Dodaj do ulubionych

Wyrzucą mnie w końcu z pracy!

10.01.08, 14:59
Tak się złożyło, że ostatnio nie mamy zbyt wiele roboty - taka cisza
przed burzą. O ile więc do tej pory na lobby popatrywałam ukradkiem
i w przerwach, teraz bez skrępowania buszuję po sklepach
internetowych. Dziś aktywowałam kartę kredytową, więc świat sklepów
brytyjskich stanął przede mną szerokim otworem:) (i tak jestem z
siebie dumna, bo bardzo oszczędnie zrobiłam zakupy).
Dodam że w pokoju jestem jedyną dziewczyną - poza mną jest w
porywach do 10 facetów:) Niektórzy już trochę dziwnie na mnie
popatrują, przechodząc obok mojego biurka, no ale dyskretni są -
jeśli komentują to nie przy mnie:)
Obiecałam sobie przystopować z zakupami do..., hm, powiedzmy, przez
jakiś czas:), ale stanikoholizm jest nieuleczalny. Jeśli nie kupić,
to chociaż popatrzeć...
Ciekawe, kiedy nie wytrzymam i zacznę się dzielić zachwytami nad
bielizną ze współpracownikami:) Może właściwie powinnam, przy okazji
może uda się wiedzę stanikową rozpropagować?

Wracam do pracy. Koniec ze sprawdzaniem statusu zamówienia w
bravissimo co 10 minut!
Obserwuj wątek
    • the_mariska Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 15:12
      Skąd ja to znam ;)) Zyczliwe lokatorki obiecały mi zablokować konto na allegro
      jeżeli dalej będę tam buszować w poszukiwaniu staników, w trosce o to żebym
      miała co jeść. A że studentuję na razie, to żaden szef nad głową ani koledzy z
      pracy nie rozliczają mnie z mojej nowej stanikowej pasji. Tylko zamiast pisać
      program na zaliczenie z algorytmów, to ja buszuję sobie po lobby, wyprzedażach,
      itp... Możemy obstawiać kto pierwszy wyleci - ty z pracy czy ja z uczelni :)
      • mig_usia Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 15:16
        oj mariska...jak nie lobby i allegro to znalazlabys inny powod aby
        nie pisac programu;P gdy nie ma veny troche topornie to idzie...a
        znajac zycie jak cos upolujesz to i chec do pisania wroci i
        machniesz to w 1/2h ;)
      • madzi1 Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 15:16
        Mam to samo. Zamiast siedzieć i robić projekt (sesja tuż tuż)to
        ciągle się gapię w te staniki :P
        • the_mariska Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 15:21
          Na całe szczęście prowadzący z algorytmów jest wielkim wielbicielem koiecych
          dekoltów ;)) Już nieraz przymykał oko na moje błędy jak włożyłam ładną bluzkę,
          podczas gdy kolegom równo obcinał za to punkty. Aż mnie lokatorki zaczęły
          podejrzewać, że ja poluję na te staniki głównie po to, żeby zaliczyć laboratoria
          z algorytmów (podkreślam, laboratoria, nie laboranta ;)).
    • wielebnna Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 15:21
      mój facet zaczął sie juz podśmiewać, ze tylko cycki oglądam i o cyckach gadam
      ale z drugiej strony dopytał czy nabyłam sobie już odpowiednią ilość biustonoszy
      w dobrym rozmiarze
    • ekler.ka Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 18:51
      u mnie tez kompletne wariactwo odkad sie te wyprzedaze zaczely...najpierw
      bravissimo, potem curves and lace,teraz choruje na nastepne.codziennie rano
      wypatruje listonosza,wchodze na lobby i strony sklepow kilkanascie razy
      dziennie...egzamin jakos zdalam po drodze,ale magisterka sie pisac nie chce ;)
      • wielebnna Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 18:52
        napisz może magisterkę o biustonoszach;)
        • ekler.ka Re: Wyrzucą mnie w końcu z pracy! 10.01.08, 19:22
          o,a najlepiej o brytyjskich sklepach internetowych z bielizna! trzebaby badania
          przeprowadzic :D
    • kruszyzna na poważnie 10.01.08, 22:25
      aadrianka napisała:

      > Wracam do pracy. Koniec ze sprawdzaniem statusu zamówienia w
      > bravissimo co 10 minut!

      Na poważnie: pracowałam w firmie (też stado facetów i parę kobitek), gdzie kilka osób zwolnili właśnie z powodu buszowania po necie w godzinach pracy. Potem zablokowali wyjścia na sieć (strony i komunikatory) w godzinach od 9 do 16. Przed 9 i po 16 można sobie było wchodzić. Nie chcę wywoływać reakcji typu "ale ja nie mam netu w domu, to jak mam korzystać", ale naprawdę przestrzegam.
      • aadrianka Re: na poważnie 11.01.08, 08:40
        Na poważnie, to akurat jesteśmy w okresie zmiany zakresu kompetencji
        działu i najbliższe 2-3 tygodnie rysują się dość swobodnie, więc
        nikt nam nie broni łażenia po necie. Komunikatory i tak są
        zablokowane. Po tych 2 tygodniach zaczną się intensywne szkolenia
        oraz wdrażanie nowych programów i znowu stanę się stanikoholiczką
        wyłącznie domową:)
        Tak się tylko śmieję z mojego postępującego uzależnienia:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka