Gość: Filantropos/Boy
IP: *.range86-129.btcentralplus.com
12.04.08, 02:21
Ojciec to moc, bez ojca ani rusz. Taki wniosek nasuwa się po lekurze
dzieł literatury XX wieku. Czy Radwańska wyciągnęła odpowiednie
wnioski? Na prognozowanie na razie chyba za wcześnie, oddajmy głos do
studia i posłuchajmy co mówi Jacques Lacan: Ojciec to fallus którego
obcięłło nam po drodze, nie ma go, urwało gdzieś ale jednak bez niego
to jak bez biletu ztm w warszawie w jasny dzien. Reasumując ojca
trzeba miec. Niechże to będzie nawet ojciec ulepiony z papieru i
spalony gdzies po drodze jak chochol. Miej ojca chociazby z ligniny!