzać.
      • Gość: X Co się stało Heidfeldowi? IP: *.chello.pl 22.10.06, 21:12
        Rozwalił brykę na prostej drodze... Chyba jakiś poważny błąd techników, mogło się skończyć nieciekawie :/
        • Gość: schumifan Re: Co się stało Heidfeldowi? IP: *.krakow.pl 22.10.06, 22:45
          podejrzewam ze to przednie hamulce zawiodly, tyl zlapal a przud nie, lub tylne
          sie zapiekly.na pewno hamulce
      • Gość: sraczencja Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 21:16
        Wyścig F1 ogladała w Polsce rekorodawa liczba 30573 widzów przed telewizorami!!!
        Wśród transmisji sportowych jedynie bilard transmitowany przez eurosport
        osiągnał lepszy wynik.
      • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.bulldogdsl.com 22.10.06, 21:26
        MSC jak zwykle pokazal wielka klase. Piekny wyscig i piekne pozegnanie
        Mistrza. Drugiego takiego dlugo nie bedzie mimo, ze i Kimi, i Masa to swietni
        kierowcy i na pewno beda w przyszlym roku walczyc o mistrzostwo. Gratulacje
        dla Alonso drugiego mistrzostwa i dla JB, bo zawsze milo, gdy moze
        zademonstrowac swoj talent i znalezc sie na podium.
        • frant3 Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher 23.10.06, 08:40
          To kiedy pijemy szampana?!

          --
          Frant
          • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.bulldogdsl.com 23.10.06, 20:07
            Ja moge natychmiast, celebrujac pozegnanie z wielkim mistrzem i z nadzieja na
            fascynujacy przyszly sezon w F1. :)
            • frant3 Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher 24.10.06, 08:53
              Jak byś bliżej mieszkała, to zaprosił bym Cię na szampana Mumm.


              --
              Frant - humor, satyra, krytyka

              • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.bulldogdsl.com 25.10.06, 07:39
                Mozemy sie spotkac na GP w Monaco.
                • frant3 Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher 25.10.06, 09:13
                  Kusząca propozycja, jak do GP Monaco wzbogacę się, to kto wie...

                  --
                  Frant - humor, satyra, krytyka
                  • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.wmin.ac.uk 25.10.06, 18:07
                    Mozna to zrobic bardzo tanio. Jak pierwszy raz pojechalam to az sie
                    zdziwilam. Pozdrawiam.
                    • frant3 Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher 26.10.06, 08:41
                      Tanio się zdziwiłaś? ;-)

                      Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!
                      • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.bulldogdsl.com 26.10.06, 23:11
                        Ok. 15 euro za noc ze sniadaniem w schronisku, ok 7 euro za kolacje w tymze
                        schronisku w towarzystwie francuskich marshalli, swoja droga ciekawi ludzie.
                        Bilety na Rocher tez duzo tansze niz na trybunach (nie skorzystalam, wolalam
                        zaplacic duuuze pieniadze i siedziec na przeciwko garazu Ferrari). Tak, ze w
                        sumie zdziwilam sie, bo bylo taniej niz sie spodziewalam. :)
                        • frant3 Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher 27.10.06, 07:51
                          Przepraszam, że Cię zwodzę. Uświadomiłem sobie, że Schumacher na drugi rok nie będzie startował. Nie zobaczę Schumachera w bolidzie w Monaco. A wyścigi bez Schumachera, to już nie to samo...

                          Pozdrawiam Ciebie!

                          --
                          Frant - humor, satyra, krytyka
                          • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.gfknop.co.uk 27.10.06, 15:11
                            Zgadzam sie. Wlasnie dlatego zaczelam jezdzic na wyscigi 2 lata temu. Zdalam
                            sobie sprawe, ze MSc odejdzie w ciagu nastepnych 2 czy 3 lat i stwierdzilam, ze
                            koniecznie chce zobaczyc kilka wyscigow z jego udzialem, szczegolnie takich,
                            ktore wygrywal w wielkim stylu. W Monaco sie to nie udalo, chociaz pieknie
                            jechal w tym roku, ale w Monzie tak! :)

                            Pozdrawiam.
                            • frant3 Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher 28.10.06, 08:42
                              I nikt Ci nie zabierze tego co zobaczyłaś. Mam nadzieję, że przy okazji podzielisz się swoimi wrażeniami (właściwie to już troszkę powiedziałaś ;-)
                              A co do tegorocznych GP to najbardziej podobał się występ Schumachera w Grand Prix Brazylii i GP Węgier.

                              Pozdrawiam,
                              Frant
                              • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.bulldogdsl.com 29.10.06, 21:24
                                Co do Brazylii zgadzam sie absolutnie. Wegry tez swietny wyscig, ale
                                przyznaje, zaszokowaly mnie. Cieszylam sie z wygranej JB, chociaz nadal
                                uwazam, ze Ferrari popelnilo blad taktyczny. Byc moze to byla podobna sytuacja
                                do tej w jakiej w zeszlym roku znalazl sie Kimi, probujac skonczyc wyscig na
                                rozpadajacej sie oponie.
                                Pomimo kontrowersji, tegoroczny wyscig w Monaco tez nalezy do moich
                                ulubionych. Pewnie takze dlatego, ze z miejsca w ktorym siedzialam moglam
                                obserwowac dosc duzo akcji, poza tym co i tak bylo na ekranie i co wszycy
                                widzieli w telewizji. Wygladalo to troche jak mistrzowski pokaz jazdy: MSc
                                doganiacjacy kolejne samochody jadac wzdluz portu w strone La Rascasse, a po
                                kilkunastu sekundach z drugiej strony widzialam jak ustawia sie do wyprzedzania
                                doganiajac je na prostej przed St Devote. A podobno w Monaco nie da sie
                                wyprzedzac... Szkoda, ze zabraklo mu okrazen...
                                No i tegoroczna Monza, ktora dla mnie zastapila Interlagos, kiedy ten wyjazd
                                nie wypalil, i ktora zostala zaaranzowana prawie na ostatnia chwile, po
                                uslyszeniu na ITV czyjegos komentarza, ze skoro MSc ma oznajmic wtedy swoja
                                decyzje, to bedzie to pewnie oznaczalo jego odejscie, gdyz w innym przypadku
                                nie zwlekalby - wpadlam w panike. Dla mnie spelnienie marzenia o byciu
                                swiadkiem wygranej Michaela. Takze podwojna radosc, ze wzgledu na podium
                                Kubicy, ktoremu kibicowali siedzacy obok mnie Niemcy w koszulkach BMW (wlasnie
                                nie Heidfeldowi). Potem, no coz, ogladajac konferencje prasowa na znajdujacym
                                sie naprzeciwko mnie ekranie (dzwieku niestety nie bylo) i dluuuuga wypowiedz
                                Michaela, bez sladu usmiechu na twarzy, zdalam sobie sprawe, ze oznajmia swoje
                                odejscie.
                                No coz, ja na ten temat moge gadac godzinami, ale chyba na razie wystarczy. :)
                                • mair Re: Alonso mistrzem.Smutne pożegnanie Schumacher 30.10.06, 09:22
                                  gratuluje bywania na wyscigach f1 ale chyba nie chcesz nam powiedziec, ze
                                  siedzac gdzies na ktorejs z trybu, wiesz wiecej niz ten co sledzi wyscig w RTL ?
                                  jedyna Twoja przewaga to przezycie ryku bolidow na zywo, tego mozna zazdroscic
                                  albo wspolczuc, zaleznie od punktu widzenia a moze raczej slyszenia
                                  tyle informacji, jakie przekazuje RTL w ciagu dwuch dni, sobota i niedziela nie
                                  wyczytasz w zadnej gazecie
                                  o Kubicy wypowiadano sie cieplo ale powsciagliwie i bez emocji
                                  trzecie miejsce Kubicy jest trzecim miejscem, tego nie da sie zmienic ale
                                  przeanalizuj dokladnie jak do tego doszlo, czy to oby byla jego zasluga czy
                                  zasluga zbiegu okolicznosci
                                  zgadzam sie, to nie jego wina, ze ulozylo sie tak jak sie ulozylo i trzecie
                                  miejsce pozostanie trzecim miejscem bez emocji

      • Gość: edek Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.e-wro.net.pl 22.10.06, 21:47
        Ja uważam, że to w jaki sposób zakończył karierę przejdzie do legendy - jakby
        po prostu wygrał to nikt by tego nie pamiętał. A tak przebił się kilkanaście
        miejsc do przodu walcząc do końca, do ostatnich metrów. Znam wielu sportowców -
        ulubieńców mediów i idolów nastolatków, których nie stać na taką wolę walki po
        zdobyciu wszystkiego co możliwe.
        • Gość: Stanisław Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.pools.arcor-ip.net 22.10.06, 21:50
          Schumi jest wielki.
          • Gość: gobo Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.06, 22:20
            .. był ...
            • jebacsedziego [...] 22.10.06, 23:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: m Alonso mistrzem!!! :-) IP: 62.233.191.* 22.10.06, 22:07
        Brawo Alonso!!!!!!!!!!!!

        A M.Schumacher - cóż bardzo się ciesze, czas najwyższy odejść. Nigdy nie był
        moim ulubieńcem ..... Jego zachowanie na torze i poza nim, wypowiedzi,
        postawa... Szczegolnie zrazil mnie w pierwszych latach "swojego królowania"
        bezpardonowym postepowaniem na torze wobec Damona Hilla.
        Idz Michael na sportowa emeryture.


        • Gość: Do gościa "m" Re: Alonso mistrzem!!! :-) IP: *.chello.pl 23.10.06, 17:31

          Nasuwa się teraz pytanie: Jak ten biedny Schumacher wyżyje na tej
          zasłużonej emeryturze? Ma do dyspozycji tylko parę miliardów euro!
          Będzie cięzko z tym egzystować!
          • Gość: m Re: Alonso mistrzem!!! :-) IP: 62.233.191.* 24.10.06, 20:00
            Oj, na pewno bedzie mu niesamowicie ciezko, dzieci, żona....
            Dlatego właśnie dostał "kawałek grutu" - sztuczną wyspę, dobre na początek
            tej "biednej emeryturki".... Biedaczysko

            I tak się cieszę, że to Alonso jest MISTRZEM!!!

      • Gość: Hetman Danke Schumi fuer alles! Du bist der Beste! IP: *.swietochlowice.org 22.10.06, 22:21
        Oberschlesien gruesst Dich und dankt fuer diese schoene Zeiten mit Dir!!!
      • Gość: schumifan Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.krakow.pl 22.10.06, 22:39
        zgadzam sie schumi byl swietny jechal na 110%, dlatego popelnil kilka drobnych
        bledow, walczyl o punkty do generalki,gdyby nie ta opona to patrzac na czasy
        wygral by ten wyscig
      • adam_l27 Czy BMW obiera dobrą strategię ? 22.10.06, 22:50
        Zastanawiam się czy nie lepsze dla nich byłoby jednak tankowanie mniejszej
        ilości paliwa ? W końcu i tak jadą na 2 pit-stopy. Te początkowe okrążenia w
        Formule zazwyczaj decydują o ostatecznym układzie i pozwalają zbudować przewagę
        a BMW, które są dość szybkie mogłyby na tym zyskiwać.

        Taką strategię często obierał Kimi R i raczej dobrze na tym wychodził.
        Druga skrajna opcja to jazda na jeden pit gdy tylko to możliwe.

        Jeśli obiorą pierwszą mogą mieć lepszą pozycję startową. A druga opcja - skoro i
        tak już jadą jako ostatni (w stosunku do stawki z 3 rundy kwalifikacji a
        zazwyczaj to jednak jest 4-5 linia niestety) to niech w ogóle próbują nadrobić
        to jednym pit-stopem mniej.

        Wydaje mi się że BMW-Sauber jest trochę zbyt konserwatywne. Warto czasem jak
        Toyota po prostu się pokazać :) A Toyoty chyba były za mocno podkrecone i nie
        wytrzymały :)

        Mimo wszystko odniosłem wrażenie że przyszły sezon Toyoty mogą mieć dużo
        lepszy... A patrząc na wyniki McLarena przekonamy się chyba w przyszłym sezonie
        ile znaczy obecnie dla stajni kierowca a ile samochód.
        • Gość: pietka Re: Czy BMW obiera dobrą strategię ? IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.06, 22:56
          czy przyszły sezon będzie pokazywać jakaś polska tv
        • Gość: ktos Re: Czy BMW obiera dobrą strategię ? IP: *.chello.pl 22.10.06, 23:07
          Nie wiem czy wiesz ale Bolidy F1 na wyścig mają wziąć tyle paliwa co w 3 sesji,
          czyli tzn. że zanim będziesz wiedział, które miejsce będziesz miał (tylko 1.
          dziesiątka) musisz ustalić ile paliwa weźmiesz na wyścig, dlatego BMW po
          klasyfikacjach nie może zmienić taktyki. Natomiast kierowcy startujący z pozycji
          11-22 mogą wziąć paliwa na wyścig ile chcą.
          • adam_l27 Wiem :) 23.10.06, 00:38
            Moje pytanie pozostaje aktualne :)

            Taktykę ustala się w praktyce po drugiej klasyfikacji. I właśnie wtedy może
            lepiej brać albo mniej paliwa i walczyć o lepsze rozstawienie (śmiem twierdzić
            że BMW mogłyby mieć dzieki temu lepszą pozycję o co najmniej jedna linię) albo
            jednak więcej paliwa skoro i tak w ostatniej rundzie nie będzie pierwszej piątki :)
            • Gość: fan_f1 Re: Wiem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 03:03
              Taktyka z większą ilością paliwa sprawdza się nieco częściej niż z małą,
              zwłaszcza na torach, gdzie jest mało miejsc dogodnych do wyprzedzania. Jeżeli po
              zjeździe większości na pierwszy pit stop jest czysto przed kierowcą, jadącym na
              "oparach", można sporo czasu zyskać w stosunku do tych, którzy mając niewiele
              paliwa na starcie są przyblokowani przez cięższe samochody. Także mając szybszy
              samochód łatwiej jest wyprzedzić póżniej, niż tuż po starcie. Mało paliwa na
              trzecią fazę kwalifikacji bierze się po to, żeby mieć wysoką pozycję na starcie
              i tylko po to, bo w wyścigu potem ogólnie wygrywają ci, którzy startują z nieco
              większą ilością paliwa.
              W przypadku BMW to nie strategia zdecydowała o słabym wyniku, lecz ogólnie słabe
              możliwości samochodu. BMW ma w tej chwili samochód, albo też raczej miał w tym
              sezonie, zdolny plasować się pod koniec punktowanych miejsc, a każdy lepszy
              wynik, taki jak podium Kubicy na Monzie, to ogromny sukces. Chociaż na tamten
              tor można było aerodynamikę ustawić niekonwencjonalnie, a w tym BMW akurat słaby
              nie jest, posiadając bardzo nowoczesne centrum z tunelem aerodynamicznym.
              Światełkiem w tunelu były testy w Jerez, na których Kubica właśnie jeździł
              oprócz swojego normalnego bolidu zupełnie nowym na przyszły rok, a osiągał
              wyraźnie lepsze czasy niż starym.
            • Gość: zuzia Re: Wiem :) IP: *.bulldogdsl.com 23.10.06, 20:05
              Po durgiej klasyfikacji, czyli w trzeciej finalowej rundzie klasyfikacji,
              samochody z pierwszej 10 wyjezdzaja z taka iloscia paliwa jaka wczesniej
              zdeklarowaly do FIA. Dlatego jeszcze przed rozpoczeciem ostatniej rundy
              ustawia sie kolejka na paddocku. Kazdy chce wyjechac jak najwczesniej, aby
              miec jak najwiecje czasu, zeby wypalic conajmniej 5% paliwa, gdyz dopiero od
              tej cyfry otrzymuje sie z powrotem to paliwo na wyscig. Jednoczesnie,
              wszystkim zalezy, zeby jak najwiecje paliwa spalic - lzejszy samochod = lepszy
              czas w kwalifikacji = lepsza pozycja startowa (przynajmniej w teorii). Ci poza
              pierwsza 10 moga sobie ustalic taktyke jak chca, dlatego czasami moze byc
              lepiej byc na pozycji 11, gdzie taktyke mozna dostosowac na ostatnia chwile do
              warunkow na torze w dniu wyscigu, niz na pozycji 10, gdzie pozostaje sie z
              taktyka ustalona dzien przed wyscigiem. :)
      • Gość: pietka Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumachera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 07:08
        czy wiecie gdzie będą tranmisje wyścigów w przyszłym sezonie ?
        • mair Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher 23.10.06, 07:49
          jeszce wczoraj wielu z was pisalo z pycha, jak to Szumi bedzie ogladal tyl
          Kubicy
          okazalo sie, ze Kubica nie siega Szumiemu nawet do kostek, Szumi wyprzedzil
          Kubice dwa razy jak poczatkujacego ucznia
          Kubica nie potrafi tez jechac z team-kolega, prowokujac do niepotrzebnej
          rywalizacji w zespolu, przyszedl do zespolu jako nobody a sadzi sie
          na "mistrza" bo raz, zupelnie przypadkiem udalo mu sie zajac 3 miejsce, co
          wcale nie bylo jego zasluga a tylko begiem okolicznosci
          czasy uzyskiwane na treningach nie swiadcza absolutnie o niczym, przejechac
          szybko jedna runde to zupelnie co innego niz jechac z ta szybkoscia przez 60-70
          rund, tego Kubica nie moze i juz nie bedzie mogl
          stad roznica miedzy mistrzem, vice a reszta
          Kubica jest mlody ale dorastanie nie wiele mu pomoze, jest i pozostanie
          przecietnym kierowca, wystarczy popatrzec jak jezdzi, a jezdzi bardzo
          przecietnie, wzieli go do BMW bo akurat nie ma innych dobrych i wolnych
          kierowcow, ktorzy chcieliby jezdzic dla BMW a ci mlodzi, obiecujacy Niemcy, sa
          jeszcze za mlodzi ale kto wie, w trakcie sezonu 2007 napewno dostana szanse,
          wystarczy male podkniecie Kubicy,
          wiec nie robcie sobie zlodzen

          "Kubica to nie Malysz" cud zdarza sie raz i napewno nie w Formule 1


          • chris62 Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher 23.10.06, 09:19
            mair napisał:

            >
            > wcale nie bylo jego zasluga a tylko begiem okolicznosci
            > czasy uzyskiwane na treningach nie swiadcza absolutnie o niczym, przejechac
            > szybko jedna runde to zupelnie co innego niz jechac z ta szybkoscia przez 60-70
            >
            > rund, tego Kubica nie moze i juz nie bedzie mogl
            > stad roznica miedzy mistrzem, vice a reszta
            > Kubica jest mlody ale dorastanie nie wiele mu pomoze, jest i pozostanie
            > przecietnym kierowca, wystarczy popatrzec jak jezdzi, a jezdzi bardzo
            > przecietnie, wzieli go do BMW bo akurat nie ma innych dobrych i wolnych
            > kierowcow, ktorzy chcieliby jezdzic dla BMW a ci mlodzi, obiecujacy Niemcy, sa
            > jeszcze za mlodzi ale kto wie, w trakcie sezonu 2007 napewno dostana szanse,
            > wystarczy male podkniecie Kubicy,
            > wiec nie robcie sobie zlodzen
            >
            > "Kubica to nie Malysz" cud zdarza sie raz i napewno nie w Formule 1
            >
            Tak tylko Shumi prowadził Ferrari a Kubica Bardzo Mułowaty Wózek.

            A powiedzcie mi co sięstało z bezawaryjmi? Przy Safet Car były reklamy poszedłem
            na siusiu a kiedy wróciłem już ani jednej Toyoty na torze nie było ...a mieli
            walczyć z BMW POwder o 5 miejsce.
          • Gość: Dziodzio Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: 213.199.198.* 23.10.06, 10:32
            Ależ kolega mair pojechał mocno. Jakby tak jeszcze pojechał mocno po słowniku
            ortograficznym...

            Niektórzy chyba zapominają, że wynik w F1 jest wypadkową wielu czynników, a
            zaczynać chyba trzeba od techniki, czyli bolidu. Gdyby tak wszyscy mieli
            jednakowe samochody możnaby wtedy określić kto jest najlepszym kierowcą w F1
            (oczywiście, najlepsze zespoły przyciągają najlepszych kierowców...).

            > czasy uzyskiwane na treningach nie swiadcza absolutnie o niczym, przejechac
            > szybko jedna runde to zupelnie co innego niz jechac z ta szybkoscia przez 60-
            70
            >
            > rund, tego Kubica nie moze i juz nie bedzie mogl
            Argument bez sensu. Kubica nie raz pokazał, że potrafi jechać równo i szybko
            cały wyścig. Nietrudno można było zauważyć.

            > Kubica jest mlody ale dorastanie nie wiele mu pomoze, jest i pozostanie
            > przecietnym kierowca, wystarczy popatrzec jak jezdzi, a jezdzi bardzo
            > przecietnie, wzieli go do BMW bo akurat nie ma innych dobrych i wolnych
            > kierowcow,
            Uff, logika poraża. Czyli cała ta zgraja ścigantów w Formule Renault, GP2 itp.
            itd. to ledwo przeciętni kierowcy. I mają czelność dopychać się do F1!!! Skąd
            się w takim razie biorą mistrzowie i którzy to zawodnicy wg maira? Oczywiście o
            ile istnieją.
            pozdro
            • Gość: zuzia Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.bulldogdsl.com 23.10.06, 20:16
              No wlasnie, tym co chca porownywac kierowcow i tylko kierowcow polecam A1 GP.
              Tam wszyscy jezdza w jednakowych samochodach, scigaja sie zespoly narodowe.
              a1gp.com
          • Gość: Grour Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 11:21
            > Szumi wyprzedzil Kubice dwa razy jak poczatkujacego ucznia

            To chyba ogladales jakis inny wyscig :>
            Za drugim razem, Robert puscil Schumachera...



      • Gość: strupii Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumachera IP: *.85-237-182.tkchopin.pl 23.10.06, 07:32
        Schumi wymiatasz :), jestem pod wrażeniem :))


        Gratulacje :)
      • Gość: oponka Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.12e.piotrkow.pilicka.pl 23.10.06, 11:45
        Ależ Schumi to absolutny DEBEŚCIAK!!! Pokazał w ostatnim wyściu kto tu jest
        najlepszy. Po awarii opony Schumiego Alonso jechał w zasadzie po pietruszkę.
        • mair Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher 23.10.06, 15:33
          jeszcze pol roku temu nie wiedzieliscie co to jest F1
          dzis jestescie juz ekspertami
          szkoda czasu, bay
          • Gość: Aga Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.petrus.com.pl 23.10.06, 16:07
            mair napisał:

            > jeszcze pol roku temu nie wiedzieliscie co to jest F1
            > dzis jestescie juz ekspertami

            Wiesz o nas tyle co o F1...
            Jeśli chodzi o transmisje to biją się o nie wszystkie liczące się stacje
            telewizyjne i jeszcze nie wiadomo (za SF)
      • Gość: BN obserwator Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumachera IP: *.chello.pl 23.10.06, 16:32

        Apeluję do rodziny i przyjaciół Kubicy! Zwróccie Robertowi uwagę,że wszelkie
        wywiady z nim,mają niesympatyczny przebieg. On sam,ma brzydką tonacje głosu,
        jest za pewny siebie,trochę zarozumiały a każde prawie zdanie,rozpoczyna cha
        rakterystycznym beczeniem: eeeehh,eeeehh,eeeehh,i tak idzie na okrągło,że aż
        przykro tego słuchać. Życzliwy.
        • Gość: dlugi Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.u.pppool.de 23.10.06, 19:15
          to trafiles na tym forum przyslowiowa kula w plot.
          Pare tygodni temu napisalem podobnie o Kubicy i zostalem natychmiast
          zaatakowany,ze to dziennikarska nagonka, ze przekreca sie wypowiedzi Kubicy,zeby
          tylko byla sensacja.
          Niestety,ten mlody chlopak wyuczyl sie paru jezykow chcac nie chcac, choc nie
          wiadomo mi w jakim zakresie,natomiast zapomnial o czyms takim co nazywa sie
          doksztalcaniem ogolnym.A tego bedzie niestety potrzebowal uprawiajac sport na
          najwyzszym poziomie.
          Dodatkowo, mruki takie nie sa wdziecznym obiektem dla ew.sponsorow,o czym Kubica
          powinien wiedziec.
      • Gość: BBB Re: Alonso mistrzem. Smutne pożegnanie Schumacher IP: *.connection.cz 23.10.06, 20:54
        zgadzam sie. to wcale nie bylo smutne porzegnanie, Schumacher pokazal klase.
        Dlugo nie bedzie w F1 kogos kto mu dorowna, jezeli w ogole kiedykolwiek.
      • Gość: kr964 MS - Der Meister IP: 63.80.152.* 24.10.06, 20:32

        Faktem jest, ze w ostatnich kilku latach Ferrari mialo najleprzy zespol, bardzo szybki samochod i
        ogromny budzet. W takich warunkach nawet przecietny kierowca (jak np Massa) moze wygrywac
        wyscigi. Schumacher jezdzil jadnak znakomicie rownierz slabymi autami. Zdobyl pierwsze mistrzostwo
        w bardzo przecietnym Benettonie (B194 Ford V8), wygral tez GP Belgii 1995 w Spa startujac z 16
        pozycji.

        Jesli ktos ma watpilwosci jak potrafil jezdzic Schumacher polecam GP Hiszpani 1996. Pierwszy sezon
        MS w Ferrari. Jego samochod (F310) byl bardzo zle przygotowany, bazowany na starym modelu z
        poprzedniego sezonu (motor mial ok 90 koni mocy mniej niz Williams czy Benetton).

        Leje deszcz, po zlym starcie MS spada z 3 na 7 pozycjie. W kilka okrazen wyprzedza Bergera, Hilla,
        Alesiego i Villeneuvea jak chlopcow, poczym robi czasy okrazen 3-4 sekundy lepsze od innch.
        Informacja o szybkosci totalnie deprymuje innch kierowcow. Mistrz swiata Damon Hill dowiadujac sie
        przez radio o szybkosci Schumachera zjezdza na trawe i konczy wyscig. Do mety dojerzdza tylko 6 aut.
        Pomimo ulewnego deszczu MS wygrywa swoje pierwsze GP na Ferrari z minuta przewagi.

        M. Schumacher na zawsze juz pozostanie w scislej czolowce kierowcow wyscigowych obok Fangio,
        Clarka i Senny i narzekanie na jego ?chamskie? zachowanie a stosunku do Hilla czy Villeneuvea tego nie
        zmieni. F1 to sport jak wiele innych, nawet najlepsi zawodnicy czasem fauluja.

        Sledze wyscigi F1 od roku 1984 i obawiam sie ze na taki talent jak Michael Schumacher przyjdzie nam
        poczekac jeszcze wiele, wiele lat.
        • mair Re: MS - Der Meister 25.10.06, 20:58
          ja sledze F1 od 1972 roku, trudno mi wymieniac wszystkich dobrych kierowcow ale
          zapomniales jeszcze o jednym wybitnym kierowcy, mianowicie o Laudzie
          czlowiek, ktory w rok po straszliwym wypadku, o krok od utraty zycia, zdobywa
          trzecie mistrzostwo swiata, jest niedoscignionym przykladem nie tylko
          umiejetnosci ale odwagi i hartu ducha,
          to bylo tez na Ferrari
          ten czlowiek zdjal czapke przed Michaelem, gest ten byl bardziej wymowny niz
          wszystkie pochlebne slowa wypowiedziane w swiatowej prasie
          wielki mistrz pochylil czolo przed jeszcze wiekszym mistrzem
          a tu, bractwo wypowiada sie na temat, o ktorym jeszcze kilka miesiecy temu
          mialo mgliste pojecie
          ich kontakt z F1 ograniczal sie do sekundowych migawek w reportarzu sportowym
          TVP ale teraz, och, sami eksperci
          • cicely1 Re: MS - Der Meister 26.10.06, 15:23
            Fakt że coś śledzisz nie musi od razu oznaczać, że Twoje opinie są bardziej
            wartościowe od tego co sądzą inni (swoją drogą skąd wiesz kto, jak długo i co
            śledzi?)
            Wolałbyś żeby wszyscy biadolili zamiast się cieszyć z dotychczasowego sukcesu
            Roberta, widać taką masz popapraną nature.
            Normalni ludzie wiedzą że to dopiero początek jego kariery. Nikt nie twierdzi że
            jest lepszy o Schumachera, ale zdobył uznanie swoją ciężką pracą i ma szanse
            rozwijać sie dalej. To źle???
            Skoro ludzie z BMW inwestują w Roberta podpisując z nim kontrakt, nie czekając
            przy tym aż jakiś wielki mistrz zdejmie przed nim czapkę, to jest to dla mnie
            wystarczający dowód na poparcie wiary w jego możliwości. Wypadasz przy tym blado
            ze swoimi rewelacjami.
            • mair Re: MS - Der Meister 26.10.06, 17:55
              jesli te uwagi do mnie, poczekajmy wiec na sukcesy Kubicy, zanim zaczniemy
              churalnie piac nad czymc co dopiero moze bedzie albo i nie
              ludzie z BMW tez maja prawo sie mylic, to tylko ludzie
              jesli przyjda sukcesy, te prawdziwe sukcesy bede cieszyl sie i ja, nie lubie na
              zas
              mielismy w sporcie tych niespelnionych talentow tak duzo, ze czlowiek
              obojetnieje na takie wiesci
              szczerze powiedziawszy, to nawet nie widzialem dobrze twarzy Kubicy i nie
              potrafilbym go rozpoznac
              moge wiec skromnie zapytac, Kubica a to kto taki ?
              • cicely1 Re: MS - Der Meister 26.10.06, 19:51
                Awans do F1, starty w kilku wyścigach w stylu który zaowocował kontraktem na
                przyszły sezon to oczywiście nic dla takiego mądrali jak ty. W końcu pokręcić
                kółkiem każdy by potrafił, ty "miszczu" też no nie?
                Może gdybyś zadał sobie trud i dowiedział się jaka była droga Kubicy do tego co
                osiągnął, gdybyś maił choć część wiedzy osób które w tym sporcie siedzą a nie
                tylko go "śledzą" może wtedy zdałbyś sobie sprawę jakim jesteś smutnym
                człowieczkiem...
                Robert już osiągnął b. duży sukces o którym wielu może tylko pomarzyć. Mnóstwo
                ludzi go za to podziwia, bo potraf docenić wysiłek, determinację i pracę jaką w
                to włożył, no i rzecz jasne jej efekty.
                Ty nie, bo jak sam przyznajesz jesteś tylko zwykłym ignorantem.
              • Gość: F4R Re: MS - Der Meister IP: 57.66.193.* 27.10.06, 08:52
                mair napisał:

                > obojetnieje na takie wiesci
                > szczerze powiedziawszy, to nawet nie widzialem dobrze twarzy Kubicy i nie
                > potrafilbym go rozpoznac
                > moge wiec skromnie zapytac, Kubica a to kto taki ?

                Pomimo startów tylko w końcówce szonu, jeździł przeciętnym bolidem to jest
                jednym z nielicznych którzy stanęli na podium w tym sezonie a Ty nawet jego
                twarzy nie widziałeś pomimo że śledzisz wyścigi? Ciekawe.
                • mair Re: MS - Der Meister 28.10.06, 18:47
                  slyszalem, ze byl zupelnie przypadkowo trzeci, bez zadnego zgrywu, to byl
                  zwykly przypadek o ktorym sam opowiadal (czytalem), kiedy to prawie wszyscy
                  inni odpadli
                  a kto oglada lub pamieta trzeciego !
                  cha, cha, cha a gdzie to wy uczestniczyliscie w F1, nawet na ekranie nie
                  mogliscie, bo wam tego nigdy TV nie pokazywala
                  nie mial dobrego bolida, glupie gadanie
                  jak taki dobry to dlaczego mu nie zaproponowano lepszego, np. w Ferrari ?
                  etam przestancie, poczekajcie do marca, a jestem pewnien, ze szybko zmienicie
                  idola
                  i co z tego, ze on Polak co ja z tego bede mial, musze wszystkich Polakow
                  kochac a jak wy sie do mnie odnosicie, co !!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka