Gość: f@nka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.12.06, 12:30
Jak nie Małyszomania, to siatkomania, wszędzie tylko siata, siata, aż się
rzygać chce..., ile można, to już gardłem wychodzi...bleee... Bo się udało
Polaczkom jak ślepej kurze ziarnko, a i tak Brazylia pokazała im gdzie ich
miejsce w szeregu, do pięt im nie dorośli. Ładnie się korzysta ze słabszej
formy Kacapów, a potem się podnieca co to nie oni. Jak by wszyscy inni byli w
lepszej formie to by oni nawet z grupy nie wyszli, taka prawda... A w Polsce
jak się coś wydarzy ,że jakiś frajer z kimś tam wygra, to Polacy małpiego
rozumu dostają. Ludzie opanujcie się obrzydliwa jest komercha teraz wszyscy
się nagle wielkimi fanami siaty zrobili bo to jest modne, bleee żałosne to...
Ja kibicuje innej dyscyplinie , w której mamy sukcesy, ale jesteśmy jednak w
cieniu i kibicujemy na dobre i na złe, a nie bo jest modne... U nas nie ma
samozwańcych kibiców od siedmu bloleści, co zielonego pojęcia o tym nie mają
tylko koneserzy i dobrze nam z tym, bo komercha to najgorsze co może być... Ja
jestem wierna swojej drużynie od wielu, wielu lat, a nie tylko wtedy gdy się
coś dzieje coś "wielkiego" wokół jak teraz, ale cóż tacy są Polacy, z lekka, a
nawet i bardziej żałośni...ehh...