Dodaj do ulubionych

Kradzieże na poczcie polskiej

    • marla30 Re: Kradzieże na poczcie polskiej 15.02.08, 13:15
      Dzwoniliśmy do Federacji Konsumentów. Pan poradził, żeby koniecznie isć z tym na policję, MUSZĄ przyjąć skargę. Aha, co do zakpuów zagranicznych, tu jest adres:

      www.konsument.gov.pl/pl/polski_konsument/

      O dziwo, Bravissimo nie ma właściwie prawa refundować tylko jednej paczki, tak jak w moim wypadku. Ja nie będę się upominać, bo teraz wysyłają mi sygnowane bez pobierania dodatkowej opłaty, ale niesmak trochę jest (chociaż, jak wspominałam, nie dziwię się im, bo pewnie takie wypadki się im nie zdarzają, zbankrutowaliby).

      Aha, poradzono mi, żeby poprosiła firmy stanikowe o przekazanie tej sprawy na moje ręce (to oni wysyłali, więc oni powinni skarżyć).


      Wracam z przyszłości:
      W ECK twierdzą, że całkowicie odpowiedzialna za zaginięcie tych przesyłek jest firma wysyłająca i to w ogóle nie jest problem klienta. I nawet jak paczka zginie pięć razy, to mają obowiązek wysylać ją do klienta, aż dojdzie. A potem niech sbie skarżą pocztę polską.
      Tam mówią z kolei, że na policji zapytają, jakie mamy prawo zgłaszać to, przecież to obowiązek firmy. To ona ma nam wysylać, i skarzyć.
      I nic to nie da.


      Zupełnie nie wiem teraz, co robić :(((

      • ganbaja Re: Kradzieże na poczcie polskiej 20.02.08, 11:43
        Dojdzie do tego, że firmy zagraniczne przestaną wysyłać do Polski :-(
        No, ale złodziejom pocztowym odpuścić nie wolno!
    • marla30 Re: Kradzieże na poczcie polskiej 20.02.08, 11:27
      Na Łączyny jest jeszcze jeden telefon:

      (022)548 10 01. Oni obsługują zdaje się większość paczek niesygnowanych na Warszawę i okolicę i dochodzę do wniosku, że Kruszyzna ma rację. Oni już rozpoznają paczki z bielizną. To nie chodzi o adresata (mnie), tylko o nadawcę. Dziewczyny, proponuję złożenie następnej skargi do centrali POczty Polskiej, tym razem właśnie z opisaniem podejrzeń - że ktoś w sortowni/sortowniach, zapewne więcej niż jedna osoba, rozpoznaje już paczki z brytyjskich sklepów bieliźnianych i zrobił sobie z tego przemysł. Paczki są małe, lekkie, łatwo je wynieść, waga worka ma się zgadzać w przybliżeniu (wiem od pana zajmującego się rozpakowywaniem takowych na poczcie). Ja dziś napiszę nową skargę i wyślę:

      Adresy:
      Poczta Polska
      Centrum Usług POcztowych
      Centrala
      ul. Królewska1
      00-946 Warszawa


      Poczta Polska
      Centrum Usług Pocztowych
      Dział kontroli i Jakości
      ul. ŁĄczyny 8
      00-949 Warszawa

      Wyślijcie poleconym, na odpowiedź mają 2 tygodnie.

      • szamponetka1 Re: Kradzieże na poczcie polskiej 22.02.08, 15:05
        Dwa tygodnie temu odesłałam z Poczty Glównej do Undercover zakupy- a ci dziś
        piszą że do nich jeszcze nie dotarlo....
        w brode se pluje, ze wyslalam tylko priorytetem.
        A może, czy moze iść przesylka ponad dwa tygodnie? Żesz cholera... :-(((
    • marla30 tekst do ewentualnego wykorzystania 22.02.08, 15:51
      Dziewczyny, jeśli nie chce się Wam kombinować, to proponuję wysłać coś takiego, lekko zmodyfikowane, naturalnie, żeby nie przyszły ientyczne listy:

      W związku z zaginięciem przesyłki nierejestrowanej, wysłanej dnia... z Wielkiej Brytanii ze sklepu... na mój adres zamieszkania, niniejszym składam skargę i proszę o wszczęcie procedur wyjaśniających. Przesyłka zawierała przedmioty mogące podlegać sprzedaży, a jej wartość szacunkowa wynosi ... złotych. Jednocześnie pragnę podkreślić, że jest to już ... przesyłka zagraniczna, która do mnie nie dotarła, co jednoznacznie wskazuje na to, iż są one kradzione przez osoby działające w porozumieniu lub za milczącą aprobatą otoczenia. Dodatkowym argumentem potwierdzającym tę tezę są informacje od bardzo wielu innych klientów brytyjskich sklepów internetowych z damską bielizną, takich jak Figleaves, Bravissimo, Brastop, Undercover Experience. Przesyłki, lekkie i nierejestrowane, są niewątpliwie kradzione przez pracowników poczty polskiej - masowość zjawiska wskazuje na to, że raczej nie ma mowy o przypadkowym zaginięciu paczki.

      I tak dalej. Ale piszcie, przyjnajmniej będą musieli reagować.
      • marla30 Re: tekst do ewentualnego wykorzystania 22.02.08, 19:01
        A, dziewczyny, dobrze by było dodać do takiego tekstu jakies indywidualne pytanie, żeby się musieli ustosunkować, a nie wysyłać wszystkim tę samą odpowiedź o świetnym monitorowaniu pracowników w Polsce i zaginięciu paczki z pewnością jeszcze w Anglii. Na przykład pytanie o swój urząd pocztowy, albo o coś innego.
    • msuede przesylka doszla, ale jej zawartosc... mhn... 23.02.08, 21:11
      Jestem na forum calkiem nowa i wiecej czytam niz pisze (bardzo mi sie tu
      podoba... a forumowa nigdy nie bylam, z braku czasu...)
      Ale tak sobie wlasnie poczytalam Wasze wypowiedzi i moja agresja zazwyczaj jak
      bardzo w porywach to tylko do 1,5 w skali do 10 podskoczyla az do 10, ufff...
      Miewalam przygody z PP, ale wszystkie do tej pory listy, paczki do mnie
      dochodzily...Tfu, tfu...
      Natomiast nasunela mi sie taka mysl. Ok, paczka doszla, (sfatygowana, co prawda,
      jakby stado bizonow po niej przebieglo) otwieracie ja, a tu zamiast nowego
      slicznego staniczka z metkami jest kawalek smierdzacej szmaty... i co wtedy? Co
      wtedy robic, jak zareagowac, do kogo reklamacje zlozyc??? Do sklepu
      internetowego? Do poczty PL? Jedni i drudzy moga sie wyprzec zrzucajac wine na
      kogos innego, prawda? Jest jakis sposob, zeby sie wybronic i dochodzic swoich
      praw? Czy ktoras z Was, bardziej doswiadczonych cos o tym wie?
      Z mojego najblizszego otoczenia znam 2 takie przypadki (niestety nie biezlizniane):
      1. moja siostra, posiadaczka 2 tchorzofretek zamowila ze sklepiku z USA jakies
      tam smakolyki dla tychze zwierzatek niedostaepne na polskim rynku. Wyslala
      probki rarytasow swej forumowej kolezance w kopercie z babelkami. I co?
      Kolezanka dostala przesylke, ale pustą... Zarcie dla, kurcze, tchorzofretek,
      ktos zapieprzyl na poczcie!!! W takiej sytuacji moze sobie tylko pomyslec: Oby
      mial sraczke...Wielkiej straty nie ma, tylko niesamk.
      2. Moja przyjaciółka kupiła na ebay slicznego pluszowego Kubusia Puchatka.
      Przesyłka szla na trasie USA - Argentyna. I co? Doszla. Moja przyjaciółka byla w
      szoku, gdy zamiast pluszowej maskotki wyciagnela smierdzace gałgany... Tak,
      tak... Kobitka-sprzedajaca tez byla w szoku i nawet kase jej zwrocila, co
      znaczy, ze to nie jej wina... Wiec nie tylko w naszym zaściankowym kraju nad
      Wisla brak cywilizacji szokuje... ale wszedzie na swiecie rece sie ludziom na
      pocztach lepią, by zagarnac cudza wlasnosc, ktora tak naiwnie sama sie
      przypaletala...

      Sama sie teraz zastanawiam czy w poniedzialek jak pojde na poczte odebrac paczke
      (bo awiso dzis w skrzynce znalazlam - moj 1 zakup w polskim sklepie internetowym
      stanika w "nowym rozmiarze" ;-)) to nie powinnam jej otworzyc zaraz po odbiorze,
      by przy swiadkach sprawdzic jej zawartosc...

      Mimo tyle zlego, pozdrawiam fajowe forumki :) i 3mam kciuki za Wasze
      "dochodzenia swego".
      • turzyca sluszna uwaga! 24.02.08, 00:12
        Otwierac paczki, szczegolnie uszkodzone, przy swiadkach!
      • kruszyzna W Polsce też tak było... 25.02.08, 11:08
        Chyba w radiu słyszałam, a może tutaj czytałam, a może w telewizorni widziałam, nie pamiętam. Chodzi o to, że ktoś z poczty okradał przesyłki, a ponieważ rzeczy były zakupione na Allegro, to obrywało się sprzedawcom. Ktoś z kupujących (a może kilku) zgłosił sprawę na policję. Ta się zajęła sprzedawcami, ale... jakie było zdziwienie, kiedy okazało się, że kradnie pracownik poczty. Chodziło chyba o telefony komórkowe i jakieś tam elektroniczne gadżety, nie pamiętam. W każdym razie złodziej był wyjątkowo perfidny. Sprzedawca w takich przypadkach ma małe szanse udowodnienia, że to nie jego wina :(
    • bianna Re: Kradzieże na poczcie polskiej 24.02.08, 12:07
      Wszakże to nie kradzież , ale wczoraj po raz kolejny szlag mnie
      trafił na poczcie ;]
      Poszłam z awizo, oczywiście zaczęło się szukanie. Z dobre pół
      godziny to trwalo, po czym pani stwierdziła, ze nic nie ma i ktoś to
      już musiał wziąć. Się pytam: jakim cudem skoro po pierwsze - mam
      awizo, po drugie - niby sprawdzają dowód. A pani na to: nieee no my
      tylko patrzymy na adres, mógł to wziąć ktoś z pani mieszkania....
      Cóż pozostawał jednak jeszcze fakt samego awiza, które nadal
      przecież miałam. Zrobiłam awanturę z wpisem do księgi oczywiście i w
      końcu listu szukały mi 4 osoby. Znalazł się, a ja zmarnowałam tam
      godzinę....
      • turzyca Re: Kradzieże na poczcie polskiej 24.02.08, 12:47
        Czy u Was tez jest tak kretynsko, ze przesylki awizowane nie sa w zaden sposob
        posegregowane? Na mojej poczcie zwalaja wszystko chaotycznie w kilku miejscach i
        jak sie przychodzi z awizo to pani sie przekopuje sie przez stosy paczek i
        listow, a potem z kolejna osoba to samo. Zeby podzielili chocby do polowy
        alfabetu i od polowy to mialaby juz polowe pracy mniej...

        A najlepsze jest to, ze urzad pocztowy (bardzo odlegly) zostal nam przydzielony
        w latach 80-tych, kiedy do domu trzeba bylo dralowac od jedynego przystanku w
        okolicy 15 minut przez pustke. Teraz wszystkie puste miejca zostaly zajete
        nowymi domami, wprowadzilo sie kilkadziesiat tysiecy osob, autobusy jezdza przez
        osiedle, a urzad jest wciaz dawny, dawnej objetosci i 10 przystankow w kierunku
        miasta. Poczta nie wpadla na pomysl rozszerzenia swojej sieci.
        • songor Re: Kradzieże na poczcie polskiej 24.02.08, 13:12
          a czy u was tez (gdy odbieracie paczke zagraniczna nierejestrowana
          bo nie miesci sie w skrzynce i listonosz jej nei bierze) nawet nie
          sprawdza czy osoba przynoszaca awizo jest osoba za ktora sie podaje?
          Mnie nigdy nie sprawdzili - a zatem ktos moze mi podbierac awiza ze
          skrzynki i obierac za mnie paczki ;/
          • bianna Re: Kradzieże na poczcie polskiej 24.02.08, 14:48
            Teoretycznie powinna wszystko sprawdzić.
            Ale jak piszę - teoretycznie....
            Właśnie sobie przypomniałam, że przecież do niedawna miałam stary
            dowód, w którym miałam stary adres, do tego zdjęcie sprzed 10 lat,
            kiedy to byłam brunetką, a mimo to nigdy nie miałam problemów z
            odbiorem paczki.... Adres się nie zgadzał, więc za każdym razem pani
            głośno, tak by pół poczty mogło usłyszeć odczytywała adres na
            przesylce, a ja miałam jedynie potwierdzić czy się zgadza.

            Aczkolwiek byłm świadkiem sytuacji, ze pewna kobieta musiała
            przywieźć na wózku swoją sparaliżowaną matkę, bo pani w okienku
            uparła się, że z awizo można tylko osobiście.... Kobieta ta, mimo że
            miała kwity że jest opiekunem, nie mogla odebrać paczki i targała
            mamę po schodach...
          • kasiamat00 Re: Kradzieże na poczcie polskiej 24.02.08, 17:52
            Nie, zawsze przy odbieraniu czegokolwiek na mojej obecnej poczcie jestem
            legitymowana. Adres oczywiście się nie zgadza, bo nie jestem tu zameldowana -
            zresztą, o ile mi wiadomo, nie musi się zgadzać.

            Bałagan rzeczywiście mają i kobieta ostatnio w poszukiwaniu jakiegoś pakietu z
            Bravissimo przerzuciła chyba całą pocztę, ale zguba się znalazła. Chociaż
            widziałam jakieś pudełka z poleconymi z przegródkami zrobionymi z kartek z
            nazwami okolicznych ulic - może to tylko z większymi przesyłkami jest problem,
            bo się do tych pudełek nie mieszczą? Ale ten urząd ogólnie jest dziwnie porządny.
        • kruszyzna skąd ja to znam... 25.02.08, 11:13
          > A najlepsze jest to, ze urzad pocztowy (bardzo odlegly) zostal nam przydzielony
          > w latach 80-tych, kiedy do domu trzeba bylo dralowac od jedynego przystanku w
          > okolicy 15 minut przez pustke. Teraz wszystkie puste miejca zostaly zajete
          > nowymi domami, wprowadzilo sie kilkadziesiat tysiecy osob, autobusy jezdza prze
          > z
          > osiedle, a urzad jest wciaz dawny, dawnej objetosci i 10 przystankow w kierunku
          > miasta. Poczta nie wpadla na pomysl rozszerzenia swojej sieci.

          Przez rok wynajmowaliśmy kawalerkę w pobliżu wielkiego wrocławskiego osiedla (Gaj, wrocławianki na pewno wiedzą, o które chodzi). I tam na chyba 40 tysięcy mieszkańcow samego Gaju i kilka tysięcy mieszkańców Hub (bo ja niby na tych Hubach) jest jedna pocztynka z trzema okienkami i jedna agencja pocztowa czynna do 17. Pomijam, że na pocztę miałam daleko, ale nigdy, przenigdy nie stałam krócej niż 45 minut, mimo że babki były bardzo sprawne i szybkie. Po prostu nie dało się szybciej. Niech ktoś mi powie, co za głupota dla tak wielkiego osiedla przeznaczać malutkie pomieszczenie w jednym z wieżowców, żeby służyło za pocztę??!!
          • msuede Re: skąd ja to znam... 25.02.08, 19:36
            "... ale nigdy, przenigdy nie stałam krócej niż 45 minut, mimo że babki były bardzo sprawne i szybkie. Po prostu nie dało się szybciej"

            Ja dzisiaj też sobie postałam, chyba dobre 40min. Też we Wrocławiu, na dużym osiedlu. Trzy okienka: tylko w 1 można odebrać lub nadać paczkę (ale inne usługi tez robią), w innym okienku działa bank pocztowy, a jeszcze inne jest "uniwersalne".
            Dlaczego nie da się szybciej? Bo poczta ma za duży zakres usług, ktore zajmuja sporo czasu, by byc wykonane. Nie tylko listy i paczki oraz ich szukanie ;-). Ale przekazy pieniezne, platnosci za rachunki (starsze osoby nie oplacaja np.gazu i pradu przez internet), te rzeczy zajmuja duzo czasu. No i jest jeszcze "bank pocztowy", pocztex (nadawalam pare razy i troche trwa zamin sie wszystko wypelni) a nad okienkiem do ktorego stalam, w ktorym to tylko moglam paczke odebrac,zwisal taki folder: tutaj zawrzesz umowe z telefonia Dialog. I prosze. Jak ma byc szybiej? Na malych pocztach jest miejsce na gora 3 okienka, a nawet jakby bylo 5 to w dwoch pani Ziutka i Jozka mialby wlasnie przerwe, hehe...
      • limonka_01 Re: Kradzieże na poczcie polskiej 24.02.08, 20:05
        bianna napisała:

        > godziny to trwalo, po czym pani stwierdziła, ze nic nie ma i ktoś to już
        musiał wziąć.

        > tylko patrzymy na adres, mógł to wziąć ktoś z pani mieszkania....

        To nie możliwe, abyśmy odbierały pocztę w tej samej placówce ;-) Ja słyszałam
        identyczne teksty. A paczka leżała na jej biurku. Nie były to staniki. Dużo
        kupuję w interencie, bo jak mam czas na zakupy to tylko sklepy interentowe są
        otwarte. I niestety jestem skazana na pocztę :(
    • zazulla przyszla paczka rejestrona z Bravissimo 03.03.08, 11:27
      Odebral Luby w swojej pracy.

      Paczka z podpisem, ale obklejona przez Poczte z ich naklejka, ktora ktos
      probowal odkleic. Sama ogladne to w domu, jak cos znowu reklamuje. Poprzednia
      zareklamowalam, bo byla rozdarta tak, ze mozna bylo przegrzebac, ale z racji ze
      nierejestrowana to Poczta oficjalnie tylko przeprosila.
      • marla30 Re: przyszla paczka rejestrona z Bravissimo 03.03.08, 12:13
        Zazulla, plizz, napisz skargę i wyślij na te maile, które podałam. Napisz, że już drugi raz ktoś otwiera Twoje paczki, że masz podejrzenie, że ich zawartość jest przeglądana i że ktoś wie, że w przesyłkach z firmy Bravissimo jest atrakcyjna bielizna lub ubrania, i koniecznie zażądaj, aby się do Twojej skargi ustosunkowali.

        Przy okazji, już prosiłam w Bravissimo, żeby mi na stałe do bazy wprowadzili, że chcę tylko paczki rejestrowane, ale jak dotąd mnie olewają.
        • zazulla Re: przyszla paczka rejestrona z Bravissimo 03.03.08, 12:25
          Jak tylko ocenie paczke w domu, czy faktycznie byla otwierana to napisze.
          Poprzednio napisalam maila ze zdjeciem pudelka plus podpis listonosza, bo paczka
          byla wg. Poczty awizowana. Wysmarowali mi 3 kartki A4 wyjasniej, w tym, ze
          listonosz zostal przez nich upomniany czy jakos tak.

          Co do Bravissimo, mi tez wklepali do bazy ze beda przesylki rejestrowane, ale
          zaznaczyli, ze jak skladam zamowienie przez Internet to i tak musze im napisac,
          ze to ma byc rejestrowane. Widac, nie maja spojnej bazy jesli chodzi o
          zamawianie przez net, telefon czy listownie formularzem z katalogu.
        • zazulla bede skladac reklamacje 04.03.08, 07:23
          Niestety, pudelko w podobny sposob uszkodzone jak poprzenie, tylko tutaj
          zaklejali je zwykla tasma klejaca i jest naklejka, ze uszkodzone w sortowni.

          W mailu bede chciala powolac sie tez na to, ze to nie pierwszy przypadek, wiec
          jesli znacie nr swoich reklamacji to podajcie mi prosze [mailowo]. Ja skladajac
          reklamacje mailowo, dostalam potwierdzenie przyjecia wraz z takim numerem w
          temacie maila.
          • marla30 Re: bede skladac reklamacje 04.03.08, 21:29
            Zazulla, ale interesują Cię również numery skarg na kradzieże, czy tylko takich przypadków jak Twój, tzn. rozbabrania paczki?
            • zazulla kradziezy tez n/t 05.03.08, 07:47
    • martulka_s Ależ mi się ciśnienie podniosło... 03.03.08, 13:09
      Moja listonoszka przyniosła mi dzisiaj paczkę z bravissimo. Ja patrzę, a ta
      paczka cała zapakowana w przezroczystą torebkę foliową (taką z grubej folii,
      zgrzewaną). Pytam się listonoszki co jest grane, a ona, że taka przyszła z
      sortowni. Odebrałam, oglądam, z jednej strony pudełko rozerwane, na nim
      adnotacja z warszawskiej sortowni, że paczka dotarła do nich w stanie
      uszkodzonym. Do tego pieczątki, kilka podpisów i całość zapakowana w tę folię. Z
      duszą na ramieniu otwierałam tę paczkę, bo tym razem 3 staniki nie dla mnie,
      tylko dla koleżanek. Okazało się,że cała zawartość jest w najlepszym porządku.
      Tylko dziwne, że w Anglii uszkodził się ten kartonik tak odrywając jeden boczek.
      Nie wiem, co o tym myśleć : / Konkretnego zarzutu nie mam ale spokój zburzony. A
      zamawiam też dla 3 innych osób, więc kasa niemała idzie. Do tej pory wszystko
      było ok.
      • yaga7 Re: Ależ mi się ciśnienie podniosło... 03.03.08, 13:17
        Ja tak miałam dwa razy - nie ze stanikami, a z kosmetykami z zagranicy.
        Kosmetykom na szczęście nic się nie stało, nikt w nich nie grzebał, bo to by
        było widać.
        Były to przesyłki rejestrowane.

        Natomiast zastanawiam się, co robic wtedy.
        Pisać skargę? Do kogo? Skoro na przesyłce jest adnotacja, że przesyłka przyszła
        z zagranicy uszkodzona i pięć tysięcy pieczątek.
        Odmówić przyjęcia?
        Sama nie wiem.

        Otwierać na poczcie i sprawdzać?
        • limonka_01 gdy reklamacje na poczcie nie skutkują 03.03.08, 17:32
          na stronach UKE wyczytalam o przesylkach zagranicznych, że:

          "W przypadku doręczenia przesyłki listowej zwykłej w terminie późniejszym niż określony wyżej, adresatowi lub nadawcy przysługuje prawo do wniesienia skargi z tytułu opóźnionego doręczenia przesyłki listowej, natomiast w przypadku przesyłki rejestrowanej zgodnie z zapisami Światowej Konwencji Pocztowej nadawca ma prawo do odszkodowania ustalonego w regulaminie dotyczącym poczty listowej oraz paczek pocztowych jedynie w przypadku zaginięcia, całkowitego ograbienia lub całkowitego uszkodzenia przesyłki pocztowej. "

          Piszą, że prawa ma nadawca przesylki, ale może warto skrobnąć do UKE maila i zapytać co robić w sytuacji nagminnego okradania przesyłek i lekceważeniu sytuacji przez pocztę. UKE ma prawo kontrolowac poczte w pewnym zakresie.
    • martulka_s OT rejestrowane z bravissimo 03.03.08, 13:11
      Ta przesyłka w poście powyżej nie była rejestrowana, ale ja już dwa razy
      prosiłam mailowo bravissimo, żeby wszystkie moje przesyłki nadawali jako
      sygnowane. Jak widać, olali mnie w tej kwestii : //
      • kasiamat00 Re: OT rejestrowane z bravissimo 03.03.08, 13:39
        Oni mają chyba jakiś niedostosowany system pod tym względem. Pewnie w bazie
        klientów nie można dodać jakiegoś komentarza, albo te komentarze nie są widoczne
        dla osób przygotowujących wysyłkę (IMO najbardziej prawdopodobna wersja), albo
        jeszcze coś w tym guście.
        • justyce Re: OT rejestrowane z bravissimo 03.03.08, 13:42
          Za każdym razem trzeba pisać do nich maila z prośbą o signed for.
          • martulka_s Re: OT rejestrowane z bravissimo 03.03.08, 14:07
            Sprawdziłam swoją korespondencję. Ta przesyłka była z wymiany i kiedy pisałam do
            nich maila z prośba o rezerwację to prosiłam o przesyłkę rejestrowaną (po raz
            kolejny). Ja nie wiem, co oni tam za system mają, wkurzające, ile można sie
            prosić : /
            • kasica_k Brak systemu 03.03.08, 16:56
              Weźcie pod uwagę, że w UK zapewne nie ma problemu złodziejstwa na taką skalę,
              jak u nas, więc jakieś szczególne środki ostrożności (typu signed for za każdym
              razem) są po prostu niepotrzebne. Stąd sklep internetowy nie udostępnia takiej
              opcji. A maile jak to maile, zawsze może się jakaś informacja zagubić, nie
              trafić do właściwej osoby etc. To jest duża firma, na pewno jest trochę
              bałaganu, a nasze żądania to dla nich dodatkowe utrudnienie. Nie namawiam, żeby
              nie prosić o polecone, ale nie ma sensu na nich krzyczeć, jeśli coś nie wyjdzie,
              bo z ich punktu widzenia to są specyficzne wymagania klientek z Polski, a nie
              standard.
              • martulka_s Re: Brak systemu 03.03.08, 17:07
                Kasica, ja jestem daleka od krzyczenia na bravissimo : ) Raczej PP mnie z
                równowagi wyprowadziła, i tak się im przy okazji oberwało ; )
              • mary_lu Kradzieże w UK 05.03.08, 08:44
                Ostatnio mama postanowiła przeciwdziałać ewentualnym kradzieżom na
                naszej poczcie ;D i zagaiła dyplomatycznie listonosza, że to
                wszędzie teraz giną przesyłki i jak to ona by nie popuściła
                złodziejom... Na to nasz listonosz ją poinformował, że już teraz
                zaczynają ginąć przesyłki w UK, bo pracuje tam coraz
                więcej "naszych". Moja teściowa pracująca na poczcie też o tym
                słyszała, ciekawe, czy to tylko plotka...

                Mój urząd pocztowy jest ok - pani od paczek sama proponuje, żeby
                pzczkę otwierać przy niej, to w razie czego ona poświadczy odebranie
                określonej zawartości. Najgorszy problem mamy z tym rezolutnym
                listonoszem - nie przynosił przesyłek, tylko wrzucał awizo (wiele
                razy go przyłapałam na przemykaniu się pod ścianami budynków, żeby
                nikt go nie przyuważył i nie poprosił o paczki - bo nawet nie bierze
                ich z urzędu). Po wielkiej awanturze zmiana była taka, że na awizie
                dopisywał "z przeproszeniem" :D Podziałało na niego dopiero
                łapówkarstwo - dostaje od nas 2zł za każdą paczuszkę, więc sumiennie
                je dostarcza, nawet dzwoni długo domofonem i pozuje na przyjaciela
                rodziny.
                • pitupitu10 Re: Kradzieże w UK 05.03.08, 11:58

                  > Ostatnio mama postanowiła przeciwdziałać ewentualnym kradzieżom na
                  > naszej poczcie ;D i zagaiła dyplomatycznie listonosza, że to
                  > wszędzie teraz giną przesyłki i jak to ona by nie popuściła
                  > złodziejom... Na to nasz listonosz ją poinformował, że już teraz
                  > zaczynają ginąć przesyłki w UK, bo pracuje tam coraz
                  > więcej "naszych". Moja teściowa pracująca na poczcie też o tym
                  > słyszała, ciekawe, czy to tylko plotka...

                  Ja też o tym słyszałam. A dokładniej Polacy pracujący w brytyjskiej poczcie
                  okradają przesyłki nadawane z Polski. Powód? Papierosy w UK są dużo droższe niż
                  w PL, więc rodziny Polaków przesyłają im papierosy z Polski. No i Polacy na
                  pocztach właśnie tych papierosów szukają...
    • joankb Im nas więcej tym kradzieży więcej 03.03.08, 18:08
      n/t. Więcej nas. Zamawiamy więcej - praktycznie z tych samych kilku firm. Te
      przesyłki łatwo zapamiętać. Wystarczy, że złodziej otworzy jedną - i tak polują
      na te zagraniczne. Potem już łatwo wybierać tylko te - wiadomo co w nich jest.
      Koleżanka widziała staniki jak mówi "w jakichś dziwnych rozmiarach 65G i H" na
      krakowskiej tandecie. Niekoniecznie znajdziecie swoje na allegro. Jak złodziej
      pocztowy robi to stale to w końcu ma sieć paserów - niestety.
      • bianna Re: Im nas więcej tym kradzieży więcej 05.03.08, 08:14
        Ja ostatnio pomyślałam o tym samym. Im nas więcej, tym większe
        prawdopodobieństwo, że znajdzie się w końcu jakaś dobrze ostanikowana i
        uświadomiona listonoszka czy inny pracownik poczty. I bezkarnie będzie sobie
        przebierać jak w ulęgałkach...
        Sama już nie wiem co lepsze....

        Do mnie od 2tyg idzie z ebaya cudne Masquerade. Durny sprzedawca mimo próśb
        wysłał zwykłą przesyłką.... Pomału zaczynam wątpić w to, ze ją dostanę. Tym
        bardziej, że zamówiony później gossard dotarł już tydzień temu ;/
        • joankb Re: Im nas więcej tym kradzieży więcej 05.03.08, 08:29
          na obu forach jest nas pewnie ok. 1000 osób, może trochę mniej. Myślę, że prawie
          każda raz w miesiącu coś zamawia, wymienia. To jest kilkadziesiąt przesyłek co
          dzień. Jeśli ginie 3-5% tzn., że ginie przynajmniej jedna dziennie :((.
          Najgorzej jest i będzie w dużych miastach.
          • esta69 Re: Im nas więcej tym kradzieży więcej 05.03.08, 10:24
            Ja nie zamawiam z UK i to właśnie dlatego, że się boję kradzieży.
            Jak na razie zadowolę się Intimo i Avocado.
            • bianna Re: Im nas więcej tym kradzieży więcej 05.03.08, 13:31
              Niestety, to ze zamawiasz w Polsce też nie daje gwarancji, ze towar dostaniesz.
              Możesz dostać np. parę skarpetek bądź puste pudełko jak jedna z forumowiczek...
              Tutaj inwencja już leży po stronie poczty... Ratunkiem są paczki rejestrowane,
              ale i to jak widać nie jest w 100% pewne.
              • agastrusia Re: Im nas więcej tym kradzieży więcej 05.03.08, 14:04
                Mąż od 7 lutego czeka na polecony prorytetowy :/
    • madzi1 Re: Kradzieże na poczcie polskiej 12.03.08, 11:15
      A mi zarąbali paczke nie tyle na poczcie co ze skrzynki
      pocztowej :0. Skrzynka nie nosi śladów włamania, więc podejrzenie
      pada na osobę roznoszącą ulotki. Jest jedna firma która ma podpisaną
      umowę z pocztą i dostaje klucze do naszych skrzynek! Akurat w ten
      dzień co mi paczka zginęła roznosił ktoś te ulotki.
      Niestety nie wie z kim zadarł, bo moja mama pracuje na poczcie i zna
      połowę pracowników z naszej rejonowej poczty. Tak więc chyba nie
      będę zgłaszać tego na poczcie tylko jak zdobędę namaiary na tą firmę
      załatwię sprawę bezpośrednio z nimi. Myślę, że nie trudno będzie
      namierzyć tą osobę. Złodziej perfidny no!
    • melmire Wszystko kradna? 12.03.08, 14:33
      Bo zaczynam przemysliwac nad planem dodatkowych zarobkow - wysylam paczke za
      kilka euro, ubezpieczam, oni kradna, a ja zarabiam na ubezpieczeniu, minimum to
      chyba 500 euro.
      • kociatko_biusciaste Re: Wszystko kradna? 12.03.08, 16:00
        Bardzo to sprytne (i naganne), ale jeśli mieszkasz w RP, to maksymalnie
        dostaniesz kwotę, jaka zadeklarowałaś ubezpieczając przysyłkę.
        • melmire Re: Wszystko kradna? 12.03.08, 17:48
          Czemu naganne? to ja te paczki mialabym krasc? byloby naganne gdybym zmowila sie
          z kims z Poczty Polskiej zeby mi je kradl ;)
      • wild_orchid wszystko 12.03.08, 16:44
        Mi szal made in Kaszmir buchneli a teraz pol kilo amli nie dotarlo.
        A niech komus gebe ta amla wypali.
      • marla30 Re: Wszystko kradna? 12.03.08, 20:02
        melmire napisała:

        >wysylam paczke za
        > kilka euro, ubezpieczam, oni kradna, a ja zarabiam na ubezpieczeniu, minimum to
        > chyba 500 euro.

        Własnie się nad tym zastanowiłam. Nic z tego - paczka doszłaby do adresata, rozerwana i z napisem: "Uszkodzone w sortowni". Chyba że upierałabyś się, że w środku było coś drogocennego, a adresat dostał puste pudełko, bo ktoś dmuchnął zawartość ;).
        Mnie się marzy taki wynalazek - złodziej otwiera taką w swoim mniemaniu wartą okradzenia paczkę, a tam buch! Smród nieziemski z pudełka wali strumieniem prosto w złodzieja. I wszyscy wiedzą, kto złodziej śmierdzący.
        Żeby to ktoś opatentował...
        Pewnie przeczytalibyśmy w gazetach, że paczka sama się otworzyła, bo była źle zabezpieczona, i niewinni pracownicy sortowni albo poczty ucierpieli. Tak jak we Wrocławiu prześwietlono paczkę (buhaha) i znalazł się granat. Oczywiście przypadkiem.

        F
        • limonka_01 Re: Wszystko kradna? 12.03.08, 21:01
          marla30 napisała:

          ucierpieli. Tak jak we
          > Wrocławiu prześwietlono paczkę (buhaha) i znalazł się granat.

          Czytając o perpetiach z PP wcale się nie dziwię. I to do tego we Wrocławiu. Pewnie miał trafić w łapki tego gościa co staniki sprzedawał na Allegro. Dziwię się, ze granat był tylko jeden... ;)
    • magosimi Re: od kiedy sie zaczac powaznie niepokoic 12.03.08, 17:05
      czekam na paczke z intimo od zamówienia w czwartek (wyslana w pt), czyli z
      Krakowa do Warszawy. Nawet jesli zostala wyslana jako pobraniowa ekonomiczna,
      powinna dojsc w max 3 dni (z brastopu szła dwa). Dzwoniłam do sortowni na
      Łączyny i nie ma po niej sladu, czyli jeszcze do Warszawy nie dotarła. Żeby tyle
      w Krakowie leżała? Miał ktoś tak?
      • boochmenka Re: od kiedy sie zaczac powaznie niepokoic 12.03.08, 17:56
        Przesyłki wysyłamy max do 14tej, aby wyszła z poczty tego samego dnia. I
        wszystkie - priorytetami.
        Ja czekam na przesyłki wysłane do sklepu 29 lutego i 4 marca. Pytałam na
        poczcie, obdzwoniłam sortownię - i wiecie co? Spokojnie sobie leżą na sortowni -
        i usłyszałam "podjedzie sobie pani po nie?" Nieźle nie! Zauważyłam natomiast, że
        przesyłki wysyłane do sklepu jako paczki dochodzą na drugi dzień, góra za dwa.
        • magosimi Re: od kiedy sie zaczac powaznie niepokoic 13.03.08, 00:03
          Joasiu, to nie lepiej wprowadzic opcje kurier (na allegro z tego co widze nie
          wychodzi to jakos drogo). Ja osobiscie jako klient stanowczo wolalabym dopłacić
          te kilka złotych i miec paczke bez stresu na drugi dzien, nie denerwowac sie, ze
          ktos mi ukradnie ostatnia lottie w moim rozmiarze :))), ze nie bede mogla
          odebrac paczki, bo przyjdzie nie wiadomo kiedy.

          Ja oczywiscie nie mam pretensji do Ciebie, za to opoznienie, tylko do poczty,
          ale moze warto rozwazyc umozliwienie klientom wysylki kurierem.
          • magosimi Re:wrrr, nie ma sladu w sortowni w krak i wawie 13.03.08, 11:56
            Od rana wydzwaniam po sortowniach. W Warszawie (225481768) jej nie ma. W
            Krakowie tez nie (swoja droga zanim dodzwonilam sie pod wlasciwy numer 126523235
            pod szescioma innymi mnie odsyłano do kolejnego)

            Co robic? Joasiu, czy nie moglabys jednak na swoja poczte sie przejsc i spytac,
            czy oni w ogole ja przekazali komukolwiek dalej, bo do rozdzielni krakowskiej to
            ona nie doszła...
            • magosimi Re:wrrr, nie ma sladu w sortowni w krak i wawie 13.03.08, 12:03
              aha, dodam, ze na pocztę na Wysłouchów dzwoniłam wiele razy, ale tam nikt nie
              odbiera.
          • turzyca a moze inpost? 12.04.08, 15:26
            Taniej niz kurier a chyba wciaz jeszcze pewniej?
    • marla30 Re: Kradzieże na poczcie polskiej 15.03.08, 20:26
      Słuchajcie, coś drgnęło. Nie wiem dokładnie co, dowiem się w poniedziałek, ale podobno paczki zagraniczne w naszym rejonie mają być roznoszone przez innych doręczycieli. Nie wiem, co to oznacza, czy faktycznie była jakaś kontrola? Więc może jednak skargi coś dały? Jak tylko będę wiedziała coś więcej, dam znać.
    • stary_dywanik Re: Kradzieże na poczcie polskiej 16.03.08, 00:09
      Nie tylko u nas przesyłki nie dochodzą:
      fakty.interia.pl/ciekawostki/news/odkryli-co-sie-stalo-z-niedostarczona-poczta,1076556
      • green-avocado Czyzby kolejny złodziej na allegro? (link) 20.03.08, 22:21
        Dziewczyny,może jestem przewrażliwiona,ale te ceny nie mieszczą mi się w
        głowie.Zagraniczne,nowe,drogie staniki po 30 złotych.Coś tu nie gra.

        www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=7188238
        • joankb Re: Czyzby kolejny złodziej na allegro? (link) 21.03.08, 08:34
          Estron często ma staniki w niskich cenach. Przeważnie starsze modele. Podobne
          miewa beakarp i jeszcze ktoś z Białegostoku. Gdzieś dziewczyny mają dojście - w
          Anglii jak przypuszczam.
          • green-avocado Re: Czyzby kolejny złodziej na allegro? (link) 21.03.08, 13:17
            Skoro tak sprawa wygląda,to może się skuszę na któryś ;)
    • krowka_niebianska Re: Kradzieże na poczcie polskiej 12.04.08, 15:15
      Wysłałam w zeszłym miesiącu (15 marca) priorytetem poleconym zwrot do Undercover Experience. Oni twierdzą, że nie dostali. Czy mam szansę na jakieś odszkodowanie od poczty polskiej, jeśli nie deklarowałam wartości paczki? Jakie macie doświadczenia?
      • limonka_01 reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 15:39
        Jeżeli był to polecony to masz prawo złozyć reklamację.

        Kiedy Twoja przesyłka rejestrowana lub zawiadomienie o jej próbie (np. list
        polecony) nie zostały doręczone w ciągu 14 dni roboczych, wówczas już 15 dnia
        możesz wnieść Twoją reklamację, nie później jednak niż w terminie 12 miesięcy od
        dnia ich nadania.

        Jak to zrobić?
        Relakmację składasz na poczcie. Najpewniej będzie w formie pisemnej. Reklamacja
        powinna zawierać: Twoje imię i nazwisko, adres zamieszkania, rodzaj reklamowanej
        przesyłki (przesyłka listowa polecona priorytetowa), uzasadnienie reklamacji,
        kwotę odszkodowania, w przypadku gdy jego żądasz, Twój podpis (jeśli zgłaszasz
        reklamację pisemnie). Do reklamacji dołączasz oryginał potwierdzenia nadania
        przesyłki rejestrowanej.

        Reklamacja powinna być rozpatrzona w ciągu 14 dni od jej otrzymania przez
        jednostkę pierwszej instancji (prawdopodobnie chodzi o urząd pocztowy), a
        odpowiedź powinnaś uzyskać do 30 dni od złożenia reklamacji. Gdyby urząd
        odrzucił reklamację, masz prawo się odwołać i nie zawahaj się z tego prawa
        skorzystać.

        Za utratę przesyłki poleconej masz prawo do odszkodowania w wysokości nie
        większej niż 50-krotność opłaty za traktowanie przesyłki jako poleconej. Tu masz
        cennik Poczty
        pocztapolska.pl/cennik.htm
        Nie jest to wiele, ale lepsze niż nic.
        • s4r4hk4ne Re: reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 17:24
          "50-krotność opłaty za traktowanie przesyłki jako poleconej"
          Wiele osób myśli, że to będzie 3,55 x 50, a to jest jedynie 2,20 x
          50 czyli 110 zł.
          • limonka_01 Re: reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 17:52
            Dobrze, że przeliczyłaś. Wydawało mi się, że to mniej. Na stanik z
            ebaya lub wyprzedaży wystarczy.

            Krowko-niebianska, reklamację składasz na niewykonanie przez Pocztę
            Polską usługi polegającej na dostarczeniu do adresata przesyłki
            poleconej. Z powodu owego niedostarczenia poniosłaś straty i
            oczekujesz odszkodowania w wysokości ...

            Nigdy nie musiałam reklamować przesyłki na poczcie i ciekawa jestem,
            co będzie się dalej działo z Twoja sprawą.

            • anka.matusewicz Re: reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 18:04
              Reklamowałam polecony dwa razy, maksymalna kwota odszkodowania była 130zł.
              Należało oddac ksero dowodu nadania, wypełnić druczek (na nim się wpisuje, co było zawartością i ile to kosztowało i ile by sięchciało dostać odszkodowanie). Z reguły po ok. 3-4 tygodniach przychodzi pismo, że procedura została przedłużona o 2 tyg. Po 1,5 mies. przyszły przeprosiny na pismie za zaginięcie przesyłki i pieniądze.
              • s4r4hk4ne Re: reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 18:16
                Skąd wzięłaś kwotę 130 zł? Max. to 110 zł + za znaczek, a przy
                poleconym nawet priorytetowym to nie da kwoty 130 zł.

                Jeśli zaś chodzi o paczki to: Za zaginięcie paczki pocztowej
                przysługuje odszkodowanie w wysokości żądanej przez nadawcę, jednak
                nie wyższej niż dziesięciokrotność opłaty pobranej za jej nadanie.
                Jeśli więc wysyłamy za 6 zł to 60 zł.
                Warto o tym wiedzieć i jak zawartość jest więcej warta, lepiej
                ubezpieczyć paczkę czy list polecony (wtedy jest to list z
                zadeklarowaną wartością potocznie zwany wartościowym).

                Mi poczta tyle przesyłek "zgubiła" lub "uszkodziła tak, ze coś
                zginęło", że głowa mała. Udzielałam nawet wywiadu do gazety
                nt. "zaginięć" przesyłek i... nic się nie zmieniło od lat.
                • anka.matusewicz Re: reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 18:31
                  Hmm... Szczerze mówiąc nie wiem skad się wzięła kwota 130 zł, masz rację, to jest 110 zł.
                  Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
              • schaetzchen Re: reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 18:38
                Przeczytałam cały wątek i zrobiło mi się słabo... Marla, mam nadzieję, że Cię więcej nie okradną!!!
                Ponieważ chcę złożyć pierwsze zamówienie na figleaves, poważnie rozważam FedEx... 20 funtów nieco mnie zniechęca, ale wolę tyle przepłacić, niż kusić los, a raczej złodziei na PP @#)*&%@!&$@$*@#&%
                • queenanne Re: reklamacja przesyłki poleconej 12.04.08, 19:41
                  Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy nie tyle przesyłka nie dojdzie,
                  tylko dojdzie niekompletna. Pisałam o tym w wątku brastopowym.
                  Mój zwrot do brastop doszedł do nich, ale paczka była otwierana i brakowało w
                  niej jednego stanika, dziwnym trafem najdroższego. Trudno złożyć reklamację, bo
                  przesyłka de facto doszła. Adresat powinien reklamować ją przy odbiorze,
                  względnie w ciągu 7 dni od odbioru. Mogłabym to zrobić jako nadawca, ale
                  potrzebne jest pisemne oświadczenie brastopu.
                  Po wycieczkach na poczte i długiej wymianie maili ze sklepem dostałam odpowiedź,
                  że wiele paczek z Polski dostają uszkodzonych i nie mają czasu (?!) na ich
                  reklamowanie. W końcu obiecali mi oddać kasę za ten stanik, ale pomylili i
                  zamiast tego skasowali mnie za niego jeszcze raz:-(Już nie mam siły do nich znów
                  pisać, ta pani Monika pewnie myśli,że coś nie tak ze mną, skoro ich zalewam
                  korespondencją i żalami moimi. No i coś mam złe przeczucia do kolejnej
                  brastopowej przesyłki-powinna już dojść, tymczasem pustki w skrzynce.Jeśli nie
                  dojdzie, będzie mi bardzo głupio znów do nich pisać, wezmą mnie w końcu za
                  jakiegoś naciągacza. Uff, wyżaliłam się.
                  Opcja wysyłki kurierem na pewno minimalizuje ryzyko, tylko z tego , co kojarzę,
                  odsyłki już tak nie załatwisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka