Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn...

    IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.08, 12:19
    co nie udało się żadnemu Polakowi?
    Żadnej Polce,to tak,bo Fibak i Fyrstenberg/Matkowski to jednak Polacy jak na
    moje... ;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: qwert Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn... IP: *.cust.tele2.pl 04.10.08, 12:23
        Ma pan rację. Zaraz odezwą się głosy o pazernym rodzicu. A gdyby nie
        ci rodzice, nie byłoby Radwańskich, Kubicy i setek innych.
        • Gość: Aragon Ostatnia szansa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 13:57
          Podziwiam Radwańskiego za wieloletnią determinację. Tyle, że w
          obecnej sytuacji widać że facet ma problem z zaakceptowaniem
          rzeczywistości. Ostatnia szansa??? Czy Radwański myśli że to miejsce
          Agnieszki to przypadek, zbieg okoliczności czy wynik
          ponadprzeciętnych umiejętności i konsekwentnego rozwoju kariery?

          Radwański stawia cele na wyrost i wbrew oczywistym sygnałom od
          zawodniczki. Tak nie postępuje trener, tak postępuje ambitny ojciec
          i dla Radwańskiej to nie najlepsze. Ma bardzo młodą zawodniczkę,
          świetnie się zapowiadającą, o 5-10 lat młodszą od ścisłej czołówki,
          która zrobiła niesamowity postęp od ostatniego roku. Nie można być
          tak krótkodystansowym, Agnieszka ma potencjał, potrzebuje więcej
          treningów a mniej startów, które od 3mc kończą się smętnie,
          porównując z tym jak grała wcześniej. Potrzebuje trenera, który
          rozumie zawodnika i widzi co się z nim dzieje, a nie idzie na całość
          mimo, że Agnieszka gra źle i przegrywa.
          • Gość: flam 08 Re: Ostatnia szansa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 14:48
            Wygrywając 1 mecz na MASTERS wygrac można poważniejszą kasę niż w wielkim
            szlemie - to jest problem nr 1 RADWAŃSKIEGO. Drugi to chęć takiego zajechania
            Agnieszki, żeby odechciało się Jej tenisa.
            • Gość: Aragon Re: Ostatnia szansa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 18:03
              Dokładnie to jej grozi... w przyszłym sezonie.
              Rozumiem motywację finansowo-prestiżową. Facet po wycofaniu się
              Krauzego ma problem i liczy na zaistnienie... Rozumiem, że szukają
              sponsora, ale jako sponsor zażądałbym zawodowego trenera. Nie mam
              tej wiary, że Agnieszka z taką grą cokolwiek wygra w Masters.
              • Gość: robi Re: Ostatnia szansa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 19:25
                Też uważam, że Aga jest zbytnio eksploatowana. Radwański trochę przegina,
                zobaczymy, jak odbije się to w przyszłym sezonie
          • Gość: kx Re: Ostatnia szansa??? IP: *.spray.pl 06.10.08, 12:28
            zawodniczka Radwańska ledwo powłóczy nogami i jescze gra debla...
            To ma jej pomóc w ciułaniu punkcików....?
        • 1stanczyk "A gdyby nie ci rodzice, nie byłoby Radwańskich 04.10.08, 14:31
          "A gdyby nie ci rodzice, nie byłoby Radwańskich, Kubicy i setek innych."

          Po pierwsze to jesli juz nie obraza, to umniejsza sukcesy wymienionych
          sportowcow a po drugie jest niczym innym jak oskarzeniem wobec sytuacji w naszym
          sporcie.
          Znaczy ni mniej ni wiecej ze nawet najwiekszy talent bez rodzicielskiej pomocy
          nie ma szans by sie wybic ?
          Sprowadzanie sukcesow sportowcow do rodzicielskich ambicji jest wyrazem
          skrzywionego spojrzenia na sport przez pryzmat rodzicielskiej potrzeby sukcesow
          dziecka coraz bradziej zreszta nie sportowych ale finansowych.


          Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A
          • Gość: Aragon Re: "A gdyby nie ci rodzice, nie byłoby Radwański IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 18:34
            > "A gdyby nie ci rodzice, nie byłoby Radwańskich, Kubicy i setek
            innych."

            > Po pierwsze to jesli juz nie obraza, to umniejsza sukcesy
            > wymienionychsportowcow a po drugie jest niczym innym jak
            > oskarzeniem wobec sytuacji w naszym sporcie.

            Wydaje mi się, że qwerty chciał powiedzieć, że zaangażowanie
            rodziców pomaga przy osiąganiu sukcesów. I to jest słuszne, nikogo
            więc nie uraża ani nie umniejsza, żeby odnieść sukces warto mieć
            sprzymierzeńców. Z całym szacunkiem ani działaczom ani trenerom nie
            będzie tak zależeć na sukcesie dziecka jak rodzicom.

            > Znaczy ni mniej ni wiecej ze nawet najwiekszy talent bez
            > rodzicielskiej pomocynie ma szans by sie wybic ?

            Kubica zaczynał gokarty jak miał 7 lat. Jędrzejczak w wieku 6 lat.
            Kusznierewicz podobnie. Stefi Graf w pokoju miała wymalowaną linię
            na wysokości siatki. Szanse wzrastają gdy masz sprzymierzeńców.

            > Sprowadzanie sukcesow sportowcow do rodzicielskich ambicji jest
            > wyrazem skrzywionego spojrzenia na sport przez pryzmat
            > rodzicielskiej potrzeby sukcesow dziecka

            Nie wiem czy można mieć za złe rodzicom, że mają życzą dziecku
            sukcesów. To jakieś skrzywione podejście. Fakt faktem że w wieku
            6ciu czy 7miu lat to rodzice mają największy wpływ na dziecko.

      • Gość: antoni19@op.pl Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 12:40
        Udało się zagrać Fibakowi w Nowym Jorku gdzie przegrał w finale.
      • Gość: implant Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn.. IP: *.crowley.pl 04.10.08, 12:43
        Kompletnie niezrozumiałe są działania tego faceta. Po to Aga trenuje
        naście lat, żeby zagrać jeden sezon na tym poziomie i potem
        zrezygnować? Takie wypowiedzi są po prostu głupie. Lepiej Adze zrobi
        wypocząć i potrenować, żeby w następnym sezonie miała ten start o
        tej porze roku pewny.

        A jeśli ktoś chce skomentować koejną porcję chorych
        komentarzy "tenisisty", który sądząc po wypowiedziach z grą w tenisa
        ma tyle wspólnego, ale Gołota z baletem:
        NIE KARMIĆ TROLLA!
        • Gość: w1ktor Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 13:14
          "żeby zagrać jeden sezon na tym poziomie i potem
          zrezygnować? Takie wypowiedzi są po prostu głupie"
          nie jest to oddanie sensu wypowiedzi, ale jego znieksztalcenie,ja
          to zrozumialem inaczej: pezyszlość jest nieznana i lepiej nie
          odkladać na poźniej tego co mozna osiagnąc juz dzisiaj i że nie chcą
          skladć broni, nie bylo nigdzie mowy o rezygnacji, przeciwnie skoro
          trener nie chce teraz rezygnowac, to czemu mialby rezygnować
          poźniej, tez nie jestem zachwycony sposobem argumentacji, ale to
          chyba nie powod aby ja znieksztalcac.

          TROLLE karmią sie same.
          blog sportowo - tenisowy w1ktorchmia.blox.pl
          • Gość: Aragon Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 14:20
            > przyszlość jest nieznana i lepiej nie
            > odkladać na poźniej tego co mozna osiagnąc juz dzisiaj

            Nie można. Wystarczy spojrzeć na grę Agnieszki z ostatnich 3miesięcy
            i zadać sobie pytanie SKĄD TEN SPADEK FORMY.

            > nie bylo nigdzie mowy o rezygnacji

            Nie nie było mowy o rezygnacji. Była mowa o "ostatniej szansie". To
            są słowa które wskazują na 1.niepewność przyszłego miejsca 2. brak
            POMYSŁU na rozwinięcie kariery 3. przypadkowość dzisiejszej pozycji
            w WTA. Ja tego nie kupuję, oceniam to co widzę, Radwańska nie
            rozwinie się pod tatą-trenerem. Trzeba wyłożyć kasę na klasowego
            trenera, mniej grać, więcej trenować.
            • Gość: w1ktor Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.chello.pl 04.10.08, 15:35
              "Kto nam zagwarantuje, że za rok Agnieszka będzie tak wysoko? To
              może być jedyna szansa na tak prestiżowy turniej" nie ostatniej
              szansie, tylko możliwej jednej szansie, z braku gwarancji, co do
              przyszłości, czyli że przyszłośc jest nieznana i trzeba kuć żelazo
              dopóki gorące, o tym właśnie pisałem tylko własnymi słowami,
              zdecydowanie bym wolał więcej wiary w przyszłośc i mniej obw.
              • Gość: Aragon Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 18:11
                Jedyna szansa nie znaczy ostatniej szansy? To w przyszłym roku
                Masters nie będzie? W przyszłości też nie? Wytłumacz mi to bo logikę
                miałem już dawno.
                Wydaje się że Radwański MUSI pozyskać sponsora, po wycofaniu się
                Krauzego. Dlatego mówi o "prestiżu", ten się dobrze sprzedaje.
                Wiara w przyszłość musi mieć podstawy. Radwański może być managerem
                od kasy i strategii, ale to nie może mieć decydującego wpływu na:
                treningi, zmęczenie zawodnika, jego przyszłość. Każda przegrana
                kosztuje, przede wszystkim brakiem wiary we własne możliwości. I
                tego Radwański nie zauważa, to jest optyka managera, nie trenera.
                Nie mój koń, nie moje dorsze, ale życzę im jak najlepiej.
                • Gość: w1ktor Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.chello.pl 04.10.08, 18:58
                  możliwośc ostatniej czy jednej szansy nie oznacza to samo co jedna
                  czy ostatnia szansa zacutowałem całe zdanie w jego kontekscie bo ma
                  ono inna wymowe niz oststania szansa.
                  "Każda przegrana kosztuje, przede wszystkim brakiem wiary we własne
                  możliwości" zupelnie się nie zgadzam z tym zdaniem, tak może być
                  jesli się wyciąga niewlaściwe wnioski z porażek,tak może być jesli
                  kibice czy spoleczenstwo żąda zwyciestw( co nie jest w mocy żadnego
                  sportowca, aby zapewnic zwycięstwa) a nie walki i nie toleruje
                  porazek, tak jest wtedy jeśli spoleczenstwo (kibice) nie pojmują że
                  deklaracje przedmeczowe nie są zadnymi obietnicami( i żądaja
                  sepelniania deklaracji, albo lincz) zwycięstw tylko wynikaja z
                  koniecznej wiary sportowca w siebie i nie muszą się przekladać na
                  zwyciestwa ( tak się niestety często rzecz maja w Polsce, i dlatego
                  m.in. mamy taki marny sport), to własnie taki sposób myslenia jest
                  odpowiedzialny za to "że porażki skutkuja brakiem wiary w siebie",
                  przy normalnym nastawieniu i normalnym mysleniu porazki nie
                  deprymuja, ale wręcz odwrotnie motywuja do cięzszej pracy i dążeniu
                  do rewanzu, a więc mają skutek odwrotny od tego co napisałes,
                  przykładów na to mozna podać w milionach. Graf w swoich pierwszych
                  10 turniejach wielkoszlemowych ani razu nie zagrala nawet w
                  ćwierćfinale a dwa razy odpadła w eliminacjach i jakos ja to ja nie
                  zniecheciło, ile razy zawodniczki maja słabsze i lepsze okresy
                  naprzemiennie, Safina po wielu nieudanych sezonach, ten ma najlepszy
                  w karierze, Pietrowa też raz wraca do formy raz ją traci, Ivanovic
                  teraz przegrywa niemal z każdą zobaczymy co pokaże dalej. Podam Ci
                  przyklad - kuriozum Davenport na 5 porażek z Szarapową raz wygrała w
                  półfinale w Indian Wells wynikiem 6:0, 6:0. Wszytko zalezy więc od
                  sposobu myslenia i nastawienia, jak ktos ma talent i wiarę to żadne
                  porażki go nie zniechęcą w dążeniu do celu. Co Cie nie zabija, to
                  Cie wzmacnia.
                  • Gość: w1ktor Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.chello.pl 04.10.08, 19:21
                    zapomiałem dodać że Polscy kibice są chyba najlepszymi(napewno w
                    ścisłej światowej czołówce) specjalistami (jak m.in udzielający sie
                    tutaj tenisista:))w pozbywaniu polskich sportowców wiary w siebie,
                    oczywiście dla ich i polskiego sportu dobra, jaby inaczej. Mało
                    który sportowiec jest w satnie przez dłuzszy czas oprzeć się tej
                    presji nastawionej na beznadziejność i brak wiary w siebie ( np tak
                    wszedobylskie krakanie )
      • Gość: dg Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn.. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 04.10.08, 13:33
        Wszystko sie zgadza, tylko jedno pytanie: Dlaczego turniej w Dausze jest
        bardziej prestizowy od Wielkiego Szlema? Australian Open juz niedlugo, a tam tez
        wystapi pierwsza osemka WTA wraz z cala reszta.
        • Gość: olek powiedział prestiż, ale chodzi o kasę IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.08, 15:50
          popatrz tylko ile tam jest do skasowania za wygrany mecz.
          • Gość: o rety Re: powiedział prestiż, ale chodzi o kasę IP: *.chello.pl 04.10.08, 16:14
            "głodnemu chleb na myśli" po tylu komentarzach o kasie mozna wnosic
            że zyjemy w kraju głodomorów.
          • Gość: kx Re: powiedział prestiż, ale chodzi o kasę IP: *.spray.pl 06.10.08, 12:29
            a z kim ona tam ew. wygra?? Ze starym na rozgrzewce?? :))
      • tomasz_szymacha Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn... 04.10.08, 13:54
        Że tak będzie zawsze, to można było wierzyć w pierwszym sezonie
        Małysza....

        Zabrać tę dziewczynę jej ojcu, bo stracił już rozum. Zarżnie ją.
        Przecież to, że jest w pierwszej 10 na świecie, to bardziej fart niż
        prawdziwa zasługa. Agnieszka gra super, naprawdę, być może jeśli
        idzie o inteligencję gry to jest nawet najlepsza, ale sił jej brak.
        Jej serwis klasyfikuje ją bardziej w okolicach 20 miejsca bez szans
        na awans wyżej.

        Tu potrzeba przerwy, treningu, siłowni, biomechaników, wreszcie
        konsultacji z najlepszymi trenerami. Oczywiście nie muskulatura w
        stylu sióstr, ale jednak. Inaczej zapomnieć o prawdziwych sukcesach.

        Tomek
      • Gość: Jary Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn... IP: *.mas.airbites.pl 04.10.08, 14:56
        Chlopie!!!zajedziesz nasza Isie za kilka dolarow!!!zastanow sie!!!
      • Gość: sfdgk Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn... IP: *.dyn.optonline.net 04.10.08, 15:07
        oczywiscie ze sie udalo!!! nasi deblisci juz grali w masters!!!
      • Gość: as Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn... IP: *.dyn.optonline.net 04.10.08, 15:54
        CHCIWOSC OJCA NIE ZNA GRANIC
      • Gość: Janusz Zdjecia Radwanskiej ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.08, 16:13
        Radwanska nie nalezy do najladniejszych tenisistek, ale nie jest tez
        az tak brzydka jak na wiekszosci publikowanych zdjec. Czy komus
        zalezy aby ja nam obrzydzic? Na tym zdjecie wyglada jak by miala ...
        37 lat i rzeczywiscia to moze byc jej ostatnia szansa.
        • Gość: misio [...] IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 04.10.08, 18:02
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: ursus Re: Zdjecia Radwanskiej ... IP: *.chello.pl 05.10.08, 03:24
            nic nie dorowna ohydzie smrodu jaki wokol siebie roztaczasz, scierwo jedno...
      • Gość: barubaru Spokojnie, bez podnietek IP: *.dynamic-dialup.coretel.net 04.10.08, 16:14
        Naważniejsze jest pierwsze miejsce w rankingi WTA. Reszta jest już na miarę
        indywidualnych zapotrzebowań.
      • Gość: tenisista no, i nawet Radwańscy poszli po rozum do głowy IP: *.chello.pl 04.10.08, 20:11
        i mówią już WPROST że udało się zajść tak wysoko, przy dużej dozie szczęścia,
        a wręcz ogromnej naszej tenisistce (to znaczy waszej :), a nie ze względu na
        jakość tenisa samej zainteresowanej.
        dlatego tak się śmieję kiedy ludzie na forach reagują od pół roku na moje
        komentarze (na 1 serwisie tenisowym zostałem z automatu zbanowany :), jak
        widzą że ktoś trzeźwo wmyśli, bo ci fani Radwańskiej są bardziej w niej
        zakochani, i zaślepieni jej sukcesem niż cała rodzina Radwańskich razem
        wzięta. gdyby Radwańska czytała komentarze prędzej przychyliłaby się do mojej
        opinii jak większość ludzi mających cokolwiek wspólnego i kiedykolwiek z
        tenisem, niż do zaślepionych fanatyków, którzy tylko kibicują tej tenisistce i
        nic więcej poza tym że ją dopingują do powiedzenia nie mają. dla nich właśnie
        działają takie media które robią z niczego wielką gwiazdę A. Radwańską, które
        wyrządzają jej więcej szkody niż pożytku. bo za kilka miesięcy co już mówiłem
        dawno, Agnieszka spadnie, a za kilkanaście możliwe że tam gdzie być powinna
        (czyli poza 25), i nagle nadzieje rozpalonych "kibiców" legną w gruzach i
        spotka ich wielki zawód a Agnieszka straci doping w Polsce. i będzie
        odwrotnie, ci co ją krytykowali, staną się łagodniejsi, i zaczną pewnie za
        chwilę "bronić" Radwańskiej, przed atakami zrozpaczonych zaślepionych nic nie
        widzących fanów polskiego tenisa, którzy będą ze zdziwieniem pytali czemu
        nagle jest tak daleko. a my będziemy mówić, że jest tam gdzie być powinna, i
        że i tak jak na jej możliwości to jest sukces. najprawdopodobniej będzie tak,
        że Radwańska o jakieś 5% rocznie będzie poprawiać swoją grę, i będzie
        minimalnie lepsza, ale już nigdy nie dojdzie do top 10 na koniec sezonu i
        będzie krążyć w stabilnej orbicie między 20 - 40 miejscem. w tym roku jej się
        udało, bo praktycznie wszystkie tenisistki, które przez ostatnie lata na
        kortach dominowały siadły jakościowo, to też powód aż takiego sukcesu innych
        nazwisk - totalnie kuriozalna Wozniacki, nr.1 dla Serbek, Azarenka aż tak
        wysoko, Cibulkova zupełnie z kapelusza wyciągnięta grająca tenis w stylu
        sparing-partner. niedługo ludzie zaczną pytać "miała być taka dobra a jest
        teraz 25, to chyba jednak nie była taka dobra?", a ludzie tacy jak ja, będą
        mówić że nawet jest lepsza niż wcześniej i ranking nie ma tu nic do rzeczy.
        przestańcie patrzeć na tenisa przez pryzmat tabelek i wyników i go oglądajcie.
        i zobaczycie że Radwańska jest kiepską tenisistką, i dlatego się cofa w nr.
        rankingowych, bo lepsze mają lepszą formę a poza tym już się do niej
        przyzwyczaiły i zaczęły traktować poważnie.
        a wczoraj był mecz Zvonareva - Jankovic, i mimo że mecz przegrała Zvonareva to
        aż totalnie nieobiektywny Karol Stopa który nie lubi Zvonarevej (na przykład
        złośliwy komentarz że gdyby oceniać Verę za styl gry to by była na szarym
        końcu - ja bardzo lubię jej styl gry, wolę od stylu na pewno innych Rosjanek
        wszystkich razem wziętych - no chyba że Golovina to jest Rosjanka, bo Vera gra
        jak Agassi na korcie i ma klasyczny styl forehandowy którym szachuje
        przeciwniczki szerokim odprowadzeniem i dzisiaj nikt tak prawie nie uderza
        piłek w kobietach jak ona), powiedział że tym meczem Jankovic udowodniła że
        zasługuje na nr.1. czyli, z tego wynika że ledwo wygrywając w 2 tie breakach z
        Zvonarevą, miała tak trudną i świetną rywalkę że tylko nr.1 mógłby ją pokonać,
        czyli Vera jest na nr.2? a jak idzie mecz z Radwańską, to jest cisza jak
        makiem zasiał. nawet polscy komentatorzy nie mają z czego się cieszyć, jest
        tylko bezpieczne odnotowywanie suchego wyniku - zero ciekawych akcji, zero
        tenisa wysokiej jakości.
        swoją drogą ciekawe, że Radwański, musi się "tłumaczyć" przed mediami, że
        turniej mistrzyń jest najważniejszym turniejem w roku, i że tylko dla niego
        liczy się ranking, bo po cóż więcej? z jednej strony fani Radwańskiej
        chcieliby mieć ją na jak najwyższej pozycji, i tylko ze względu na ranking w
        ogóle zauważyli że jest tenisistka Radwańska i taka dyscyplina jak tenis (bo
        większość fanów Radwańskiej w Polsce to są dyletanci którzy dzięki promocji w
        mediach i nachalnym lansie tej tenisistki dopiero pierwszy raz wzięli rakietę
        do ręki), z drugiej, nie widzą potrzeby, żeby najlepsze według rankingu
        tenisistki grały między sobą turniej gdzie KAŻDY może się spotkać z KAŻDYM (no
        prawie, moim zdaniem powinny być mecze dosłownie każdy z każdym plus na końcu
        finał dwóch najlepszych powtórzony), i dopiero w tym towarzystwie, widać kto
        zasługuje na te rankingi - niekoniecznie nawet wynikiem, ale tym jak
        równorzędną walkę umie nawiązać i ile dać z siebie w tych meczach. oglądając
        turnieje masters facetów, od kilku lat widzę że tam grają na swoje max w
        stosunku do całego sezonu i jest to zupełnie inna jakość niż jakikolwiek
        turniej. ci co nie widzą sensu w masters, nie widzą tak na prawdę sensu
        dyscypliny jaką jest tenis, czyli właśnie rozgrywek między najlepszymi na
        najwyższym poziomie, a nie tego co uosabia Radwańska - rozłożenia
        równomiernych sił na cały sezon i umiejętnego ciułania punktów przeciętnymi
        równymi meczami. gdzie można wyciułać ranking, nie grając żadnego potężnego
        widowiska w ani jednym meczu. to stąd właśnie, bierze się obawa przed masters
        fanów Radwańskiej. bo oni są specjalistami od "ciułania", a nie od wielkich
        pojedynków, od zbierania punktów a nie grania meczów na najwyższym poziomie.
        więc dla nich jest oczywiście najważniejsze, żeby Radwańska miała następny
        regularny sezon i ciułała tak samo punkty, i miała równą formę i nie osłabiała
        swojej kondycji, niż żeby grała wielkie mecze w wielkich turniejach. oni tak
        samo tłumaczą sobie tenis Radwańskiej, "po co ma grać tak żeby się
        przemęczać"? :) to są właśnie fani takiego byle-jakiego tenisa, ciekawe czy
        tak samo kibicują innym tego typu tenisistom? pewnie to dlatego przez takich
        "znawców" nigdy nie są docenieni tenisiści tacy jak Gonzalez, Gasquet czy
        Tsonga, którzy nigdy nie umieli złapać regularnej formy, i patrzą sobie na
        tabelki. czekam aż fani Radwańskiej odradzający jej masters, powiedzą "po co
        występy Agi w turniejach I kategorii"? tam się zbytnio zmęczy i na darmo bo
        ich nie wygra! niech będzie "sprytniejsza" :), i niech sobie pojeździ po
        turniejach III kategorii, bo je może wygrać i się nie namęczyć! dlatego tak
        się nie podobają fanom Radwańskiej zmiany w przyszłorocznym regulaminie WTA,
        bo tam ktoś kto ma wysoki ranking będzie musiał to potwierdzić startami w
        odpowiedniej rangi turniejach, a nie sobie ciułać punkty na pół gwizdka! tak
        moi drodzy, i dlatego Radwańscy już zobaczyli grafik na przyszły sezon, i
        zaplanowali, że w przyszłości turniej mistrzyń przy takim trudnym
        rozplanowaniu gry gdzie trzeba będzie się co chwila mierzyć z czołówką, będzie
        nieosiągalny, i ciułanie punktów przestanie działać, i wiedzą, że w przyszłym
        roku żeby dostać się do turnieju masters, po zmianie regulaminu rozgrywek
        Radwańskiej już tak łatwo nie pójdzie, i będzie się musiała namęczyć o podobny
        ranking dużo bardziej niż grając jeszcze 2 turnieje w tym roku :). i całe
        szczęście :)
        bo ranking powinien być miarodajny, i lepiej oddawać klasę tenisisty.


        • Gość: w1ktor Re: no, i nawet Radwańscy poszli po rozum do głow IP: *.chello.pl 04.10.08, 21:01
          Szowinizm, to ciężka przypadłość, Twoje miejsce jest w szpitalu:)
          to wyjątki z poprzednich postów ten z pewnością jest równie
          durnowaty:)

          1) Wiem, że nie wiesz, ale nikt odręcznie nie układa tabeli
          rankingowej, tylko tenisiści sami ją układają swoją grą, tak więc i
          tobie nikt na to nie pozwoli, na daremno się łudzisz.

          2) "Patty to najlepsza tenisistka od lat"- Patty rozegrała dotąd 50
          wielkich szlemów i tylko raz w 8 sezonie doszła do półfinału, 10
          razy kończyła w 1 rundach, a 11 w 2 rundach (gdzie wtedy byłeś?).
          Schnyder wielokrotnie przegrywała z zawodniczkami niżej i dużo niżej
          od niej notowanymi, gdy od rywalki dzieliła ją różnica dużo większa
          niż 17 dzieli od 10. "Styl" tych porażek był niekidy prawie tak
          marny jak Twoje pojęcie o tenisie. Gdy Radwańska będzie miała za
          sobą 50 wielkich szlemów prawdopodobnie nikt nie pomyśli, aby ją
          porównywać z tak średniej klasy zawodniczką jaką jest Schnyder.
          3)"lepsza jest Domachowska i Ula" - to najlepiej dowodzi, że
          rozważania o "stylu i klasie", są tylko nędznym pretekstem do
          szowinistycznych wynurzeń. Nie masz pojęcia "o stylu i klasie" (np.
          za najlepszą swoją tenisistkę wybrałeś sobie Schnyder, a z Polek
          upatrzyłeś sobie Martę i Ulę, a każdy wie, że z tych 3, styl gry
          Agnieszki jest najbliższy stylowi gry Patty). Nie masz nawet odwagi,
          aby się przyznać, ze jesteś szowinistą świnia, tylko szukasz
          wymówek. Gdyby Schnyder była Polką, to byś o swojej "najlepszej
          tenisistce" wypisywał takie same szowinistyczne świnstwa jakie
          skrobiesz o Radwańskiej. Oczywiście gdyby Agnieszka grała pospolity
          tenis siłowy i nie była zawodniczką kontrowersyjną, to nie miałbyś
          odwagi pisać tych szowinistycznych dyrdymał.
          4)"Jest chore, że ranking premiuje tych którzy fuksem się dostali do
          czołówki,chyba lepsi powinni mieć ciężej, a nie na odwrót?" - gdzie
          byłeś przez ostatnie kilkadziesiąt lat, nagle Ci to przeszkadza, bo
          Polka awansowała do czołówki?. Twoje żale wynikają z chorej
          szowinistycznej nienawiści.
          5)"ludzie z dalszych miejsc nawet(...) świetni latami nie mogą
          się przedrzeć" - to zawsze kwestia miesięcy, a nie lat.
          6)"ludzie z dalszych miejsc nawet(...) świetni latami nie mogą
          się przedrzeć" dopiero wyskakują w turniejach wielkoszlemowych i
          wszyscy nagle są zdziwieni"- wielkie szlemy nie odbywają się raz na
          kilka lat, tylko 4 razy w roku, a tą zawodniczką, która wyskoczyła w
          turniejach wielkoszlemowych jest właśnie Radwańska, a Ty w swoim
          szowinizmie nazywasz to "fuksem". Radwańska zdobyła 780 punktów w
          turniejach wielkoszlemowych w tym roku, a promowana przez Ciebie
          Schnyder (562) i Zwonariewa (tylko 262)
          7)"premiowanie regularnych pracusiów a nie leniwych, za to
          genialnych tenisistów" - nigdy nie było i nie będzie takiego
          podziału, największe tenisistki w historii ( Graf, Seles, Hingis,
          Henin, Clijsters i wiele innych) były "pracusiami" i dlatego
          osiągnęły, to co osiągnęły, do sukcesów sportowych nie dochodzi się
          lenistwem, gdybyś to wiedział nie musiałbyś produkować
          szowinstycznych tekstów. Np. Kim Clijsters była pierwszą od 1974 r.
          tenisistką, która rozegrała ponad 100 meczów singlowych w sezonie.

          8)Uważasz się za jedynego i ostatecznego arbitra w sprawie stylu gry
          i klasy zawodników i dlatego z góry zakładasz, że "fani Radwańskiej"
          kibicują nie jej, tylko "białoczerwonej fladze" i nie "patrzą jak
          gra tenisistka". Pozwól sobie powiedzieć, że są rożne gusta
          tenisowe. Twoje gusta są wyjątkowo "cieniutkie", a to że się uważasz
          za jedynego obiektywnego arbitra w tej sprawie, jest wyjątkowo
          groteskowe. Gdyby Radwańska grała pospolity siłowy tenis, to byś
          piał z zachwytu nad jej "stylem i klasą".
          9)"kibicowanie białoczerwonej fladze 'byleby wygrała', a ja patrzę
          jak gra ta tenisistka" - to zwyczajne oszustwo. Gdybyś był
          rzeczywistym fanem dyscypliny to byś Radwańską podziwiał właśnie za
          styl gry, a nie wypisywal te szowinistyczne smuteczki.



        • Gość: powiększenie Tenisista to dużo słów, a treści i sensu niewiele. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 22:36
          Tenisista coraz więcej ma do powiedzenia, ale niestety coraz mniej
          ma do powiedzenia i coraz bardziej się powtarza.
          Jego formuła się wyczerpała i stał się zwyczajnym internetowym
          śmieciarzem.
          Błazeństwo przeszło w nieuleczalną chorobę i nie ma tu się już z
          czego śmiać.
          Ten powtarzający się regularnie maniacki słowotok o znikomej treści
          świadczy o zaawansowanej i pogłębiającej się chorobie osobnika, a
          najnowszy jego tekst jest tego wymownym potwierdzeniem.
        • Gość: march_in Re: no, i nawet Radwańscy poszli po rozum do głow IP: *.chello.pl 05.10.08, 16:42
          tenisista a gdzie mozna znaleźc nowe zasady rankingu i punktowania turnieji?

          swoja droga to mi sie wydaje ze ogolnie w kobiecym tenisie jest tak ze graja one
          bardzo nierowno. taka na li np potrafi ograc serene zeby potem odpasc z pietrova
          to kompletnie sie kupy nie 3ma i moze tez stad wynikaja takie sytuacje
          rankingowe. w kobiecym tenisie zbyt duza role gra psychiczna dyspozycja. nie
          mowie ze u mezczyzn nie jest wazna ale oni sa bardziej regularni.
      • Gość: Beata Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn.. IP: *.phlapa.east.verizon.net 05.10.08, 08:01
        A czy ktos pomyslal, ze punkty i ranking wedlug ktorego zawodniczki
        beda rozstawione na AO w styczniu zdobywa sie do konca sezonu, i
        rowniez w Doha? I od tego, czy Aga bedzie grala do konca i utrzyma
        sie w pierwszej dziesiatce zalezy, jakie ma szanse na dobry wynik w
        Australii? Taka Zvonareva gra tez do konca i wiele innych
        zawodniczek rowniez probuje polepszyc swoj wynik, maja nadzieje
        przeskoczyc pare oczek. Dlaczego uwazacie, ze to decyzja ojca
        Agnieszki, a nie jej samej? Utrzymanie sie w czolowce pod koniec
        roku daje lepsze rozstawienie w turniejach na poczatku nowego
        sezonu. Pewnie, ze Aga jest zmeczona, przez wiekszosc sezonu nie
        byla rozstawiana, na poczatku musiala nawet grac w eliminacjach (np
        w Doha w lutym gdzie wzieli ranking sprzed AO) Ale jest mloda,
        narazie nie dokuczaja jej za bardzo kontuzje i ma szanse ugruntowac
        swoje miejsce w czolowce...albo je stracic, i mozolnie odzyskiwac w
        pszyszlym sezonie. Mysle, ze gra jest warta bardzo wiele!
        Nie mowiac juz o swinstwie, jakie zrobili Rosjanie z wiza - juz
        nawet komentatorzy na Tennis Chanel podczas meczu Jankovic z Venus
        nie mogli sie nadziwic, jak to mozliwe, ze tenisistka nie mogla
        dostac wizy i nie moze zagrac w turnieju, i pytali sie, czy Vera ma
        znajomych w konsulacie!
        A "tenisista" powinien byc odlaczony od internetu!
        • Gość: art Re: Robert hRadwański: To może być jedyna szansa A IP: *.rev.stofanet.dk 05.10.08, 21:28
          a czy nie sądzici, że Radwańska jest poprostu jeszcze za słaba aby
          grywać z najlepszymi, że jej miejsce rankingowe jest raczej zbiegiem
          sprzyjających okoliczności niż jej sportowej wartości ?
          dwa wielkoszlemowe ćwierćfinały, jeden przypadkowy półfinał i trzy
          półwartośiowe wygrane turnieje !!!
          i to ma świadczyć o wielkiej klasie godnej turnieju masters ?
          bez przesady, poczekajmy na coś lepszego, większego

          • Gość: Jędrzej Re: Robert hRadwański: To może być jedyna szansa IP: *.chello.pl 06.10.08, 00:30
            Gość portalu: art napisał(a):

            > a czy nie sądzici, że Radwańska jest poprostu jeszcze za słaba aby
            > grywać z najlepszymi, że jej miejsce rankingowe jest raczej zbiegiem
            > sprzyjających okoliczności niż jej sportowej wartości ?
            > dwa wielkoszlemowe ćwierćfinały, jeden przypadkowy półfinał i trzy
            > półwartośiowe wygrane turnieje !!!

            Dwa wielkoszlemowe ćwiercfinały to nie jest wcale lichy dorobek. Tylko 8 zawodniczek potrafiło dokonać tego w tym roku i Aga jest wśród nich.

            Nie ma tam natomiast Wiery Zwonariowej, która do ćwiercfinału turnieju wielkoszlemowego nie zdołała wejść ANI RAZU W CIĄGU OSTATNICH PIĘCIU SEZONÓW! Jej tegoroczny wielkoszlemowy dorobek to 1/8 finału w Paryżu, a poza tym porażki w I lub II rundzie. To dopiero ciułaczka punkcików!
          • Gość: nibytenis Re: Robert hRadwański: To może być jedyna szansa IP: 157.158.10.* 06.10.08, 08:15
            jasne, że jest za słaba, w dwóch pozostałych turniejach w tym roku zakończy w
            zależności od losowania (może znowu się trafi 1999 z kwalifikacji) w 1 lub 2
            rundzie. w przyszłym roku będzie dużo gorzej. Będzie się to nazywać
            PRZEMęCZENIEM POPRZEDNIM SEZONEM co trochę zrozumiałe, ale bez pomocy Rosjanek
            bez formy nic nie ugra ta nasza niby gwiazda. Kto bez zaglądania do notatek
            potrafi wymienić inne "gwiazdy", które od początku tego roku przegrywały z
            Szarapową, Kuźniecową czy Pietrową ???
            • Gość: 0 rany Re: Robert hRadwański: To może być jedyna szansa IP: *.chello.pl 09.10.08, 12:45
              nibytenis czemu sie czepiasz akurat Radwańskiej, czy dlatego ze jest
              Polką? czy też dlatego że gra zbyt inteligentny tenis jak na Twoje
              mozliwości percepcyjne?, z Twoim nibyintelektem bez problemu
              uzasadnisz słabośc wszystkich zawodniczek w rozgrywkach, więc czemu
              uczepileś się akurat Radwańskiej?
          • Gość: 0 rany Re: Robert hRadwański: To może być jedyna szansa IP: *.chello.pl 09.10.08, 12:37
            "a czy nie sądzici, że Radwańska jest poprostu jeszcze za słaba aby
            grywać z najlepszymi"
            sorry art ale samo to zdanie Cie umieszcza w grupie ludzi niespełna
            rozumu, ale w Polsce bardzo duzej, więc nigdy nie poczujesz sie
            osamotnionym:)
      • Gość: fuks Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: 157.158.10.* 06.10.08, 09:31
        Różnica między top 60, 70 a AR jest taka, że ok. 85 % tych dziewczyn w swojej
        dobrej formie spoko wygra z Radwańską, nawet przy mniejszych umiejętnościach
        technicznych - po prostu siłą gry. Aga w najlepszej formie może wygrać tylko w
        przypadku słabej dyspozycji rywalek. Ma jednak coś, co strasznie się przydaje -
        całą masę szczęścia, że trafia tak często na dołki panienek. Ot, cała tajemnica
        rankingu Agi.
        • Gość: krzysiek Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.gen.com.pl 06.10.08, 10:31
          całe szczęście że to nie średniowiecze, wtedy też ciemny lud palił
          na stosie za to czego nie rozumiał
          • Gość: re Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: 157.158.10.* 06.10.08, 10:57
            właśnie, trzeba trochę poczekać, aby dotarło. Nikt nie oglądał meczów AR, albo
            widział to, co chciał widzieć. Komentatorzy też bywają niesamowicie pomysłowi -
            jak Szarapowa popełniła ponad 70 niew. błędów w meczu z AR (w tym mnóstwo
            podwójnych serwisowych), to była "zasługa" Radwańskiej. Tak straszliwie bała się
            returnów, z których "słynie" AR, że waliła kulą w płot ??? A co z innymi
            meczami, przegranymi przez Marię ? też same supertalenty nagle się objawiły ?
            Jak teraz raz po raz przegrywa Ivanowicz, nikt nie doszukuje się klasy rywalek.
            Mówi się zwyczajnie, że Ana ma dołek. No ale jej nie pokonała Radwańska, więc
            się nie liczy.
            • Gość: krzysiek Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.gen.com.pl 06.10.08, 11:46
              Szarapowa przed meczem III rundy z Radwańską na US OPEN 2007 wygrała
              turniej TIER I w San Diego a w I i II rundzie przed meczem z
              Agnieszką przegrała wszystkiego dwa gemy, aż tu miała grać z
              Radwańską i nagle dopadł ją kryzys, skoro Radwańska kiepsko gra w
              tenisa to nic tylko oskarżyć ją o czary
            • Gość: krzysiek Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.gen.com.pl 06.10.08, 11:56
              w sobotnim półfinale w Stuttgarcie Venus też popełniała błędy i z
              ich powodu przegrała z Jeleną bo ta druga miała ledwo pare
              wygrywających piłek, dlaczego nie płaczesz nad Venus?, bo nie
              przegrała z Radwańską wiec się nie liczy?
              • Gość: re Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: 157.158.10.* 06.10.08, 12:42
                oczywiście, że płaczę nad Venus. Te 3 "brejki" w 2 secie nie dają spokoju, ale
                to ludzkie - po przegraniu tego można się było załamać. Też mam "osobny" ranking
                potencjału i preferowanego stylu, więc ten finał został przepłakany nad Venus i
                ta Jankowic wygrała bez jednego potencjalnego widza. Szkoda mi było czasu.
                • Gość: krzysiek Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.gen.com.pl 06.10.08, 13:43
                  no to się teraz zastanów czemu jest winna Radwańska? że nie gra jak
                  Venus czy Ivanovic? nigdy tak nie grała i grać nie będzie
            • Gość: w1ktor Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.chello.pl 09.10.08, 12:22
              "właśnie, trzeba trochę poczekać, aby dotarło. Nikt nie oglądał
              meczów AR, albo widział to, co chciał widzieć"
              dokładnie to jest Twój przypadek, widzisz to co chcesz widziec, nie
              wystarczy wygrac raz bo ktos mial "dolek", tylko trzeba to co jakis
              czas powtarzać, bo inaczej nigdy nie awansuje sie w rankingu,
              dlatego miejsce w rankingu pokazuje, czy zwyciestwa są przypadkowe,
              czy wynikaja z umiejetności, ranking jest tworzony dla wszystkich
              jednakowo, wszyscy maja równe szanse, jeśli zawodniczka popelnia
              wiele niewymuszonych błdów czy podwojnych w 3 setowym pojedynku, to
              znaczy ze zwyczajnie są gorsze, nie ma przymusu popelniania
              niewymuszonych czy podwójnych. To ostatnie dotyczy wszystkich
              jednakowo. Ci Co twierdzą że Radwanska jest lepsza, a inne trafily
              na słabszy dzien rywalek, są tak samo uprzedzeni jak Ty, tylko w
              drugą strone, ale dopiero ranking weryfikuje jak jest naprawdę.
        • Gość: mietek Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.chello.pl 09.10.08, 12:30
          fuks wyjaśnileś tylko tajemnicę swojej głupoty, tylko absolutny
          idiota moze wymyslic taka bzdure, ze 10 pozycja na swiecie moze byc
          wynikiem calej masy szczescia, Ty pewnie jestes odwrotnym
          przypadkiem, nic Ci sie w życiu nie udalo i zwalasz wine na brak
          fuksa:) wszystko tłumacz fuksem, to jest Twoja recepta na życie?:)
        • Gość: w1ktor Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.chello.pl 09.10.08, 19:21
          Gość: fuks 06.10.08, 09:31
          "Różnica między top 60, 70 a AR jest taka, że ok. 85 % tych
          dziewczyn w swojej dobrej formie spoko wygra z Radwańską, nawet przy
          mniejszych umiejętnościach technicznych - po prostu siłą gry. Aga w
          najlepszej formie może wygrać, tylko w przypadku słabej dyspozycji
          rywalek. Ma jednak coś, co strasznie się przydaje - całą masę
          szczęścia, że trafia tak często na dołki panienek. Ot, cała
          tajemnica rankingu Agi".
          1) Widać, że dla Ciebie "siła gry" i siła fizyczna, to jedno i to
          samo, gratuluję intelektu.
          2) Każda zawodniczka może być w słabszej formie dotyczy to
          wszystkich jednakowo. Jeśli zwycięstwa Radwańskiej
          tłumaczysz "słabszą formą" jej rywalek, to jej przegrane, jeśli
          chcesz być uczciwy również musisz tłumaczyć "słabszą formą", tym
          razem Radwańskiej. Zobaczymy więc kto dalej będzie częściej
          w "słabszej formie" - AR czy jej rywalki i jakie to będzie
          każdorazowo dawać jej miejsce w rankingu. Każde miejsce jest bowiem
          wypadkową "słabszej formy" (jak to nazywasz) rywalek w relacji
          do "słabszej formy" danej zawodniczki. Dotyczy to tak samo 10
          miejsca Radwańskiej, jak 1 miejsca Jankovic, 2 miejsca Sereny, 3
          miejsca Safiny itd.

          • Gość: poprawny_realista Re: Robert Radwański: To może być jedyna szansa A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 00:45
            Dla mnie osobiście i tak wielką zagadką będzie to , jak Panu
            Radwańskiemu udało się zachęcić do takich poswięceń i wysiłku swoją
            córkę ??? Jeżeli nawet Agnieszka dalej już by nie grała , to i tak
            pozostanie niedoścignioną zawodniczką w Polsce ! Chętnie bym poznał
            pierwsze kroki jakie zrobiła będąc w wieku od 5 do 12 roku życia.
            Taką wiedzę przyjąłbym z wielką pokorą , bo wielu próbuje
            komentować , ale na rynku nikt ich nie rozpozna !!
      • Gość: figi Robert Radwański: To może być jedyna szansa Agn.. IP: 89.204.248.* 17.10.08, 02:37
        Aga jestes zajebista laska!!!!!!!!!!!!!!!1

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka