Gość: monter
IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl
26.03.01, 13:30
Większość komentatorów, po meczu w Oslo wypisuje peany na cześć E.Olisadebe -i
bardzo słusznie.Emsi był niewątpliwie bohaterem tego meczu, bo za takiego
należy uznać strzelca dwóch bramek w meczu tej rangi-chwała mu !! Miły był
również jego gest z ucałowaniem orzełka na koszulce (ja wierzę że szczery).
Wracając jednak do tematu, pokuszę się o stwierdzenie że Paweł
Kryszałowicz był w tym meczu,i ogólnie jest napastnikiem na pewno nie gorszym
od Olisadebe.Nie jest to z mojej strony próba jakiegokolwiek porównywania obu
zawodników, ale stwierdzenie jakże radosnego faktu.