Gość: ja IP: 82.160.86.* 25.04.09, 09:45 A miało być w tej rundzie do zera Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Bopka NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Thad... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 09:51 Znakomicie wyreżyserowane ustawki w tegorocznych finałach NBA. Fantastycznie układająca się współpraca pomiędzy klubami, bukmacherami i służbami specjalnymi przynosi zorganizowanej grupie gigantyczne dochody. Państwo jest przy tym niezwykle zadowolone bo im większe zarobki bukmacherów tym większe wpływy do kasy z podatków. Weszliśmy do ery legalnego oszustwa. Ustawiane są wszytskie dyscypliny. O ile dwa, trzy lata temu tych ustawek było 20 -25%, to teraz jest ich około 70% wszystkich zdarzeń sportowych. Ciekawe czy Orlando odpadnie. Typujcie wszyscy na Orlando. Niech chłopcy skończą grę w tym roku. Buki wymuszą na nich przegrane, bo są umoczeni po uszy w szambie. Jesli miliony postawią na Orlando to buki by zatrzymać tę kasę zmuszą ich do przegrania już w pierwszej rundzie. Pieknie wczoraj ustawli mecz Gorzowa z Gdynią. U buków kurs spadł na Gorzów z 2.6 na 1.9 i wiedziałem że Gorzów musi wygrać. W PS napisali że to był dramatyczny mecz. Hahahahahahahaha, ludzie trzymajcie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Th IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 10:22 Wyreżyserowana? Gościu ogarnij się!! To jest sport tu jest wszystko możliwe! Filadelfia wygrywa bo jest po prostu lepsza miała być runda do zera bo "Tam gdzie gra Polak musi być najlepiej" Tak naprawdę Filadelfia nie jest słabszym zespołem od Orlando Phila przegrała 6 ze swoich ostatnich meczy więc statystyki na koniec nie wyglądały znakomicie! To że jakaś cholerna pierwsza liga może być wyreżyserowana chodź w to nie wnikam meczu nie widziałem to nie znaczy że wszystko na tym świecie jest wyreżyserowane! Zarówno w meczu 1 jak i 3 wygrane rozstrzygały się po dramatycznej końcówce jak w to wątpisz to spróbuj wykonać rzut Iguadali z pierwszego meczu! Jakby nie trafił to też by było wszystko ustawione? Nie bo drużyna Polaka by wygrała! Pozdro dla Ciebie ogarnij swoją wiedzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simon Re: NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Th IP: 212.76.37.* 25.04.09, 10:22 Twoje życie też jest wyreżyserowane. Wierze, Ci że utopiłeś kaskę, ale tak to jest jak się człowiek nie zna. Tylko tacy ludzie będą stawiać na Magic, w PO. To nie jest i nie była drużyna mistrzowska. Połowa składu tam ma pełne gacie gdy przychodzi pograć o coś więcej niż wygrana w pojedynczym meczy sezonu regularnego. Graj tak dalej znawco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Th IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 10:23 Popieram Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Indy Re: NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Th IP: *.48.115.39.ltv.pl 25.04.09, 10:19 Przegrywają końcówki bo Fat Stan nie wie co robić... do klasy jego brata dzielą go lata świetlne... Typowałem 4:2 dla Magic ale... Turkoglu kompletnie bez formy - zobaczymy, na dobrą sprawę Orlando nie zagrało w tej serii jeszcze dobrego meczu, takiego w ich stylu (13/28 za 3 ;)) Btw. dzisiaj Cavs pokazało dlaczego wygra ligę... obrona mistrzów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosz-fan NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Thad... IP: *.gprs.plus.pl 25.04.09, 10:20 WOW!!! Tego dawno nie widziałem... Nawet moja 7-letnia córka wie, że nie mówimy "celne trafienie"... Brawo dla "dziennikarzyków" z GW!!! Kto nad tym panuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bobka Do misiów puszystych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 10:51 Jak czytam wasze posty to mi się śmiać chce jeszcze bardziej. Stado baranów. W amerykańskich ligach ustawianie meczy, z finałami NBA,NHL i NBL włącznie to codzienność. No ale cóz poradzić, jeden musi wygrać by takie stado naiwnych mogło się na niego złożyć.Nie wtopiłem żadnej kaski bo gram mecze , jak Gorzów, których wynik jest oczywisty. Gortat w wywiadzie dla PS powiedział : "dla sportowca zawodowego najważniejsza jest kasa". Trzeba czytać co chłopak powiedział i co miał na myśli. Nadmiar oszustwa zwyczajnie mnie w..wia, bo co za dużo to niezdrowo. Wake up boys. Sport skończył się w dniu w którym zaczęło opłacać się przegrywać. Obok meczu gorzowa na wczoraj podaję do zbadania przebieg meczu Le Havre - Dijon w lidze francuskiej koszykówki. Do przerwy 20 punktów przewagi dla Le Havre, w 3 kwracie Dijon odrabia 17 pkt!! , w czwartej Dijon prowadzi 6 punktami , by po remisie, na 60 sek przed końcem, wychodzi na prowadzenie 69-66, po czym przez minutę nie trafia do kosza ani razu , zaś Le Havre oddaje aż 4 rzyty za 3 ( ani jednego za dwa ) po czym jeden trafia. W dogrywce Le Havre znowu miażdźy Dijon prawie 20 pkt. Podobnie przedwczoraj mecz Utah - Lakers. W dogrywce na 16 sek przed końcem Utah prowadzi 86-84. Lakerts przy piłce zdobywają punkty już po 5 sek. A więc Utah ma aż 11 sec. na przeprowadzenie. Pokażcie mi trenera który zagra wariant gry w taki sposób aby drużyna przeciwna miała mnóstwo czasu zakończyć mecz i komfort że w razie nie trafienia bedzie dogrywka. Moje oceny to lata statystyk szanowne dzieci. Ja podjerzewam jednak że jesteście kupieni przez buków by na forach negować oczywiste fakty. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simon Re: Do misiów puszystych IP: 212.76.37.* 25.04.09, 11:56 A mnie śmieszy wyszukiwanie teorii spiskowych u takich "badaczy" jak ty. Mówisz o tym, że w sportach amerykańskich ustawianie meczy to codzienność. W takim razie podaj jakieś argumenty, bo to że jedna drużyna odrobiła 15 punktów w 3 kwarcie nie specjalnie do mnie przemawia. Nie wiem jak w innych ligach, ale w przypadku NBA, którą się interesuje, poza jednym przypadkiem sędziowskim, nie słyszałem o jakiś aferach korupcyjnych, i znajdowaniu łapówek w kołach zapasowych. Śmieszą mnie też opowiastki, że drużynie może się opłacać przegrywać w Play Offach. No sorry ale to już głupota. Myślisz, że Magic odrabialiby kilkanaście punktów przewagi, by po tym przegrać drugi mecz w serii w ostatnich sekundach? Tak jak pisałem wcześniej. Ten kto zna się trochę na tej lidze, wie że Magic to miękkie paluchy. Było to wiadomo już w grudniu ubiegłego roku, a teraz się to tylko potwierdza. Taki Turkoglu czy Lewis nie potrafią grać w PO i to też wiadomo nie od dziś. W Polsce zrobiono z nich potęgę, i wielkich kandydatów na mistrza. Dla mnie ten wynik wcale nie jest wielką sensacją, i wcale nie będę zaszokowany gdy Magic pojadą po 1 rundzie na ryby. Zapewne w meczu Lakers-Jazz też upatrujesz wielkiej ustawki? Śmiech na sali. Jazz są u siebie bardzo mocni i to wie każdy. Piszesz o ostatnich sekundach meczu. Jeśli go oglądałeś to wiesz, że Lakersom w ataku nie szło rewelacyjnie. Przegrywali dwoma, mieli piłkę, trafili i był remis. W przypadku nieudanej akcji mieli by jeszcze te kilkanaście sekund, mogliby sfaulować, i przy odrobinie szczęścia mieliby jeszcze jedną akcję na doprowadzenie do dogrywki. W przypadku gry do końca i nieudanej akcji szans nie mieliby żadnych. Ja tu wielkiego błędu nie widzę. Dziwne, że Cavs jako bity faworyt nie przegrywają, nie dając przy tym zarobić, bukmacherom, rządowi i co najważniejsze sobie. Przecież przegrywanie się opłaca. Nuggets też wbrew sobie i wszelkim biznesowym zasadom wygrali u siebie zdecydowanie dwa mecze. Każdą niespodziankę można wytłumaczyć ustawką. Rozumiem, że mecze koszykówki miały by wyglądać tak, że mamy przez 48 minut mecz na styku, a na końcu wygrywa faworyt? Niespodzianki to istota sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: Do misiów puszystych IP: *.euro-lan.pl 25.04.09, 11:57 Nie było dogrywki w tym meczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: Do misiów puszystych IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 12:09 Dla kolegi najlepiej było by żeby w każdym meczu wygrywał faworyt... Zamiast patrzeć na statystyki zacznij uprawiać jakiś sport... Ja gram w kosza i niejednokrotnie pokonywaliśmy drużyny od siebie teoretycznie mocniejsze ale przegrywaliśmy ze słabszymi i zapewniam Cię że nikt meczu nie kupował! Tak jak gość wcześniej powiedział niespodzianki są istotą sportu... Ci gracze biegający po boisku to też ludzie męczą się mają psychikę popełniają błędy... To nie są roboty które są zaprojektowane na zdobywanie określonej liczby punktów... A w tym zdaniu Gortata chodziło raczej o kontrakty zawodowe, brak przywiązania do jednego klubu, idziesz i grasz tam gdzie Ci więcej dają... Niestety ale twoja teoria na temat ustawiania meczów w NBA doprowadzą mnie do śmiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jesionek Re: Do misiów puszystych IP: 88.220.92.* 25.04.09, 12:52 Ja pamiętam aferę podczas playofów bodajże w 2007 San Antonio - Phoenix, kiedy wesoły sędzia wywalił Amare i paru jego kolegów za wejście na parkiet z ławki podczas bójki. Chyba Horry brutalnie sfaulował Nasha czy jakoś tak. Tim też wszedł na boisko, a jednak sędzia go nie wyrzucił. Sprawa wyszła około pół roku później i była straszliwa afera kiedy się okazało, że koleś sędzia obstawiał już wcześniej mecze, które sędziował i trzepał niezłą kaskę. Nie sądzę, żeby wyniki meczy od A do Z były ustawiane przez buków, jednak czasem wkradnie się jakaś czarna owca, która "moderuje" wynik pod kątem swojego faworyta. Przykład na to jak NBA jest nieobliczalna to np. finał Bulls - Jazz, kiedy Utah prowadzi, Malone traci piłkę jak dziecko, Jordan rzuca i ZONK. Nikt się tego nie spodziewał, a już na pewno nie Malone. Czy ktoś to ustawił? No nie wydaje mi się. Są miśki co mając 2 metry wzrostu pudłują nie kryci spod kosza. To się zdarza przecież. Teorie spiskowe są fajne, ale znowu bez przesady. Poza tym w NBA, NFL i NHL ( szczególnie jednak w footbolu ) jest POTWORNA kasa i trudno mi uwierzyć, że koleś zarabiający np. 10 mln zielonych odpuszcza mecz playoff bo mu buk da za niego 10 tyś.$. No bez jaj. BTW, Orlando i tak gra dobrze jak na tak beznadziejnego trenera. Nie jest wykluczone, że będzie siedem meczy w tej serii i nerwowa końcówka w Orlando. Odpowiedz Link Zgłoś
katoprzyglup A wypie***c mi z tym Goratem,Gorat to,Gorat tamto 25.04.09, 13:28 ciagle na glownej "Gorat i jego druzyna", jestescie nudni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "znawca tematu" Orlando przegrywa, bo Gortat spanikował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 14:16 Wystraszył się Gortat playoffów, wystraszył potem trenera i kolegów, wszyscy razem trzęsą się ze strachu i panikują i przegrywają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bobka Do misiów puszystych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 14:24 Drodzy misiowie Temat ustawiania meczy dotyczy nie tylko NBA , ale całego sportu. Krótko wyjaśnię wasze wątpliwości. Wiekszość graczy obstawia u buków tzw. zakłady proste. Typują kilka meczy obstawiając konkretny wynik ( wygrana, remis porażka ). Jeden nietrafiony wynik powoduje przegraną gracza. Takich graczy jest 80%. Wpływy bukmacherów z roku na rok rosną i wyniosły w roku 2008 około 50 mld zł tylko na polskim rynku ( tylko TOTo-Mix w Polsce zanotował 250.000.000,00 złotych zysku ) Wszyscy bukmacherzy dysponują najnowszą technologią informatyczną. Zaraz po zamknięciu zakładów prostych wiedzą ile ludzi obstawiło dany mecz i ile wypłacą jak dana drużyna wygra lub ile im zostanie gdy przegra. Zatem aby "wywalić" w powietrze setki tysiące zakładów wystarczy wypaczyć wynik jednego lub dwóch meczy które sa na zakładzie. Nie ustwia się zatem wszysttkich meczy tylko te newralgiczne. A więc drużyn które grają w finałach ( paly-off NBA , lub grają o mostrzostwo, bo na nie najwięcej ludzi gra lub które bronią się przed spdakiem gdyż wszyscy sądzą że dana drużyna wygra bo nie chce spaść.Obecny system rozgrywek opiera się na tzw. średniej. W sporcie zawodowym nie chodzi o wynik sportowy lecz o wynik finansowy. Jesli więc drużyna , jej zawodnicy i dzialacze mają tyle samo kasy grając w pierwszej jak i w drugiej lidze to chodzi jedynie o przetrwanie. Bukmacherzy lubią granie w tzw. kratkę. Oznacza to że drużyna raz wygrywa, raz przegrywa raz remisuje. Dla gracza trafienie takiego zakładu to jak trafic w dużego lotka. Za uczciwych czasów formę drużyny ustawiało się na jeden okres , po jakim następował regeres. W okresie formy drużyna wygrywała 8 meczy i miała zapewniony byt. Dziś jest to średnia. Drużyna wie ile punktów potrzebuje by się utrzymać. Dlatego remisuje i przegrywa z niespotykaną nonszalancją bo wie , ze za tydzień lub dwa ma ustawione inne mecze z innymi drużynami które też są w tzw, grupie przetrwania. To jak jak kieroca samochodu ktory mając rezerwę wciska pedał gazu do dechy. Powiecie wariat, zaraz mu stanie samochód. On jednak wie że za chwilę ma stację paliw która mu doładuje paliwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: Do misiów puszystych IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 14:44 Drogi spiskowcu Mógłbyś podać mi źródło danych z których bierzesz informacje? Zawodnikom którzy obstawiają mecze grozi kara dyskwalifikacji dlatego też nie spotyka się aby bezpośrednio obstawiali co najwyżej zdarza się aby obstawiali przez rodzinę a to i tak jest sprawdzane... 80% graczy ? Tym potwierdziłeś że twoje informacje są wyssane z palca... Naprawdę nie wiem kto Cię tak w życiu skrzywdził że wszędzie doszukujesz się spisków... Ja sam wygrałem dużo kasy obstawiając NBA i inne sporty nie wierząc w jakiekolwiek teorie spiskowe dlatego też twoje argumenty uznaję za bzdury... Dam np dla porównania rozwijający się dopiero w Polsce E-sport... Nie ma tam dużej kasy jeszcze i nie można powiedzieć że mogą zarobić dużą kasę na zakładach ale podobnie jak w sporcie dochodzi do sytuacji że drużyna wygrywająca wszystkie mecze naglę gubi się nic nie może ugrać przegrywa meczę z najsłabszymi zespołami... Wiem że ma się to nijak do koszykówki ale chce Ci przez to pokazać że wszędzie dochodzi do takich sytuacji że zespoły wygrywają wygrywają i nagle klapa... Tobie radzę udać sie do psychologa bo węszenie wszędzie spisków we wszystkim i we wszystkich jest chorobą psychiczną... Pozdorwienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: Do misiów puszystych IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 15:03 I jeszcze jedno uważasz, że kto w przypadku meczu Philadelphi z Orlando ustawił mecz? Sędziowie? Ja oglądałem mecz i nie widziałem rażących błędów... Gracze? Nie widziałem żeby ktoś odpuszczał Turkoglu i Lewis są bez formy bo wracają po kontuzji... Trenerzy? Niestety nawet Gortat przyznał że ich Trener nie umie zachować się w czasie meczów... Kto by tu mógł jeszcze ustawić? No nie wiem wytłumacz mi... Dla mnie to są 2 wyrównane zespoły i zapewne skończy się na 7 grach... A co do meczy na koniec sezonu to nie wiem czy zorientowałeś się że np Clevland czy też Lakers grali w takich składach że naprawdę ciężko było cokolwiek wygrać... Świadczy o tym chociaż liczba minut spędzonych na parkiecie przez Gortata w ostatnich meczach sezonu... Jeśli chodzi o inne dyscypliny to uważasz że np teraz w Polsce dalej są ustawiane mecze? Myślisz że ktoś się teraz odważy cokolwiek ustawić? Chyba nie jeśli nie chce mieć wakacji za kratami... W połowie lat dziewięćdziesiątych zgodził bym się w 100% z twoją teorią ( tylko do Polskiej piłki )... Nie sprawdziłeś chyba tylko statystyk zatrzymanych w sprawie afer korupcyjnych... Jeśli tak jest w Polsce to myślisz że w Stanach będą takie akcje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bobka Do ASD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 15:31 Chłopie powinieneś używać nicka LSD a nie ASD. pisałem o 80% graczy grających u bukmacherów, a nie o koszykarzach. Zawodowstwo polega na tym, że opanowujesz grę w sposób umożliwiający ci kontrolę nad grą. Lekarz może uśmiercić pacjenta w sposób dla laika niedostrzegalny, sędzia wydrukuje sprawę uzasadniając wyrok w sposób dla laika niedostrzegalny. Zawodowy zawodnik ustawi mecz tak że tego nie zauważysz. Przypomina mi się taki meczyk w tenisa , całkiem niedawno. Grała Dementeva z Wozniacki w półfinale USA na kortach ziemnych ( znowu to USA ). Przez pierwsze półtorej seta zrobiła Dementeva 54 niewymuszone błędy !!! To tak jak ja bym wyszedł na kort i zagrał na cegle z Nadalem. Wałki kolego pokazuje statystyka. Jest nieubłagana. Jesli ktoś robi takie rzeczy , oddając w poprzednich grach innym zawodniczkom 3 gemy, to nawet okres kobiecy niewytłumaczy przegrania póltorej seta na własne zyczenie. Zawodniczka z pierwszej 3 WTA nie potrafi przebić piłki na drugą stronę siatki? Nawet Tobie winny być znane powiązania tenisitów rosyjskich z mafią z Petersburga i Sołncewa. Przypomnij sobie kolego casus Dawidienki. A gdzie to on przegrał w I rundzie z misiem spoza pierwszej 300 ? W Gdańsku kolego, w Gdańsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: Do ASD IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 16:00 Faktycznie źle zrozumiałem twoja wypowiedź :P Szczerze nie interesuję się tenisem... Ja podam inny przykład... Holandia na ostatnich mistrzostwach Europy w piłkę nożną wygrana w grupie wszystkich rozwala a tu naglę przegrywa z Rosją która we wcześniejszej fazie ostro dostaje od Hiszpanii... Wszystko statystyki przemawiają za twoją teorią do tego dochodzi to że mafia rosyjska lubi być zamieszana w takie sprawy ( np. Walka Wałujew vs Czagajew była według mnie faktycznie ustawiona ) ale czy akurat ten mecz był ustawiony? A dlaczego mecz Holandii w której reprezentacji gracze zarabiają krocie i tak naprawdę mają tyle kasy że grają tylko o puchar... Czyżby już w kolejnej rundzie w meczu z Hiszpanią mafia postanowiła nie zapłacić? Statystyki można sobie wsadzić do kosza zawodowstwo zawodowstwem grając w kosza wiem że jak mam dzień rzucam po 30 punktów ze świetną skutecznością a w następnym meczu gdy coś mi przeszkodzi, źle się poczuję nic mi nie wychodzi i tak jest z każdym choćby ile trenował... Co innego jak się siedzi tylko w statystykach i po nie udanym meczu który powinien być pewniakiem szuka się winnych... Ile Lech zdobył punktów w rundzie wiosennej? Teraz pewnie zacznie wygrywać i znów będziesz miał potwierdzenie swojej teorii podobnie było ostatnio z Interem i sprawą Materazziego ( karny podajże w meczu z Sampdorią mogę się mylić)... Jako że w tamtej sprawię mogą być jakieś jaja to w Polskiej lidze sytuacja jest po prostu nieprzewidywalna bo poziom jest wyrównany... PS. Na razie podałeś przykłady rosyjskich sportowców a korupcja w Rosji jest powszechna... W podanych przykładach z ostatniego komentarza zgodził bym się z tobą.... Według mnie oprócz sporadycznych przypadków próby wzbogacenia sie przez sędziów NBA jest czystą ligą podobnie większość lig piłkaskich świata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit15 Re: Do ASD IP: *.chello.pl 26.04.09, 02:33 no boks to akurat jest ustawiany od zawsze, nie ma się co dziwić. zawodowy oczywiście. koszykarza nba grającego przykładowo 10 lat i ze 100 mln dolarów na koncie (oraz z dochodami z reklam, butów, odzieży) oddającego swoje pierwsze finały nba dla jakiejkolwiek sumy sobie natomiast nie wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit15 Re: Do misiów puszystych IP: *.chello.pl 26.04.09, 02:34 > Wpływy bukmacherów z roku > na rok rosną i wyniosły w roku 2008 około 50 mld zł tylko na polskim > rynku co za bzdury.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikRUS NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Thad.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.09, 15:48 Rozumiem, że korupcja to tylko w polskiej piłce, bo w Junajted Stejts of Amerika to nie do pomyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nexus Re: NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Th IP: *.net.pulawy.pl 25.04.09, 16:15 tak samo jak doping jest tylko w kolarstwie, a w innych sportach to wszyscy czyści i cacy, sprawa Puerto, tam były dowody na udział piłkarzy, no ale przecież wiemy że zawodowiec może 2 razy w tygodniu przebiec po 11 kilometrów w meczach a takich meczów zagrał 70 w sezonie o wodzie i odżywkach, podobnie jest z korupcją nie widać bo ludzie nie chcą widzieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simon Re: NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Th IP: 212.76.37.* 25.04.09, 16:27 Rany 80% zawodników chodzi sobie do bukmacherów i obstawia mecze? Skąd takie wyniki? Z twoich badań? Wiesz z góry kto ustawia mecze, czy dopiero po zdarzeniu się o tym dowiadujesz? Sorry, ale te twoje teorie coraz bardziej mnie niszczą. Jak pokażesz mi jakieś wiarygodne potwierdzenie tej spiskowej teorii dziejów to może uwierzę, ale na razie to jest strzelanie jakimiś głupotami przez niby "badacza". Nie chodzi mi jednak o twoje prywatne wyliczenia w excelu. Nie bardzo też rozumiem jak sam bukmacher miałby wpływać na wyniki spotkań, nawet wiedząc jaki wynik spotkania bardziej im się opłaca. Mieliby wynajętych zakapiorów, którzy jeździliby po mieście i nakazywali drużynom, że dzisiaj gramy tak i tak? Przecież to śmiechu warte jest. Sam bukmacher nie jest aktorem widowiska sportowego, i ciężko mu jest wpływać na jego wyniki. Sami zawodnicy czy sędziowie też nie mieliby łatwo. Bukmacherzy wprowadzają rozmaite limity, i sumy, dzięki którym nie pójdziesz i nie postawisz 100 tys. na mecz. To jest niemożliwe. Mówisz o Toto-mixie. Tak się składa, że parę lat temu, gdy jeszcze internetowa bukmacherka nie była u nas tak popularna, często u nich grałem. Ludzi grających tam na poważnie i stawiających po kilka stówek na dwa zdarzenia była naprawdę minimalna ilość. Przygniatająca większość, to byli ludzie przed 60-tką, grająca dla frajdy. Siedzieli pół dnia przed tymi tablicami, gadali między sobą po czym stawiali tasiemca za dyszkę lub piatkę, aby tylko w livescorach trochę posiedzieć. Sporo też dzieciaków chodziło, stawiali po piątce bo więcej nie mieli na Reale, Manchestery, Juventusy bo przecież to wszystko musi wejść i będzie kasa na chipsy. Na takich właśnie klientach toto-mixy kręcą kasę, a nie na ustawianiu meczów. Nawet jak popatrzymy na polską kopaną, to przecież nie o bukmacherkę się tutaj rozchodzi. Mecze sprzedają piłkarze, sędziowie, czy kluby, które nadmiaru kasy nie mają i muszą się ratować w rozmaity sposób. Mecze kupują kluby, które chcą wygrać jak najmniejszym kosztem, bo walczą o tytuły. Gdzie tu miejsce dla bukmacherów? W amerykańskich ligach nikt biedy nie klepie. Nie ważne czy jesteś na dole tabeli, czy na górze, klub i tak przyniesie właścicielowi ogromne przychody. Dlaczego? Ano dlatego, że tam jest świetna organizacja, są limity płac i wszystko ma swój umiar. W NBA siedzę już kilkanaście lat, i jak do tej pory nie czułem się oszukany oglądając mecz. Poza jednym przypadkiem sędziego, nie było tam żadnych afer korupcyjnych, czy bukmacherskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASD Re: NBA: Marcin Gortat i Magic pogrążeni przez Th IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 19:10 Ale świadomość Polaków jest taka że czują się przez każdego oszukani co by się nie stało... Niestety sytuacja z lat 90 widocznie tak w niektórych została że teraz nigdy nic nie odbędzie się uczciwie... Niestety świat idzie do przodu tam gdzie jest kasa tam też sprawdza się to kasę ( oprócz Rosji oczywiście )... Ja w koszykówką też interesuję się długo codziennie sprawdzam wyniki oglądam skróty i same mecze... Ale przecież najlepiej znają się ludzie którzy raz na jakiś czas w gazecie przeczytają o Gortacie i tym że są wielkim faworytami i jak jego team przegra to oczywiście korupcja... A do tej ostatniej akcji równie dobrze mógł być odgwizdany faul na Youngu więc czy tak sędziowie wypaczyli wynik to nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebski Sedziowie wypaczyli mecz..... IP: 71.239.150.* 25.04.09, 16:53 Young przkombinowal pod koszem a sedziowie nie odgwizdali krokow no, ale magic grali slabo Odpowiedz Link Zgłoś