Gość: ee
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.11.08, 15:16
Jakby tak było to już dawno by go pobito. bez przesady. Armstrong nie ma szans
na wygranie Touru w tym wieku i dobrze o tym wie a takie gadanie to robienie
sobie publicity i nic poza tym. Zresztą stanowisko organizatorów TDF jest
jasne: nie interesują nas starty zawodników z niejasną preszłością. Armstrong
się do nich zalicza więc problem jest jasny i oczywisty. Skoro ullrich jechał
na dopingu, basso, Vinokurow, Heras, landis, hamiltoni cała rzesza
pomniejszych a Armstrog przerastał ich o kilka klas to albo jest
nadczłowiekiem albo oszustem i obawiam się bardziej ze raczej tym ostatnim.
Rak nie czyni nikogo lepszym ani gorszym. Zmienia tylko pogląd na zycie i nie
roumiem całego tego hałasu o raku Armstronga. Znam kilka osób po raku które są
gorse niż przeciętny smiertelnik który tej choroby nie przebył i nie rozumiem
skąd ta estym wobec osoby która przeżyła ale najwyraźniej później osukwała na
sportowej trasie.