Dodaj do ulubionych

Sklep Atut - Grochowska w W-wie

27.05.05, 02:08
Gorąco polecam. Pani Sitkiewicz, tak ok.60tki ruda pani rewelacyjnie dobiera
staniki, jak najciasniejszy obwód i jak największa miseczka! Ja skoczyłam z 75
B na 70 D. Wydawała się za luxny, ale jak sobie wygarnęłam spod pachy i
wymasowałam, miska się wypełniła. D przy obwodzie 70 to mała miseczka, wcale
eni mam jakichś melonów, ale efekt jest super dzięki masażomi dobrze dobramemu
stanikowi. Zobaczycie.
Obserwuj wątek
    • kinga251 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 29.05.05, 18:18
      hmmm z B na D, to faktycznie...tylko jak ja mam 4 cm różnicy (między pod a w
      biuscie) to co ona mi tam wymodeluje :>>> echh :(
      • nikitka84 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 25.08.05, 22:53
        Jak ja same zeberka i troche skorki to rowniez ciezko cosik spod pachy
        wygarnac...
    • rena-chan Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 25.08.05, 18:38
      a gdzie jest dokładnie położony ten sklep??
      • kinga-d Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 25.08.05, 23:51
        Dodam coś od siebie na temat sklepu ;-)
        Warto tam jechac, i nie po to by biust był większy a ŁADNIEJSZY.
        Można naprawić biust pod okiem pani Hani.
        Trochę obcesowa i nie owija w bawełne. ;-) Czasem jak cos powie, to aż w pięty
        pójdzie.
        Do tego sklepu jeżdżą dziewczyny z całej Polski.
        Na innym forum jest na ten temat wątek na ponad 70 stron.

        Powiem szczerze, że warto. Ja z rozmiaru 75B wskoczyłam w 70E. Po 3 tygodniach
        noszenia tego stanika stał on się za ciasny. Jednak ze względu na podległość i
        finanse nie mogłam udac się po nowe staniczki. Ale niebawem mam zamiar to
        nadrobic, gdyż będzie okazja pojechac z kims, kton często do W-wy jeżdzi.
        Gdy czekałam cierpliwie na swoją kolej to byłam świadkiem pewnej scenki.
        Starsza babka cichaczem dziękowała ekspedientce za te wszystkie cuda. Bo jej
        mąż podejrzewał, ze kobieta chirurgicznie poprawiła sobie biust., A to tylko
        dzięki odpowiednio dobranym stanikom i stosowaniem się do poleceń
        ekspedientlki. Zatem ani grawoitacja ;-) , ani wiem nie muszą miec wpływu na
        stan naszego biustu.
        Sama znam kilka osób, które wykarmiły dzieci, biusty miały przeogromne i
        wiszące (bez bielizny) do pasa, teraz moga chodzić bez stanika i wcale tego nie
        widać. Biust sterczy i trzyma się na właściwym miejscu. Ale.... należy nosic
        staniki dobierane wg. zasad wskazanych przez ową ekspedientkę.
        Kilka takich akcji, zmian staników i efekt jest imponujący.
        Chodzi w głównie o sposób zakładania stanika i układania w nim biustu.
        Niestety, nikt nas nie nauczył prawidłowego noszenia staników.Dlatego biusty
        mamy , cyt."przerżnięte" na kilka części. I biust można sobie pociąć ;-) nawet
        na 8 części. Część schodzi na żebra, brzuch, część pod pachy a nawet prawie na
        plecy. To taka krótka powtórka z wykładu przeporowadzonego w wyżej wspomnianym
        sklepie. I teraz problem w tym, by to wszystko spowrotem wsadzić do stanika. I
        nosic odpowiednie staniki, by wszystko "połaczyło się" w jedną całość. Wówczas
        okazuje się, że biust jest znacznie większy niż nam się wydawało. Bo wszystko
        będzie na swoim miejscu.
        Jak ktoś raz tam pójdzie i wytrzyma mordęgę pierwszego stanika, nie wróci już
        do swoich dawnych staników.
        Ja i dziś nie moge wyjść z podziwu, jak ja mogłam nosić to, co kiedyś nosiłam.
        Choc wydawało się właściwe (bo niby co to za filozofia kupic stanik i założyć).
        A jednak...
        Byleby byc konsekwentnym, a efekt murowany po kilku miesiącach.
        I gwarantuje, że nawet jak ktoś ma róznicę np. 4 cm (jak to któraś opisała
        wyżej) to po jakims czasie ta róznica będzie znacznie większa. Bo biust wróci
        na swoje miejsce.
        Powodzenia

        - K
        • miho_miho Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 00:38
          > Powiem szczerze, że warto. Ja z rozmiaru 75B wskoczyłam w 70E.

          niemozliwe. naprawde trudno w to uwierzyc. chyba, ze wczesniej nosilas biust
          tzw. poupychany i wylewajacy sie.

          > Sama znam kilka osób, które wykarmiły dzieci, biusty miały przeogromne i
          > wiszące (bez bielizny) do pasa, teraz moga chodzić bez stanika i wcale tego
          nie
          >
          > widać. Biust sterczy i trzyma się na właściwym miejscu.

          nie no, naprawde nie wierze. to jest fizycznie nie mozliwe. zeby jakas pani w
          warszawie poprawiala kobietom biust niczym za dotknieciem czarodziejskiej
          rozdzki. sorki, ale jak ci sie skora od karmienia i innych cudow wyciagnie, to
          nie ma mocnych, zeby sie skurczyla, biust bedzie wisial i jedyne co moze nadac
          mu sterczacy ksztalt to chirurg. owszem mozna pewnie troche poprawic wyglad
          biustu, ale z obwislego sterczacego nie zrobisz nigdy.
          gdyby tak bylo, to pani Hania czy Frania, jak jej tam, bylaby juz w USA i
          sprzatala grube miliony sprzed nosa chirurgom plastycznym.
          • kinga-d do miho_miho 26.08.05, 01:12
            Nie napisałam, że "jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki". Proces
            rehabilitacji biustu trwa jednak co najmniej kilka miesięcy.
            Pisałam już, ale widocznie nie czytasz uważnie, bądź masz problemy ze
            zrozumieniem ;-) (ups!...sorry ;-) )
            Nosiłam rozmiar 75B, teraz 70E, który ma skrócony pasek w obwodzie po 1,5 cm z
            każdej strony. Zapięcie zostało przesunięte.
            1. pod biustem stanik musi byc ciasny, bo wszystko musi sie trzymać w jednym
            miejscu; stanik nie może się przesuwac przy np. podnoszeniu rąk itp.
            2. ramiączka muszą być dobrze ściągniete, co powoduje podniesienie biustu; bo
            przy naszym tradycyjnym noszeniu staników, to biust sobie wisi ;-), a jedynie
            odrobine leży na staniku; stanik ma faktycznie podtrzymywac biust, a nie stanik
            sobie a biust ledwo co go muśnie,
            3. gdy zbierzesz wszystko co trzeba do miski, to wypełnisz ją po brzegi

            Wybierz się na Grochowską, przymierz, porozmawiaj i będziesz wiedziała.
            Swoją droga, na gazecie jest artykuł na temnat tego sklepu, przeczytaj
            kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,55341,845666.html
            Tutaj link do innego forum. Jak przeczytasz zrozumiesz zasadę. A jak nie, to
            znaczy, ze bardziej musisz się skupić ;-)
            www.maluchy.pl/forum/viewtopic.php?t=17553
            • miho_miho Re: do miho_miho 26.08.05, 01:33
              artykul dawno temu czytalam, wszystkie watki na ten temat juz tez kiedys
              przesledzilam i wierze, ze ta pani na pewno jest w stanie dobrac tak stanik,
              zeby biust prezentowal sie ladnie i tym samym poprawi awyglad biustu przez
              prawidlowe noszenie stanika.
              ale nie uwierze nigdy, ze z obiwslych piersi zrobi sterczace a tak napisalas.
              to jest wbrew odwiecznym prawom natury. chyba ze pani Hania-Frania zna jakies
              praslowianskie czary-mary i kazdy obiwsly cycek staje przed nimi na bacznosc ;)
            • bialachmurka Re: do miho_miho 31.08.05, 19:21
              > 1. pod biustem stanik musi byc ciasny, bo wszystko musi sie trzymać w jednym
              > miejscu; stanik nie może się przesuwac przy np. podnoszeniu rąk itp.
              > 2. ramiączka muszą być dobrze ściągniete, co powoduje podniesienie biustu; bo
              > przy naszym tradycyjnym noszeniu staników, to biust sobie wisi ;-), a jedynie
              > odrobine leży na staniku; stanik ma faktycznie podtrzymywac biust, a nie
              stanik
              >
              > sobie a biust ledwo co go muśnie,
              > 3. gdy zbierzesz wszystko co trzeba do miski, to wypełnisz ją po brzegi

              punkt 1 zgadzam sie, 2 tez, ale nie wmawiaj ludziom ze z miski B zrobi sie E.
              rozumiem przejscie z 75 na 70 ale taka roznica w miseczkach nie jest realna!!!
              no nawet na "chlopski rozum"
              • jooza Ja rozumiem to tak... 31.08.05, 19:31
                Nie wiem może się mylę...

                Małe miseczki mieszczą "małą ilośc Naszych piersi". Większe miseczki
                (jednocześnie mniejsze obwody "pod") sprawiają, że ściągają wszystkie te partie
                (skóry, tłuszczyku, itp), które do małej miski nie wchodzą. Może to o to chodzi.
              • anettab Re: do miho_miho 07.11.05, 21:08
                ano jest realna, dzisiaj byłam na Grochowskiej od jutra zamiast 75B na gąbkach
                będę użytkowniczką 70D (miękki na fiszbinach, wypełniony:)))
                pozdrawiam niedowiarki, którym i ja do dnia dzisiejszego byłam:))
          • kinga-d Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 01:15
            miho_miho napisała:


            > nie no, naprawde nie wierze. to jest fizycznie nie mozliwe. zeby jakas pani w
            > warszawie poprawiala kobietom biust niczym za dotknieciem czarodziejskiej
            > rozdzki. sorki, ale jak ci sie skora od karmienia i innych cudow wyciagnie,
            to
            > nie ma mocnych, zeby sie skurczyla, biust bedzie wisial i jedyne co moze
            nadac
            > mu sterczacy ksztalt to chirurg. owszem mozna pewnie troche poprawic wyglad
            > biustu, ale z obwislego sterczacego nie zrobisz nigdy.
            > gdyby tak bylo, to pani Hania czy Frania, jak jej tam, bylaby juz w USA i
            > sprzatala grube miliony sprzed nosa chirurgom plastycznym.

            Moja droga, wykarmiłam dwoje dzieci. Potem schudłam wiele kilogramów. A
            jednak... dzieki Hance biust mam ładny. I nie ja jedna matka.
            Po drugie, nie każdy marzy o Ameryce i milionach dolarów ;-P
            Pozdrawiam

            - K
          • bialachmurka Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 15:18
            no bezx przesady to w co j bym wskoczyla majac 75d? w z?
      • kinga-d Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 00:01
        rena-chan napisała:

        > a gdzie jest dokładnie położony ten sklep??

        Warszawa Grochów, ul.Grochowska 69 chyba... W każdym razie w okolicy Geanta,
        jakies 300-500 m. Jest tam przestanek autobusowy, potem zaczyna się ciąg
        sklepów. Jako pierwszy od strony przystanku jest zakład krawiecki (przeróbki i
        takie tam), a nastepny jest właśnie ten sklep.
        Jedna sprzedawczyni ma rude włosy lub czerwone, druga (młodsza) ma włosy blond.
        Jeżeli chcesz sprawdzić czy to właściwy sklep, to wystarczy, że wybierzesz
        sobie jakiś stanik (jakikowiek) i poprosisz o rozmiar taki, jaki nosisz.
        Jak ekspedientka skrytykuje Twój wybór i zaproponuje, że sama Ci dobierze bo
        rozmiar masz bankowo niewłaściwy to znaczy, ze to ten sklep.
        To jedyny sklep jaki znam, w którym klient nie dostanie tego co sobie zażyczy,
        a jedynie to, co jest dla niego odpowiednie wedle uznannia sprzedawcy :-)


        - K

        ps. byłam świadkiem sytruacji;
        Klientka: czy dostanę z tego modelu (tu wskazała) rozmiar 75D?
        Ruda: a dla kogo?
        Klientka: no... dla mnie...
        Ruda: 75D to pani może miała, ale 10 lat temu. Jak pani poczeka (bo akurat
        kilka klientek było) to pani dobiorę właściwy
        Klientka (nieco obrażona): ale ja wiem jaki rozmiar nosze i mi on odpowiada.
        Czy dostanę 75D?
        Ruda: tak to ja pani nie sprzedam

        Średnio miła, ale Ona ma poprostu "misję do spełnienia" ;-)
        • nikita371 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 12:41
          Czytałam na innym topiku o tej pani i jej "rewelacyjnym" dobieraniu staników.
          Na początku była euforia, a po krótkim czasie już nikt z osób,ktore skorzystały
          z usług pań z tego sklepu się nie odezwał. Apelowałam kilkakrotnie, żeby ktoś
          napisał jak wyląda biust po kilku miesiącach noszenia tych staników,zero
          odzewu. Nie wiem czy nie było się czym chwalić, czy było aż tak dobrze,że
          dziewczyny przestały wchodzić na topiki o małych biustach.
          Pozdrawiam
        • rena-chan Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 14:00
          dziękuję bardzo Kinga za namiary, bardzo ładnie dziękuję:)
          Tylko tak się zastanawiam czy moje maleństwo wogóle się nadaje do układania, bo
          u mnie zabardzo nie ma "materiału" do układnia;(
        • seganiren Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 02.09.05, 20:38
          > To jedyny sklep jaki znam, w którym klient nie dostanie tego co sobie
          zażyczy,
          > a jedynie to, co jest dla niego odpowiednie wedle uznannia sprzedawcy :-)

          świete słowa:) ja tam poszłam zaciekawiona tekstem w wysokich obcasach i
          zamiast 75b wyszlam z 70c. wszystko co mi sie podobalo, bylo dla mnie
          nieodpowiednie, ale ten ktory wybrala mi Ruda... uwielbiam go...:)
    • lauramini Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 16:23
      Dużo czytałam o tej pani Hani, i jestem szczerze zainteresowana. Ja nosze
      rozmiar 70A, chociaż powinnam chyba mieć 65 (tylko gdize taki rozmiar dostać,
      unikaty jakieś). Pod biustem mam ok. 67cm, w 80cm (ale nie wiem, czy dobrze
      zmierzyłam). Faktycznie często mam tak, że stanik nie trzyma mi się dobrze pod
      biustem np. gdy podniosę ręcę to "podjeżdża" do góry.
      Ale nie wierzę z takie cuda, że z miseczki A zrobi mi się nagle C. Pewnie od
      pani Hani dostanę rozmiar 65A, albo ciś w tym stylu.
      Na razie się tam nie wybieram, bo mieszkam na Śląsku, więc daleko do Warszawy.
      ALe poważnie się zastanawiam nad taką wyprawą.
      • bejbefish Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 18:46
        Ja się napaliłam na odwiedziny pani Hani do tego stopnia, że w przyszłym
        tygodniu wybieram się na Grochowską :). Co prawda mam kawałek do Wawy, ale
        trudno, z komentarzy dziewczyn widać, że warto.
        • marheffa303 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 22:07
          Ja tez sie napalilam! Tylko ze ja jestem z polnocnej Polski;/ No ale coz,
          trzeba bedzie cos wykombinowac. Mama wlasnie mi powiedziala ze to jakies
          brednie i zebym jej glowy nie zawracala... Jejq jakbym tak z mojego
          malutenkiego 70a wskoczyla na b... Byloby super!!! Pozdrawiam:)
          • tygrysek27 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 22:31
            Mam propozycje - to moze wynajmijmy autokar i pojedzmy wszystkie zbierajac
            kolejne forumowiczki po drodze, co Wy na to :-) kurcze, jak mi sie chce tam
            pojechac...
            • teresska24 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 22:58
              :))) To musicie po mnie koniecznie zahaczyć tym autokarem ;)
              • luthien123 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 27.08.05, 10:00
                I o mnie, i o mnie :)) Tyle ze ja jestem z południa Polski, niedaleko
                Katowic :) Pomysl z autokarem fajny, tylko musialby wczesniej kilka dni cala
                Polske objechac zeby nas zebrac :)
                • lauramini Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 27.08.05, 13:57
                  Mnie też zabierzcie tym autokarem :)
        • martika007 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 11.04.07, 20:51
          sklep ma remont do 6 maja, więc nie ma po co jechać. Ale na pewno 7 juz sobie
          będzie można coś wybrac!!!
      • martika007 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 02.04.07, 12:25
        witaj, juz nie długo sklep atut bedzie miał swoją strone internetową, wiec
        można co jakiś czas na googlach próbować wpisywać nazwe sklepu. Ja tak bede
        robić. Pani Hani nie ma bo zwolniona bo była nie miła ale i tak przez net
        łatwiej jak ktoś juz wie czewgo chce.
    • kasienka891 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 23:01
      Mam pytanko... czy w tym sklepie obsluguja nieletnie?:) tzn. czy nie uslysze
      czegos w stylu ze musze najpierw poczekac az biust juz na 100% przestanie
      rosnac? jejku ile ja bym oddala za B o C nawet nie mysle:) jakie sa godziny
      otwarcia sklepu? a i oczywiscie jestem chetna na autobus;)
      • bejbefish Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 26.08.05, 23:22
        Jestem pewna, że obsługują także nieletnie :). O nic się nie martw. Nie wiem o
        której jest otwarcie, ale zamykają o 19, a w soboty o 14. Czytałam, że ze
        względu na kolejki trzeba być minimum godzinę przed zamknięciem wtedy masz
        pewność, że zostaniesz obsłużoną :).
        A pomysł z autobusem świetny :D.
        • tygrysek27 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 27.08.05, 17:38
          A swoje droga to wyobrazam sobie mine slawetnej pani Hani, pogromczyni biustow
          jakby tak stanelo przed nia ze dwadziescia malocycatek ktore pred chwila
          wysiadly z autokaru.....wtedy to chyba jej w piety by poszlo :-)))).

          kobietki a ktora z Was jest z Warszawy?
      • bejbefish Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 28.08.05, 14:50
        Doczytałam, że na tygodniu sklep jest czynny od 11, a w soboty od 10.
    • babusiam Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 27.08.05, 18:36
      Kobitki kochane czy ktoras z Was zna dokladny adres tego "magicznego" sklepu?
      • bejbefish Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 28.08.05, 12:28
        Grochowska 93
        • babusiam Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 28.08.05, 12:53
          bejbefish dziekuje slicznie za adres :*
    • evil.86 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 27.08.05, 19:14
      A czy ktos wie jakich instrucji udziela pani Hania? Tzn. jak wmasowac te
      tluszczyki z zeber, pach i plecow?
    • nikitka84 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 28.08.05, 14:25
      Szkoda, ze mnie pol Polski od tego sklepu dzieli;)
      • tygrysek27 HANIA czarodziejka? 29.08.05, 14:57
        Autor: kate2006
        Data: 02.08.2005 00:36

        + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz cytując + odpowiedz
        hey dziewczyny!
        trafilam na to forum pierwszy raz ale juz "przewertowałam" tysiące innych
        związanych z moim wielkim kompleksem malego biustu...natknęłam się gdzieś na
        post o pani Hani z Grochowskiej i wiecie co? moim zdaniem ona faktycznie czyni
        cuda :) A było tak...zawsze nosilam staniczek 75A, czasem wyjątkowo 70B (ale
        musial byc dobrze dopasowany bo często za bardzo odstawał) i jak więszość z was
        miałam ogromne kompleksy...bez push-upa nie wychodziłam z domu,wpadłam w
        obsesję i żal mi serce ściskał, gdy patrzyłam na inne dziewczyny, które mają co
        pokazać...postanowiłam wybrać się do Warszawy do na Grochowską-mały niepozorny
        sklepik z bielizną...kolejka wychodząca poza drzwi...gdy się w końcu doczekałam
        na swoją kolej usłyszałam "proszę wejść do przymierzalni i rozebrać się od pasa
        w górę" trochę mnie to krępowało no ale pomyślałam że przecież po to tu
        przyjechałam...pani Hania rzuciła na mnie okiem i od razu krzyknęła do swojej
        siostry(która razem z nią prowadzi sklepik): "65C" - dla mnie szok-pomyslałam
        nawet nie ma co mierzyć - spadochron ;) no ale co tam...pani Hania przybiegła i
        sama zaczęła wkładać mi biustonosz instruując przy tym jak powinno się go
        zakładać żeby dobrze leżał...i wiecie co? dosłownie "zdębiałam" mój dotąd
        mikroskopiny biust wypełnił cały stanik C65 i to w dodatku koronkowy, nie
        usztywniany...szok!!!dostałam jeszcze w sklepie cały wykład o tym jak te
        pushupy zdeformowały mi biust-że zamiast wypychać-ściskają i przygniatają
        itd.pani Hania poleciła mi codziennie masować koło pach w założonym staniku i
        nosic tylko ten stanik...i wiecie co? działa? bisut się powiększa i nabierz
        ładnego kształtu...nawet bez staniczka jest większy niż tydzień temu(bo wtedy
        to właśnie byłam u pani Hani) za tydzień-dwa jadę znowu do pani Hani:)na
        wymianę staniczka...juz nie kupuję nigdzie indziej :) a reakcja mojego
        chłopaka, żebyście widziały az mi było tak przyjemnie :) (oczywiście nie mogę
        zarzucić-on i tak zawsze lubił moje piersi i mowił mi o tym) byłam w obcisłej
        bluzeczcce i złapał mnie z cycuszka...przyzywyczajony był do push-upów...i
        mówi:"hmm bez gąbki? Nie wierzę-powiększyłaś sobie piersi przez noc??jak
        to?"...to tyle...nie namawiam na siłę...piszę bo w moim przypadku
        podziałało...może warto spróbować :)
        • lauramini Re: HANIA czarodziejka? 29.08.05, 15:17
          No cóż, jestem coraz bardziej tym zainteresowana. Może jednak warto zrobić
          sobie wycieczkę do stolicy?
          Ja nie wiem, czy mam zdeformowany push-upami biust, ale fatyycznie ucieka mi on
          pod pachy. Muszę się zmobilizować :)
          • tygrysek27 Re: HANIA czarodziejka? 29.08.05, 15:27
            W takim razie jak ja sobie spod pach wygarnę to jakieś 70E będę miała..... sama
            teraz wiem że mam szeroko rozstawione piersi a jak pomyslę że 27 wiosen nosiłam
            złe staniki.. koszmar!

            Ja chyba jade niezadługo do Hanki :-)
            • bejbefish Re: HANIA czarodziejka? 29.08.05, 17:12
              Też mam szeroko rozstawione piersi, ale spod pachy raczej za wiele się nie
              wygrzebie, bo tam akurat szczupła jestem :P. Chociaż Hanka ponoć i na brzuchu
              odnajduje kawałki zmasakrowanego biustu, więc w tym moja nadzieja ;). A co do
              złych staników to też kilka ładnych lat w takich biegałam. Tak sobie licze, że
              push-up'y nosze od mniej więcej 6 lat. Co prawda ostatnio przerzuciłam się na
              lżejsze staniki, ale jak czytam jak wg Hanki powinien wyglądać odpowiedni, to
              cóż - moim daleko do ideału...

              Ja najprawdopodobniej pojadę w środę lub w czwartek :).
        • miho_miho Re: HANIA czarodziejka? 29.08.05, 17:23
          nie no nie wierze. nie wierze w takie cudowne historie opowiadane tutaj przez
          niektore dziewczyny. nie wierze, ze maly biust rosnie, a obwisly sie podnosi.
          owszem dobrze dobreany stanik moze poprawic znacznie wyglad biustu w staniku, i
          minimalnie podreperowac kondycje piersi bez stanika.
          ale zdanie:
          > itd.pani Hania poleciła mi codziennie masować koło pach w założonym staniku i
          > nosic tylko ten stanik...i wiecie co? działa? bisut się powiększa i nabierz
          > ładnego kształtu...nawet bez staniczka jest większy niż tydzień temu

          to jest dla mnie fikcja. to sa jakis albo bajki albo silna autosugestia. ja po
          prostu w to nie wierze.
          nie dajcie sie zwariowac dziewczyny.
          • gonzalesik Re: HANIA czarodziejka? 31.08.05, 17:11
            No i ja jestem przykładem, ze nie fikcja. Właśnie jestem po wizycie u Pani
            Hani - REWELACJA!!!!!!!!!! Oczywiście tak jak wyzej dziewczyny - nociałm push-
            up-y 75B. A teraz zwykły staniczek i to 70 C. A że na razie jestem na początku
            cudownych przemian mojego biustu, to tylko C. Ale Pani Hania kazała się pokazać
            za tydzień bo to jest na pograniczu D.
            To nie żadne czary-mary tylko real. Jak się już tam trafi to poprzednie staniki
            ad.kosz. Mi po dwóch dniach niektóre koszule się na biuście rozchodzą, ale nie
            mam powodów do zmarrtwień. Bo o to właśnie chodziło. Wykarmiło jedno dziecko i
            czasami ta miseczka B była dla mnie na wyrost. Upychałam tam jeszcze jakieś
            silikonowe wkłądki i Bóg wie co jeszcze zeby coś tam było. A teraz żadne cuda
            nie potrzebne tylko staniczki od Pani Hani.
            Uwaga: kolejki - dwa dni temu od 17.45 już nie wpuszczały do sklepu. Pani Hania
            stanowcza i nie ma ze Ci się nie podoba. Koniecznie coś do spięcia długich
            włosów. Od Pani Hani wychodzimy bez swojego stanika, jeżeli nowy pasuje to w
            nowym, jak do przeróbki wychodzisz bez inaczej Cię nie wypuści.POLECAM!!! Ja
            tam wracam za tydzień.
            • hippophae Re: HANIA czarodziejka? 31.08.05, 17:21
              No nie... po wypłacie idę ;-)
              Jedno przyziemne pytanie: bardzo drogo?
            • jooza Hmmm 31.08.05, 17:51
              Czyli co? Jeśli dotychczas nosze staniki 75A to powinnam rozejrzec się za 70B?
              Bo tak to mniej wiecej wygląda po przeczytaniu Waszych relacji po wizytach u p. Hani

              Hmmm...
            • butters77 Re: HANIA czarodziejka? 31.08.05, 17:59
              Hmm... Jakby mi ktos nie chcial oddac mojego stanika i kazal wyjsc na ulice bez,
              to..chyba by mnie szlag trafil:)
              Cokolwiek straszna ta pani...
            • miho_miho Re: HANIA czarodziejka? 31.08.05, 21:31
              nie no balgam przestancie. poczytajcie sobie ten dlugi watek na forum uroda o
              pani hani , tam jest dokladnie opisany sekret jej zabiegow, po prostu idzcie do
              zwyklego sklepu i poproscie o stanik 5/10 cm mniejszy pod biustem ale z 1 lub
              2 razy wieksza miseczka i macie to samo.

              to jest kwestia dobrania stanika, druga rzecz, to rosnacy biust, co jest bajka.
              IMHO sprawa wyglada tak: dziewczyna rozmiar 85B idzie do pani hani, pani hania
              daje je 75D, ciasno pod biustem, wiec trzeba sie prostowac, poza tym swiadomosc
              przeskoczenia z miski B do D, powoduje, ze dziewcze prezy sie z duma, no i
              wszystkim i jej samej wydaje sie, ze biust sie powiekszyl.

              wszystko tkwi w psychice i podejsciu do siebie, pani hania niezle to wyczula.
              • lauramini Re: HANIA czarodziejka? 31.08.05, 23:15
                Wiesz, ja tak nawet ,myślałam, żeby tak zrobić. Ale nigdzie nie mogę dostać
                stanika z obwodem 65, o 60 już nie wspomnę. Nie mam więc nawet okazji, żeby
                spróbować
                • kulawazocha Re: HANIA czarodziejka? 01.09.05, 11:11
                  To ja czekam na kolejne relacje o cudownych "uzdrowieniach". Tylko jedna sprawa:
                  niech piszą dziewczyny co mają faktycznie małe piersi (tak 6-10cm różnicy)!!!
                  Potrafię sobie wyobrazić, że obwisły, przyklapnięty biust da się wymodelować. Tu
                  podnieść, tam spod pachy wygarnąć. Co mają powiedzieć dziewczyny, które mają
                  faktycznie mały biust, co się nigdzie nie zawija.

                  Też w swoim małym mieście mam sklepik z bielizną, gdzie pani mi podawała staniki
                  70B, nawet 70C (na moje niecałe 75A). Fakt, że niektóre wyglądały korzystnie.
                  Mam nawet taki 70B, co jak go założę to wyglądam na B. Jednak to tylko gąbka i
                  materiał!!! Nie ma siły, żeby jakiś nieusztywniany, lekki stanik coś uwydatnił,
                  bo jak nawet sama próbuję te piegi masować to tylko żebra czuję, więc nie róbcie
                  nadziei!!!
                  • kulawazocha Re: HANIA czarodziejka? 01.09.05, 11:15
                    Aha i jeszcze jedno. Do Warszawy mam 300km, ale jak będę tam kiedyś to
                    nieomieszkam zajrzeć do tego sklepu. Już sobie adres do portwela chowam.

                    I obiecuję, że jeśli faktycznie z moich purchawek ta pani wyczaruje coś, na co
                    ja wcześniej nie wpadłam, to publicznie na forum zwrócę honor...
                    • tygrysek27 powiedzcie prosze 02.09.05, 22:05
                      Dziewczyny kurde bo ocipieje - ile mniej wiecej kosztuja tam staniczki??? bo
                      musze skalkulowac droge plus zakupy. Jak czynne w soboty, tzn godziny?
                      • bejbefish Re: powiedzcie prosze 03.09.05, 10:30
                        Mniejsze rozmiary są tańsze, ale spodziewaj się wydatku w granicach 100zł, może
                        trochę więcej. Jeśli jest potrzeba wykonania poprawek, to kosztuje to 20zł. W
                        soboty czynne jest od 10-14. Ja MUSZĘ jechać w tym tygodniu. Nie ma przeproś! ;)
              • luthien123 Re: HANIA czarodziejka? 03.09.05, 11:26
                Ja zawsze noszę 75A i kupiłam sobie taki ładny niebieski staniczek
                (niewypchany) 65B i co? Miseczka mi odstaje i koniec kropka. Mam jeden stanik
                75B i jest na mnie dobry, ale sztywny, bo to gąbka i w ogóle... Pojechałabym do
                tego sklepu, ale musialabym pół Polski jechać, wiec oczywiscie moja
                nadopiekuńcza mama nie puściłaby mnie samej. Taa... Podejde do mamy: 'Mamo,
                pojedziesz ze mną do Warszawy po biustonosz za ponad 100 zł, zebym miala
                wieksze piersi? I za dwa tygodnie jeszcze drugi raz.' Mama pewnie powie: Ojj co
                ty pleciesz, idź sobie odrób zadanie domowe albo idź na spacer, a nie takimi
                głupotami się zajmujesz... W sumie to by pojechała ze mną, ale pod warunkiem ze
                sama bym sobie opłaciła staniczki :P Musze odłozyc kase :]
    • angelika.tdi Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 06.09.05, 18:08
      Pani jest naprawdę dobra, polecam wszystkim. Niektórych moze troche razić jej
      styl bycia... ale cóż! Ostatecznie przychodzimy do sklepu po dobry stanik,
      dlatego warto cierpliwie wysluchac co takiego ciekawego pani Hania ma nam do
      powiedzenia. Ceny nie są wygórowane, takie jak w każdym innym sklepie.
      Ja zamiast 75C noszę teraz 70E... ;) Dodatkowo mam jeszcze skrócony obwód, więc
      tak naprawdę to 65, tylko miska od 70.
      • lauramini Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 06.09.05, 19:15
        Czekam na opinię tych dziewczyn, które mają w obwodzie jakieś 6-12cm różnicy.
        Naprawdę jestem ciekawa jaki rozmiar stanika pani Hania dobiera do malutkich
        biustów. Zauważyłam, że do tej pory najmniejszą dobraną przez nią miseczką było
        C. Ja nie wierzę, żeby mogła mi dobrać taki rozmiar miseczki. Dlatego proszę o
        opinię dziewczyny z naprawdę małym biustem. Nie mam tu oczywiście na myśli
        biustów B, tylko AA i A.
        • krysiulka Masaże 12.09.05, 00:55
          Ja miałam wcześniej 75 A. podczas wizyty na Grochowskiej okazało się, że mam
          biust na plecach, skąd trzeba go znowu ściągnąć we własciwe miejsce. Dostałam
          stanik 70E, który został pomniejszony w obwodzie o 0,5 cm i noszę. I już jest
          lepiej, bo biust przestał mi zwisać...
          Ale mam prośbę - czy ktoś może mi wyjaśnić, o jakie masaże biustu chodzi? Mi
          pani Hania niczego nie kazała robić, poza dbaniem, by wszystko było w moim
          nowym staniku, a nie poza..
          Pozdrawiam
          Krysia
          • lauramini Re: Masaże 12.09.05, 10:52
            A ja nie mam biustu na plecach. Co najwyżej trochę mi ucieka pod pachy. Ale i
            tak nie wierzę, że z mojego A zrobi się nagle C, bo to niemożliwe
          • nikitka84 Re: Masaże 12.09.05, 13:50
            Z A na E powiadasz? Biust na plecach? <rotfl>
            • krysiulka Re: Masaże 12.09.05, 22:28
              nikitka84 napisała:

              > Z A na E powiadasz? Biust na plecach? <rotfl>

              Tak, powiadam. Nie wierzysz - Twoja sprawa. Jadę do Wiednia
              Krysia
              • evil.86 Re: Masaże 12.09.05, 22:54
                Krysiulka, a jakie ceny tych stanikow magicznych? Bo pojawily sie opinie ze
                ok.100 zl oraz ze ceny przystepne (100zl nie jest to dla mnie cena przystepna),
                wiec chcialabym wiedziec.
                • krysiulka Re: Masaże 14.09.05, 23:01
                  evil.86 napisała:

                  > Krysiulka, a jakie ceny tych stanikow magicznych? Bo pojawily sie opinie ze
                  > ok.100 zl oraz ze ceny przystepne (100zl nie jest to dla mnie cena
                  przystepna),
                  > wiec chcialabym wiedziec.

                  Słuchaj, sprawy mają się tak. One tam sprzedają głównie Feliny i Triumphy, a to
                  nie są najtańsze firmy,. Z drugiej strony podejrzewam, że mają je wypróbowane,
                  także ze względu na jakość..
                  Ja pracuję, więc mogę pozwolic sobie na uciułanie 100 zł na porządny stanik,
                  dawniej kupowałam staniki po 6 zł na bazarze i teraz się ze mnie śmiejecie, że
                  mam biust wszędzie, tylko nie tam, gdzie byc powinien...
                  Teraz męczę sie w tej "zbroi", ale jak sie wszystko pozbiera na swoje miejsce,
                  to będzie z górki
                  Pozdrawiam
                  Krysia
              • nikitka84 Re: Masaże 12.09.05, 23:09
                A to przepraszam. Ja naprawde myslalam, ze sobie zarty robisz;)
                • olahabe Miseczki 14.09.05, 21:17
                  Do większości staników firmy Triumph dołączone są tabelki przeliczania
                  rozmiarów. Nie wolno oceniać rozmiarów stanika tylko po misce! Że A to
                  maleństwo a E ogrom, bo rozmiar stanika ocenia się po różnicy między obwodem
                  pod a w biuście i zawsze te dwa rozmiary bierze się razem!! Dlatego noszę E, a
                  biust mam mały, taki typowy na robienie błędu z rozmiarem 75B,
                  najpopularniejszym wśród Polek, które nie wiedzą, jak dobierać staniki, no i
                  nie poznały pań z Grochowskiej (91, na marginesie).
                  • nikitka84 Re: Miseczki 14.09.05, 22:18
                    Nie rozumiem jak mozna miec maly biust i miseczke E. Posiadasz te wymagane iles
                    tam cm roznicy dla miseczki E, tylko masz bardzo maly obwod pod biustem? To
                    mialas na mysli?
                  • krysiulka Re: Miseczki 14.09.05, 22:57
                    olahabe napisała:

                    > Do większości staników firmy Triumph dołączone są tabelki przeliczania
                    > rozmiarów. Nie wolno oceniać rozmiarów stanika tylko po misce! Że A to
                    > maleństwo a E ogrom, bo rozmiar stanika ocenia się po różnicy między obwodem
                    > pod a w biuście i zawsze te dwa rozmiary bierze się razem!! Dlatego noszę E,
                    a
                    > biust mam mały, taki typowy na robienie błędu z rozmiarem 75B,
                    > najpopularniejszym wśród Polek, które nie wiedzą, jak dobierać staniki, no i
                    > nie poznały pań z Grochowskiej (91, na marginesie).

                    Wszystko sie zgadza, tylko Grochowska to jednak 93. Wszyscy tak twierdzą ;)
                    • nikita371 i co dalej? 28.09.05, 12:10
                      Dziewczyny,były takie zachwyty tą panią i jej zaleceniami, a teraz cisza. Nikt
                      nie może się zupełnie niczym pochwalić. Ja wiem, ze na to potrzebny jest czas
                      (pewnie kilka miesięcy) ale czy zupełnie nic się nie dzieje? Zaczynam wątpić
                      czy warto się tam fatygować i znosić jej "oschłość".
                      • bejbefish Re: i co dalej? 28.09.05, 14:53
                        Ja się nie mam czym chwalić, bo w końcu do niej nie pojechałam :P. Jak miałam
                        pieniądze to cały czas coś mi wypadało. A teraz w portfelu puściutko, więc nie
                        mam z czym jechać do pani Hani :(.
                      • krysiulka MAM WIĘKSZY BIUST DZIĘKI PANI HANI!!!! 30.09.05, 12:56

                        Tak!
                        To prawda!
                        Śmiałyście się, że mam teraz miseczkę 70E, ale ona się wypełniła ciałem i teraz
                        już wiem, że biust może być większy! SERIO! Wczoraj oglądałam w lustrze i jest
                        super!Mogę się wyprostować, nie musze skrywać tych moich dawnych piegów na
                        tułowiu :DDDDDD

                        pozdrowienia

                        Krysia
                        • nikita371 Re: MAM WIĘKSZY BIUST DZIĘKI PANI HANI!!!! 30.09.05, 13:08
                          W takim razie mam pytanie:
                          domyślam się że ten stanik był na początku za luźny, czy wobec tego w ciągu
                          dnia "zagarniałaś" piersi do niego, czy poprostu sam "luz" wystarczył,jeśli
                          można, to czy mogłabyś napisać jaką miałaś różnicę w biuscie i pod, a jaką masz
                          teraz.
                          Z góry dzięki.
                          • marheffa303 Re: MAM WIĘKSZY BIUST DZIĘKI PANI HANI!!!! 30.09.05, 14:29
                            No wlasnie, napisz jak to bylo. Bo byc moze mozna samemu sobie zafundowac taki
                            staniczek. Ostatnio bylam w sklepie i mierzylam 70c (nosze 70a). Pomyslalam, ze
                            pani Hania by mi dala 65, wiec sobie go toszke skroce w obwodzie no i bede
                            zgarniac a po jakims czasie tez mi sie wypelnbi. Dziewczyny myslicie ze to
                            mozliwe? Bo narazie to nawet nie mam co marzyc o wizycie u pani Hani (zbyt duza
                            odleglosc). Bylabym wdzieczna gdybys napisala jak zgarniac, jak go nakladac
                            itp... Pozdrawiam:)
                            • kobieta_jakubowa Re: MAM WIĘKSZY BIUST DZIĘKI PANI HANI!!!! 30.09.05, 15:07
                              Przedwczoraj kupiłam stanik (na fiszbinach, z kieszonkami na poduszki,
                              koronkowy) w rozmiarze 70C (mam 75 AAAAAA :) ). Była promocja w selgrosie, więc
                              kupiłam, za 18zł :) Pomyślałam "może spróbuję". Trochę mnie uwiera w obwodzie.
                              Piersi zgarniam w ten sposób: nachylam się, jedną dłonią łapię pierś i robię
                              kulisty ruch z dołu do góry a drugą przyciskam stanik prawie pod pachą. Piersi
                              wydają się większe w tym staniku. Ponoszę trochę i zobaczymy.
                              • nikita371 Re: MAM WIĘKSZY BIUST DZIĘKI PANI HANI!!!! 03.10.05, 12:33
                                Zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego dziewczyny które były u słynnej pani Hani
                                nie mogą udzielić wskazówek tym, które nie mają możliwości do niej pojechać. Z
                                tego co wiem pani Hania instruowała je jak zgarniać piersi,jak długo nosić te
                                staniki itp.
                                Nie każdy jest z Warszawy i nie każdy może wybrać się do tego sklepu. Może
                                gdyby odrobinę więcej życzliwości wykazały osoby, które tam były i podzieliły
                                się swoją wiedzą przydałoby się to wielu osobom.Zadałam tu już wcześniej kilka
                                pytań, które niestety pozostały bez odpowiedzi.Szkoda.
                          • krysiulka Re: MAM WIĘKSZY BIUST DZIĘKI PANI HANI!!!! 05.10.05, 23:43
                            nikita371 napisała:

                            > W takim razie mam pytanie:
                            > domyślam się że ten stanik był na początku za luźny, czy wobec tego w ciągu
                            > dnia "zagarniałaś" piersi do niego, czy poprostu sam "luz" wystarczył,jeśli
                            > można, to czy mogłabyś napisać jaką miałaś różnicę w biuscie i pod, a jaką
                            masz
                            >
                            > teraz.
                            > Z góry dzięki.

                            Nie mam zielonego pojęcia, nie mierzyłam. Optycznie zmieniło sie bardzo wiele i
                            to mi wystarczy.
                        • krysiulka Już odpowiadam 05.10.05, 23:42

                          Sorry, zagapiłam sie nieco i juz piszę, co i jak.
                          A więc pani HAnia pokazała mi, że mam biust na plecach, skąd go trzeba
                          ściągnąć. Teraz podczas ubierania stanika nie dość, że go zakładam, to jeszcze
                          spod "wysokiej pachy", z pleców ściągam to, co tam jest i obrzydliwie wisi nad
                          ciasnym stanikiem. I to, co ściągam automatycznie ląduje w miseczce. poczatkowo
                          ta miseczka odstawała, ale w wyniku konsekwentnego sciągania ciała z pleców
                          wypełniła się. Właściwie teraz juz powinnam jechac do Warszawy po jakis inny
                          stanik (nie wiem, jaki), ale mieszkam jedyne 300 km od sklepu na Grochowskiej,
                          więc nie wiem, kiedy znów tam będę. Niestety.
                          Co do stanika z supermarketu - uważaj. To nie jest tak, że każdemu pasuje każda
                          marka. Pani Hania na Grochowskiej sprzedaje głównie Triumpha i Naturanę. To sa
                          drogie, ale dobre staniki. Ja noszę w tej chwili Triumpha.
                          Co do masaży, to mam jeszcze ściągać codziennie 100 razy to, co wyłazi mi ze
                          stanika pod samymi pachami.

                          Przypomniało mi się jeszcze, że w "ideologii" pani Hani nie ma miejsca na push-
                          up'y. A fiszbiny mają wychodzić pod pachami idealnie na śdodek pachy, sięgają
                          więc bardzo wysoko. I pani Hania powiedziała jeszcze "im mniejsza miska, tym
                          większy rak piersi". Ciekawe - mi dało do myslenia...

                          Aha - i jeszcze do Nikity - żeby było jasne...
                          Nikt Ci nie udzieli żadnych wskazówek na temat Twojego biustu przez internet.
                          Po to sie jedzie do Pani Hani, żeby ona Cię ZOBACZYŁA i dobrała własciwa
                          bielizne poprzez zmniejszanie, przeszywanie, wycinanie z gotowego stanika tak,
                          by pasował jak ulał na Ciebie. Na tym to polega. Więc w tym wypadku
                          życzliwością jest niezabieranie głosu, a nie (przepraszam) wypisywanie bredni
                          prowadzących do rozwalenia Twojego biustu.


                          Pozdrawiam wszystkich, jesli macie jakies pytania to piszcie :)Dobranoc
                          Krysia
                          • nikita371 Re: Już odpowiadam 07.10.05, 15:17
                            Przepraszam, ale o jakich bredniach mówisz i niby dlaczego rozwalam sobie
                            biust. Bardzo dbam o mój biust, robie codzienne masaże i ćwiczenia, wcieram w
                            niego odpowiednie balsamy ujędrniające i wypraszam sobie, aby ktoś kto mnie
                            zupełnie nie zna oceniał czy rozwalam sobie biust czy nie. Wybacz, ale pani
                            Hania nie jest jedynym panaceum na wszelkie problemy związane z biustem. Gdyby
                            tak było wszystko byłoby niezmiernie proste, jedna lub dwie wizyty u tej pani i
                            nagle wszystko ok.To chyba jednak bardziej skomplikowana sprawa.
                            Zyczę Ci, abyś po ukończeniu 37 lat i wykarmieniu dwójki dzieci miała
                            taki "rozwalony" biust jak ja.
                            • bejbefish Re: Już odpowiadam 07.10.05, 17:25
                              Chyba nie zrozumiałaś krysiulki...
                              • krysiulka Nie, nie zrozumiała :) 09.10.05, 22:50
                                Ale widze, że inne osoby rozumieją.A więc wyraziłam się jasno :)
                                Krysia
                          • nikitka84 Re: Już odpowiadam 07.10.05, 22:02
                            Moze kobieta malej wiary jestem, ale Ci nie wierze. Bo jak majac 70 E
                            wcisnelabys sie w 75 A i nie zauwazyla, ze cos jest nie tak i Ci cialko bokami
                            ucieka?
                            • krysiulka Re: Już odpowiadam 09.10.05, 22:55
                              nikitka84 napisała:

                              > Moze kobieta malej wiary jestem, ale Ci nie wierze. Bo jak majac 70 E
                              > wcisnelabys sie w 75 A i nie zauwazyla, ze cos jest nie tak i Ci cialko
                              bokami
                              > ucieka?

                              Wiesz, ja po prostu przez 14 lat nosiłam złe staniki i to stąd się wzięły
                              wszelkie zaniedbania. Jak sięgnę myślą, zły był juz mój pierwszy stanik,
                              nawiasem mówiąc, dobierany u gorseciarki.
                              teraz, już po "leczeniu na Grochowskiej" mam na sobie stary stanik, bo nowy
                              jest właśnie w praniu - i nie wiem, doprawdy nie wiem, jak mogłam chodzic w
                              czyms tak niewygodnym! Uwira mnie potwornie. Ale wczesniej o tym nie
                              wiedziałam...

                              Krysia
                              • nikita371 Re: Już odpowiadam 10.10.05, 10:21
                                Wybacz, ale nie inne osoby, tylko inna OSOBA, a to jednak różnica. Poza tym
                                więcej entuzjastek nie widać, a było tam więcej osób, za to osób sceptycznie
                                nastawionych nie brakuje.Nie wiem może tylko my nikity bądź nikitki jesteśmy
                                niedowiarkami.Wiesz,jakoś mnie nie przekonałaś.Szkoda, że nawet w przybliżeniu
                                nie możesz stwierdzić ile ci przybyło centymetrów w biuście(nigdy się nie
                                mierzyłaś choć jak piszesz od 14 lat nosisz staniki?).
                                • krysiulka Kończę tę dyskusję 10.10.05, 14:13
                                  Szkoda, że nawet w przybliżeniu
                                  > nie możesz stwierdzić ile ci przybyło centymetrów w biuście(nigdy się nie
                                  > mierzyłaś choć jak piszesz od 14 lat nosisz staniki?).


                                  A po co mam to robić? Tylko po to, by wynik pomiaru wypisać na tym forum? Żaden
                                  argument. Ja widzę, jak dobrze teraz wyglądam, ponadto w nowych stanikach jest
                                  mi wygodnie i to jest najwazniejsze.
                                  Wszystko, co miałam do powiedzenia na temat sklepu na Grochowskiej, już
                                  napisałam. Nie będę tu więcej zaglądać ani odpowiadać na posty, nie mam na to
                                  czasu, a ponadto nie lubię się powtarzać. Zainteresowanych tematem odsyłam do
                                  starszych moich postów.
                                  Pozdrawiam

                                  Krystyna
    • evil.86 dla mnie nie ma ratunku.... 10.10.05, 17:42
      ...a raczej nie ma stanikow. Wrocilam wlasnie z wyprawy po nowy stanik- bo lato
      se skonczylo to staniki znow chce zaczac nosic. Jednakze w moim niezbyt duzym
      miescie w kazdym sklepie znajdowaly sie max. 2 egzemplarze stanikow w rozmiarze
      70A. Paranoja jakas. Oczywiscie istnieja jeszcze sklepy typu Triumph, ale
      najpierw chcialam poszukac czegos tanszego. No i mi nie wyszlo. Stniczki sa
      sliczniutkie czasem, ale beznadziejnie leza...Nie maja po prostu na czym lezec.
      Zalamana juz jestem i mam dosc tego wszystkiego. Czy Pani Hania by mi pomogla???
      To pytanie mnie nurtuje. Czy znajdzie sposob na moje 'nic'? U mnie nic sie nie
      wylalo na plecy czy pod pache to jak ma mi sie biust powiekszyc? I tak nie mam
      jak odwiedzic tego magicznego sklepu...
      • aaga10 Re: gdzie jest ten sklep? 12.10.05, 15:59
        podajcie dokładnie adres tego sklepu . Czy tam pracuje tylko jedna Pani czy
        kilka bo chciałabym trafić do tej właściwej
    • gryzelda5 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 14.10.05, 12:47
      No dobrze, ale mam pytanie??? czy któras z małym biustem tam była. I co??? z
      niczego zrobiło się A. CZy z A np.B???? I jak wyglądąja te biustonosze??? są
      lekko usztywnione czy miękkie???
      • nikita371 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 14.10.05, 14:02
        Nie wiem czy zadawanie pytań na tym forum ma w ogóle jakiś sens, ponieważ
        jedyna która się odzywała obraziła się, pozostałe chyba nie mają nic do
        powiedzenia. Sama zadałam kilka pytań na żadne nie uzyskałam odpowiedzi.
        • lauramini Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 14.10.05, 15:08
          Nie byłam co prawda u pani Hani, ale coś mogę powiedzieć na podstawie zebranych
          informacji. Z tego co wiem, to staniki są tzw. miękkie. I zauważyłam, że pani
          Hania nigdy nikomu nie zaproponowała mniejszej mieseczki niż C. Słyszałam o
          przejściu z 75A na 65C, albo z 75A na 60C, albo z 70A na 70C.
          Wiecie co, dziewczyny, jakoś mi się w to nie chce wierzyć. Chętnie bym się
          wybrała do tej pani, bo ciekawam jaki rozmiar wybrałaby dla mnie. Mam ledwo
          70A, i nic mi się nie odkłada pod pachami, czy na plecach. A co dopiero mogłaby
          zaproponować takim dziewczynom, które mają poniżej 10cm różnicy. Ciekawi mnie
          to bardzo. Ale do Warszawy daleko, więc nijak nie mogę tego sprawdzić
    • wonda2003 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 27.10.05, 13:11
      Dziewczyny, nie wierzcie w to wszystko - to szarlataneria. Sama mam malutkie B,
      ale radziłam się lekarzy i na dłuższą metę, metody stosowane przez panie z
      Grochowskiej spowodują u Was niewydolność oddechową oraz macerację naskórka. Ja
      na razie noszę wkładki silkonowe i wygodne biustonosze. Stosuję zimne prysznice
      na piersi i dzięki temu są małe i zgrabne i co ważniejsze proporcjonalne. I nie
      mam wyrżniętej skóry wokół biustu, tak jak moja koleżanka, która uwierzyła w te
      bzdury. Czy któraś z Was pomyślała jakie kompetencje posiadają te Panie? Są to
      pielęgniarki, które przeszły kurs doboru rozmiaru w jednej z gorszych, ale
      popularnych firm produkujących bieliznę. Nie mam nic przeciwko pielęgniarkom,
      ale nie są lekarze medycyny, którzy mogliby kompetentnie wypowiedzieć się w
      kwestii kształtowania piersi.
      • maheda Ogólnie 07.02.07, 00:31
        Nie byłam w Atucie (i się nie wybieram), ale dość chyba już słyszałam.
        Co do masaży - są potrzebne skórze piersi pod warunkiem stosowania odpowiednich
        balsamów oczywiście, bez tego można sobie mocno poobcierać naskórek.
        Z obwodami nie ma co szaleć - a jednak jeśli któraś ma pod biustem (po mocnym
        ściśnięciu centymetrem krawieckim) 76 cm, to stanik o obwodzie 75 cm na pewno
        będzie za szeroki - zwłaszcza taki z elastyczną taśmą, a takich przecież mamy aż
        za dużo. Trzeba celować w 70tki. Jeśli do tego taśma jest beznadziejnie
        rozciągalna i po dwóch miesiącach jest wiele dłuższa, niż była przedtem - to
        trzeba by próbować może i rozmiar 65.

        Na pewno są zasady, których należy się trzymać- jak choćby taka, że obwód nie
        powinien się dać odciągnąć na plecach bardziej, niż na szerokość dłoni wsadzonej
        kantem. Jak choćby, że fiszbina powinna obejmować całą pierś, a nie jedynie jej
        fragment. I tak dalej.

        Widzę prawie bez przerwy (ze zrozumiałych powodów głównie w lecie) na ulicach
        szczupłe dziewczyny w obcisłych bluzkach, którym zapięcia staników podjeżdżają
        między łopatki. Czemu im nikt nie powie, że mają źle dobrany stanik?

        Dziwicie się, że z miseczki B można przeskoczyć w E? Jeśli zmniejsza się obwód,
        powinno się automatycznie przeliczyć miseczkę. Miseczka A dla obwodu 75 jest
        najczęściej (chociaż różnie to bywa) tej samej wielkości, co miseczka B dla
        obwodu 70.

        Jeśli dodatkowo dziewczyna nosiła miseczkę trochę za małą na zasadzie "wszystkie
        szczupłe Polki noszą 75B, ew. bardzo szczupłe 75A" (co - jak przyznacie - jest
        absurdem), to nie ma się czemu dziwić, że z 75B przeskoczyła na 70D, czy nawet E
        - bo miseczki różnie się przelicza w różnych firmach.

        A to, że ekspedientki w sklepach z bielizną są w znakomitej większości
        niedouczone - to jeszcze inna sprawa. Ostatnio kupowałam córce staniczek -
        chciałam 70A. Ekspedientka powiedziała mi "70A nie mam, tylko 70AA, proszę
        powiedzieć, czy miseczka nie będzie za duża?"
        No skandal po prostu.
        Na moje zdziwienie, że przecież AA jest miseczką płytszą - zobaczyłam wielkie
        niedowierzanie w oczach ekspedientki i zdziwienie pod niebo.
        No to jeśli mamy taką kadrę w sklepach stanikowych, to wybaczcie :(
    • gryzelda5 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 20.10.06, 13:07
      Byłam niedawno u p.H. i dostałam zbroję, po 10 dniach w dalszym ciągu posiadam
      pręgi tu i ówdzie. Mam mały biust , dostałam 70D plus przerobienie czyli 65D.
      Biustonosz jest miękki, powiekszenia biustu nie zaobserwowałam, koło pachy
      jakoś go nie mam. Acha jedna rzecz, która mnie mnie zastanawia przez te 65 w
      obwodzie to na chudych plecach robią sie wałki czy to tak ma być??? A w tym
      bistonoszu, to biustu trzeba szukać ::)))Prosze o wypowiedzi, kobitki z
      małymi ::))) jak jest u was....????
      • katarzyna251 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 16.01.07, 14:17
        To może wypowiem sie i ja.
        Po pierwsze- jeśli ktoś nie był w skelpie przy Grochowskiej nie ma szans
        zrozumieć o czy mowa. Więc darujcie sobie dziewczynki obrażanie pani Hani i
        Bogusi. Ja byłam i wiem. Pierwsze pyt.- jaki rozmiar stanika pani nosi? odp- 75
        A Czyli co? Ma pani tylko sutek, tak? No , nie.... To proszę się rozebrać do
        pasa. Acha, Bogusia! 70 D!
        Szok. Ja? Co pani nienormalna? I to miękki z fiszbiną? Biały? Nie podoba mi
        się.
        Pani nie jest zainteresowana czy mi sie podoba czy nie. Mam nosic przez 2
        tygodnie i jak się piersi przyzwyczja do ludzkiego traktowania, to przyjść po
        czarny. Po przeróbce wydzło 60 D- ledwo oddychałam, cisnęło jak cholera, ale po
        kilku dniach ciągłego macania i zgarniania z pleców (koszmar)biust zaczął
        wyglądać lepiej. Wykarmiałam 2 dzieci i nosiłam push- upy przez wiele lat. P.
        Hania powiedziała, że przez nia spłaszczyłam i rozlałam biust.
        Po drugiej wizycie dostałam 2 biustonosz- jest ok. Jestem b. zadowolona chociaż
        Hania wyszarpała mnie za biust i skrzyczała, że nie pamiętam jak sie nosi
        biustonosz. Jest specyficzna i mało sympatyczna, ale na biutach na pewno sie
        zna.
        • polny-duszek Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 31.01.07, 23:54
          Ja rownież kupuję biustonosze w sklepie "Atut". Mam odczucia podobne do bardzo
          wielu z Was. Staniki na początku nie wygodne jak cholera. Cisną i uwierają, no
          ale czego się spodziewać jak całe życie nosiło sie za luźne.Ale po dwóch dniach
          się można przyzwyczaić.Ja kupowałam staniki 75 B i nie nazwałabym
          tego"przeskoczeniem" do 70 D jak wiele z Was napisało. Taki rozmiar mam, miałam,
          tylko, że w zwykłych sklepach z bielizną sprzedają Panie, ktore jedynie mogą
          doradzić, ktory stanik ładny, seksowny itp. itd. No ale niestety wszystkich srok
          za ogon się nie złapie. Staniki od Pani Hani ponętne nie są, ale napewno dobrze
          trzymają biust. Moja mama ma 53 lata chodzi od dwoch lat tylko i wyłącznie w
          stanikach od Pani Hani i zdecydowanie jej piersi wyglądają lepiej. To samo moja
          siostra. Nie miałam zbyt bujnego biustu, bo wszytsko rozlewało się pod pachą.
          Staniki są na początku nie wygodne-kobiety narzekają, no ale jak lekarz
          przepisuje protezę, która uwiera, nikt sie nie skarży bo przecież musi uwierać.
          Niestety nie wszytskie z nas mają piersi marzeń(choć naprawdę sama niewiem jak
          takie mają wyglądać)i może trzeba troszkę pomyśleć o takim biustonoszu jak o
          protezie. Pani Hania klientek ma dużo, są zadowolone i przychodzą wciąż po nowe
          staniki. Bo widzą efekty.
          Szkoda tylko, że jest naprawdę malo osób takich jak Pani Hania, która naprawdę
          doradzi kobiecie w tej ważnej sprawie i dużo kobiet poprostu nie może przyjechać
          do Warszawy.Co do wskazówek to trudno je udzielic przez Internet. Ktoś
          łopatologicznie wyjaśni jak zakłada się stanik, ktos źle zrozumie, efektu nie
          będzie i skonczy się narzekaniem, że to wszystko bujda. Jeżeli to wszytsko ma
          mieć sens trzeba się zwrócić do osoby z doświadczeniem, a o żadnej innej osobie
          oprócz Pani Hani nie slyszałam.
          Pozdrowienia dla wszytstkich "forumowiczek".
          • anna-pia komentarz jednorazowej klientki 20.02.07, 23:44
            polny-duszek napisała:

            > Staniki są na początku nie wygodne-kobiety narzekają, no ale jak lekarz
            > przepisuje protezę, która uwiera, nikt sie nie skarży bo przecież musi
            > uwierać.

            Nie musi. Jak uwiera po 2 - 3 tygodniach, to znaczy, że jest źle dobrana. To
            samo dotyczy stanika.

            > Niestety nie wszytskie z nas mają piersi marzeń(choć naprawdę sama niewiem jak
            > takie mają wyglądać)i może trzeba troszkę pomyśleć o takim biustonoszu jak o
            > protezie. Pani Hania klientek ma dużo, są zadowolone i przychodzą wciąż po nowe
            > staniki. Bo widzą efekty.

            Byłam raz, po stanik do karmienia, i więcej nie pójdę. Raz, drogo, dwa, p. Hania
            jest niemiła, trzy, usiłowała mi wmówić, że nie znam swojego rozmiaru i "na
            oko", przez gruby sweter, oceniła mnie na miseczkę więcej. A jaka była
            zdziwiona, że podany przeze mnie rozmiar to ten, ktory dopasowała mi p. Bogusia.
            Czy ona uważa, że żadna kobieta nie potrafi dobrac sobie stanika?

            > Co do wskazówek to trudno je udzielic przez Internet. Ktoś
            > łopatologicznie wyjaśni jak zakłada się stanik, ktos źle zrozumie, efektu nie
            > będzie i skonczy się narzekaniem, że to wszystko bujda.

            No cóż, do korzystania z rad udzielanych pisemnie - czyli przez Internet również
            - trzeba wykazać się umiejętnością potocznie nazywaną "rozumieniem tekstu
            pisanego", a z tym niestety w narodzie jest źle. Bardzo źle, jeśli uznajesz
            nierozumienie tekstu pisanego za coś normalnego. Uważam, że przy dokładnym
            czytaniu i wypróbowywaniu porad od razu (czyli w tym przypadku zakładam stanik
            przy ekranie komputera albo nad wydrukiem) nie powinno być problemu.

            Dziewczyny, trochę wiary we własną inteligencję, miarki w dłoń i do dzieła :))

            Pozdrowienia :)

            -
            • martika007 Re: komentarz jednorazowej klientki 02.04.07, 12:22
              wiem coś o tej strasznej Pani Hani z czerwoną głolwą. Oj dziewczyny, zgadzam
              sie z Wami wszytskim ze ta babka była przerażająca. Nie raz sama do sklepu tam
              chodziłam bo mam bardzo nietypowy rozmiar, ale zawsze wybierałam kogoś innego.
              Moje nerwy nie pozwalały mi na to by własnie u niej sie "przymierzać" i wiecie
              co?? ta baba to sterotyp, tam wszytskike Panie są wyszkolone, i mają pełne
              kwalifikacje, ale podobno tak jest ze im kto głośniejszy tym niby mądrzej
              brzmi, stąd wrażenie ze tamta Pani jak narobiła hałasu tyle to była jakaś
              madrzejsza. Ale droigie koleżanki:))))mam wiadomość dla wszytskicjh o słabych
              nerwach, podobno wyrzucili już tą Panią właśnie dla tego ze była niemiła dla
              klientów. Teraz w sklepie jest remotn ale po otwarciu( 7 maja chyba) na pewno
              tam zawitam, w końcu gdzie, jak nie tam tak mi dopasują stanik do mojego
              nieszczęsnego rozmiaru:)))

              teraz Pani Hani nie ma, została wywalona, wiec ja tam na pewno bede czestym
              gościem
    • martika007 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 02.04.07, 12:23
      witajcie, ja tu jestem nowa, ale postaram sie coś od siebie dodać. Czytałam u
      was(Nas) na forum, o sklepie ATUT na Grochowskiej 93 w warszawie i o tej
      strasznej Pani Hani z czerwoną głolwą. Oj dziewczyny, zgadzam sie z Wami
      wszytskim ze ta babka była przerażająca. Nie raz sama do sklepu tam chodziłam
      bo mam bardzo nietypowy rozmiar, ale zawsze wybierałam kogoś innego. Moje nerwy
      nie pozwalały mi na to by własnie u niej sie "przymierzać" i wiecie co?? ta
      baba to sterotyp, tam wszytskike Panie są wyszkolone, i mają pełne
      kwalifikacje, ale podobno tak jest ze im kto głośniejszy tym niby mądrzej
      brzmi, stąd wrażenie ze tamta Pani jak narobiła hałasu tyle to była jakaś
      madrzejsza. Ale droigie koleżanki:))))mam wiadomość dla wszytskicjh o słabych
      nerwach, podobno wyrzucili już tą Panią właśnie dla tego ze była niemiła dla
      klientów. Teraz w sklepie jest remotn ale po otwarciu( 7 maja chyba) na pewno
      tam zawitam, w końcu gdzie, jak nie tam tak mi dopasują stanik do mojego
      nieszczęsnego rozmiaru:)))
      • koalaa dziwne 03.04.07, 12:53
        wywalili ?? sklep po remoncie od maja czynny ??
        ja mam zupełnie inne info - ruda kobieta otwiera sklep na Smolnej 13 od polowy
        kwietnia i tam będzie mozna kupować. Nie słyszalam, aby dalej na Grochowskiej
        mial pozostac Atut - może w takim razie będą dwa sklepy - na Grochowskiej i na
        Smolnej 13 u rudej
        • yarzynka Re: dziwne 04.04.07, 18:45
          wyzej wspopmniane panie przenosza sie na nowe lokum, jak powiedziala P Hania -
          oddzielaja sie od szefa. Zostalam o tym poinformowana w lutym, kiedy bylam
          ostatni raz, na odchodnym dostalam wizytowke z tel kom bo nie wiedzialy jeszcze
          gdzie beda mialy lokum.
          PS nikt nie pozbywa sie kury znoszacej zlote jajka! niekt jej nie wyrzucil z
          tego powodu ze byla opryskliwa dla klientow, pewnie byly inne powody. Ci ktorzy
          tak mowia nie widzieli chyba tych tlumow kobiet oczekujacych na grochowskiej...
          PS2 - i co z tego ze ma obcesowy styl bycia jezeli potrafi poradzic?! to juz
          jej problem, mysle, ze nie potrafi rozmawiac spokojnie z ludzmi i byc uprzejma.
          A jako fachowiec jeste REWACYJNA!
          polecam
          • koalaa Re: dziwne 10.04.07, 13:10
            dla mnie jakoś była w miarę grzeczna. a może przyzwyczaiłam sie do duzo
            gorszych potworów i dlatego sie nia nie przejmowalam, w kazdym razie nie
            narzekam na kobitke
          • martika007 Re: dziwne 11.04.07, 20:58
            a jeszcze jedno, jeśli sie Pani dowiedziała juz w lutym, ze Pani ruda pracować
            w atucie nie bedzie, a sam szef o tym nie wiedział, to czy w takim razie nie
            nasuwa sie pytanie coi jest grane?? Juz tłumacze prędko! jak ktoś wystawia
            szefa za plecami, obgaduje i okłamuje klientele, mówiąc ze atut juz nie bedzie
            istaniał a szefa szantażuje (nie miała P. Ruda charakteru w porządku jak
            wiemy!!) to nie dzwine, że sie zegna z praca??!!
            ps..szkoda tylko, że potrafiła tak bardzo zawrócić w głowie tylu osobom
            wciskając taką ciemnotę:((((
        • martika007 Re: dziwne 11.04.07, 20:50
          wcale nie dziwne, wywalili ją bo opierniczała klientów na okrągło, były ciągłe
          skargi. Przez 2 miesiące nic nie robiła jak odwalała krecią robote mówiąc
          ludziom, że Atut nie bedzie istaniał a to nie prawda!! bedzie normalnie tak jak
          istaniał tyle ze w nowej oprawie i milszej obsłudze... ehhh ona juz tyle lat
          siała dziwne plotki..a to ze jest szefową, a to ze jest jedyna i td...
          • koalaa Re: dziwne 12.04.07, 08:21
            jeśli tak robiła, to faktycznie nie jest w porządku. współczuje szefowi. czyli
            bedą dwa sklepy. czy na Grochowskiej dalej będzie dobrze wyszkolony personel ?
            • martika007 Re: dziwne 12.04.07, 11:26
              ATUT zostaje jaki był!! personelk jest cały wyszkolony, ztego samego poziomu
              wszyscy startowali, tylko Ruda jak huknęła swoim głosem to wydawało sie ze wie
              najlepiej, a to że głośniej nie znaczy ze lepiej. Co do przeniesienia Rudej do
              nowej lokalizacji, słyszałam coś ale to jest śmieszne, bo Przedstawiciele
              handlowi nie chcą z nią umowy podpisać na sprzedaż bielizny i na razie handluje
              tylko jakąs polską marką z bardzo małym wyborem bielizny, nie ma triumpha,
              feliny, brak valisera i td...żenada. Na grochwoski8ej teraz jest remont ale
              otwarte bedzie 7 maja. ja na pewno tam poleze, tym btardziej ze rudej tam nie
              bedzie
              • alexia12 martika007 nieźle sobie pogrywa 12.04.07, 23:03
                No prosze, no i wszystko jasne dlaczego niejaka 'martika007' najeżdża na Panią
                Hanię. Wystarczy przeczytać jedną jej wypowiedź (link poniżej) żeby to zgadnąć.
                Do tego jeszcze umieszcza na forum nie swoje wypowiedzi (link poniżej), byle
                tylko zrobić pani Hani czarny PR.

                www.duzy-biust.pl/t/97/Warszawa--Atut-na-Grochowskiej-%28przniesione-z-watku-%
                22Opole%22%29/

                • martika007 Re: martika007 nieźle sobie pogrywa 13.04.07, 16:00
                  Witaj, do linku nie moge się dostać, nie wiem czemu. Szkoda, że w taki sposób
                  ktoś mnie ocenia. To jest forum dla wszytskich więc można sie wypowiadać w
                  każdą strone:)co do tej Pani..jestm tam stałą klientką, mam szczególnie
                  nietypowe wymiary i jestem skazana(czy też mam przyjemność) kozystać z usług
                  Atuta i prosze mi uwierzyć, że nigdy i nigdzie tak brzydko mnie nie traktowali
                  jak robiła to ta Pani. Ponieważ jak wspomniała bywam tam bardzo często
                  doskonale też wiem co się tam dzieje..pozdrawiam
                  • istotkaa moje odczucia 19.03.09, 12:19
                    Mieszkam blisko i rozważałam wybranie się do Atutu, ale chyba zrezygnuję. Nie
                    lubię się rozbierać przed obcymi i jakoś nie chcę by ktoś obrażał mnie i moje ciało.
                    Wierzę w to, że z A można przeskoczyć do C, bo to jest kwestia tego, że stanik
                    zmienia się wraz z obwodem (wystarczy sobie porównać 70D i 80D w sklepie -
                    różnica ogromna). Ja nosiłam 75B i po doszkoleniu się na tym forum kupiłam sobie
                    miękkie (choć od dawien dawna noszę miękkie) 70D. Efekt jest taki, że może i
                    biust wygląda ciekawiej i się ładniej trzyma, ale ciśnie mnie pod biustem. Po
                    pół dnia myślę już tylko o tym, aby go rozpiąć i wcale nie zamierzam się
                    przyzwyczajać. Może będę teraz kupować 70D (nie za ciasne pod biustem), ale
                    najlepiej i tak się czuję chodząc bez stanika. Przynajmniej to zmusza mięśnie do
                    pracy.
                • martika007 Re: martika007 nieźle sobie pogrywa 13.04.07, 16:01
                  i jeszcze jedno, zachwalanie samego sklepu to nie zbrodnia, robi to milion
                  innych kobiet, jak również opisywanie minusów..czy nie o to tu chodzi???
                  • alexia12 Re: martika007 nieźle sobie pogrywa 17.04.07, 21:55
                    To jest ten link.

                    www.duzy-biust.pl/t/97/Warszawa--Atut-na-Grochowskiej-%28przniesione-z-watku-%
                    22Opole%22%29/


                    Wziełaś z tego forum wypowiedź innej dziewczyny, akurat taką która oczernia
                    Panią Hanię i która widocznie ci podpasowała. Niżej twoja wypowiedź a w niej
                    fragment: "Ja znam żone syna właściciela". To dlatego robisz Pani Hani czarny
                    PR? Z twoich wypowiedzi jasno wynika że bardzo ci na tym zależy. Zależy Ci żeby
                    nikt nie przyszedł do jej nowego sklepu. Doklejasz wypowiedzi szkalujące tą
                    Panią gdzie się tylko da.

                    Ja byłam u tej Pani trzy razy. Owszem krzyczy, ale nigdy, jak u niej byłam, nie
                    słyszałam żeby powiedziała coś przykrego jakiejś dziewczynie. Nigdy też nie
                    spotkało to mnie ani żadnej mojej koleżanki.
                  • alexia12 Re: martika007 nieźle sobie pogrywa 17.04.07, 21:59
                    Aha, nie tylko ja zauważyłam twoją nagonkę na Panią Hanię.
    • mary-1983 Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 16.11.07, 16:00
      byłam u tej rudej pani, ja mam 70A, a ona dała mi 65D, wyglądałam śmiesznie w
      tym staniku, cisneło mnie wszędzie i bolało, miałam głębokie czerwone ślady po
      tym staniku, nie jestem pewna czy metody tej pani są takie rewelacyjne
      • kikiet Re: Sklep Atut - Grochowska w W-wie 18.11.07, 02:41
        Na pewno nie dała Ci 65D, bo w tym sklepie takie rozmiary znają tylko ze
        słyszenia. Dostałaś coś przerobione z 70A-B. W tak przerobionym staniku fiszbiny
        mają małe szanse pasować, bo przeróbka zwęża tylko obwód, a nie kształt miski,
        więc nie dziw się, że wszystko Cię boli. A nie powinno! Zajrzyj na Lobby
        Biusciastych, poczytaj o dobrych markach produkujących obwody od 60 a miski do L
        (a trochę ich jest), kup sobie PRAWDZIWE 65D (masz spory wybór kolorów, firm i
        fasonów) i dopiero wtedy zobaczysz, co to jest rewelacyjny stanik. Kogoś
        „dobierającego” biustonosze tak jak pani H. lepiej omijać z daleka...
      • maith Przecież ona nie ma takich rozmiarów 19.11.07, 02:15
        Powiem Ci co się pewnie stało. Wiadomo, że jej najmniejsze obwody, to 70 i że
        wmawia klientkom, że "mniejszych nie produkują" (co oczywiście jest bzdurą).
        Zatem podała Ci coś zwężonego z 70-tki, dla kogoś innego i to w niewłaściwym
        rozmiarze.

        Odpowiednikiem 70A w mniejszych obwodach jest 65C, ew. 60DD.
        Skoro usłyszałaś jakieś D, to zapewne podała Ci coś zmniejszone do 60D, co
        faktycznie powinnaś odczuć jako za ciasne.

        Zatem prawdopodobnie powinnaś przymierzyć prawdziwe 65C i 60DD.
        Aczkolwiek nie podałaś swoich prawidłowo zmierzonych wymiarów, więc pewności nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka