Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Słomiński: Powrót Otylii mógłby się udać, gdyby...

    27.07.09, 12:37
    to, co zrobiła Otylia czyli rozstanie z trenerkiem słomińskim
    powinna była zrobić najpóźniej w 2007 roku czyli po Melbourne. Już
    wtedy zostały ośmieszone "metody treningowe" słomińskiego. Jakie to
    metody??? wytrzymałość, wytrzymałość, wytrzymałość. kilometry,
    kilometry, kilometry...tak się nie trenowało już od wielu lat. Z
    taką bazą wydolności, jaką dysponowali zarówno Korzeń, jak i Oti
    koniecznością było szukanie elementów, dzięki którym mozna było
    urywać cenne sekundy czyli elementy techniczne. Niestety pan
    słomiński wbrew temu, że cały świat trenuje w górach uparcie
    twierdził, że to nic nie daje. treningi na lądzie? mało ważne.
    Nawroty??? nieistotne...wszystko się nadrobi wytrzymałością i
    efekt?? w Pekinie było widać...dodajmy, jak pozarzynał talenty -
    Barzycką, Kuczko, Gąsior (pomimo niesforności), bo tak naprawdę nie
    potrafi w trenerce nic poza ładowaniem kilometrów. a ilu pływaków na
    awf przez niego pokończyło z pływaniem?
    a co do Oti??? no cóż...chciałbym, aby wróciła ale czy jest to
    możliwe? okaże się - nie takich rzeczy już dokonała w zyciu. Musi
    tylko odłożyć swoje marzenia o showbiznesie na później
    Obserwuj wątek
      • Gość: niedobarek Paweł Słomiński: Otylia musi brać się do roboty IP: *.117-81-b.business.telecomitalia.it 27.07.09, 15:43
        kolego DOBAREK.zanim zabierzesz glos sprawdz co mowisz.po pierwsze
        slominski od dawna zmniejsza objetosc treningu.zawodnicy plywaja co
        roku od kilku lat po 10-15%mniej.wymuszaja to na nim.tylko z
        jakoscia jest gorzej.technika jest przez niego tak samo traktowana
        jak wydolnosc,tylko trzeba ja cwiczyc.zenujace jest jak tacy goscie
        jak ty podwazaja autorytety, ktore przez prace wzbily sie ponad
        przecietnosc.slominski to nie tylko korzen, czy otylia.nie tylko
        kuczko, ale wiele zmian dzieki ktorym plywanie w tym kraju ciaglych
        krytykantow wyszlo z zascianka.i taka jest prawda.a tacy jak ty
        powoduja ze sciagacie je znowu w dol.bo mlodzi ludzie potrzbuja
        wzorcow,takich jak slominski, ktory pociagnal ich na szczyty.jesli
        nie widzisz tego ze majac takich jak ty nie zabiera juz wogole
        glosu,nie traca sie w prace innych,nie podpowiada to jestes
        slepy.tylko co z tego.dzisiaj wiekszosc leni takich jak ty mysli ze
        zalozy nowy kostium i poplynie.i dlatego w Rzymie jest tak jak
        jest.a mnie wydaje sie ze bedzie jeszce gorzej.czemu nie pytasz
        dlaczego kawecki tak sie rozwija.bo zasuwa ufajac swojemu trenerowi
        po 90-95 km w tygodniu.jest zadny zwyciest a nie tak jak nasze
        wiecznie zmeczone gwiazdy.tylko taka praca dzis dochodzi sie do
        wynikow.tak jak kiedys slominski, drozd, a wczesniej wielu
        innych.wiec przestan wylewac swoja zazdrosc przez inetrnet tylko sam
        cos udowodnij.tak jak slominski kiedys.jak otyli sie chcialo.i
        korzeniowi.mysle ze jestes jakims zawodnikiem bo tylko oni zawsze
        zwalaja na trenerow.albo niedowartosciowanym trenerem.zazdrosnym ze
        nie umiesz.stanalbys tak jak on, czy drozd publicznie i powalczyl z
        lenistem zawodnikow to bys zobaczyl.a nowoczesne metody?popatrz na
        wyniki kizierowskiego ktory mial zbawic plywanie.takie robili
        zawodnicy u drozda, slominskiego czy woznickiego bez
        jackedow.powodzenia malkontencie.i na koniec.w polsce jest jeszcze
        kilku innych trenerow ktorzy nie robia wynikow.to cie nie boli.podaj
        jakis pomysl na naprawe ich sposobow.
      • dobarek Paweł Słomiński: Otylia musi brać się do roboty 28.07.09, 08:34
        kolego niedobarek, proponuję najpierw zaznajomić się z realiami
        polskiego pływania i tym co zrobił słoma, a raczej co
        rozwalił...mało przykładów Kuczki? co zrobił z Olą Urbańczyk? nic...
        wystarczy przeanalizować całą jego "pracę" z Otylią, której nie
        zarżnął tylko dlatego, że Jej się nie dało zarżnąć - taki organizm.
        Korzeń najlepsze wyniki uzyskiwał wtedy, gdy właśnie "filozofował"
        czyli znając swój organizm odpuszczał i nie pozwalał,
        aby "fachowiec" z laptopikiem go zajechał na 3 tygodnie przed
        startem. wyniki Otylii ze Słomą???
        2002 - rekord świata po pół roku pracy - nikt, kto zna się na
        pływaniu nie powie że wypracował to słoma. jest to efekt
        wcześniejszej pracy Otylii plus nowy bodziec, jakim niewątpliwie
        jest nowy trener i inne treningi. potem długo, długo nic...nawet
        igrzyska w Atenach, gdzie głośno zapowiadał że medal trzeba bedzie
        wypływać poniżej rekordu świata, Oti wygrała z czasem gorszym (na IO
        powinna mieć szczyt formy) i złoto było tylko dlatego, że i rywalki
        słabiej popłynęły. oczywiście gratulacje i jest to sukces. Potem
        2005 rok i Montreal - Oti bije rekord świata, wtedy gdy słoma głośno
        mówi (asekuruje się) o jej nieprzepracowanym okresie - więc może
        tutaj był pies pogrzebany. Potem była tylko równia pochyła...inni
        zawodnicy, którzy trafiali pod "opiekę" słomy robili wynik po pół
        roku, a potem zjazd w dół - to nie przypadek - to po prostu brak
        horyzontów tylko zapatrzenie sie w swoje super metody. teraz obraz
        polskiego pływania wygląda właśnie tak jak wygląda - dostęp do
        jaked, czy Tyra czy areny jest taki sam dla wszystkich i co?
        Otylia powinna trafić do prawdziwego specjalisty, a nie kolesia
        który bazował na treningach z lat 80ych. Nie wiem, czy masz pojęcie
        jak wygląda nowoczesny trening amerykanów i ich objętości a przede
        wszystkim nacisk na pracę na lądzie oraz na pracę nad techniką.
        obawiam się, że nie masz o tym zielonego pojęcia a tylko własnie
        poprzez internet umiesz obrzucać inwektywami osoby, które mają
        zdanie odrebne od tego co massmedia robią z mózgami gawiedzi.
        spójrz na technikę delfina tej młodej Szwedki i na technikę, jaką
        pływała Otylia - przepaść. I to jest wina trenera. Oti wygrywała do
        pewnego momentu dzięki swemu fantastycznemu talentowi i wydolności a
        nie dzięki trenerowi - o tym wie całe środowisko pływackie
        PS. nie jestem trenerem i nie mam kompleksów, ale moge wyrazić swoje
        zdanie podparte argumentami w postaci "wyników" słominskiego - nie
        chodzi o medale, ale o to jak pod jego światłą kuratelą zawodnicy
        spadają w dół
        PS2. jeśli to przeczytasz to proponuję wejść na strony takie jak
        plywanie.net czy mojeplywanie.pl i poczytać zawarte tam opinie
        ludzi, którzy znają się lepiej ode mnie a na pewno od Ciebie
        • Gość: Zamorano102 Re: Paweł Słomiński: Otylia musi brać się do robo IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 28.07.09, 15:56
          Dobarek generalnie zgadzam się, że Słoma jest przereklamowany. Natomiast co do
          Twojej jednej uwagi o treningu w wysokich górach to nie do końca jest to prawda.
          W sezonie olimpijskim grupa Słomińskiego miała dwa mocne zgrupowania w Sierra
          Nevada - w kwietniu i w czerwcu.
      • Gość: fan polska myśl szkoleniowa -tragedia IP: *.51.57.95.tvksmp.pl 28.07.09, 13:57
        IP: *.117-81-b.business.telecomitalia.it
        Gość: niedobarek 27.07.09, 15:43 Odpowiedz -czyżby Paweł S. sam
        zabrał głos Dr Jekyll i Mr Hyde

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka