Gość: Mateusz IP: *.interklub.net / 80.51.133.* 30.12.03, 11:15 Kto ? typujcie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lukasz22W-wa Re: Kto jest obecnie najlepszym koszykarzem świa IP: *.acn.pl 30.12.03, 12:19 Bez dwóch zdań Kevin Garnett. Szkoda tylko, ze autor tematu sie nie wypowiedział... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobe Re: Kto jest obecnie najlepszym koszykarzem świa IP: *.crowley.pl 30.12.03, 19:43 moim zdaniem KG nie może być najlepszym koszykarzem bo nic z MT nie osiągnie, musiałby pozwolić na większe zarobki kolegów itd, to może wtedy, tak jak to zrobił MJ w ChB, umiejetności, zgoda, ma wielkie, ale mistrzem świata nie będzie, swoją drogą ile wart byłoby wspomnienie o MJ, gdyby nie był mistrzem x6, najlepszy jest: Kobe Bryant Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz22W-wa Re: Kto jest obecnie najlepszym koszykarzem świa IP: *.acn.pl 30.12.03, 21:19 Kto???????????????Kobe?Toż dla mnie już lepszym koszykarzem jest Greg Ostertag...on przynajmniej gra dla drużyny, a Kobego mozna postawić na szarym końcu razem z T-Macem... czyli krótki epizod o tym, jak rzucić 50 punktów i przegrać mecz...Jordan tak nie robił, jęsli przekroczył 40 punktow Bullsi zawsze wygrywali.Kobemu tak daleko do Jordana jak mi do Nowego Jorku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capulet Re: Kto jest obecnie najlepszym koszykarzem świa IP: *.osiedle.net.pl 31.12.03, 00:51 Zaledwie kilka Twoich postów przeczytałem i chyba w każdym z nich odniosłeś się w jakiś sposób do Kobe'a... Na kilometr widać, że go nie lubisz i cokolwiek by Ci nie powiedzieć to zdania nie zmienisz. Inna sprawa, że nawet próbować nie będę, bo takich batalii na tym forum już kilka było i żadna nie przyniosła roztrzygnięcia. Chcę Ci tylko zwrócić uwagę na to, że nikt nie powiedział, że Kobe jest lepszy od Jordana, więc kompletnie niepotrzebne to prównanie do Nowego Jorku. Ja Jordana nigdy specjalnie nie lubiłem, ale zawsze potrafiłem go docenić, bo jego osiągnięcia mówią same za siebie. Teraz pewnie też znajdzie się wiele osób, które zarzucą Jordanowi samolubność, bo nikt nie jest doskonały (nawet MJ) i z pewnością miał on w swoim życiu mecze, w których chciał coś komuś udowodnić i rzucał więcej razy niż powinien... Ponadto jestem przekonany, że gdy Kobe skończy karierę, jego osiągnięcia (podobnie jak w przypadku Jordana) też będą mówić same za siebie. Więc zamiast być zażartym antyfanem Bryanta zastanów się przez chwilę: czy powszechna opinia o tym, że KB jest jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) SG w Lidze wzięła się z powietrza? Na koniec zaznaczę, że (chyba) więcej nie zabiorę głosu w tym wątku, bo dam głowę, że napiszesz mi coś w odpowiedzi, z czego mogłaby powstać dyskusja o KB, która zaprowadzi nas donikąd... Więc życzę trochę większej otwartości i obiektywizmu i nie oceniania zawodnika po tym co widziałeś (lub myślisz, że widziałeś) w kilku (czy nawet kilkunastu) meczach w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz22W-wa Re: Kto jest obecnie najlepszym koszykarzem świa IP: *.acn.pl 31.12.03, 02:06 Przyznam, że masz rację.Nigdy nie byłem i nigdy nie będę fanem Kobe'go.A zaczęło się to wszystko już w debiutanckim sezonie.Jako numer 13 draftu przychodził wówczas do mojej ulubionej oprócz Minnetsoty drużyny- Charlotte Hornets.Chłopak po high school,zapowiadany na megagwiazdę...Charlotte wymieniło go za Vlade Divaca, licząc na wzmocnienie pod koszem po odejściu Zo Mourninga. Kobe poszedł do Lakersów, gdzie wszyscy go rozpieszczali i traktowali delikatnie jak jajko....i wtedy Kobe pokazał siebie- jeden z pierwszych meczów, a K.B. na kilkadziesiąt sekund przed końcem mimo, iż Lakersi wygrywają 2 punktami, robi lay-up i oczywiście pudłuje...Słusznie mówi Wlodek Szaranowicz, że Koe myśli że chyba wciąż jest w high-school.Ale to nie koniec.Lakersi zdobyli piłkę na ok 25 sekund przed zakończeniem meczu....Van Exel rozgrywa akcje i rzuca gdy i zostaje 5 sekund do końca, nie trafia, ale zbiera Kobe.....i zamiast trzymać piłkę rzuca(chce chyba sobie poprawić punktowy licznik), nie trafia...Sonics mają piłkę, biorą czas, a Kobego wszyscy pocieszają i mówią oprócz Van Exela, że nic się nie stalo..Sonics zaczęli akcję, Hersey Hawkins rzuca za 3, ale minimalnie chybia...Lakers wygrali. Trzba się zgodzic z tym co mówił W.Szaranowicz,Kobe ma świetne zagrania, po których jednak potrafi załamać wszystkich....i załamał w playoffs. Półfinały konferencji Utah vs Lakers, dogrywka: Kobe oddaje 2 rzuty z czystej pozycji z półdystansu...niedoloty...Nigdy do tej pory czegoś takiego nie widziałem...A jaki szczęśliwy był Karl Malone, dzisiejszy partner ...Niechcący ten mecz skasowalem, a chętnie poleciłbym go wszystkim fanom Kobego...OK a ecz z Goldenami, po sezonie gdy Lakersi zdobyli 1 tytuł, a Kobe postanowił zostać nowym Wiltem Chamberlainem...Rzucił chłopak 51 punktow i gral tylko on.Na szcęście GSW mieli w swoim skladzie graczy bardziej zespołowych i zawodnika, który miał dzięń konia- były kolega Vince'a Cartera z North Caroliny- Antawn Jamison, też 51 punktów...Ktoś Kobemu utarl nosa i to mało wówczas znany zawodnik.Później Kobe doznał kontuzji, a gra oparła sie na Shaqu i Lakersi znów zaczęli grać dobrze.Kobe wróciał i chcąc nie chcąc musiał podporządkować się rządom Shaqa. I tak być powinno, bo największą gwiazdą Lakersów jest Shaq i każda druzyna, ktora by go miała byłaby w czólówcw, natomiast team z samym Kobe,m miałby kłopoty z awansem do playoffs... Tak więc moim zdaniem uważanie Kobego za następcę Jordana jest mocno przesadzone, fakt ze jako zawodnik po high school bardzo mu pomógł, poza tym trafił do najbardziej medialnej drużyny-Lakersów, ale ja cały czas uważam go jak mówił sam o sobie w reklamie sprite'a za "pomywacza" i taki status dałbym mu po Jordanie. PS. Nie jestem fanem MJa i nie uważam go za koszykarza wszechczasów(zreszta takie rankingi uważam za bezsensowne).Moim faworytem zawsze był Magic i tak już zostanie. PS 2.Zastanawialiście się nad tym, że Garnett,który tez przysdzedl do NBA z high school, tylko ze rok przed Kobem nie był poorównywany do Birda . Barkleya ,Ervinga itd., a co najwyżej do Kempa...To,że Kobe ma tylu fanów jest jedynie zasługą medialności Lakersów, a nie koszykarskich umiejętności, ktore on oczywiście ma, ale są od niego lepsi SG. Chociażby Iverson, były gracz Georgtown, on sam ciągnie Philly...Vince Carter,odżywający po zeszlym sezonie i jeśli ktokolwiek z obecnych SG może byc porównywany do MJa to tylko on (nie tylko ze względu na to, że jest z North Caroliny), Baron Davis -UCLa,on jest chyba najmniej medialny, a jest świetny,Ray Allen,po kontuzji, zle jak świetnie on rzuca- obejrzycie film z nim "He got game" i hociażby Paul Pierce- równiez świetny rzut...OK wszystkiego cochcę i tak nie uda mi sie napisaać, ale mam nadzieje ze chociaz jednej osobie otworzyly sie oczy.... PS3 Nie mam zamiaru toczyc z nikim wojny na forum i z przyjemnoscia przeczytam wasze komentarze,ktorych chciałbym zeby pojawilo sie jak najwięcej, tak wiec i Ciebie Capulat o to proszę.Pozdrawiam wszystkich fanów kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LB Re: KB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 04:31 No nie, żebym ja bronił Lakersa?? No ale nie mogę, jak czytam takie posty, powstrzymać się od komentarza... A zatem... 1. Jeśli powołujesz się na Włodka Szaranowicza to Ci współczuję. Gość w życiu nie powiedział niczego sensownego o NBA. Poza: "Hej, tu NBA". 2. Próbujesz "otworzyć oczy" fanom kosza, a sam jesteś zaślepiony niechecią (może nawet nienawiścią) do KB. Jeśli z założenia deprecjonujesz osiągnięcia Kobego, tylko dla tego, że kiedyś (jak miał 18-19 lat) rzucił dwa airballe, to przyznam, że jest to żenujące. O czym tu z Tobą w takim razie dyskutować? 3. Jedyne z czym mogę się zgodzić, to to, że w Lakersach główną rolę odgrywa Shaq. I myślę, że w tym sezonie (mimo przyjścia Melona i GP oraz "dzięki" problemom zdrowotnym i "innym" KB przed sezonem) nadal tak będzie. Ale to może być ostatni taki sezon. 4. Ten sezon jest dla KB niezwykle trudny. Problemy z kolanem i z pokojówką sprawiły, że nie gra on na swoim poziomie, do jakiego wszystkich przyzwyczaił. W związku z tym porównanie go z innymi zawodnikami, których wymieniłeś, nie wypada aż tak na jego korzyść jak mogłoby, gdyby grał tak jak w zeszłym sezonie. 5. Nie chcę, żebyś pomyślał, że jestem fanem Lakersów. Wręcz przeciwnie (Wilt i Capulet zaświadczą :). Z wieloma fanami tej drużyny dyskutowałem nt. zbyt indywidualnej gry KB, która delikatnie mówiąc niezbyt mi się podobała. Ale nie podoba mi się też krytykowanie zawodnika tylko dlatego, że się go nie lubi. Jesli chcesz porównywać KB z pozostałymi zawodnikami (VC, AI, B-Diddym, Jesusem Shuttlesworthem, czy The Truth) to zacznij od prostego pytania: Ile tytułów mistrzowskim ma KB, a ile reszta (może być nawet łącznie)? Po drugie przyjrzyj sie statystykom. Nawet w tak słabym sezonie (jak na KB) są one porównywalne z osiągnięciami tych zawodników. A co by było, gdyby KB grał tak jak w zeszłym sezonie na poziomie: 30.0 PPG, 0.451 FG, 6.9 REB, 5.9 AST? Na jakiej podstawie twierdzisz, że KB jest słabszy od nich? Nazywasz KB "pomywaczem" w stosunku do Jordana, ale przecież statystyki, które Ci podałem są bliskie tym, jakie miał Jordan. Więc o co Ci chodzi? Iverson sam ciągnie Philly...? Zgadza się, tylko dokąd? Tylko VC może być porównywany do MJ? Chyba tylko jeśli chodzi o skoczność... Statystyki VC w tym sezonie: 22.4 PPG, 0.425 FG, 4.4 REB, 4.9 AST. Faktycznie, istny Michael Jordan (średnie w karierze): 30.1 PPG, 0.497 FG, 6.2 REB, 4.7 AST. Nad resztą nie chce mi się pastwić... 5. KB też nie był porównywany do Birda, Barkleya, Ervinga etc. Najwyżej do Jordana? Nie wiem po co wrzucasz tu KG? O czym to ma niby świadczyć? Też nie chce mi się pisać o wszystkim, więc na koniec napiszę tylko tyle, żebyś oddzielił swoje sympatie od trzeźwej oceny zawodników i drużyn. Możesz kogoś nie lubić, ale nie powinieneś przez to negować jego umiejętności i osiągnięć. Oczywiście, możesz to robić, tylko po co wtedy pisać na forum teksty w stylu: "Kobe jest słaby, bo go nie lubię"? Albo chcesz podyskutować na jakiś temat i dajesz sensowne argumenty, albo rzucając takie teksty jak powyżej wywołujesz burzę. Do czasu, aż zaczniesz być z takimi tekstami ignorowany. Szczęśliwego Nowego Roku dla Wszystkich, LB Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: KB 31.12.03, 12:51 1 T.Duncan 2 K.Garnett 3 S.O`Neal 4 K.Bryant 5 T.McGrady 6 J.Kidd 7 D.Nowitzki 8 Ch.Webber Ale za kilka lat najlepszy pewnie będzie L.James Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz22W-wa Re: KB IP: *.acn.pl 31.12.03, 13:28 Ad1.Zgadzam się, że Szaranowicz nie był znawcą koszykówki, jednak do tej pory nie pojawił się żaden inny komentator w RP, który potrafiłby w taki sposób oddać klimat meczów NBA. Swego czasu na TVN komentował mecze Tomasz Lis i jemu to też dobrze wychodziło...ale do czasu, gdy natała era Michałowicza i Noculaka, czyli facetó, ktorzy mają wiedzę o baskecie, jednak nie potrafiż jej sprzedać w sposób interesujący.Dlatego właśnie cenię pana Szaranowicza, ale nie jestem w niego ślepo zapatrzony Ad2.Przyznałem, że Kobe nie jest moim faworytem i tak jak napisłaem wcześniej nie wszystko da się napisać.Trzeba oddać też wiele pozytywnego Kobemu.Moja wypowiedz polegała jednak na tym żeby uzmysłowić wielu ślepo zapatrzonym w gracza Lakersow, iż nie jes on az tak wielki jak może się wydawać. Ad3.Shaq jest najlepszym cetrem w NBA, a trzba przyznać, że centrów, ktorzy potrafią grać na przyzwoityn poziomie jest zaledwie kilku (nie tak jak choćby 10, 20 lat temu) Ad4.Zgadzam się z Tobą w 100% Ad5.Jak wyżej zaznaczyłem, krytyka Kobego nie była spowodowana tym, że go nie lubię.A tytuły zdobył i dobrze, trzba mu oddac to, na co zasłużył.W finalach gral swietnie, ale jak zawsze Shaq byl podstawowym ogniwem Ad6.Chodziło mi tu o porównani pozycji na boisku.K.G. grał najpierw jako 3, czasem jako 4.Poza tym też był po high-school, a o nim nie było tak głośno jak o Kobe,m...Chodzi tu więc o medialnośc Miasta Aniołow... Dziekuje za konstruktywny komentarz...Przyznaje, ze moja wypowiedz jest krytyczna, ale nie mam zamiaru nia nikogo urazic.Nie da się ukryć, że w pewnych momentach pisłaem pod wpływem emocji, ale jestem debiutantem na forum i będą mi się zdarzać jeszcze jakieś potknięcia.Postaram sie nad tym popracowac. Również życzę wszystkiego najlepszego wszystkim, ktorzy zagladaja na forum w Nowym Roku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capulet Re: KB IP: *.osiedle.net.pl 31.12.03, 14:30 Obawiałem sie bitwy, ale po przeczytaniu następnych postów jestem raczej spokojny, że takowej nie będzie (no chyba, że się Wilt pojawi ;)). Kierowałbym jeszcze jedną uwagę do Łukasza: nikt tutaj sie nie porównuje Jordana do Bryanta. Robi się to powszechnie, ale w tym wątku nikt nic takiego nie powiedział. Najpoważniejszym argumentem przeciwko takim porównaniom jest fakt, że Kobe jest jeszcze na początku swej kariery i ładnych parę lat ma przed sobą a Jordan karierę już dawno zakończył (bo gry w Wizards za jej kontynuację raczej nie powinno sie brać). Ale sam fakt, że w tak młodym wieku tak wiele się o KB mówi chyba coś znaczy prawda? Tak jak Kobe na samym początku prezentuje chyba lepszą grę niż Jordan w jego wieku, tak teraz LeBron gra lepiej niż Kobe w swoim pierwszym sezonie. Pomimo to jakiekolwiek realne zestawienie Bryanta z Jordanem, LeBrona z Jordanem czy LeBrona z Bryantem będzie możliwe dopiero PO ZAKOŃCZENIU ich karier. Wtedy będzie można porównać statystyki ze wszytkich sezonów oraz zdobyte tytuły (zarówno indywidualne jak i zespołowe). Z kluczową rolą Shaqa nie można się nie zgodzić, ale gdyby Shaq grał bez Kobe'a to chyba tych tytułów dla Lakersów by nie było. Przecież nikt nie zdobywał mistorzstw 'single-handedly'. Jordan miał Pippena i Rodmana (a wcześniej Granta) a Olajuwan bez Drexlera też pewnie nie zdobyłby swych dwóch pierścieni. Sądzę więc, że Shaqa i Kobe'a powinno się postrzegać jako duet i nie rograniczać ich, starając się udowodnić, że akurat O'Neil jest ważeniejszy. Jeden bez drugiego nie osiągnąłby tak wiele i to jest fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz22W-wa Re: KB IP: *.acn.pl 31.12.03, 16:24 Pierwszy tytuł Houston w 1994 roku był osiągnięty przez Olajuwona i resztę...Ale to byl rzeczywiscie ewenement i wspanialy pokaz koszykówki inside outside.Houston miało wówczas świetnie rzucjących za 3 Maxwella, Elie i Smitha.Był też jakże wtedy dynamiczny Horry i silny jak tur Otis Thorpe.Co ciekawe rezerwy Rockets nie nalezaly do najsilniejszych a dawały bardzo solidne wsparcie (świetny był jedynie Sam Casell).A w innhych przypadkach o zdobyciu mistrzostawa decydowały słaynne duety... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: KB 02.01.04, 14:20 koszykóka to gra zespołowa, i zaden gracz sam tytółów nie zdobędzie... niezależnie czy jest W.Chamberlainem, G.Mikan, K.Garnettem, czy B.Russellem... PoZdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz22W-wa Re: KB IP: *.acn.pl 02.01.04, 14:23 Otóż to.Tylko gra zespołowa może przynieść sukces.Własne ambicje punktowe, zbiórkowe itd. trzeba odłożyć na dalszy plan.Kobe to zrozumiał, a kiedy pojmie to T-Mac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capulet Re: KB IP: *.osiedle.net.pl 02.01.04, 17:33 Ja bym nie oceniał McGrady'ego gorzej niż Kobe'a, Iversona czy innych tego typu graczy. To czy jest uważany za samoluba czy za lidera zależy chyba tylko i wyłącznie od wyników drużyny. Porównując AI i T-Maca to statystyki mają bardzo podobne. Obaj notują coraz więcej asyst z każdym sezonem, ale mam wrażenie, że T-Maca uważa się za większego samoluba niż Iversona. Wynika to chyba z tego, że Iverson z Philly grał w finałach i ogólnie notuje lepsze wyniki... a przecież skuteczność przy porównywalnej liczbie rzutów ma znacznie słabszą niż McGrady. Nie byłbym więc tak surowy dla T-Maca, bo nie jest on gorszy od innych zawodników na swej pozycji w Lidze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz22W-wa Re: KB IP: *.acn.pl 11.01.04, 01:35 Troche nudno znów odpisywać na twojego posta, zwłaszcza że juz sporo czasu minęlo....ale nie chcę żeby ten wątek zaniknął.... Jak już pisłem Iversonowi wolno w drużynie wszystko...przyznam, iż kiedys nie lubilem tego gracza- to było w jego debiutanckim sezonie, gdy w 5 kolejnych grach rzucił ponad 40 punktów ustanawiając rekord NBA wśród rookies.Problem był taki, że Philly nie wygrala żadnego z tych meczów (albo jeden po dogrywce...nie pamiętam...).I wtedy wszyscy zachwycali się jaki to wspaniały gracz nam sie objawil.Według mnie gracz może grać co chce dopóki przynosi to korzyść drużynie.Teraz Iverson też nie gra zbytnio zespołowo, ale 76-tki idą niexle, więc nie mam powodów żeby go krytykować, natomiast taki powód już u T-Maca się pojawia. Ostatnio narzekal, że w kwarcie dostał 3 razy pilke i nie mógł sobie porzucać, a mecz i tak był przegrany...Żałosne.Zresztą każdy kto grał w kosza wie, iż najprzyjemniej gra się w drużynie, gdzie nikt cię nie kraci za to, ze rzucasz, a wszystko opiera sie na współpracy całej drużyny...Pozdrawiam.. A może dyskusja na temat świetnych snajperów rzucający z 3 punkty- taki temat jako zaczątek dyskusji.(obecnie i w historii) Odpowiedz Link Zgłoś