Gość: Jazon
IP: *.tvk.torun.pl
02.09.07, 21:20
Nie sprawdziły sie wizje polewaczki, wykopków czy innych katastrof i Unibax
zrobił wielki krok w kierunku finału. Trudno było byc optymistą i cieszę sie
ze myliłem sie przed meczem, nie wróżąc naszym nawet 40 pkt. Wielki szacunek
dla Jagusia- punkty na nielubianym torze w tym wypadku licza sie podwójnie.
Mam nadzieje że w rewanżu w Toruniu Atlas nie sprawi niespodzianki, choć
jezeli przyjać że Andersen gorzej juz nie pojedzie to emocji zapewne nie
zabraknie. Martwi jednak dyspozycja Drymla i Zagara- Wrocław mial dzis takie
same słabe punkty w składzie i sie udalo, jednak w rewanżu czy nastepnym meczu
inny rywal moze takich wpadek nie wybaczyć.