Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dramat ojca Roberta Kubicy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 17:56
    możecie sobie pisać, że to nowoczesna technika go uratowała, ale to po prostu
    cud że on to przeżył nie mówiąc już o tym że nic mu sie nie stało... w każdym
    bądź razie i tak nie powinien w następnym wyścigu w USA startować, powinien
    przeczekać czy aby na pewno wewnętrznych obrażeń nie ma lub sie z opóźnieniem
    nie objawią, a przede wszystkim odpocząć i ochłonąć psychicznie po czymś takim
    Obserwuj wątek
      • Gość: Horn Trzymaj sie Artur !! IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.07, 17:58
        Trzymaj sie Artur.
        Kiedys patrzalem jak moj syn zlamal kolano w meczu ligowym. To nie to co
        Robert, ale lepiej rozumiem Artura jak inni.
        • tetlian Re: Trzymaj sie Artur !! 11.06.07, 19:29
          Miłość rodzica do dziecka nie zna granic.
          • Gość: gazeta.pl Kubica to nie zywy trup, dosc! IP: *.aster.pl 12.06.07, 09:32
            dajcie spokój!
      • Gość: marcin Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.chello.pl 11.06.07, 18:06
        Nie dość że prowadzą program jak ostatnie buce, nie dając dojść gościom do
        słowa, to jeszcze muszą paplać wkoło co robił ojciec Kubicy w takiej chwili? Czy
        oni nie mają choć odrobiny taktu i dyskrecji? Ciekaw jestem kto podjął decyzję o
        zatrudnieniu takich bałwanów w roli prowadzących jeden z najpopularniejszych
        programów TV.
        • Gość: tomaszysko Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.aster.pl 11.06.07, 18:18
          ja sie w pełni zgadzam, nniech sie od F1 odczepią, przecież oni pojęcia o tym
          nie mają!!!!!!
          • Gość: Wstyd mi.. Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:32
            Nieznają tematu, są słabi jak Miecugow w Big Brotherze, poporstu nie nadają się
            do tego.. nawet jeśli mają wiedzę motoryzacyjną.. I o ile strszy z Zientraski
            ma jeszcze nieco przy tym taktu to syn udowodnił poraz kolejny że już wogóle
            jest zenujacy. Człowieku emocje, show,.. o czym ty mówisz w takim momencie!!??
            Kompromitacja - popuściłbyś już na skutek samej temperatury jaka panuje w tym
            pojezdzie.. to raz. a za ten brak taktu poinienś przeprośić i pujść sobie..
            • Gość: gosciu Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:49
              > Nieznają tematu, są słabi jak Miecugow w Big Brotherze, poporstu nie nadają się

              Bez przesady. Ja też sądziłem, że Miecugow w big brotherze to pomyłka - ale
              dlatego , że to nie jego rejon; ale to program był słaby, nie Miecugow, który
              pokazał klasę; porównaj go sobie z żenującym Andrzejem "luzakiem" Sołtysikiem.
              Skądinąd pan Andrzej to też miły człowiek, ale do prowadzenia programów na żywo
              a nie z kartki się nie na daje - bo gdy dzieje się coś czego nie miał na kartce
              napisane to nie wie co zrobić...
              • Gość: figa Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: 82.209.146.* 12.06.07, 09:42
                Trafne spostrzezenie co do Soltysika. W dodatku jego angielszczyzna pozostawia
                wiele do zyczenia.
          • Gość: kmani Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.19.165.1.osk.enformatic.pl 11.06.07, 20:45
            Całe ich komentowanie to pie..nie w stylu "jakież emocje i piekno emanuje z
            tych cudów techniki, jakimi niewątpliwie są bolidy dzisiejszych czasów" albo
            "jest to najpiękniejszy ze spostów motorowych w którym mozna sie zakochac bez
            granic" no ku..... ciągłe uderzanie w tą nutę "motorowych fascynatów". Taka
            sielanka że aż słabo.
            Kolejnym super komentarzem w tym wszystkim jest też "bajka" kolesi
            relacjonujących już zdarzenia z toru na bierząco o tym jak to "dramatycznie"
            mało paliwa jest w samochodzie Roberta skoro Heidfeld był w stanie osiągnąć
            lepszy czas, i z pewnością taktyka zespołu w stosunku do Roberta to jazda na
            jeden pitstop albo moze nawet na zero pitstopów... wiem, wyolbrzymiam, ale nie
            da sie słuchać czasami juz tego.
            Nie zmienia to faktu ze życzę Robertowi szybkiego powrotu za kierownicę.
            Pozdrawiam Cię Robert i Pana Artura również.
        • Gość: Autor: Autor Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.chello.pl 11.06.07, 18:26
          wygląda na to, że ten młody zientarski to buc totalny
          • Gość: całaprawda Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:54
            > wygląda na to, że ten młody zientarski to buc totalny

            tak samo zresztą jak stary; czyli mamy dwa zientarskie buce co potwierdza
            tylko, że niedaleko pada zagryzka od flaszki
        • Gość: tomi Re: Czy tym idiotom Zientarskim jeszcze mało? IP: *.zabrze.net.pl 12.06.07, 10:35
          to Ty włączasz Tv, aby oglądać studio czy wyścig F1? Proszę o mniej emocji, a
          kto według Ciebie miałby poprowadzić rozmowy w studiu? Tylko nie pisz, że
          wszyscy byle nie Zientarscy.
      • Gość: ttt Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:52
        " - Miał ochotę natychmiast wsiąść w samolot i polecieć do Kanady - mówi
        komentator Formuły 1 Maciej Zientarski"

        hmm, pomijając oczywisty dramat ojca Kubicy, pisząc taką notkę warto WZIĄĆ i
        użyć spellcheckera

        • Gość: WG Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.ghnet.pl 11.06.07, 18:55
          jejciu, ale zadałes szyku z tą angielszczyzną...światowych mam rodaków...
          • Gość: ttt Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 18:57
            sorry, mój błąd ;)
            kiepsko u mnei z czytaniem ze zrozumieniem po całym dniu pracy :)
      • Gość: pocalujta_wujta Re: To wlasnie nowa technologia uratowala -nie cud IP: *.gs.com 11.06.07, 18:56
        Tak samo jak nie uratowaly go jakowes przesady. Zycie zawdziecza tylko
        technologii.

        Nietety malo jest w Polsce ludzi, ktorzy maja pojecie jak skonstruowany jest
        boild F1 i co faktycznie powoduje ze kierowca moze przezyc dzis taki wypadek.
        Nie pomoga artykuly i tlumaczenia, bo po prostu kazdy mysli o swoim
        samochodziku i dziwi sie.

        Krotko: F1 polega na tak nowoczesnych rozwiazaniach (w tym bezpieczenstwa) ze
        nie jest to w stanie sie pomiescic w glowie przecietnego obserwatora. Wszystko
        co porusza sie na ulicy ma rozwiazania (w tym takze paliwo) zaczerpniete z F1 z
        przeszlosci. Temu sluzy F1.

        Polecam bardziej zaawnsowana literature na temat wyscigow i F1. Niestety w
        Polsce jest ona niedostepna, albo bardzo droga.

        Z daleka...
        pocalujta_wujta
      • Gość: pocalujta_wujta Odpoczac tez nie moze bo to biznes IP: *.gs.com 11.06.07, 18:59
        Robert doskonale wie ze odpoczynek moze go kosztowac miejsce kierowcy... na
        wiele lat. Niestety ignoranci nie rozumiejacy ze F1 to biznes bez skrupulow nie
        rozumieja tego.

        Tu talent moze niewiele znaczyc bo talentow jest wiele a determinacja i
        odpornosc jest tym co decyduje o dalszej karierze. Kubica ma te cechy... i
        dlatego pojedzie. Niezaleznie od tego jaki bedzie mial rezultat musi pojechac i
        on (plus pewnie kilku z nas) o tym wie.
        • Gość: dEvi@nT masz się za wielkiego speca... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 11.06.07, 22:41
          a piep... głupoty ;}

          > Robert doskonale wie ze odpoczynek moze go kosztowac miejsce kierowcy... na
          > wiele lat. Niestety ignoranci nie rozumiejacy ze F1 to biznes bez skrupulow
          nie rozumieja tego.

          1) to nie od Roberta zależy czy pojedzie ale od Theissena i lekarzy

          2) nie po to BMW podpisało z Robertem kontrakt do 2010 by miał nie jeździć

          3) jeden, dwa czy 10 wyścigów przerwy nie zmienią statusu, na jaki zdążył już
          zapracować Robert - statusu wschodzącej gwiazdy... to Heidfeld musi walczyć o
          kontrakt na 2008 rok, Robert nie ma już tej presji...

          4) nawet jeżeli ktoś z BMW byłby na tyle głupi, by po jednym wypadku rezygnować
          z Kubicy to przyjmą go z otwartymi rękoma choćby w Renault (w 2008 będzie tam
          wakat)


          > Tu talent moze niewiele znaczyc bo talentow jest wiele a determinacja i
          > odpornosc jest tym co decyduje o dalszej karierze. Kubica ma te cechy... i
          > dlatego pojedzie.

          to proszę wymień mi te wszystkie talenty na poziomie Kubicy i Hamiltona (dwóch
          moim, i nie tylko moim zdaniem najlepszych obecnie młodzianów w F1) - którzy
          tyle osiągnęli w kartingu, niższych seriach wyścigowych i sprawdzili się już w
          F1... Rosberg, Kovalainen? są naprawdę nieźli, ale to nie ta klasa chyba...

          ale zgadzam się, że to charakter ma decydujące znaczenie obok talentu - bo sam
          talent nie wystarcza, potrzeba jest ciężka praca i pokora - a to wszystko ma
          Robert :) taki Montoya czy Ralf Schumacher to też były wielkie talenty, ale
          jednak psychicznie nie potrafili dorównać Michaelowi Schumacherowi...


          > Niezaleznie od tego jaki bedzie mial rezultat musi pojechac

          on nic nie musi ;)

          > on (plus pewnie kilku z nas) o tym wie.

          :D
          • Gość: Arcy Biskup masz się za wielkiego speca... IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.07, 10:57
            dEvi@nT napisał(a):

            > > Tu talent moze niewiele znaczyc bo talentow jest wiele a determinacja i
            > > odpornosc jest tym co decyduje o dalszej karierze. Kubica ma te cechy...
            > i
            > > dlatego pojedzie.
            >
            > to proszę wymień mi te wszystkie talenty na poziomie Kubicy i Hamiltona (dwóch
            > moim, i nie tylko moim zdaniem najlepszych obecnie młodzianów w F1) - którzy
            > tyle osiągnęli w kartingu, niższych seriach wyścigowych i sprawdzili się już w
            > F1... Rosberg, Kovalainen? są naprawdę nieźli, ale to nie ta klasa chyba...
            >
            > ale zgadzam się, że to charakter ma decydujące znaczenie obok talentu - bo sam
            > talent nie wystarcza, potrzeba jest ciężka praca i pokora - a to wszystko ma
            > Robert :) taki Montoya czy Ralf Schumacher to też były wielkie talenty, ale
            > jednak psychicznie nie potrafili dorównać Michaelowi Schumacherowi...

            To wreszczie naucz się wiecej POKORY!

            Michael Scumacher był najgorszym kierowca jakiego kiedykolwiek miała Formuła 1.

            Jego team rozgrywał wyscig, po czym zatrzymywali sie przed meta aby dac punkty
            schmacherowi.

            On powinien byc juz dawno zdyskwalifikowany za brak ducha sportowego!
      • Gość: mic Jaki cud??? IP: *.lublin.mm.pl 11.06.07, 19:01
        Człowieku, a czy ty masz jakiekolwiek pojęcie o dzisiejszej technice? Czy
        uważasz, że to że samochód jedzie, czy to że lodówka chłodzi albo to że możesz
        takie głupoty wypisywać przez komputer to jakiś cud?! Na ten cud złożyła się
        ciężka praca ogromnej ilości osób. Każdy kto mówi tu o jakimś cudzie jest
        ignorantem, który nie ma pojęcia i chyba nie chce nawet takiego pojęcia mieć o
        dzisiejszej technice i badaniach prowadzonych w imię jej rozwoju. Był taki okres
        w dziejach ludzkości, który charakteryzował się powszechnym przypisywaniem
        zjawiskom, których nie rozumiał ingerencji bożej. To Średniowiecze. Wszystkiego
        Najlepszego Artur i szybkiego powrotu do ścigania!!!
        • Gość: mic Przejęzyczyłem się... oczywiście Robert!!! ;-) IP: *.lublin.mm.pl 11.06.07, 19:07
          Pozdrawiam
          • Gość: lustroicien Klawisznąłeś IP: *.chello.pl 11.06.07, 19:35
            bardziej pasuje:-)
        • Gość: zrob_se_dobrze Re: Jaki cud??? IP: *.c29.msk.pl 11.06.07, 20:44
          Gość portalu: mic napisał(a):

          > Człowieku, a czy ty masz jakiekolwiek pojęcie o dzisiejszej technice?
          > Każdy kto mówi tu o jakimś cudzie jest
          > ignorantem, który nie ma pojęcia i chyba nie chce nawet takiego pojęcia mieć o
          > dzisiejszej technice i badaniach prowadzonych w imię jej rozwoju.

          no dobra znawco techniki
          bolid podbija i przekreca tak ze kierowca uderza w gorna czesc tego muru
          bezposrednio glowa - moglo sie tak stac ? MOGLO

          podczs koziolkowania na torze auto przekreca sie tak ze Kubica ma glowe pare cm
          od asfaltu i nadziewa sie na oderwane kolo z wystajacymi elementami zawieszenia
          ( zreszta jedno z lecacych kol "zabral" ze soba do nastepnej bandy) - moglo sie
          tak stac ? MOGLO
          itp. itd. ....
          i nic by tu zadna technika nie pomogla
          wlasnie o to chodzi tym co mowia o cudzie ,niezaleznie czy maja na mysli cud
          autentyczny czy szczesliwy zbieg okolicznosci
      • Gość: Krzyś! Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.07, 19:06
        Cud czy nie!!!!
        Ważne, że żyje i ma się dobrze, ten chłopak będzie jeszcze mistrzem!!!!
        Roberto, tak trzymaj!!!!
      • nick_othem beatyfikejszyn of jp2 11.06.07, 19:12
        to pomoże w beatyfikacji jp2. Zaraz znajdzie się jakiś oszołom, który stwierdzi,
        że się o to modlił do jedynego prawdziwego papieża (b16 to podróba - parszywy
        szfap).
      • Gość: Sowa Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:15

        O kurcze, ale wywijało tom bolidem strasznie to wyglądało.
        Dobrze, że to Sie stało dzisiaj, bo kilka lat temu już by go nie było (teraz jest technika!)a wo gule to respekcik dla Kubicy: rozwalił Se brykę, ledwo żyje, skręcona noga a ten już za tydzień znów jedzie dalej w GP
        • pocieszne gule wo gule 11.06.07, 20:52
          Gość portalu: Sowa napisał(a):

          > ...a wo gule to respekcik dla Kubicy

          a co to te "wo gule" ?
      • cyberpol Re: Dramat ojca Roberta Kubicy 11.06.07, 20:33
        Zgadzam się w zupełnośći z pierwszym postem tego tematu.To cud,że przeżył.Niema
        się teraz do czego spieszyć.Powinien sobie następny wyścig odpuścić.
      • Gość: soup.nazi Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.cable.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.06.07, 20:38
        hehehehe... Chciałby pojechać tam bez vizy i zapindalać na czarno. My w Toronto
        mamy takich bulbończyków na pęczki. Każdy pretekst dobry by frunąć za Wodę.
        Synalkowi się nic nie stało a ten taki tu opiekuńczy:-))) Ale nie z nami te
        numery... W Kanadzie na krapolach z wielkiej bulby poznali się dawno hehehehehe
        • Gość: gość portalu Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:52
          wez sie k.u.r.w.a smieciu w leb pi,e.r.dol.nij
        • Gość: WG Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.ghnet.pl 11.06.07, 22:50
          wracaj na zmywak. sądząc po poziomie jaki prezentujesz, to szczyt twoich
          możliwości...
      • Gość: kibic Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:55
        Zientarscy w studiu rzeczywiście porażka.
        A młody Zientarski bagatelizując ten poważny wypadek grubo przesadził.
        Wg mnie fajnie komentuje ten młody - Mikołaj Sokół (czy jakoś tak). Ma ciekawe i
        wyważone komentarze.
      • Gość: Znawca Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.gdynia.mm.pl 11.06.07, 21:02
        Przysłowia mądrością narodu: "Nie potrafisz nie pchaj się na afisz". Ja nie
        potrafię kierować bolidem F1 więc tego nie robie i cieszę się dobrym zdrowiem.
        Kubica też nie potrafi ale mimo wszystko próbuje. To kończy się wypadkami
        stanowiącymi zagrożenie życia.
        • pancwynar Re: Dramat ojca Roberta Kubicy 11.06.07, 21:08
          "siedź w kącie, znajdą cię", nie wychylaj się z kotłą itp. głupoty są Twoją i większości Polaków "mądrościami życiowymi".
          Oczywiście dla Ciebie Senna też był dyletantem i za kółkiem bolidu F1 czuł się niczym dziecko we mgle.
          Idź... szkoda słów na Ciebie...
          • Gość: Znawca Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.gdynia.mm.pl 11.06.07, 21:16
            A ja coś pisałem o Sennie? Niech Kubica zostanie mistrzem świata wówczas mogę
            ich porównywać. Na razie Kubica jest zwykłą miernotą, którą ponosi fantazja
            wskutek czego stanowi zagrożenie dla siebie i innych.
            • Gość: WG Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.ghnet.pl 11.06.07, 22:49
              a kim ty jesteś? nikim
            • Gość: Bartek Te znawca! IP: *.tpnet.pl 12.06.07, 10:52
              Pierwszy w zyciu sezon Kubicy wF1 i zajmuje 3 miejsce w GP Włoch. Następny
              wyścigi również wypadały dobrze, a obecny GP mimo że jest dla niego pechowy to i
              tak daje radę.

              Kubica to młody chłopak, przed nim kilkanaście lat nauki, wyścigów, zdobywania
              miejsc na podium i tuz za podium. Dla mnie może przez 5 lat zajmować miejsca od
              4 do 8 i się będę cieszył bo od lat czekałem na Polaka w F1 i go mamy. A to że
              ludzie w Polsce mają taką chorą mentalność że trzeba zgnoić każdego kto odnosi
              sukcesy w sporcie to już inna bajka. Goń się zakompleksiony palancie.
          • Gość: Robert Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.dsl.bell.ca 11.06.07, 21:17
            Nie wiadomo czy dostalby wize bo juz jeden czlonek rodziny w Kanadzie przebywa,
            mimo ze po wypadku i w szpitalu, ale to zawsze mozliwe ze beda prosic o azyl
            albo szukac pracy na czarno. No ale o tym moga tylko zdecydowac
            wszystkowiedzacy i wszechwladni oficerowi w ambasadzie kanady.
            • Gość: wojtek Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 22:12
              dramat promotora Kubicy,oj tak...będzie mniej pieniędzy,synek miał niewątpliwy
              talent ale sam talent nie wystarczy,trzeba się wspiąć na plecach
              tatusia.Wystarczy poczytać artykuł o Hamiltonie,który jest jak zaprogramowany
              cyborg przez McLarena.Przypomina mi to czasy III rzeszy gdzie próbowano
              wyhodować nadczłowieka
              Kubica jest jak żołnierz w Iraku,robi to dla pieniędzy,ryzyko wpisane w
              zawód.Jeśli zginie będzie mi go szkoda ale płakał nie będę po nim i wkurza mnie
              ta histeria i lamenty.Uderzył bokiem,potem koziołkował,siły się rozłożyły.Jeśli
              by zginął niesamowity pech a nie cud że nie zginął.Trochę myślenia a nie to co
              mówią z telewizora.Senna uderzył przy prędkości 300 km/h w betonowy mur i nie
              zginął na miejscu chociaż wiadomo że 13 lat temu bolidy nie były tak bezpieczne.
              • Gość: Michał Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.sgh.waw.pl 11.06.07, 22:51
                Najpierw poczytaj a pozniej cos pisz. Nie wiesz jak zginal Senna. Jechal 300km/h przed zakretem ale predkosc wyhamowal. Analizy wykazaly, ze uderzyl z predkoscia 210km/h. Jest chyba roznica? Poza tym Senna takze uderzyl czesciowo bokiem i potem bolid odjechal w bok.

                A Hamilton to robi to za free? Chyba tez dla kasy slawy. Nikt tu nie przychodzi tak przypadkowo. Kazdy chce wybgrywac i byc najlepszy.
                Kubica jest naprawde niezly. Oczywiscie Hamitlon okazal sie o wiele lepszym kierowca ale tez jest kilku nowych, ktorzy sa gorsi od Kubica. Robert nie musi od razu wygrywac. Jesli bylby slaby to nie bylby ciagle w BMW. W koncu to 3. team F1 i znalezc nowego kierowce nie problem.


                Tak wiec, Panie Wojtku nie Pan juz wiecej glupot nie pisze na forum bo jesli sie nic nie wie to lepiej siedziec cicho albo porozmawiac z wujkiem czy ciocia.
                • hubba_hubba Re: Dramat ojca Roberta Kubicy 12.06.07, 08:14
                  Senny nie zabiło samo uderzenie w ścianę, tylko element zawieszenia samochodu, który przebił mu szybę hełmu, wbił się w głowę i uszkodził mózg. Gdyby - nie daj Boże - podobna rzecz spotkała Kubicę, zginąłby tak samo, jak Senna, i żadna supertechnika by mu nie pomogła. Senna miał pecha, Kubicy się udało.
                  Co ciekawe, do dzisiaj nie wiadomo, dlaczego właściwie Senna wypadł z Tamburello.
            • Gość: zniesmaczony Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 20:41
              Tak, udowodniłeś, że prawdziwy z Ciebie sukinsyn. Pewnie jesteś z siebie dumny,
              że jednak coś potrafisz?
        • Gość: Ancymon Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.ramtel.pl 11.06.07, 22:53
          Przysłowie dla Ciebie:
          "Lepiej nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż coś powiedzieć i
          rozwiać wątpliwości." - Mark Twain
      • Gość: załamka Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.mynet.com.pl 11.06.07, 22:16
        "Miał ochotę natychmiast wsiąść w samolot" na podwórku to sobie tak można pisać
        ale chyba nie tutaj. byk ortograficzny!!! chyba autor artykułu miał na myśli
        słowo "wziąć". tutaj nie powinno się tak pisać
        • Gość: Michał Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.sgh.waw.pl 11.06.07, 22:52
          Gość portalu: załamka napisał(a):

          > "Miał ochotę natychmiast wsiąść w samolot" na podwórku to sobie tak można pisać
          > ale chyba nie tutaj. byk ortograficzny!!! chyba autor artykułu miał na myśli
          > słowo "wziąć". tutaj nie powinno się tak pisać

          jaki blad ortograficzny?
      • Gość: xy Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:31
        Żaden sport i żaden puchar nie jest wart życia ludzkiego... Bo jest bezcenne...
      • Gość: k. wziąŚć? IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.07, 23:38
        A od kiedy to mamy w języku polskim takie słowo? Gratuluję, naprawdę.
        • Gość: ano Re: wziąŚć? IP: *.retsat1.com.pl 12.06.07, 00:14
          Nie ma, nikt też go wcześniej nie użył. Sam sobie wymyśliłeś.
          Była kiedyś taka piosenka - "Wsiąść do pociągu byle jakiego...".
          Dlaczego właśnie analfabeci przodują w szukaniu dziury w całym?
      • Gość: m Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.06.07, 00:56
        nie znam sie na tym wszystkim doskonale,choc wyscigi sledze od kilkunastu juz
        lat,jednak bardziej jako laik,kibic,niz jako fachowiec.pisze bo nie wiem czy
        ktos zauwazyl,uslyszal,ze w studiu tuz po wyscigu pan zientarski starszy
        powiedzial,ze ojciec Kubicy jest juz w samolocie do kanady.Teraz
        czytam,ze "chcial poleciec".nie dyskutuje o odczuciach ojca Roberta,chce
        zwrocic uwage,ze cale to polsatowskie towarzystwo robi wszystko,zeby pompowac
        balon pod nazwa "Robert Kubica".nawet w tak istotnej sprawie musieli
        przesadzic,wyolbrzymic,tak samo jak robia to we wszystkich praktycznie innych
        watkach.jedyny ktorego warto sluchac to ten mlody,Sokol chyba,zreszta kierowca
        rajdowy bodajze.Poza tym mamy dyskusje o spiskach,pochwalne hymny na temat
        Roberta,proby znalezienia jakichs sensacji itp.Przyznam,ze w tej chwili
        przestalem ich sluchac,siadam dopiero do wyscigu,w niedziele czekalem tylko i
        wylacznie bo chcialem uslyszec pana Artura.No ale uslyszalem,ze jest w
        samolocie.przekazuje wyrazy wspolczucia i uznania Robertowi,szanuje go i
        podziwiam.Fajnie by bylo,jakby pojechal za tydzien.Pozdrawiam
      • Gość: tomi_78 Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.chello.pl 12.06.07, 08:14
        Nie zgodze się, powinien wystartować w grand prix USA, właśnie ze względów
        psychicznych im dłuższa przerwa tym więcej rozpamiętywania o wypadku i
        trudniejszy powrót, wtedy może się zablokować. Niby brzmi to paradokslanie ale
        tylko na pozór.
      • Gość: Wypadek Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.07, 10:52
        Robert Kubica po zaczepieniu o bolid Jarno Thulli uderzył w dwie betonowe
        sciany, a potem w barierke.

        Mam kilka Video z wypadku, ze stand 34
        ( www.youtube.com/watch?v=dWZ7iKXfLXs ) ,
        łącznie a wywiadem z Nicki Lauda.
        Na video które mam filmowane przez kogoś (stand 34), jest widocznych parę
        innych uderzeń!

        Wyglada na to ze bolid Kubicy mógł być zepchniety z toru przez Kovalainena
        (podczas VIDEO jest ogłoszenie po wpierw po angielsku a potem po francusku ze
        prowadzone jest dochodzenie czy Kovalainen nie przyczynił sie do tego wypadku.)

        Kubica wyprzedzał po prawej dwa bolidy po jego lewej stronie.

        Bolid Kubicy uniosł wpierw lewe koło, po czym zafalował, wskoczył na krawęznik,
        poszedł na wszystkie koła do góry bez kontaktu z ziemią, uniosł się jak
        startujacy samolot, wpierw uderzył w pierwsza betonowa barierkę pod katem
        około 20 stopni, przy tym impakcie urwało sie przednie prawe koło. Zaczepił o w
        stojacy za ta betonowa sciana odholowany niesprawny bolid Speeda, jeszcze raz
        wznosząc się z prawej strony uderzył w drugą betonową zakręcajacą scianę pod
        katem około 60 stopni, poslizgnął sie i odbił się na jej łuku, zmienił
        kierunek lecąc tyłem, zrobił korkociąg z counterclock rotacją, koziołkujac
        obrócil się, wpierw uderzył w swoje urwane koło pomiędzy bolidem a barierka, a
        pózniej poślizgnał sie po absorbującej energie zniekształconej impaktem
        barierce.

        W tym momencie bardxzo niebezpiecznie latała przypieta do siedzenia w kasku
        głowa, co mogło spowodowac bardzo poważne uszkodzenie szyjnych kregów.
        Po takim wypadku z reguły ból w kregach szyjnych następuje z opóznieniem po
        dwóch dniach.

        Wbrew pozorom to drugie uderzenie w betonowa scianę pod katem 60 stopni w tym
        wypadku było najgrozniejsze.

        Robert zawdziecza swoja szansę na życie własnie że te uderzenia były pod
        kątem, a nie prostopadłe.

        W przypadku prostopadłego uderzenia w betonową scianę NIE MIAŁ BY już
        ŻADNYCH SZANS!

        Analiza VIDEO potwierdza że ten tor jest bardzo niebezpieczny i był bardzo
        zle przygotowany!

        Tam nie powinno być żadnych betonowych scian tylko aluminiowe "impact
        absorbing" barierki z ustawionymi przed nimi beczkami z woda!

        Przy takim zaniedbaniu organizatorów ten tor powinien byc wykluczony z
        Formuły!
      • Gość: F-1 Sprawozdawcy sportowi Polsatu IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.07, 11:05
        Polsat powinien zatrudnic lepszych sprawozdawców z Formuły 1.

        Komentarze dwóch kretynów Andrzeja Borowczyka i Mikołaja Sokoła to uderzenie
        ponizej pasa!

        Jak słucham tych dwóch mongołów z ich idiotycznymi komentarzami to dostaje
        rzadkiej sraczki!

        Jezeli tych dwóch głupków tak sie kompromituje, to lepiej zrobic transmisję
        bez nich!

        Ja za połowe ich ceny sam bez pomocy innego reportera poprowadze transmisje!

        W dodatku władam płynnie Angielskim jak i Francuskim, co bardzo ułatwiło by
        zdobywanie wszystkich info na goraco od przedstawicieli F1.





        • Gość: Z-ca Naczelnego.. Przyjmujemy z otwartymi ramionami ! IP: *.ists.pl 12.06.07, 13:43
          Zgłoś się Dobry Człowieku, przyjmujemy Cię z otwartymi ramionami !

          Co prawda, myśleliśmy, że damy Ci podwójne wynagrodzenie (Borowczyka i Sokoła),
          ale skoro żądasz połowy, to już Twoja wola !! Nas to bedzie zatem kosztowało 4-
          krotnie mniej niż łączne gaże Borowczyka i Sokoła.
          Tel. do sekretariatu albo do szefa (przez sekretariat).

          Z-ca Naczelnego (z up.)..
      • Gość: Gość: Gość: Gość: Niestety Kubica junior to kompletny wariat.. IP: *.ists.pl 12.06.07, 13:36
        Żadnych naszych forumowych rad nie posłucha, tylko dalej będzie szalał w tych
        pudełkach. Oczywiście, że powinien odpocząć ze 2 tygodnie..

        Ponadto nigdy, przenigdy nie powinien zgadzać się na jazdę w wyścigu w
        pojeździe bez sprawnych hamulców!! Odmawiać wówczas startu i koniec.

        No, ale to wariat, on i tak zrobi co sam postanowi, narażając kochanego ojca na
        zgryzotę. Może nawet i zdobędzie tytuł mistrza świata, ale co to ma za
        znaczenie, kiedy prowokuje los i Pana Boga. Puknał by się chłop w łeb, no ale z
        wariatami nie ma dyskusji.
      • darling221 do trzech razy sztuka, dwa już zaliczył, bidaczek 12.06.07, 15:20
        długo nie pożyje uprawiając taki zawód.
        • folavril po co ten artykuł? 12.06.07, 18:55

      • Gość: zrob_se_dobrze Re: Nie filozofuj. IP: *.c29.msk.pl 12.06.07, 17:46
        mulla_ahmed napisał:

        > Wiadomo przeciez, ze kazdy kto przezyl wypadek zawdziecza to jp2 i maryjce slut

        nic nie zrozumiales :-((
      • Gość: PRAWDA Re: Dramat ojca Roberta Kubicy IP: *.crowley.pl 12.06.07, 19:19
        Gdyby nie PIS, nie doszłoby do tego wypadku. Wszystkiemu jest winna koalicja z
        Samoobroną i LPR.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka