charm
12.01.08, 23:56
Jakoś tak muszę się wyżalić... ;-(
Przez tyle lat chodziłam w źle dobranych stanikach, wszystkie były jakoś
niewygodne, źle dopasowane, itp... I źle się w nich czułam.
Dzięki Lobby znalazłam swój prawdziwy rozmiar, mam biustonosz, w którym dobrze
się czuję, i sklepy, gdzie w biustonosze w moim starym rozmiarze
zaopatrywałabym się hurtowo w pełnym zakresie kolorów i kształtów... a teraz co?
Sytuacja niewiele różni się od stanu sprzed, tylko rozmiar się zmienił...
Nosiłam 70F, w większości stacjonarnych sklepów patrzeli na mnie jak na
kosmitę, mogłam tylko zazdrościć mniej biuściastym, które kupowały to, co
chciały... a teraz, 60J, i to ścisłe 60... ani Avocado, ani Freya, ani
Fantasia, any Ruby Pink, ani Kelyani... ani żadnego plunge, ani żadnego
strapless (czy jak to się tam pisze...) ;-(
Aktualnie mam tylko tango II... które w dodatku ma szerokaśne fiszbiny...
I nadal mogę tylko patrzeć na te wszystkie śliczności, oglądać je w galerii, w
sklepach, wiedząc, że ich nie założę ;-(
Dzisiaj dodatkowo rozwiały się moje marzenia o polyannie, bo jednak przy 65cm
pod...
Jak widać nawet w biuściastym świecie producenci o mnie zapomnieli ;-( ;-( ;-(
(Musiałam się wyżalić, ale mam doła, i nawet nowym stanikiem nie mogę sobie
humoru poprawić ;-( )