Dodaj do ulubionych

uśmiałam się

22.01.07, 18:07
allegro.pl/item157672967_justbig_dla_puszystych_biustonosz_75_dd_e.html
Mam 71 pod biustem ale często kupuję 75 D, 75 E też pasuje na mnie
czasem....kurczę, w życiu mi nie przyszło do głowy, że jestem puszysta,
sprzedawca wpędzi mnie w kompleksy ;)))
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: uśmiałam się 22.01.07, 19:22
      Śliczne staniczki. Marzę o czymś takim - niedrogim w kontrastowych kolorach za
      20 zł (nawet średniej jakości). Ten szafirowy akurat pasowałby mi do różnych
      ciuszków. Ale F nie ma :-(
    • maith Niektórzy to potrafią "zachęcać" klientów n/t 22.01.07, 22:37
    • besame.mucho Re: uśmiałam się 22.01.07, 22:54
      Nie od dziś wiadomo, że jesteśmy wszystkie co najmniej puszyste, biusty zwisają nam do pasa (obijając
      się o nasze grube brzuchy), a jeśli którejś nie zwisają to tylko dlatego, że ma w nich tonę silikonu. Niech
      żyje powszechne wyobrażenie na temat biuściastych kobiet ;).
      • kasica_k Bylam w mexxie 22.01.07, 23:07
        I mierzylam absolutnie czadowy zakiet z futrzanym kolnierzem, ktory byl
        na mnie (rozmiar 42) dobry wlasciwie wszedzie, tylko dopiac sie
        na cyckach nie chcial.

        Pytam panienke, czy jest 44. Nie ma. A moze sie spodziewaja? Nie, tego
        akurat nie, ale w ogole, to wie pani, ciagle cos nowego przychodzi,
        a czasem to takie WIELKIE rozmiary, ze SZOK! :)))
        • annmarie Re: Bylam w mexxie 17.02.07, 22:59
          Skąd ja to znam. Ja wogóle jestem trochę puszysta, ale nie noszę 50 (góra
          46-48, dół 44). Miałam wizję gorsetu i spódnicy, ale potrzebowałam żakietu.
          Miałam na oku dwa - jeden był w rozmiarze 46 - nie dopiął się na biuście (w
          pasie za to za luźny). Pytam czy jest 48, a pani mi na to - no wie pani, takich
          dużych, to nie prowadzimy (wrrr). Co do drugiego miałam pecha - był też 46, a
          kolejny w sklepie był... 54. Pani usiłowała mi wmówić, że "z takim biustem
          będzie idealny". Kurde, jakby był lepiej skrojony, to już te 46 byłoby za duże...
          • maheda :-)))))) U mnie podobnie. 17.02.07, 23:26
            Dół mamy podobny, ale ja w 56-58 nie wchodzę :/
            Jestem tęga, a ostatnio kilka ekspedientek określiło mnie mianem szczupłej ;-)
            Szukałam żakietu/koszuli/bluzki koszulowej, łaziłam po sklepach i uderzałam
            wprost do ekspedientek, nie bawiąc się w samodzielne szukanie.
            I przeważnie słyszałam - "no nie, na pani biust to nie mamy, tzn. pasowałyby
            górą, ale dołem pani jest szczuplutka, i będzie wisiało"
            Buuahaha :-) 44 = szczuplutka, pyszne, prawda? :-)
            • maheda Errata 18.02.07, 00:06
              maheda napisała:

              > Dół mamy podobny, ale ja w 56-58 nie wchodzę :/

              Miało być, że w górę "46-48" nie wchodzę :-)))))))))))))
            • kasica_k Re: :-)))))) U mnie podobnie. 18.02.07, 14:05
              Bo po pierwsze, licza sie proporcje, nie wielkosci bezwzgledne. Po drugie, 44 to
              miala Marylin Monroe :)
              • anna-pia Re: :-)))))) U mnie podobnie. 18.02.07, 22:46
                kasica_k napisała:

                > Bo po pierwsze, licza sie proporcje, nie wielkosci bezwzgledne. Po drugie, 44 t
                > o
                > miala Marylin Monroe :)

                A po drugie, liczy się rozmiarówka firmy. Jedne ubrania mam rozmiar 36, a inne
                44, i leżą tak samo. Tyle że jedna firma celuje w lepiej zbudowane panie, a inna
                zaczyna od patyczaków ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka