morgen_stern
02.02.08, 17:35
Witam na początek i zaczynam z grubej rury, jak to morgen ;-)
Na pewno pamiętacie głupie teksty na temat waszego biustu i mogę się
niemal założyć, że małobiuściaste słyszą ich znacznie więcej niż te
z dużymi piersiami...
Mam 70C, przymierzam się do 65, ale muszę dojrzeć ;-) więc cycki
prezentuję nieduże. Pamiętam jeden tekst sprzed może 10 lat, który
do dziś brzęczy mi w głowie.
W pracy, latem, pochyliłam się po coś, co spadło na ziemię -
niestety, miałam luźną bluzkę na ramiączkach i koledze stojącemu
przede mną pokazałam co tam miałam, a tam.. no cóż... wiemy, co się
dzieje z piersiami przy pochyleniu się, szczególnie gdy są
nieduże... Małe, spiczaste stożki :-) i on ryknął śmiechem i
krzyknął: "ja nie mogę, masz cycki jak dwunastolatki!". Słyszał to
inny kolega i oczywiście wyli ze śmiechu... Nigdy nie byłam zbyt
asertywna, a wtedy.. Spłonęłam i tyle. Cholernie to było przykre,
ale niestety najbardziej cięte odpowiedzi przyszły mi do głowy po
fakcie, jak to zwykle bywa.
O stałych tekstach z okresu podstawówki typu "płaska tereska" nawet
nie wspominam.
Dawajcie swoje opowieści, wyrzućmy to z siebie ;-)
---------------
"Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się
światło" (O.Wilde)