Gość: heee
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
11.06.03, 13:01
Ta Polska bezsensowna mentalnosc. Czynienie z przecietnej Szwecji przeciwnika
nie do przejscia. A co oni miby takiego w futbolu osiagneli?Typowy
przecietniak europejski.
Ljunberg - wielka mi gwiazda, od ktorej ma nasz los zalezec jest w
rzeczywistosci zawodnikiem dodatkowym, uzupelniajacym sklad w Arsenalu,
wchodzacym czasem na dwadziescia minut.
Na cwiczeniach sluzy za tyczke treningowa dla Henry'ego.
A Polacy juz uczinili z nich Brazylie. O Boze musi stac sie cud ,abysmy
wygrali, sami nic nie potrafimy , o Boze niech bedzie cud, jaka ta Szwecja
wspaniala, juz nawet z Wegrami wygrali, a my nie.
I z takim podejsciem wychodza zawodnicy na boisko i trudno sie dziwic , ze
zamiast biegac,to czekaja na cud.
Zygac sie chce od tej polskiej mentalnosci.
Wychodza na mecz z przecietniutka Szwecja i czlowiek mysli ,ze zaraz padna na
kolana na boisku i beda plakac