Dodaj do ulubionych

Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądzicie?

28.05.07, 11:08
To jest okropne jakie jest wszędzie złe nastawienie do duzego biustu! Jak
przeczytałam ten artykuł to się dosłownie załamałam... Na forum które czytają
głównie młode dziewczyny duży biust został przedstwiony jako udręka i
uciążliwy balast który przeszkadza w życiu i z którym właściwie nie można
robić nic- ani uprawiać sportu ani znaleźć wymarzonej pracy ani kupić ładnej
bielizny... A do tego jeszcze okropne bóle kręgosłupa i wrzynające się w
skórę ramiączka. Jedyne rozwiązanie i jaka ulga to operacyjne zmniejszenie
piersi. Artykuł w całej swojej długości do tego namawia. I przedstawia
nieszczęśliwą kobietę z rozmiarem 80 F która zaczyna żyć na nowo dopiero po
operacji. A my się potem dziwimy ze kobiety o dużych, ładnych piersiach
siebie nie akceptują... Jak myslicie, czy ta pani ze zdjecia w artykule
naprawdę miała aż tak fatalne piersi żeby odrazu iść pod nóż? Mi się tak nie
wydaje... Ale przecież kolejna możliwość rozbudzenia kompleksów wśród
dziewczyn o często pieknej i kobiecej figurze i przystosowanie ich do
panującego obecnie modelu bezpłciowego i co najważniejsze zarobienie na nich
dużych pieniedzy :(
Tu link do artykułu: www.wizaz.pl/medycyna/biust_udreka/
Obserwuj wątek
    • ansil Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 28.05.07, 11:24
      wszystko jasne- artykuł sponsorowany, czytaj reklama kliniki chirurgii plastycznej..
    • veev Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 28.05.07, 11:30
      ech, wkurzylam sie i nie umiem nic sensownego napisac ;)
      80F to nie jest wcale duzy biust; obstawiam, ze gdyby wyrysowac krzywa Gaussa,
      to znaczna wiekszosc dziewczyn noszacych obowody 80 ma wlasnie miseczki w
      okolicach E/F (ze sie wciskaja w 85C i 90B, to juz inna historia). glupi tekst i
      nachalna reklama tej calej kliniki chirurgii plastycznej, pisana pewnie przez
      jakas niemadra panienke w zle dobranym 75B, ktorej sie wydaje, ze wszystko
      powyzej, to juz kuriozum i monstra.

      grr.

      v.
    • butters77 Dokładnie to, co napisała Ansil 28.05.07, 12:30
      - czyli: artykuł sponsorowany, skonstruowany tak, żeby wszystko przemawiało za
      operacją. Nie warto poświęcać mu uwagi.
      • ananke666 Pozwolę sobie zaprzeczyć 28.05.07, 12:53
        I ponuro stwierdzam, że właśnie jest dokładnie odwrotnie. Powinno się mu poświęcić ZNACZNĄ uwagę. My wiemy, że wiele takich artykułów to stek bzdur i nachalna reklama, ale ile znajdzie się nieszczęśliwych babek, które tylko dlatego polecą pod nóż, że... nie umieją dobrać ani kupić bielizny?! Nie mówię o kobietach, które rzeczywiście mają wskazania do operacji - faktyczny przerost piersi, a odkąd do cholery F jest jakimś przerostem???, rzeczywiste problemy z kręgosłupem i tak dalej - ale ile do diabła jest bab, które męczą się w źle dobranej bieliźnie? Należałoby raczej tu zaprotestować, nie wiem czym, listem otwartym? Zjechaniem na forum? To jakieś szaleństwo, żeby kobiety szły na stół w Polsce tylko dlatego, że nie mogą sobie kupić kawałka szmatki we właściwym rozmiarze. Czy osoba z dużymi stopami też ma sobie obciąć palce, bo w Polsce ciężko kupić na nią buty?! Wysokie mają poobcinać nogi?!!
        • yaga7 Re: Pozwolę sobie zaprzeczyć 28.05.07, 13:02
          Zgadzam się z Ananke.

          TRZEBA zareagować. Tylko warto się zastanowić JAK.
          Wizaż czytam, czasem coś tam popiszę i czasem na forum przejawiają się wizje, że
          E/F to monstrualny biust. Niestety.
          Czy któraś z Was ma jeszcze konto na wizażu?
          Można by na którymś podforum (pewnie na medycynie, bo to było w tej kategorii)
          założyć wątek poświęcony odpowiedzi na ten artykuł.
          Tylko trzeba by to jakoś z sensem przygotować. Ja niestety nie mam za bardzo
          czasu na pisanie jakichś długaśnych odpowiedzi, ale na pewno się pod tym, co
          wymyślicie, podpiszę :)
        • catsumi Re: Pozwolę sobie zaprzeczyć 28.05.07, 13:02
          Też właśnie tak myślę i swojego czasu też powiem szczerze gdzieś przemknęła mi
          w głowie myśl o operacji i to własnie przez takie artykuły i komentarze typu że
          najlepszy biust to B. A myślę że na wiele młodych kobiet takie artykuły moga
          mieć wplyw :( Szczególnie w tak znanym portalu który odwiedza pełno młodnych
          dziewczyn. Ale naszczęście powoli wraca mi pewność siebie i świadomość że
          kobiet z większym biustem jest wiecej i powinien być to atut a nie tragedia :)
        • ananke666 Re: Pozwolę sobie zaprzeczyć 28.05.07, 13:08
          Coś powinno się zrobić, toż krew zalewa, jak się takie herezje czyta.
          Nie jest problemem sugestia w tym artykule.
          Problemem jest to, ile kobiet w nią UWIERZY.
        • butters77 Re: Pozwolę sobie zaprzeczyć 28.05.07, 13:09
          Masz rację, Ananke. Ja pisząc o niepoświęcaniu uwagi, miałam na myśli to, że nie
          należy się PRZEJMOWAĆ takimi bzdurami - tzn. wierzyć w "teorię przerostów";)

          Ale zjechać warto, jak najbardziej:)
        • maith Racja - przecież oni łamią prawo - trzeba reagować 28.05.07, 13:15
          -Albo ja jestem ślepa, albo zapomnieli dodać, że ten "artykuł" w rzeczywistości
          jest tekstem reklamowym.
          -wciskają tam kobietom stek bzdur i straszą je, żeby nakłonić je do korzystania
          ze swoich (NIEBEZPIECZNYCH) usług, a to już są czyny nieuczciwej konkurencji.
          -i jeszcze reklamowaną firmę nazywają tam "NIEZALEŻNYM doradcą chirurgii
          plastycznej"

          Trzeba to potraktować poważnie.
          Co możemy zrobić? Wystosować list do wizaż.pl z żądaniem zdjęcia tego tekstu.
          Swoją drogą wstyd, że zgodzili się na puszczenie czegoś takiego. Jeszcze gdyby
          ta to miało nakłaniać ich Czytelniczki do kupienia kremu za 50 zł, to dużej
          krzywdy by Czytelniczkom nie uczyniło. Ale przepuszczenie tekstu wmawiającego
          kobietom, które tak naprawdę nie mają żadnych problemów ze sobą, że najlepszym
          rozwiązaniem jest OPERACJA? I to znacznie poważniejsza niż przy powiększeniu
          biustu? Wstyd, po prostu wstyd.
          -oraz do UOKiKu, warszawskiego miejskiego rzecznika konsumentów (firma
          warszawska) i federacji konsumentów, z prośbą o interwencję
    • maith A ta reklamująca się firma 28.05.07, 13:32
      A ta reklamująca się firma normalnie też stosuje czyny nieuczciwej konkurencji.

      Z jednej strony piszą boldem, że są niby niezależni:

      "Dzięki Doradcom IQ MEDICA w jednym miejscu możesz porównać ceny i warunki
      zabiegów medycznych w klinikach w całej Polsce." i nazywają się już w tytule
      strony "niezależny doradca chirurgii plastycznej"

      A z drugiej strony niżej możemy przeczytać, że mają własne kliniki, własnych
      lekarzy i jak rozumiem, to do nich kierują klientów jako Ci niby niezależni:

      "Lekarze IQ MEDICA oraz klinik kooperujących doskonalą swoje kwalifikacje" blebleble
      "Jej działalność oparta jest na systemie starannie wyselekcjonowanych klinik.
      Wszystkie kliniki działające w systemie IQ Medica posiadają Certyfikat
      Akredytacyjny"blebleble

      • ananke666 To co robimy? 28.05.07, 14:47
        Teraz będę zajęta, więc nie będę mieć przez parę godzin czasu, żeby wysmażyć cały tekst, tylko będę siadać co jakiś czas na te 10 minut przy kompie. Faktycznie trzeba wysmażyć ze dwa - jeden na wizaż, drugi do rzecznika, ew. jeden wspólny i rozesłać. Na chybcika przyszło mi do głowy coś takiego: wypiszmy tu kolejne zarzuty, Maith już ładnie zaczęła ;) co komu do głowy przyjdzie na temat tego artykułu, wiadomo, że kilka głów zauważy więcej rzeczy niż jedna, a potem już będzie znacznie łatwiej złożyć to do kupy i wysłać gdzie trzeba. Zwykle nie mam natury pieniacza, ale krew mnie zalała na miejscu.
        Mały problemik, jak podpisujemy list do rzecznika praw konsumenta? Wypadałoby chyba imionami i nazwiskami.
        • veev Re: To co robimy? 28.05.07, 15:05
          > Mały problemik, jak podpisujemy list do rzecznika praw konsumenta? Wypadałoby c
          > hyba imionami i nazwiskami.

          ja z checia sie podpisze imieniem, nazwiskiem, adresem, data urodzenia i
          rozmiarem stanika :)

          v.
        • kasica_k Ja też, ja też 29.05.07, 01:35
          Podpisze się, chetnie bym coś pomogła, ale miałam dziś takie urwanie łba, że
          nawet na Forum nie mialam kiedy zajrzeć :(

          To sie naprawde kwalifikuje do rzecznikow i innych takich?

          Chyba juz wiem, o czym bedzie kolejny wpis na Stanikomanii, haha. Zebym tylko
          miala kiedy skrobnac

          anna-pia, duzo zdrowka i pieknej dzidzi!!!!!!
    • anna-pia popieram Ananke i Maith 28.05.07, 14:01
      dziewczyny, nie zostawiajcie tego - to artykuł reklamowy, pełen bzdur, a w
      dodatku zdjęcie "przed" to biust pi razy oko taki, jakbym pewnie miała nosząc
      zamiast 70G czy 75F stanik 80C ;p - czyli zwis i paskuda, a ten "po" wygląda,
      jakby operacja polegała na zastosowaniu PhotoShopa
      na razie nic nie zadziałam, bo wieczorem idę do szpitala (jutro cesarka), ale
      jak tylko dam radę, to zajrzę i też zadziałam
      • veev anna-pia [offtopic] :) 28.05.07, 14:27
        > na razie nic nie zadziałam, bo wieczorem idę do szpitala (jutro cesarka)

        rany, to JUZ?? trzymam kciuki :))

        v.
      • maheda Ooooo :) [OT] 28.05.07, 14:38
        No, trzymam kciuki! :)
      • ananke666 Ja też trzymam kciuki 28.05.07, 14:39
        i nawet palce u nóg też ;) Zdrowego dzieciaczka :D
      • ansil Re: popieram Ananke i Maith 28.05.07, 16:31
        powodzenia anna-pia i wracaj do nas szybciutko z dzieciaczkiem!
      • butters77 Re: popieram Ananke i Maith 28.05.07, 16:40
        Rany, ja też trzymam kciuki z całych sił!!!
      • zazulla ja to mam rekleks :) 05.06.07, 11:53
        Ale zyczen zdrowia i szczescia nigdy za wiele :)))
    • balbina11 Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 28.05.07, 17:22
      Wkurzają mnie takie artykuły. Ja mam 75F/G 70E/F i jakbym miała większy też bym
      nie protestowała. Moja Mama, 85H, od kiedy dostała pasujący na siebie stanik też
      jest dumna ze swojego biustu ;-)
    • zuz-anka moje 3 grosze 28.05.07, 19:18
      Uważam, że powinnam się w tym miejscu wypowiedzieć!
      1. Nie wiem co to za dupa wołowa pisała ten artykuł - brak zachowania
      jakichkolwiek zasad co do stylu, stylistyki a nawet interpunkcji. Dzieci w
      gimnazjum umieją lepsze teksty wysmażyć...
      2. Po obejrzeniu zdjęć byłam w głębokim szoku - ta kobieta jeśli faktycznie była
      pod skalpelem, to ktoś odwalił niezłą fuszerkę, a miseczka D? Hm...
      3. Jestem ciachana - należę do tej grupy kobiet, którym duży biust utrudniał
      normalne funkcjonowanie - tak samo w sferze fizycznej, jak psychicznej, po
      operacji stałam się niemalże inną osobą. Nawet gdybym wcześniej miała dostęp do
      opisywanych przez was wspaniałości (czyli bielizny ofkors) nic nie zmieniłoby
      mojej determinacji w dążeniu do operacji. Nie czytałam takich tekstów, natomiast
      bezskutecznie szukałam sensownych informacji na temat wszystkiego, co wiąże się
      z takim zabiegiem.
      4. odwiedziłam wiele stron klinik chirurgii plastycznej i wiele z nich miało
      doskonale opracowane artykuły na temat tego, czemu zrobić, a czemu nie zrobić
      operacji, jakie mogą byc powikłania, a także informacje, że każda kobieta
      powinna porozmawiać o takim zabiegu z psychologiem.
      5. jestem za zgłoszeniem tego tekstu jako nachalnej reklamy, żerującej na
      niewiedzy zdesperowanych i niejednokrotnie pogrążonych w depresji kobiet z
      wielkim biustem w fatalnie dobranej bieliźnie, pozbawionych możliwości wyboru..
      6 ANNA-PIA TRZYMAJ SIę! I WRACAJ SZYBKO ZE ZDROWYM DZIDZIUSIEM!

      Ps - przepraszam za chaos w mojej wypowiedzi, ale zdycham od upału i dzieci jesć
      wołają:)))
      • maith Re: moje 3 grosze 28.05.07, 20:07
        Ten wątek też jest ważny Zuz-anko.
        Rozumiem, że te pozostałe kliniki uczciwie informowały o swoich usługach.
        A Ci kreują się na "niezależnych doradców", żeby niby to porównując oferty z
        całej Polski w rzeczywistości poinformować klienta "niezależnie", że są lepsi od
        konkurencji.
        Zastanawiam się, ale na razie to tylko luźna sugestia, że może warto
        zainteresować tym także ich konkurentów.
        • zuz-anka Re: moje 3 grosze 28.05.07, 20:31
          Pewnie się xle wyraziłam:)
          zdecydowanie mi się to to (nie użyję tu słowa artykuł, bo co to za artykuł!) nie
          podoba - bo sugeruje, ze jak się ma przerośnięte cycki - F! - to pewnie ma się
          zdechły kręgosłup, zero sportu, małe szanse na zdobycie fajnej pracy i awans
          (oooo, to było dla mnie nie lada ciekawostka - dyskryminacja ze względu na
          wielkość biustu!) - więc trzeba lecieć i zmniejszać. A z drugiej strony fajnie
          by było za darmo, na żywo, posłuchać o interesującym nas w danym momencie temacie...
          Ja miałam to szczęście, że na wizycie u chirurga nie usłyszałam że muszę to
          zrobić - tylko rzeczowe argumenty za i przeciw, szczerze o powikłaniach - od
          blizn aż do ... zgonu nawet, sama musiałam podjąć decyzję - która była dla mnie
          łatwa, bo bardzo upragniona.
          Przyłączę się do protestu przeciw nachałom!!!!
    • effka454 Popieram w całej rozciągłości 28.05.07, 21:44
      Po 1. Ja też popieram w całej rozciągłości wypowiedzi moich przedmówczyń i
      chętnie podpiszę się pod wszelkiego rodzaju apelami, pismami itp. itd.
      Po 2. Anna-pia - życzę zdrowego dzieciaczka i pamiętaj żeby zbyt wcześnie nie
      wstawać, nie podnosić głowy po cesarce (co najmniej doba), bo później możesz
      mieć cholerne bóle głowy. Ja niestety tak miałam :( . Niby każą leżeć, ale nie
      uprzedzają, że trzeba leżeć płasko i nie podnosić głowy
      Po 3. Czuję się urażona ;) taki "zwis i paskuda" to ja mam obecnie - przyznaję,
      że prawdopodobnie od noszenia nieodpowiednich staników i po wykarmieniu dwójki
      "ssaczków", a mam rozmiar 80H. No i właśnie - jak zobaczyłam to zdjęcie "przed"
      - to jakbym widziała swój biust, dokładnie tak wygląda. To gdzie tu F???

      To jest nie artykuł tylko nachalna reklama w stylu: "Byłam nieszczęśliwa i
      fatalnie się czułam, bo miałam dużą nadwagę. Ale zastosowałam wspaniały środek
      XYZ i bez żadnego trudu w ciągu miesiąca schudłam 30kg. Teraz mogę spotykać się
      z ludźmi, uprawiać sport i robić wszystko to na co mam ochotę." itd.itp. :(

      Ja akurat nie jestem podatna na tego typu teksty, ale ja już "stara baba"
      jestem, a ile młodych dziewczyn, które są przeczulone na punkcie swojego wyglądu
      dojdzie do wniosku, że to jedyne rozwiązanie, bo przecież tak radzi "lekarz", bo
      z tej pisaniny wynika, że to już choroba. Przerażające.
      • milva_2 Re: Popieram w całej rozciągłości 29.05.07, 00:53
        Również popieram, i również w całej rozciągłości. Jeśli 80F kwalifikuje się do
        operacji, to ja, z moim 90H(polskim, w brytyjczykach zapewne 90G), powoli
        wędrującym w stronę 85J, powinnam być niezwłocznie odesłana na ostry dyżur!!
        Mam 25 lat i od paru lat uczę się kochać i cenić moje, całkiem spore ciałko.
        Uważam, że piersi są moim atutem i powodem do dumy.
        Ale gdyby taki artykuł wpadł mi w ręce w czasach kiedy zaczęłam wyrastać z
        powszechnie dostępnej rozmiarówki, i czułam się sama ze sobą dosyć podle, to
        mógłby narobić sporo szkód.
        Tak więc chętnie podpisze się pod czym tylko będzie potrzeba.
        P.S. Anna-pia - ja również życzę powodzenia i cudnego, zdrowego dziecięcia:)
    • kalina.tt Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 29.05.07, 11:55
      Ja tez jestem oburzona tą nachalna reklamą. Najgorsze w tym wszystkim jest to,
      że Wizaż odwiedzają przede wszytskim nastolatki. Teraz żaden doktorek nie wmówi
      mi, że moje 70E/F jest ble, natomiast zakompleksioną młodą dziewczynę wprowadzi
      w okropny nastrój i utwierdzi w przekonaniu, ze jest mutantem kwalifikującym się
      tylko pod nóż :(((
      Tak przy okazji dlaczego na piersi po prawej widać wielką bliznę po operacji a
      po lewej nie?
      • veev Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 29.05.07, 12:43
        > Tak przy okazji dlaczego na piersi po prawej widać wielką bliznę po operacji a
        > po lewej nie?

        Operatorowi Photoshopa za malo zaplacili, obstawiam ;>

        v.
    • gonia28b Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 29.05.07, 20:46
      Co za idiotyzm... poszperałam sobie trochę po tej stronce
      hihihihihi... i pomyśleć, że niektóre baby dałyby się zabić, żeby tylko
      posiadać większy cyc!
      no ale nie o to mi chodzi co lepsze
      Też mnie wkurzają tego typu artykuły, trąci w nich z deka dyskryminacją
      bardziej bym to jednak określiła jako kompletna nieświadomość ;)

      Wiecie co, ja ostatnio dopadfłam jakiś biuletyn medyczny i bardzo mnie
      zainteresował taki jeden dość obszerny artykuł na temat SUTKA -
      • gonia28b Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 29.05.07, 20:54
        przepraszam nacisnął mi się enter ;))

        Na czym to stanęliśmy...
        otóż, ostatnio na jakiś biuletym medyczny, w którym bardzo zainteresował mnie
        taki jeden dość obszerny materiał na temat SUTKA - tak fachowo określa się TO
        co my nazywamy BIUSTEM ;)
        było trochę o pielęgnacji o prawidłowym doborze biustonosza, itp. td.
        znalazłam też wzór matematyczny określający "idealny" rozmiar sutka.
        Jak znajdę ten biuletyn to Wam go tutaj zapodam, będziecie miały świetną
        zabawę ;)))
        W tym wzorze brany był pod uwagę obwód klatki piersiowej mierzony na wusokości
        brodawek, obwód pod biustem i obwód gorsu mierzony pod pachami. Wynik wychodził
        w postaci pewnego współczynnika, który możnabyło uplasować w jeden z trzech
        przedziałów - coś na zasadzie BMI - chyba to znacie ;))
        Słuchajcie... moje 75E przekroczyło całkowicie skalę!!!! :DDD
        No i potem się dziwić, że traktowane jesteśmy jak jakieś dziwolągi ;))))))
        • molowiak Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 29.05.07, 22:58
          > No i potem się dziwić, że traktowane jesteśmy jak jakieś dziwolągi ;))))))

          taa, a jedyny słuszny rozmiar biustu do "duże C" no bo A i B to przecież "za
          małe" a od D to już "za duże",
          oglądam czasem program o operacjach plastycznych na "zdrowie i uroda" i tam
          wszystkie panie życzą sobie właśnie owo mityczne, sugerowane zresztą przez
          lekarza "duże C"
          • maith Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 29.05.07, 23:39
            Podczas kiedy każdy człowiek, który kiedykolwiek porównywał w sklepie
            biustonosze wie, że "C" nic nie oznacza bez ustalenia od jakiego obwodu jest
            wyliczone. Nie ma czegoś takiego jak "duże C".
            Natomiast problem z tą reklamą jest innego typu. Poza tym, że sieją głupie
            stereotypy w tym wypadku próbują strachem nakłonić klientki do korzystania z ich
            usług. Przedstawiają im nieprawdziwy, przerażający obraz życia biuściastej
            kobiety, żeby namówić je nie na krem za 50 zł, tylko na poważną operację.
    • nikitka84 Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 30.05.07, 01:04
      Duzy zle, maly zle, sredni tez zle. Ale jak sie tak kobiecie do glowy nawbija
      to ile potem kasy z tego mozna wyciagnac... Pomniejszanie, powiekszanie,
      korekta ksztaltu...

      PS. Mniej "kobieca" figura tez jest rowno napietnowana.
    • carmelli Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 30.05.07, 04:06
      Jestem oburzona! Ten ton wypowiedzi niby-eksperta, ktory wszystkie rozumy
      pozjadal i te przerazajace i dzialajace na wyobraznie opisy cierpien i katuszy!
      To jest najgorszy typ zerowania na emocjach i kompleksach, dodatkowo je
      podsycajacy. Zastanawiam sie gdzie sponsorzy schowali swoje sumienie, bo chyba
      przysiege Hipokratesa musieli kiedys skladac? Tymczasem artykul promocyjny jest
      stekiem bzdur i wydumanych opinii. Mam dziwne wrazenie, ze opowiesc tej Pani
      Krystyny jest z palca wyssana w calosci albo jest po prostu zlepkiem glupich
      urban legends na temat duzych biustow.

      Nie bede cytowac zdan, ktore mnie najbardziej oburzaja, bo musialabym tu
      przekleic caly artykul chyba... Najbardziej chyba ze wszystkiego oburza mnie
      trkatowanie calej kwestii operacji jak, za przeproszeniem, wyciskania pryszcza
      z twarzy. Oni to opisuja jak taki zabieg, ktory przeprowadzasz sobie w
      gabinecie kosmetycznym w sobote rano a w niedziele wieczorem kwitnaca lecisz na
      imieniny do cioci Hani i wszyscy sie zachwycaja Twoim wygladem... Mamy tu na
      forum Zuz-anke, ktora juz sie wypowiedziala na temat awrtykulu, a kto, jak nie
      ona ma najwieksze prawo do wyrazania opinii. I to tylko potwierdza caly absurd
      sytuacji. O ewentualnych powiklaniach jest tam praktycznie jedno zdanie!!

      I dodam jeszcze od siebie. Niektorymi sformulowaniami poczulam sie autentycznie
      obrazona! Zlepek stereotypow na temat wiekszych biustow i brzydko
      mowiac "wciskanie kitu".

      Jesli ktos zdecyduje sie napisac w tej sprawie formalny list, to ja sie
      podpisze jak najchetniej z imienia, nazwiska i czego tam jeszcze beda wymagali
      a dodatkowo moge podac wymiary;))

      Ehhh... Srodek nocy a ja sie tak podminowalam i adrenalinka mi skoczyla...
      Dobrze, ze w pracy jestem, to przynajmniej to spozytkuje i wyjatkowo szybko
      podlicze moje bankowe slupki;)))

      Pozdrawiam!!
      K.
    • nunia01 Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 30.05.07, 07:05
      To bzdury jakieś! Sama mam biust 80 G (polskie, angielskie F/FF) i siostrę z
      biustem 80 jeszcze nie wiem co:) ale może H.
      Obydwie możemy uprawiać sport, nie mamy żadnych dolegliwości ze strony
      kręgosłupa i nic nam się nie wrzyna nigdzie. W dodatku pomimo całych lat
      zaniedbań biusty nam tak nie wiszą.
      Osobiście uważam, że mam niezbyt duży biust do ogólnej budowy ciała i wzrostu.
      Siostra ma większy, ale do udręki nam bardzo daleko.
      Ja rozumiem, że można mieć z dużym biustem problemy opisywane w artykule - ale
      chyba nie przy 80 F!
      Acha, zajmuję kierownicze stanowisko w poważnej instytucji:) ponadto zdarza mi
      się prowadzić wykłady na uczelni technicznej i nie muszę dłużej udowadniać
      kompetencji ze względu na biust. Studentów dekoncentrowałam znacznie bardziej
      kilka rozmiarów do tyłu:) - biust też miałam wtedy mniejszy:))))
    • maith Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 30.05.07, 07:59
      Ta sama firma wrzuciła też swoją niby wcale nie reklamę też tu:
      www.qz.pl/glowna.php?dzial=chirurgia&artykul=12
      Komentarze pod tekstem świadczą, że ludzie dają się nabierać.
      • limonka_01 zbulwersował mnie 30.05.07, 09:14
        Zbulwersował mnie ten artykuł. Jest nie etyczny. Była kiedyś taka reklama w
        telewizji skierowana do matek małych dzieci, a pokazująca że dziecko może umrzeć
        jeżeli nie dostanie reklamowanego leku. Ewidentnie bazowała na uczuciach strachu
        i lęku. Została z tego powodu zakazana. Niestety nie wiem kto może zakazywać
        reklam w interencie. Właściciel potralu chyba ponosi przed kimś odpowiedzialność
        za treści, które prezentuje.
      • kinita Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 04.06.07, 20:26
        Hehe, na tej samej stronce www.qz.pl jest "Wywiad IQ MEDICA z pacjentką po
        korekcji powiek", tak ze nie tylko biusciastym robia wode z mozgu...
    • ananke666 Macie następne mądrości 30.05.07, 10:15
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,845680.html
      i zerknijcie tu:
      www.kobietaintymna.atupartner.pl/uroda/pomniejszenie%20piersi.html
      Skąd oni wzięli to 20%? To samo co w tej reklamie. To jest jakaś paranoja, przecież to jest ogromny procent! Według nich chyba każda kobieta, która nie kupi stanika w osiedlowym bieliźniaku kwalifikuje się do chirurga!
      • maheda Re: Macie następne mądrości 30.05.07, 10:54
        Ale skoro tak (z osiedlowym bieliźniakiem), to nie 20%, tylko co najmniej
        połowa.
      • maith Wysokie obcasy- załamka. Trzeba coś z tym zrobić 30.05.07, 12:05
        Facet (kolejny właściciel kliniki chirurgii plastycznej) bezczelnie wmawia
        kobietom, że "Skąd! Dziewczyna o ładnych piersiach wcale go [stanika] nie
        potrzebuje".
        To ma być lekarz?
        Wszyscy wiedzą, jak wyglądają piersi kobiet z kultur, w których nie nosi się
        staników. Europejki, dzięki stanikom, nie mają takich problemów.
        Wiadomo, że jedyne kobiety, które nie potrzebują podtrzymywać biustów stanikami, to:
        -te które mają bardzo bardzo mały biust na szerokiej podstawie (bo nie ma im co
        opadać)
        -te które mają SZTUCZNE piersi.

        A tu oto "lekarz" posługuje się terminem "ładne piersi", a z jego teoryjki
        wynika wprost, że większy biust można mieć tylko z silikonami, bo większy
        naturalny nie jest przecież "ładny", skoro przy dłuższym nienoszeniu stanika
        opadnie.

        Niezły interes. Tylko że takie naganianie klientek jest nieetyczne i tak jak w
        poprzednim przypadku ewidentnie łamie przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej
        konkurencji.
        • annasi23 Re: Wysokie obcasy- załamka. Trzeba coś z tym zro 30.05.07, 13:20
          Co za bzdury opowiada ten lekarz w WO. Rozumiem, że facet może być dobrym
          ginekologiem, ale stanikologia to domena kobieca.
          I te mądrości na temat wyjmowania fiszbin ze staników. Jeśli biustonosz jest
          niewygodny to usuń drut i już będzie ok.
          I jeszcze jeden mit: że ciąża i karmienie niszczą biust. Moim zdaniem ani
          trochę. Biust niszczy noszenie złych staników i niedbanie o niego.
          W moim przypadku było dokładnie odwrotnie - dzięki kontaktowi z Lobby
          Biuściastych, zakupowi dobrych staników w prawidłowym rozmiarze, masażom i
          kremom wygląd biustu wręcz się poprawił.
          • kasper68 Re: Wysokie obcasy- załamka. Trzeba coś z tym zro 31.05.07, 20:27
            to nie mit, że ciaża i karmienie niszczą biust. Naturalnie jest jakiś procent,
            powiedziałabym ok.40, kobiet którym biust po karmieniu wraca do dawnego stanu i
            nie obwisa. Ale większości albo mleje albo rośnie i obwisa. Mnie niestety
            dotyczy ten drugi przypadek - z małego 80B zrobiło się 80E. Staniki dodrze
            dobrane nosiłam, w ciąży smarowałam dobrymi kremami i nic nie pomogło. Mam
            dokładnie taki biust jak pani na zdjeciu przed operacją.
            No ale ja nie myślę o operacji tylko niekiedy żal, że żadne ciuchy na mnie nie
            pasują.
            • maith Re: Wysokie obcasy- załamka. Trzeba coś z tym zro 31.05.07, 20:37
              Problemem nie jest to, że lekarz był uprzejmy zauważyć ciążę i karmienie,
              problemem jest to, że uznał bieganie bez staników poza tym czasem za normę.
              A naprawdę nie trzeba być lekarzem, żeby wiedzieć, że tylko płastsze biusty (w
              tym znaczeniu, że bardzo małe i jednocześnie na szerokiej podstawie) oraz
              sztuczne biusty nie opadają od nienoszenia stanika.

            • maith Kasper68, a 31.05.07, 20:40
              Kasper68, a
              -jak wyjmowałaś biust do karmienia?
              -jaki masz obwód pod biustem, przy ścisłym mierzeniu na wydechu?
      • kinita Re: Macie następne mądrości 04.06.07, 20:32
        Drugi artykul to tez IQ Medica... Przeciez to powinno byc zakazane.
        A skoro jest nas az 20%, to gdzie sa dla nas staniki? Bo wydaje mi sie, ze tak
        duza grupe klientow to kazdy producent powinien zauwazyc.
    • ananke666 Dziewczyny, smażę list! Pomożecie? 30.05.07, 12:08
      Jak w tytule. Trochę mi to zajmie, bo w międzyczasie muszę zajmować się innymi rzeczami - samo życie ;) Wstawię wersję wstępną tutaj, przeczytacie i wspólnie dokonamy zmian. Może tak być?
      • molowiak Re: Dziewczyny, smażę list! Pomożecie? 30.05.07, 12:15
        pomogę jak będę umiała i na pewno podpiszę :)
      • maith Re: Dziewczyny, smażę list! Pomożecie? 30.05.07, 12:23
        Ananke, tylko to ma być oficjalne pismo w sprawie łamania prawa, w szczególności
        praw konsumentów, nachalnej reklamy wykorzystującej strach, czynów nieuczciwej
        konkurencji.
        Postaraj się to przygotować możliwie poważnie i oficjalnie, a ja opracuję
        zarzuty na podstawie przepisów, które naruszyli.
        Albo wstrzymaj się trochę. Ja za kilka godzin powinnam mieć trochę wolnego, to
        wrzuciłabym tu powody, dla których te wszystkie urzędy powinny zareagować i
        potem na tej bazie przygotowałabyś pismo.
        • ananke666 Maith masz tu kawałek 30.05.07, 13:14
          Dziewczyny, wysmażyłam kawałek. Chwilowo inwencja mi zdechła. Połowa wyleci, bo pisałam na fali emocji ;) i trochę mi zbrakło konkretności chyba... zresztą same zobaczcie. Powywala się, podokłada się. Maith - właśnie tego mi brakuje, tej konkretności. Słoniocy ;)


          Do Urzędu Ochrony, blablabla...

          Jesteśmy społecznością internetową powstałą i działającą w portalu Gazeta.pl i pragniemy wyrazić stanowczy protest przeciwko działaniom firmy IQ MEDICA, rozpowszechniającej swoje reklamy za pośrednictwem Internetu. Treści przekazywane przez artykuł dotyczący chirurgicznej redukcji piersi w wielu punktach są nieprawdziwe i poprzez wywołanie i podsycanie kompleksów mają na celu doprowadzenie do niepotrzebnej operacji, w imię rzekomych wskazań medycznych.
          Zdajemy sobie sprawę, że chirurgia plastyczna dziś służy częściej względom estetycznym niż zdrowotnym i wybór określonego zabiegu jest sprawą pacjenta. Jednakże wciąż jest to gałąź medycyny i karygodne jest wmawianie kobietom, obiektywnie nie mającym ze sobą żadych większych problemów, że ich ciała są dotknięte jakąś anomalią i cyt.: "nienaturalnym wyglądem".
          Tę anomalię sugeruje tekst, cyt.: "... zjawisko to dotyczy ok. 20% Polek, i to w różnym wieku.(...) Przerost piersi zdarza się u bardzo młodych dziewcząt jako cecha wrodzona, ale dotyka też sporą liczbę dojrzałych kobiet, m.in. na skutek długiego karmienia piersią." Są to zaledwie półprawdy, a w przypadku rzekomych 20% kobiet dotkniętych "przerostem" - kłamstwo, sugerujące, że co piąta Polka ma problem zdrowotny i estetyczny. Tak olbrzymia liczba nie ma pokrycia w rzeczywistości, a firma IQ MEDICA nie poparła tej informacji żadnym sprawdzalnym źródłem. "Przerost" wymagający interwencji chirurgicznej jest zjawiskiem znacznie rzadszym, zarówno wśród kobiet młodych, jak i tych w wieku dojrzałym.
          Problemy kobiet obdarzonych dużym biustem, przedstawiane w artykule reklamowym są wyolbrzymione i w dużej części całkowicie nieprawdziwe.
          "Bóle kręgosłupa, odparzenia, trudności w uprawianiu sportów (...) Odczuwałam taki ciężar, że zaczęłam się garbić. Ramiączka od stanika strasznie wrzynały mi się w skórę" - rzeczywistości problemy te w ogromnej mierze dotyczą nie wszystkich kobiet opisywanych w artykule, a jedynie tych, które na skutek ignorancji noszą źle dobraną bieliznę, a całkowicie kuriozalne jest, że kłopoty te miałyby dotyczyć kobiety potrzebującej biustonosza w rozmiarze F (która, jeśli wierzyć załączonemu zdjęciu, na pewno nie nosiła miseczki F, a większą! - uderzający brak staranności w doborze ilustrujących materiałów), podczas gdy kobiety należące do naszej społeczności nie mają takich drastycznych problemów, nosząc miseczki G-J! Także uprawianie sportu nie jest problemem, ponieważ istnieje coś takiego jak bielizna sportowa, stworzona specjalnie z myślą o kobietach, także tych hojnie obdarzonych przez naturę. I doprawdy rzadką sytuacją jest taka, w której kobieta miałaby aż się garbić pod ciężarem biustu. Garbienie się wynika z reguły z całkowicie innych przyczyn, zakorzenionych kompleksów itp, a nie z powodu nadmiernego ciężaru piersi.
          Wiemy, że istnieją kobiety, które jak najbardziej potrzebują pomocy lekarza i interwencji chirurgicznej, także w obrębie naszej społeczności internetowej znajdują się kobiety po przebyciu operacji redukcji piersi, ale nie ma to wiele wspólnego z sytuacjami opisywanymi w swojej reklamie przez IQ MEDICA.
          Zdajemy sobie sprawę, że w Polsce rynek bieliźniany jest ubogi i kobiety natykają się na istotne trudności w zakupie bielizny, jednakże dotyczy to w zasadzie tylko oferty bieliźnianej w polskich sklepach stacjonarnych. Za pośrednictwem Internetu można bez kłopotu nabyć bieliznę aż do miseczki K, a także znakomitej jakości bielizny sportowej, zatem zrozumiałe jest, że skąpa oferta sklepów stacjonarnych nie powinna i NIE MOŻE być wskazaniem do zabiegu operacyjnego! Czy ktoś o zdrowych zmysłach zaleciłby wysokiemu mężczyźnie chirurgiczne skrócenie nóg, tylko dlatego, że ma on problem z zakupem spodni w przeciętnym sklepie?! Czy osoba z dużymi, lub przeciwnie - niewielkimi stopami miałaby sobie coś odciąć względnie dosztukować, wyłącznie dlatego, że stosunkowo rzadko znajduje obuwie w swoim rozmiarze?! Na potrzeby takich osób pracuje niszowa gałąź przemysłu bieliźnianego oraz spora grupa rzemieślników (krawcy, szewcy, gorseciarki) i sugerowanie takim osobom rozwiązania w postaci poważnej i obciążonej ryzykiem powikłań operacji powinno być absolutnie niedopuszczalne.
          Kolejnym kuriozum jest zdanie: " jej bujny atrybut kobiecości sprawiał, że w nowej pracy dłużej niż inni musiała udowadniać swoją kompetencję. Kiedyś zdarzyła mi się nawet sytuacja, że nie awansowałam na stanowisko szkoleniowca, bo przełożony stwierdził, że mój wizerunek nie pasuje do tej funkcji, że będę dekoncentrować słuchaczy". Ponieważ wykonujemy różne zawody, jesteśmy w stanie docenić ten, nie bójmy się tego słowa, idiotyzm. Jeśli nawet zdarzył się taki przypadek, podpada on pod mobbing i dyskryminację - działania stosowane jednostkowo przez konkretnego pracodawcę i absolutnie nie jest to przykład jakiejś szeroko rozpowszechnionej sytuacji na rynku pracy. Dodatkowo żenująca jest sugestia, jakoby duży biust miał przeszkadzać w zdobyciu i utrzymaniu pracy, ponieważ każdy normalny pracodawca wie, że pracuje się głową i rękami, a nie biustem.
          Pozostaje pytanie, ile osób w te "rewelacje" uwierzy! Naturalne jest, jak sądzimy, że lepszym wyborem jest dobór odpowiedniej bielizny, niż poddanie się skomplikowanemu i bolesnemu zabiegowi, łącznie z ryzykiem powikłań.
          IQ MEDICA stosuje też czyny nieuczciwej konkurencji, przedstawiając się jako niezależny doradca chirurgii plastycznej. Jednocześnie ten "niezależny" doradca informuje, że dysponuje siecią własnych klinik i własnymi lekarzami: "Lekarze IQ MEDICA oraz klinik kooperujących doskonalą swoje kwalifikacje (...) Jej działalność oparta jest na systemie starannie wyselekcjonowanych klinik. Wszystkie kliniki działające w systemie IQ Medica posiadają Certyfikat Akredytacyjny..." Nietrudno się domyślić, do kogo firma, będzie kierowała potencjalnych pacjentów.
          • ananke666 Re: Maith masz tu kawałek 30.05.07, 13:19
            za szybko enter. Oczywiście tam nie ma końca, trzeba go jeszcze dopisać. Jest tam parę byków stylistycznych, to na skutek przerabiania zdania na szybko, poprawi się potem.
            • ananke666 Re: Maith masz tu kawałek 30.05.07, 13:27
              aaaaaaa i jeszcze jednego byka strzeliłam... "cyt. nienaturalnym wyglądem." Tam chodziło o to, że chirurg przywróci cyt. naturalny wygląd, więc sugerują, że obecny jest nienaturalny... do przerobienia... ech, tak to jest, jak się wali jak leci, na fali emocji :p
              • ania_i Re: Maith masz tu kawałek 30.05.07, 13:47
                Faktycznie- widać te emocje :) Ale jak na prototyp wygląda nieźle. Myślę, że nie
                ma co stylistycznie poprawiać, póki nie będzie całośc gotowa. A w jaki sposób
                chcecie zbierać podpisy pod tym? Bo, jeśli pozwolicie, wrzuciłabym do siebie na
                forum. Sprawa na tyle ważna, że chyba nie spotkam się z zarzutem plagiatu ;)
          • maheda Podpisy... 30.05.07, 13:57
            A może każda z nas to wydrukuje, podpisze i wyśle, gdzie trzeba?
            Przy okazji ew. zbierając podpisy jakichś znajomych (jeśli możliwe)?
            • ananke666 Re: Podpisy... 30.05.07, 15:19
              Nie wiem, czy każdemu będzie chciało się latać na pocztę. Ale faktycznie można zmienić z "my" na "ja" i wysłać każda we własnym zakresie. Na pewno można mailem. Może i lepiej, żeby dostali kilkadziesiąt jednakowych lub prawie maili niż jeden z kilkudziesięcioma podpisami. Jak myślicie, które wyjście lepsze?
              • miotlica Re: Podpisy... 30.05.07, 15:48
                Bardzo popieram.

                A co do formy rozesłania protestu, możnaby umieścić list na stronie internetowej
                (jeśli ktoś z Was ma "kawałek" serwera) z opcją "dodaj podpis" i tam byłaby
                możliwość dopisywania swojego imienia i nazwiska i miejsca zamieszkania. Mailem
                możnaby przesłać treść listu plus link do stronki z podpisami.

                Na pewno trzeba z tym coś zrobić!!
              • maith Re: Podpisy... 30.05.07, 19:54
                Można wysłać więcej, można jedno.
                Ważne jest podpisanie się imieniem, nazwiskiem i adresem.
          • maith Już jestem - zaczekajcie :) 30.05.07, 18:19
            Zaraz to przeczytam i wrzucę te przepisy, na które możemy się powołać.
            Bo zależy mi na tym, żeby to nie był protest, tylko oficjalna skarga na firmę
            łamiącą prawo.
            To zabieram się do pracy :)
            • ananke666 Re: Już jestem - zaczekajcie :) 30.05.07, 18:44
              Świetnie :) Poziom adrenaliny spadł. Też chcę, żeby to była oficjalna skarga. Swoją drogą, zauważyłyście, że ta cała reklama jest kalką reklam amerykańskich, gdzie przedstawia się mniej lub bardziej wydumany problem, na podstawie dramatycznej historii pani Ygrekowskiej z Gdzieśtamowic, a potem kolejni zachwyceni Iksińscy z Gdziekolwiek zachwalają rozwiązanie problemu proponowane przez firmę JakąśTam?
        • ananke666 Raczej zmienię koncepcję smażeniny 30.05.07, 15:58
          na całkiem inną. Mam na myśli najpierw nagłówek, potem sformułowania ogólne, a potem wymienianie w punktach kolejnych zarzutów, bo jak dołączą do tego kolejne, wyjdzie długaśny elaborat. No i poziom adrenaliny mi spadnie przy okazji ;) Czyli to, co tu wrzuciłam to raczej ciekawostka przyrodnicza wkurzonej baby.
      • maheda Re: Dziewczyny, smażę list! Pomożecie? 30.05.07, 13:02
        Podpisem i danymi służę, ale w pisaniu zażaleń nie jestem, niestety, dobra.
    • swierszczowa1 Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 30.05.07, 14:38
      Chętnie podpiszę i słuze wszelkimi danymi. Mogę wydrukować i wysłać gdzie
      trzeba:) W pisaniu tez nie jestem dobra:/ umysł ścisły (albo ścisnięty:P)
    • kasiamat00 Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 30.05.07, 15:27
      Mnie zastanawia jedno - na zdjęciu "po" ta pani nadal ma całkiem spory biust.
      Raczej nie jest to miseczka C czy D - więc jakim cudem "może grymasić w sklepach
      z bielizną"?! No i chyba nie ma 80 pod biustem - przecież ona jest szczupła!
      Zresztą, jeśli nosiła 80F i miała odgniecenia na ramionach, to obwód był
      ewidentnie za szeroki! Ech, same bzdury...

      Oczywiście mogę się podpisać pod jakimś papiórem imieniem, nazwiskiem, peselem i
      czym tam jeszcze trzeba. Rozmiarem biustonosza też. Mogę się nawet pochwalić co
      robię i poinformować Szanownych Panów Lekarzy, że mimo przebywania w prawie
      zupełnie męskim towarzystwie (taka branża :), mój biust nigdy mi w niczym nie
      przeszkadzał, nie wzbudzał komentarzy itd. Z idiotami oceniającymi moją wiedzę,
      inteligencję i kompetencje na podstawie wyglądu się nie zadaję.

      Przypadki ewidentnego gapienia się w mój dekolt pamiętam tylko z Turcji i to
      tylko wtedy, gdy ubrałam bardzo wydekoltowaną bluzkę (z Freyą Retro pod spodem
      :). Przy czym dekolt był znacząco mniejszy niż te noszone na co dzień przez moją
      koleżankę z miseczką A...
      • ananke666 Re: Artykuł Gdy Za Duży Biust Jest Udręką co sądz 30.05.07, 15:36
        Kasiamat, no dokładnie. Zuz-anka już napisała, że ktoś tu odwalił niezłą fuszerkę. Ta kobieta ma dalej duży biust. Ile może mieć, z G? Na pewno nie jest to D! Zresztą, nie wygłupiajmy się, przejście o dwa rozmiary w dół to nie jest jakaś masakrycznie wielka zmiana, która miałaby mieć nie wiadomo jaki wpływ na fizyczność albo psychikę. Po za tym wkurzają mnie teksty w rodzaju "Po operacji zostają blizny, ale przy wprawnym nacięciu doświadczonego chirurga nie są zbyt rozległe." Sorry, ale o ile wiem, to przy zmniejszaniu piersi cięcie jest zwykle w kotwicę, czyli pod piersią U i na środku piersi w górę do brodawki, oraz dookoła brodawki. Zresztą widać to na kupie stron o chirurgii plastycznej. Z IQ M. czy z innej kliniki, wsio rawno, technika zostaje ta sama, a i same cięcia nie mają po 5 cm! Czy się to komu podoba czy nie, to są dość rozległe cięcia i raczej nie da rady zrobić tego inaczej.
        • maith A propos zdjęć 30.05.07, 19:57
          To wygląda jak nie za dobrze zrobiona operacja z dobrze zamaskowanymi
          (makijażem? fotoszopem?) bliznami. Na zdjęciach NIE WIDAć, jak będą wyglądały
          blizny (że sutki naokoło, że od dołu do środka, że u pod piersią.

          Zuz-anko, może pamiętasz ze stron przyzwoitych klinik uczciwe zdjęcia,
          pokazujące, jakich blizn należałoby się spodziewać?
    • maith Konkrety - podstawa prawna 30.05.07, 18:51
      Teraz konkrety. Najpierw podstawa prawna:

      -Art. 24.1 i 2 pkt 2 i 3 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów

      „Art. 24. 1. Zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy
      konsumentów.
      2. Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące
      w nie bezprawne działanie przedsiębiorcy, w szczególności:
      (...)
      2) naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i
      pełnej informacji;
      3) nieuczciwą lub wprowadzającą w błąd reklamę i inne czyny nieuczciwej
      konkurencji godzące w zbiorowe interesy konsumentów.”

      -Art. 16.1.1, 2, 3 i 4 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

      "Art. 16.1. Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności:
      1) reklama sprzeczna z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub uchybiająca
      godności człowieka;
      2) reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego
      decyzję co do nabycia towaru lub usługi;
      3) reklama odwołująca się do uczuć klientów przez wywoływanie lęku,
      wykorzystywanie przesądów lub łatwowierności dzieci;
      4) wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia
      wrażenie neutralnej informacji"
    • maith Konkrety - proponowany początek 30.05.07, 18:53
      Początek zamiast protestu powinien brzmieć mniej więcej tak:

      ZAWIADOMIENIE
      dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów


      Na podstawie art. 100 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów składamy
      zawiadomienie o podejrzeniu stosowania przez firmę IQMedica praktyk
      naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

      Firma IQ Medica w materiałach reklamowych (udających niezależne artykuły):
      -naruszyła obowiązek udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej
      informacji;
      -stosuje reklamę wprowadzającą konsumentów w błąd;
      -dokonała czynów nieuczciwej konkurencji określonych w art. 16.1.1, 2, 3 i 4
      Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
      • ananke666 Re: Konkrety - proponowany początek 30.05.07, 19:06
        Smażysz czy zesmażyć to jutro rano? ;)
        • maith Ty to zrób :) Ja potem ew. poprawię 30.05.07, 19:25
          Ty to zrób :) Ja potem ew. poprawię i podopasowuję co do kogo :)
          To co jest zakazane podałam w podstawie prawnej :)

          • maith Będę jutro wolna najwcześniej o 16.00 n/t 30.05.07, 19:26
    • maith Ogólne uwagi i gdzie i jako co wysłać tekst 30.05.07, 19:20
      To był oczywiście początek tekstu przygotowywanego do UOKiKu (najważniejszy
      urząd, do którego warto napisać). Trzeba go będzie odrobinkę przeredagować
      pisząc do Rzecznika Konsumentów i do Federacji Konsumentów.
      A teraz trzeba tylko dopasować konkretne fragmenty "artykułów" do konkretnych
      przepisów.

      Gdzie trzeba będzie to pismo skierować:

      -Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) jako zawiadomienie.

      Adres urzędu:
      Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
      Plac Powstańców Warszawy 1
      00-950 Warszawa

      -Do warszawskiego Miejskiego Rzecznika Konsumentów jako prośbę o interwencję.
      Adres urzędu:
      Miejski Rzecznik Konsumentów
      dla m. st. Warszawy
      ul. Górskiego 7
      00-033 Warszawa

      Oprócz tego również prośbę o interwencję warto wysłać do organizacji
      konsumenckich [jako prośbę o interwencję i tu już spokojnie można wysłać tekst
      mailem]
      W grę wchodzą:
      -Federacja Konsumentów
      klub-stoleczny@federacja-konsumentow.org.pl
      sekretariat@federacja-konsumentow.org.pl
      -Stowarzyszenie Konsumentów Polskich
      sekretariat@skp.pl

      • maith I jeszcze 30.05.07, 19:44
        Kodeks postępowania administracyjnego wymaga, żeby osoby składające pisma do
        urzędów podpisały się imieniem, nazwiskiem i adresem.
        Inaczej pismo nie będzie rozpatrywane.

        Z rozmiaru biustu proponuję zrezygnować ;)
        Z przedstawiania się jako Lobby też.
        Być może natomiast (ale nad tym trzeba się jeszcze zastanowić) zatem być może
        warto wspomnieć, że "odkąd istnieje forum doradzające osobom biuściastym,
        trafiające tam osoby potwierdzają, że problemy takie jak bóle kręgosłupa,
        obwisłość piersi, niemożność uprawiania sportu, czy wrzynające się ramiączka,
        mogą pojawiać się u osób noszących źle dobrane rozmiarowo biustonosze. W oparciu
        o wypowiedzi kobiet o dużych biustach (noszących m.in. rozmiary 75G, 80HH) można
        zauważyć, że osoby noszące prawidłowo dobrane biustonosze nie skarżą się na
        żaden z wymienionych problemów. Argument o braku możliwości zakupu bielizny na
        większe rozmiary w sklepach również jest nietrafiony. Grupa konsumencka
        korzystająca z wzmiankowanego forum zebrała i szczegółowo opisała ponad 20 firm
        produkujących piękne staniki na duże biusty, stworzyła również wyczerpujący spis
        sklepów stacjonarnych i internetowych, posiadających opisaną bieliznę w swojej
        ofercie."
    • yaga7 a co z wizażem? 30.05.07, 19:41
      Nie sądzicie, że jakieś pismo / artykuł /pogadankę można by wystosować na forum
      wizażowe? Bo tych pism oficjalnych sporo osób na forum nie przeczyta, one
      przeczytają tylko tendencyjny artykuł...
      Może warto by przygotować jakiś taki artykuł skierowany do czytelniczek? Zeby im
      wytłumaczyć, że to co napisali tamci, to stek bzdur?
      • maith Re: a co z wizażem? 30.05.07, 19:49
        Zarówno w przypadku wizażu, jak i wysokich obcasów warto
        skorzystać z możliwości wypowiedzenia się na forum i pod artykułami
        Ale wyłącznie obnażając absurdalność tych wypowiedzi.
        Jeśli skarżymy się do urzędów, to dobrze by było, żeby przyczyny naszych skarg
        przedwcześnie nie zniknęły ;)
        • yaga7 Re: a co z wizażem? 30.05.07, 20:06
          aaa, rozumiem :)
          Bo jak zrobimy awanturę na WO i wizażu i zdejmą artykuły, nie będzie podstawy do
          naszych skarg. Dobra, jarzę ;)
    • kasica_k wracam :) 31.05.07, 01:04
      Odwalilam pewna robote i jestem z powrotem - i zawiadamiam, ze przed chwila
      popelnilam publicystyczny wpisik na blogu, w charakterze wkladu w obnazanie
      absurdow i niesienie kaganka :)
      • maith Re: wracam :) 31.05.07, 06:09
        Super, tylko błagam, zmień tytuł. Ten spora część osób odnotuje jako "jakiś
        artykuł dowodzący, że kobiety z dużym biustem są głupsze" i nawet nie wejdą do
        środka.
        • maith Re: wracam :) 31.05.07, 06:13
          I jeszcze, jeśli możesz, to warto zaznaczyć, że ci "chirurdzy plastycy" i ci
          "niezależni doradcy" są powiązani.
    • carmelli Troche OT - przemknelo mi przez mysl;) 31.05.07, 02:41
      Wiecie co? Jak tak patrze na nasze zaangazowanie, praktyczne dzialanie, dobre
      checi, wspolprace i umiejetnosc dogadywania sie bez wchodzenia sobie na glowe,
      przekrzykiwania i glupich zartow... To sobie mysle, ze jednak swiat ma jakis
      sens i ludzie potrafia cos razem tworzyc a nie niszczyc...

      I jak spojrze na to, co sie dzieje "na gorze" to sobie mysle, ze partie
      moglybysmy stworzyc calkiem niezla;))) Z poparciem wsrod wielu kobiet i pewnie
      calkiem sporej grupy mezczyzn;))

      Ale po co? Chyba jestesmy tu zbyt zdroworozsadkowe zeby sie do polityki pchac
      bezposrednio. LEPIEJ LOBBOWAC:))) Z boku a skutecznie;)

      K.
      • xseniaw Re: Troche OT - przemknelo mi przez mysl;) 31.05.07, 11:36
        POPIERAM wszystkimi rękami i nogami i biustem też. Sama chciałabym przejść taką
        operację, ale to co wypisali w tym artykule, to woła o pomstę do nieba. I
        pomyśleć, że jeszcze niedawno uwierzyłabym w taki artykuł (od niedawna jestem w
        LOBBY). DZIEWCZYNY PAMIĘTAJCIE jeszcze mnóstwo kobiet o obfitych kształtach nie
        ma pojęcia o naszym forum i nie ma żadnej pomocy z nikąd (taki artykuł dla tych
        kobiet to realizacja marzeń o małym biuście, pięknym biustonoszu itp.). Jeśli o
        mnie chodzi, to jestem szczęśliwa że tu trafiłam i mam ochotę wykrzyczeć na
        każym rogu ulicy że takie forum pomocy istnieje :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka