yo_anka
19.11.09, 02:06
Jak w temacie:
Proszę o opinię "nosicielki" takiego oto ustrojstwa:
www.allegro.pl/listing/search.php?sg=0&string=Silikonowe+podk%C5%82adki+pod+ramiaczka
Szczególnie zależy mi na opinii G+
Sama noszę staniki w rozmiarach z grubsza: 30JJ/32J/34HH
Mam biust po karmieniu, niemłody, absolutnie nie jędrny, długi, ciężki i lejący się.
Dobranie poprawnie staniki zamiast dawnego 80G/85F noszę już dwa lata, ale....
No właśnie to ALE:
Cały czas ramiączka wpijają mi się w ramiona.
Mam tam w sumie trwałe wgłębienia :(
W zasadzie każdy stanik większym lub mniejszym stopni robi mi tam krzywdę, po zdjęciu mam czerwone pręgi, obtartą i swędzącą skórę.
Nawet Panache, a w sumie zwłaszcza one - mimo że są podszyte takim "puszorkiem" w moich rozmiarach i są dość szerokie i solidne - robią mi krzywdę :(
Ale Effuniaki również dają po całym dniu popalić.
W sumie najmniejszą krzywdę robią mi Freyowe czy "Fantazjowe" szelki
Nie uważam się za osobę szczególnie wrażliwą, ale to boli.....
Znalazłam w necie coś takiego jak Silikonowe podkładki pod ramiączka
Ale czy to zdaje egzamin?
Bo na fotkach nie wygląda abym zmieściła tam 1,5 czy 2 cm mych ramiączek: to raz.
Czy ciężar dużych piersi nie niszczy tego szybko: to dwa
Wpisując w wyszukiwarkę znalazłam takie dwa wątki zarchiwizowane,
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,92707733,,szerokie_i_waskie_ramiaczka.html?v=2
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,65581919,,ramiaczkowe_przemyslenia.html?v=2
Więc nie tylko ja się z tym męczę (poza oczywiście za długimi fiszbinami wbijającymi się w pachy i sięgającymi na łopatki, wywijającymi się podbiustnymi taśmami, kłującymi mostkami w okolicach J; ale to zupełnie inny temat poruszany wielokrotnie w wątkach o skopanej konstrukcji J+)
Tu chcę się skupić tylko na tych wstrętnych wbijających się w ciałko ramiączkach, np. jak tu: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2051471,2,1,Harmony-full-cup-32J-1.html
biusciate.blox.pl/2009/03/PANACHE-Harmony.html
Proszę o opinie i uwagi zwłaszcza osoby o cięższym biuście, bo chyba nie jestem osamotniona na LB.
Będę wdzięczna bo zainwestowałabym w jakieś solidne te podkładki w końcu! O!