stanzii
18.04.10, 13:52
Powiem tyle - żałuję, ze dałam się niegdyś ostanikować. Dzisiaj po
wymigrowaniu wszystkiego możliwego do misek osiągnęłam monstrualny rozmiar 65K
(zwężane w obwodzie) przy jednoczesnej dużej asymetrii. W sklepach w których
kiedyś kupowałam ubrania wszystko jest po stokroc za ciasne w biuscie, dopinam
się jedynie w rozmiarze 42, a przecież klatkę mam taką wąską. Co z tego ze
jestem szczupła, skoro moja sylwetka:
a. równa sie z biustem w luźnych ubraniach,
b. wygląda jak komoda z wysunięta szufladą.
Możliwość założenia sobie miski własnego stanika na głowę nie jest czymś
normalnym.
Postanowiłam. We wtorek ide do chirurga.