Gość: pieskowski
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.02.09, 00:18
Jestem "statystykiem" i z tego powodu pesymistą.
Mówiac szczerze,to żaden z wymienionych w artykule skoczków sukcesów
ogromnych nie zaliczył.Koniec kariery z dwoma Kryształowymi Kulami
stosunkowo często się zdarza. Trzy Kule już są rzadkością.
Adam Małysz ma ich CZTERY i jeszcze startuje.
To rzadkość nad rzadkości. Małysz jest drugim w historii skoczkiem o
takim dorobku!Nastepny taki chyba jeszcze nie skacze a może jeszcze
sie nie urodził.
My nawet nie jesteśmy gotowi by Małysza zaakceptować! Nie potrafimy?
nie zgadzamy się na takiego "nienormalnego" skoczka?
Kowalczyk - zgoda! Niewielki sukces możemy przełknąć i głosić,że
jest Wielka! Małysz? Małysz nie mieści się w normie więc nie ma
zgody!
Co innego Kot. Ten jest wielki i ogłaszam Go NASTĘPCĄ Małysza!
Przynajmniej chwilowo!