avocado.ania
09.05.10, 23:15
W związku z wątkiem, który rozwinął się w innym wątku, pozwalam sobie założyć
zupełnie nowy wątek;).
Początek nienajlepszy, a dalej może być nawet jeszcze gorzej, bo mam problem z
rozwinięciem.
Nie byłabym sobą, gdybym nie miała miliona wątpliwości, więc może się nimi
podzielę, a wy same zadecydujecie, co ma w tym wątku być, a czego nie.
Moja propozycja jest taka:
Po pierwsze, zagadnienia dotyczące technologii – co się da, a czego nie da się
zrobić i dlaczego. Odpowiedzi na pytania, które często się pojawiają z strony
użytkowniczek bielizny oraz sprawy, które nas (projektantów, producentów lub
sprzedawców) zaskoczyły lub pokonały na bieliźnianym polu. Lub też takie,
które pokonaliśmy my;) Tutaj od razu się zapisuję na posta o upancernianiu
staników:)
Po drugie, co nieco na temat produkcji.
Niedawno pojawił się wątek o bieliźnie produkowanej w Polsce, przy czym polska
produkcja miała w jakiś sposób tę bieliznę nobilitować, bo produkowane w
Polsce, czyli w Europie, a nie Azji. No cóż, moim zdaniem w sensie
produkcyjnym ta polska Europa jest zwykłą manipulacją i trzeba mieć wielkie
szczęście, żeby trafić na dobrą szwalnię – o czym pisała Effuniak, albo
otworzyć sobie własną, i konsekwentnie trzymać się z dala od wszelkich
podwykonawców, chociaż naprawdę sensowniej byłoby zlecać szycie, a pieniądze
na zakup maszyn przeznaczyć na coś innego. Niestety, pomimo że moce
produkcyjne zakładów od lat zajmujących się szyciem są dużo większe, aniżeli
zapotrzebowanie zleceniodawców, dla nas szycie w nich było rosyjską ruletką i
ogólnie była to zabawa dla ludzi o mocnych nerwach.
Oczywiście chętnie posłucham tych, którzy mają inne, lepsze doświadczenia. My
ten okres wspominamy bardzo źle i do dziś odbija się on nam czkawką o
niespodziewanym natężeniu.
Co jednak oznacza również, że znalazłoby się kilka rzeczy do napisania;)
Horror w farbiarni – byłoby ok. na początek? Albo: nici i wzornik – czy
sądzisz, że jeśli wybierasz nici ze wzornika i dostajesz na nie fakturę, to
znaczy, że znajdą się one w twoich stanikach? No oczywiście, że tak! W
niektórych!
Myślałam też , żeby napisać coś o haftach czy koronkach ogólnie i o tych,
których używam w Avocado, bo ja to tak luuubię, a parę osób pisało, że to
wcale nie jest nudne;)
Ale to już chyba za dużo na jeden wątek, a poza tym trudno jest mówić o tych
materiałach, nie pokazując ich, więc może przeniosę się z tymi zwierzeniami i
zdjęciami na naszą stronę na Facebooku albo coś takiego.