Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Finał coraz bliżej:)

    IP: *.tvk.torun.pl 02.09.07, 21:20
    Nie sprawdziły sie wizje polewaczki, wykopków czy innych katastrof i Unibax
    zrobił wielki krok w kierunku finału. Trudno było byc optymistą i cieszę sie
    ze myliłem sie przed meczem, nie wróżąc naszym nawet 40 pkt. Wielki szacunek
    dla Jagusia- punkty na nielubianym torze w tym wypadku licza sie podwójnie.
    Mam nadzieje że w rewanżu w Toruniu Atlas nie sprawi niespodzianki, choć
    jezeli przyjać że Andersen gorzej juz nie pojedzie to emocji zapewne nie
    zabraknie. Martwi jednak dyspozycja Drymla i Zagara- Wrocław mial dzis takie
    same słabe punkty w składzie i sie udalo, jednak w rewanżu czy nastepnym meczu
    inny rywal moze takich wpadek nie wybaczyć.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Biim Re: Finał coraz bliżej:) IP: *.as.kn.pl 02.09.07, 21:59
        Bo z polewavczkami to tylko obsesja co poniektórych...Co do meczu,
        to zawiódł po raz kolejny Andersen ((( no i ten pechowy trzeci
        wyścig, z 5-1 zrobiło sie 0-5...Trzeba jechac do Torunia i tam
        walczyc o zwycięstwo, drużyny są wyrównane i wszystko jeszcze
        możliwe. Dzis pozostaje sie cieszyć ze zwycięstwa Zielonki i
        wierzyć, że w Toruniu wygramy. Gratulacje Jazon-fajny meczyk.
      • cancro Re: Finał coraz bliżej:) 03.09.07, 12:07
        Gratulacje dla Torunia! Mecz był wyrównany, a goście mieli więcej szczęścia,
        choć ono podobno sprzyja lepszym. O końcowym wyniku zdecydował feralny dla
        naszych 3 bieg. To chyba jakieś fatum ciąży nad spotkaniami tych drużyn. Moim
        zdaniem sędzia ponownie wypaczył wynik spotkania. Za co wykluczył Gapińskiego w
        3 biegu wie chyba tylko on. Moim zdaniem wynik powinien być 5:0, ale dla Atlasu.
        Winny upadku był Zagar, który probował się przedrzeć między zdefektowanym Gapą,
        a bandą i zaczepił kierownicą o płot. Czemu przewrócił się jadący bez kontaktu
        Jaguś - nie wie chyba nawet on! Gdyby sędzia wykluczył torunian, albo
        przynajmniej Jagusia, wynik z pewnością byłby inny.
        Inna sprawa, ze to chyba najgorszy sezon wrocławskiej drużyny od kilkunastu lat.
        W klubie dzieje się źle. Konfliktowy zarząd trawi energię na utarczki ze
        wszystkimi o wszystko. Wróble ćwierkają, że to ostatni sezon Cieślaka we
        Wrocławiu. I bardzo dobrze! Obrósł w piórka i nie robi nic. Kto twierdzi
        inaczej, nich choćby porówna zachowanie Cieślaka i Ząbika podczas wczorajszego
        meczu. Marzy mi sie powrót trenera Koselskiego...
        No i postawa Hansa. To przede wszystkim jego punktów zabrakło wczoraj naszej
        drużynie. Zniesmaczony jestem także postawą Sullyvana. Tak doświadczony zawodnik
        upada na ostatnim łuku przy prowadzeniu przeciwników 5:1. Czas skończyć z
        taktycznymi upadkami!
        No cóż, wynik poszedł w świat. Gratulacje dla zwycięzców. Pozostaje mieć
        nadzieję, że w rewanżu będzie lepiej. Nasi pokazali, że potrafią w Toruniu
        jeździć. Oby tylko toruński toromistrz nie włączył się do walki.
        • Gość: krotki Re: Finał coraz bliżej:) IP: *.centertel.pl 03.09.07, 12:17
          a ja sadzilem ze to Dryml jechal w tym biegu.gapinski jako sprawca upadku zawodnika zostal wykluczony i tyle nie ma co dyskutowac.Jagus przewrocil sie dlatego aby nie wjechac na drymla i gapinskiego.takze nie wiem czemu sedzia mial wykluczyc torunian
          • cancro Re: Finał coraz bliżej:) 03.09.07, 14:09
            Gość portalu: krotki napisał(a):

            > a ja sadzilem ze to Dryml jechal w tym biegu.

            Rzeczywiście Dryml, choć jakie to ma znaczenie - chodzi o sytuację, którą mimo
            mojej pomyłki zidentyfikowałeś prawidłowo.

            >gapinski jako sprawca upadku zawodnika zostal wykluczony i tyle nie ma co
            dyskutowac.

            No i tu się różnimy. Gapiński po defekcie jechał dalej swoim torem wytracając
            prędkość. Najpierw wyprzedził go Jaguś. Potem swą szansę dostrzegł Dryml, który
            dotąd wlókł się 10-15 m za Gapą. Postanowił się przedrzeć między Gapińskim a
            bandą. Wtedy zaczepił kierownicą o bandę. W mojej ocenie to właśnie Drml był
            sprawcą zagrożenia na torze.

            >Jagus przewrocil sie dlatego
            > aby nie wjechac na drymla i gapinskiego.

            A czemuż miałoby se tak stać, skoro w momencie kolizji Jaguś właśnie wchodził w
            łuk, będąc dobre 30 m przed Drylmlem i Gapińskim, jechał bez kontaktu z
            kimkolwiek i nie będąc atakowanym!



            takze nie wiem czemu sedzia mial wyklu
            > czyc torunian
        • Gość: Jazon Re: Finał coraz bliżej:) IP: *.tvk.torun.pl 03.09.07, 12:50
          Widzisz Cancro chyba juz mecze miedzy naszymi klubami tak maja ze zawsze muszą
          byc jakieś zastrzeżenia i podteksty. W tym wypadku bede egoistycznie cieszył sie
          że sa one po Waszej stronie. Niemniej sądzę że ten wynik mimo wszystko niczego
          nie przesądza- musicie po prostu wygrac u nas (czego ze zrozumiałych względów
          Wam nie zyczę). Mielismy zapewne troche szczęscia, nie da sie ukryć choc nie
          wiem czy rzeczywiście wykluczenie o ktorym piszesz budzi kontrowersje- pech
          raczej dopadł Kennetha Bjerre, choc jego akurat nie żałuje. Ciekaw jestem opinii
          na temat sytuacji z ostatniego biegu i upadku Miedzina- jeśli widziałes to
          napisz proszę jak bys tą sytuacje zinterpretował.
          • cancro Re: Finał coraz bliżej:) 03.09.07, 14:01
            Gość portalu: Jazon napisał(a):

            > Widzisz Cancro chyba juz mecze miedzy naszymi klubami tak maja ze zawsze muszą
            > byc jakieś zastrzeżenia i podteksty. W tym wypadku bede egoistycznie cieszył si
            > e
            > że sa one po Waszej stronie.

            Równie egoistycznie odpowiem, ze Ci zazdroszczę!


            > Ciekaw jestem opini i
            > na temat sytuacji z ostatniego biegu i upadku Miedzina- jeśli widziałes to
            napisz proszę jak bys tą sytuacje zinterpretował.

            Ta sytuacja to kolejny przyczynek do negatywnej oceny sędziego. Ale ja też
            jestem egoistą, dlatego mnie to nie martwi. Szczerze powiedziawszy uważam, że
            Bjerre pojechał ostro, ale zawodnik taki jak Miedziak powinien odeprzeć taki
            atak. Jednak nie odparł i dlatego moim zdaniem decyzja sędziego była błędna -
            Bjerre spowodował zagrożenie na torze. Zastrzegę się tylko, że siedziałem na
            przeciwległym końcu prostej i nie muszę mieć racji, zresztą podobnie jak w
            pozostałych kwestiach.
            • Gość: Jazon Re: Finał coraz bliżej:) IP: *.tvk.torun.pl 03.09.07, 15:16
              Bjerre? Myslałem ze byl to Crump? Chyba nie jestes dzis w formie ;-)
              Pozdrawiam
      • Gość: BIN LADEN Re: Finał coraz bliżej:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 13:27
        MAM PYTANKO !
        CO ZADECYDUJE O TYM,KTO BĘDZIE GOSPODARZEM PIERWSZEGO MECZU
        FINAŁOWEGO, A KTO DRUGIEGO ?
        REGULAMIN JEST JAKI JEST, CHYBA ŻE GO NIE DOCZYTAŁEM DO KONCA.

        p.s.
        KOSTEK ! WRAAACAAAAAAAJ NA TOR !
        • rafas84 Re: Finał coraz bliżej:) 03.09.07, 18:45
          Wyższe miejsce po rundzie zasadniczej, oczywiście decydujący mecz odbędzie się
          na torze tej drużyny, która była wyżej w tabeli.
      • Gość: szlachcic Re: Finał coraz bliżej:) IP: *.tvk.torun.pl 03.09.07, 19:44
        Cieslak "moglismy zastosowac ZZ"

        w tym kraju ZZ sie nie sprawdza, to niesprawiedliwe, dlaczego Atlas
        ma przewage nad innymi majac za trenera doktora habilitowanego
        medycyny ktory daje L4?

      • kolabor86 Re: Finał coraz bliżej:) 03.09.07, 22:54
        Ależ można było być optymistą :) Tylko wszystko stanęło na głowie i
        jest jeszcze lepiej, niż można było przypuszczać. I właśnie nawet
        Jaguś, o którego najbardziej się obawiałem, świetnie się odnalazł w
        2giej części meczu, choć 1wsze dwa biegi tego nie zapowiadały.
        No ale przede wszystkim to mieliśmy masę szczęścia, bo Andersen po
        kontuzji jest cieniem samego siebie. W jego normalnej formie przy
        radosnej twórczości Drymla i Zagara pewno by było lekko 8 do tyłu.
        Finał jednak wydaje się być na wyciągnięcie ręki, a, moim zdaniem,
        Matej i Ales w Lesznie będą zupełnie inaczej wyglądali...
      • kyos imho 03.09.07, 23:20
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=893&w=68429694&a=68439196
        (co by języka nie strzępić)
        • Gość: Biim Re: imho IP: *.as.kn.pl 04.09.07, 00:14
          Cancro wypił chyba za dużo pifka, bo wszystko mu sie myli)))
          Prawda jest taka że Miedziaka w momencie ataku Crumpa lekko
          podniosło i w konsekwencji upadł. Jason był już z przodu więc o
          faulu nie mogło być mowy. Co do defektu Gapy w 3 biegu, to sorry
          Cancro ale Tomek był winny przerwania tego biegu i sędzia słusznie
          go wykluczył. Mozna gdybać że mogli go Torunianie minąć, ale wydaje
          mi się, że w takim momencie zawodnik defektujący podnosi rękę do
          góry, a Gapa zaspał z sygnalizacją. Była jeszcze jedna ciekawa
          sytuacja w biegu 6. Defektujacy Gapiński przed samą metą według
          prawie całego sektora został minięty na kresce przez Zagara. Sędzia
          widział to inaczej, nikt nie zapłakał ale do tej pory nie jestem
          pewien jego decyzji. Jak zwykle z Toruniem wiele sie dzieje, swego
          czasu Mirek Kowalik dużo by o tym powiedział, ale i na toruńskim
          obiekcie jest ciekawie z nami a to 5-0 w 15 biegu, a to faul
          Puszakowskiego na Słaboniu...tak jak mówię nie wszystko stracone, a
          jeśli sie nie uda? świat sie nie zawali ...
          • cancro Re: imho 04.09.07, 13:20
            Pifko i owszem było, ale w domu - na stadion eżdże samochodem!
            Co do pomyłek z nazwiskami, to przyznaję się do nich, ale nie
            specjalnie wstydzę. Czy jest jakś różnica między Zagarem a Drymlem?
            I jeden i drugi są zawodnikami z przeciwnej drużyny, a poziom ich
            umiejętności nie sprawi, że zapiszą się w historii żużla. Co do
            pomyłki Crumpa i Bjerre to zaważyło przyzwyczajenie, według którego
            Crum zawsze jeździł w czerwonym kasku. Chciałbym jaknajszybciej o
            tym meczu zapomnieć, stąd już na drugi dzień mało pamiętałem
            nazwiska, fakty - jak najbardzej i nie wyciofuę się z niczego co
            napisałem, poza nazawiskami rzecz jasna!
            PZDR!
          • szlachcic Re: imho 04.09.07, 18:07
            >a to 5-0 w 15 biegu, a to faul
            > Puszakowskiego na Słaboniu...tak jak mówię nie wszystko stracone,
            >a jeśli sie nie uda? świat sie nie zawali ...

            jak to jest Biim ze tutaj uwazasz ze w 3 biegu wykluczenie bylo
            sluszne a w oslawionym 15 biegu wiadomego meczu nie?
            sytuacja Biim dokladnie ta sama.
            czy moze podwazasz wykluczenine Knudsena?

            Zupelnie inna jest sprawa Puszak-Slabon
            tu sedzia sie skompromitowal
            • Gość: aUthor Re: imho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 18:31
              Miedziński sam w wywiadzie dla radia pik, przyznał, że chciał
              zatrzymać Crumpa i wpadł w koleinę.
              • Gość: szlachcic Re: imho IP: *.tvk.torun.pl 04.09.07, 20:34
                Gość portalu: aUthor napisał(a):

                > Miedziński sam w wywiadzie dla radia pik, przyznał, że chciał
                > zatrzymać Crumpa i wpadł w koleinę.

                mowimy tu o 15 sprzed lat w toruniu ktory Atlas przegral 5:0 i caly
                macz 1 punktem
                • Gość: aUthor Re: imho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:52
                  no to sorki
                  • Gość: Biim Re: imho IP: *.as.kn.pl 04.09.07, 23:38
                    Akurat tak sie składa, że byłem wtedy w Toruniu i nijak mi to nie
                    przypomina sytuacji z 3 biegu meczu sprzed trzech dni.Tutaj Gapa
                    miał defekt na ostatnim okrążeniu i został wykluczony za
                    spowodowanie wywrotki toruńskich zawodników. W powtórce defekt na
                    starcie miał Bjerre. A w tamtym meczu podobienstwem było tylko to,
                    że bieg był tez powtarzany. Najpierw Protas sam sie obalił, a w
                    powtórce Knudsen nie potrzebnie wdał sie w walke i został wykluczony
                    niby bo był sprawcą przerwania biegu. Pieńkowski sie osmieszył ta
                    decyzją, dlatego go zapamietałem do dziś. Podobieństw w przebiegu
                    tych biegów nie widzę, jesli sądzisz inaczej czekam na argumenty.
                    • Gość: Biim Re: imho IP: *.as.kn.pl 04.09.07, 23:42
                      A nawet podobieństwem nie jest że biegi były powtarzane, bo
                      przeciez w Toruniu wtedy było trzecie wyjście spod taśmy.
                    • Gość: BIN LADEN Re: imho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:33
                      DODAM ŻE BYŁO TO W CZASACH, KIEDY REGULAMIN MÓWIŁ O TYM,ŻE DO LINII
                      30 METRÓW OD STARTU ZAWODNIK NIE MÓGŁ ZMIENIĆ TORU JAZDY.
                      KNUDSEN PO KILKU METRACH STARTUJĄC Z TORU CZWARTEGO ZNALAZŁ SIE NA
                      TORZE TRZECIM I PIERDYKNĄŁ BODAJ W LORAMSKIEGO.
                      OD KILKU LAT TEGO PRZEPISU JUŻ NIE MA.
                      MAM TO NA VIDEO.MOŻECIE MI UWIERZYĆ ZE NIE RAZ TO SOBIE OGLĄDAŁEM.
                    • szlachcic Re: imho 05.09.07, 17:57
                      Gość portalu: Biim napisał(a):

                      >Najpierw Protas sam sie obalił, a w
                      > powtórce Knudsen nie potrzebnie wdał sie w walke i został
                      >wykluczony
                      > niby bo był sprawcą przerwania biegu. Pieńkowski sie osmieszył ta
                      > decyzją, dlatego go zapamietałem do dziś. Podobieństw w przebiegu
                      > tych biegów nie widzę, jesli sądzisz inaczej czekam na argumenty.

                      Cieszy chociaz to ze wykluczenie Protasa uwazasz za sluszne
                      I tak jak pisze Bin Laden, wtedy obowiazywal przepis 30 m.
                      To ze Knudsen zlamal ten przepis to jest oczywiste i niepodwazalne.
                      o ile pamietam do kontaktu Knudsen-Loram doszlo prawie na srodku
                      toru czyli na torze trzecim dlatego dziwi ze uwazasz ze to
                      niesluszne wykluczenie
                      to nie byla sytuacja i problem "czy Knudsen wjechal na tor 3 czy
                      nie, czy jeszcze brakowalo pol metra - to bylo ewidentne"

                      bin Laden zalacz ten urywek na You Tube
                      • Gość: Biim Re: imho IP: *.as.kn.pl 05.09.07, 19:32
                        Na you tube widać,że to Okoniewski wali w Protasia, a sedzia
                        wyklucza nie tego co trzeba.
                        Pamietam, że byłem wtedy w Toruniu przekonany, że sędzia powtórzy
                        ten start jeszcze raz, ale sie nie doczekałem...kiedy obowiąxywał
                        przepis o 30 metrze widziałem mase wyscigów gdzie zawodnicy
                        zmieniali tor bardziej drastycznie niz wtedy Tommy. Zresztą jeżeli
                        mnie pamięć nie myli to cała rzecz miała miejsce duzo dalej niż
                        przed linia 30 metra i najsprawiedliwiej byłoby powtórzyc bieg w
                        trójkę...tak to zapamietałem
                        • Gość: szlachcic Re: imho IP: *.tvk.torun.pl 05.09.07, 19:53
                          Gość portalu: Biim napisał(a):

                          > Na you tube widać,że to Okoniewski wali w Protasia, a sedzia
                          > wyklucza nie tego co trzeba.

                          ?????
                          I co chcesz przez to powiedziec w kontekscie mojej propozycji aby
                          akcej Knudsen-Loram tam umiescic?

                          >kiedy obowiąxywał
                          > przepis o 30 metrze widziałem mase wyscigów gdzie zawodnicy
                          > zmieniali tor bardziej drastycznie niz wtedy Tommy. Zresztą jeżeli
                          > mnie pamięć nie myli to cała rzecz miała miejsce duzo dalej niż
                          > przed linia 30 metra i najsprawiedliwiej byłoby powtórzyc bieg w
                          > trójkę...tak to zapamietałem

                          wiec jakos Biim sie dogadalismy, z trudem ale sie dogadalismy
                          potwierdziles ze Knudsen zmienil tor jazdy
                          argument ze byc moze ktos tam kiedys zmienil go bardziej od Tommiego
                          jest wiesz sam jakim argumentem
                          poza tym Tommy spowodowal upadek, a mysle ze ze juz takiego
                          przypadku aby tak mocno zmienic tor jazdy wraz ze spowodowaniem
                          upadku nie bylo aby sedzia powtorzyl go w pelnym skladzie
                          To byl wybitnie drastyczny przyklad zlamanie przepisow

                          Rozumiem ze byliscie rozgoryczeni po tym meczu bo faktycznie nie
                          zasluzyliscie na przegrana.
                          do kolizji doszlo przed linia 30m
                          Tommy pojechal tak jakby musial wygrac ten bieg,a nie musial go
                          wygrywac, powiem wiecej, mogl spokojnie jechac po ten 1 pkt.
                          Ale ze nie zasluzyliscie na przegrana nie znaczy ze sedzia mial wam
                          pomoc w tym 15 biegu. Apator sie meczyl tego dnia strasznie
                          ale to Tommy pelnil straszny taktyczny blad w najwazniejszym
                          momencie meczu

                          • Gość: Biim Re: imho IP: *.as.kn.pl 06.09.07, 07:53
                            Jako że mecz był juz jakiś czas temu, to nasza dyskusja nie ma już
                            takiego ciśnienia. Jeśli mielibyśmy jakiś zapis wideo tamtej
                            sytuacji to na nowo moglibyśmy sie spierać. Dziś to juz nie ma
                            takiego znaczenia, ale jeśli podpierasz się w swoich twierdzeniach
                            tylko tym co pamietasz, to równie Ty jak i ja możemy się mylić. Ja
                            to zapamietałem troszeczkę inaczej niż Ty, byc może z perspektywy
                            Toruńskiej to widac inaczej, jeśli się mylę to bez problemu
                            przyznam rację wszystkim tym, którzy ja mają.
                            • szlachcic Re: imho 06.09.07, 18:13
                              Gość portalu: Biim napisał(a):

                              > Jako że mecz był juz jakiś czas temu, to nasza dyskusja nie ma już
                              > takiego ciśnienia. Jeśli mielibyśmy jakiś zapis wideo tamtej
                              > sytuacji to na nowo moglibyśmy sie spierać. Dziś to juz nie ma
                              > takiego znaczenia, ale jeśli podpierasz się w swoich twierdzeniach
                              > tylko tym co pamietasz, to równie Ty jak i ja możemy się mylić. Ja
                              > to zapamietałem troszeczkę inaczej niż Ty, byc może z perspektywy
                              > Toruńskiej to widac inaczej, jeśli się mylę to bez problemu
                              > przyznam rację wszystkim tym, którzy ja mają.

                              Mialem idealna sytuacje jako obserwator, lepsza nawet niz sedzia
                              jesli chodzi o problem zjezdzania do linii 30m, siedzialem wzdluz
                              prostej.
                              To ze Tommy zjechal ewidentnie to nie podlega dyskusji, z tego co
                              pamietam zjechal prawie na srodek toru - tu ewentualnie moge sie
                              mylic i bylo to "jedynie" srodek toru Lorama, ale o ile pamietam
                              Loram tez zjezdzal na wewn tylk oze minimalnie i zgodnie z przepisami
                      • Gość: bin laden Re: imho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 10:45
                        jedyne dojście do netu mam w pracy.
                        w pierwszej kolejności muszę to zgrać na CD (jeszcze trudniej
                        wyłowić z tych wszystkich zarejestrowanych meczy)
                        jeśli jesteś zainteresowany to wyślę Tobie pocztą cały meczyk a Ty
                        zrobisz sobie z tym co bedziesz chciał

                        • szlachcic Re: imho 06.09.07, 18:17
                          Gość portalu: bin laden napisał(a):

                          > jedyne dojście do netu mam w pracy.
                          > w pierwszej kolejności muszę to zgrać na CD (jeszcze trudniej
                          > wyłowić z tych wszystkich zarejestrowanych meczy)
                          > jeśli jesteś zainteresowany to wyślę Tobie pocztą cały meczyk a Ty
                          > zrobisz sobie z tym co bedziesz chciał

                          dzieki
                          nie szukaj
                          Mecz byl nedzny w naszym wykonaniu, Apator sie meczyl.
                          Nie zasluzyl na zwyciestwo, nawet gdyby pojechali genialnie ostatni
                          bieg na 5:1 to zasluzyl jedynie na szczesliwy remis
                          Pamietam tez szczesliwego Bajerskiego jaki on byl zadowolony
                          O ile pamietam jechal cienko a cieszyl sie tak jakby byl ojcem
                          sukcesu
                          • Gość: Biim Re: imho IP: *.as.kn.pl 06.09.07, 21:32
                            A ja jeśli możesz Bin Laden to bardzo poproszę... Szlachcic jak
                            mecz rostrzygajacy sie w ostatnim biegu moze byc nudny? no i może
                            zobaczę na własne oczy czy masz aby rację, bo mnie jeśli pamięc nie
                            myli to Loram przedłużył troszke prostą Knudsenowi.
                            Jak uda Ci się przegrac to na CD to daj znać jakos sie umówimy co
                            do przesyłki. Z góry dzięki)))
                            • szlachcic Re: imho 06.09.07, 22:42
                              >Szlachcic jak
                              > mecz rostrzygajacy sie w ostatnim biegu moze byc nudny?

                              ja nie napisalem ze byl nudny
                              byl slaby w wykonaniu Apatora, w 15 biegu jednak slabosc przeszla na
                              wroclawian.
                              To zwyciestwo nie smakowalo, moze dlatego tak to odbieram.
      • Gość: bin laden Re: Finał coraz bliżej:) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.09.07, 16:58
        dziś pakuję video i znajdę ten meczyk
        a może zgrać też mecz z Leszna z 1990r. jak ich mocno zgnietliśmy ?
        płyty mogę zostawić w klubie np. w sekretariacie
        będę gościł tam jeśli nie w przyszłym, to za dwa tygodnie,mam tam
        kilka spraw do załatwienia
        jak będę gotowy to dam znać na tym forum



    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka