14.11.06, 09:04
Wreszcie decyduję się na zakup, który za mną chodzi już od kilku zim - czerwony płaszcz. I tu moje
pytanie do Was - czy któraś Biuściasta widziała gdzieś może ładny, kobiecy, czerwony płaszczyk,
przyjazny biuściastej figurze?
Ja widziałam do tej pory tylko jedno cudeńko, w Zarze, ale niestety kompletnie nie na taki biust :).
Obserwuj wątek
    • ansil Re: płaszcz 14.11.06, 10:19
      plaszcze ogolnie sa porazkowe- bo jak biust dopasujesz, to reszta jak na
      batmana ;)
      ja mam jeden plaszczyk w rozmiarze..40 ;)))

      ale jak ktos rzeczywiscie znajdzie cos "dla nas" to ja tez poprosze o adres..
    • maith Re: płaszcz 14.11.06, 13:59
      Konkretnej firmy nie zasugeruję, ale opiszę typ płaszcza, który znalazłam jakiś
      czas temu, żeby podpowiedzieć, czego moim zdaniem warto szukać.
      Płaszcz jest długi, trochę dopasowany w górze i szerszy na dole, ale przede
      wszystkim ma duży, ale pionowy kołnierz. Ten kołnierz nie idzie wszerz, nie
      układa się na ramionach, tylko bardziej w pionie. W efekcie mam długi wąski
      dekolt przyozdobiony widocznym kołnierzem z czochranego sztucznego włosia.
      Całość jest jednobarwna i idealnie pasuje do dużego biustu. Oczywiście długie
      płaszcze nie pasują dziewczynom niższym, ale myślę, że to samo w wersji krótszej
      też by do dużego biustu pasowało.
    • metalowiec77 Re: płaszcz 14.11.06, 16:46
      Widziałam i mam, ale nie czerwony:( Dwa lata temu kupiłam w Orsay taki
      dłuższy/krótszy czyli do kolan. Dopasowany w talii, dodatkowo oprócz guzików
      opasuje się paskiem i tutaj naprawdę klepsydrowate mają pole do popisu:)) Ma on
      także dość długi dekolt podłużny, okolony sztucznym włosiem na kołnierzu, który
      ładnie oddaje linię dekoltu, tznn. nie jest np. kwadratowy albo postawiony,
      tylko miękko sie układa wzdłuż dekoltu.
      Jedyny minus to "czupurność" tego kołnierza z włosiem,hmmmm, nie wiem, jak ot
      powiedzieć...... dziewczyna bardzije biuściasta wyglądać mogłaby jako bardzo
      postawna u góry, niż jest w rzeczywistości.
      W ogóle sporo ubrań, także płaszczyki podaba mi sie w Orsay ale w tym roku
      jeszcze nie buszowałam.
      • besame.mucho Re: płaszcz 14.11.06, 21:57
        O, to poszukam i tam, dzięki :).
        Dziś zrobiłam rundkę po Galerii Mokotów (do Orsaya nie zaglądałam, muszę nadrobić) i znalazłam tylko 3 czerwone płaszcze, z czego dwa były wstrętne, a jeden do zniesienia, ale bez rewelacji, za to za 1200 zł (a takiego kupować naturalnie nie planuję ;-) )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka