Dodaj do ulubionych

Wysokie biuściaste.

26.05.08, 16:55
Odkryłam dzięki forum, że nie jestem jedyną wysoką i biuściastą dziewoją na tym świecie ;). Które z nas zaliczają się do tego grona i ponarzekają ze mną na kostiumy jednoczęściowe szyte na 165 cm wzrostu i ubrania z Bravissimo do pępka :)? Może znacie jakieś kostiumy, ciuchy albo firmy ubraniowe, które szyją z miejscem na większy biust, nie będąc przy tym na długość odpowiednie dla obecnych 12-latek? Moje małobiuściaste koleżanki mające koło 165 cm wzrostu zaopatrują się z powodzeniem w dziecięcych sklepach, a co mam robić ja?
Obserwuj wątek
    • agata272 Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 16:58
      To z tymi dwunastolatkami to żart, żeby nie było, że mam jakieś anse co do
      niskich osób - wręcz przeciwnie, bardzo im zazdroszczę :).
    • wielebnna Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 17:37
      hmmm ja mam poczucie, że wszystko jest szyte na wysokie dziewoje minimum 175 a
      krasnoludki sa pomijane przez projektantów
      dla wysokich na pewno szyje solar a co do biusciastosci to nie wiem bo solar
      jako pokurcz tylko podziwiam przez szybę
      • agata272 Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 19:44
        Wielebna, bo to jest tak, że jednak zaczęli szyć na wyższe osoby. Pamiętam, że kiedyś był dramat, żeby znaleźć spodnie na 175, teraz już go nie ma, bo szyją na 170 cm z zapasem - mam koleżanki o takim wzroście więc wiem :). W dodatku że wraz ze zwiększaniem rozmiaru często wzrasta jego długość, więc jak jest ktoś większy objętościowo i niski, to ma spory problem, nie zaprzeczę. Problem w tym, że sieciówki szyjące na wysokich, jak H&M i Vero Moda, szyją ciuchy jak dla małobiuściastych nawet w dużych rozmiarach, jakie ja noszę (42-44) - bez zaszewek i odpowiedniego kroju. Stąd moje pytanie, czy ktoś zna firmy, w których ciuchach zmieściłby się ktoś o wzroście 182 cm z 25-centymetrową różnicą między talią a biustem :).
        • lukrecjabo spodnie 27.05.08, 05:17
          No to powiem szczerze, ze przy wzroście 180, przy czym z tego wzrostu nogi
          stanowią większą część, mam nadal problem z zakupem dżinsów. O damskich mogę
          zapomnieć(to akurat mi bardzo nie przeszkadza, bo mam męską sylwetkę), ale
          męskie też nie wszystkie muszą na kobiecie leżeć idealnie....
    • terwase Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 18:13
      a ja mam dokładnie na odwrót:)
      jestem z tych małych 158 wzrostu i szczupłych (nie jestem chuda), i nic w
      sklepach z odzieżą dziecięcą ani młodzieżową nie mogę kupić, bo, o zgrozo!
      posiadam talię:))))))))))))
      i tym sposobem nie dopinam się w koszulach rozmiaru xs a eski są na mnie za
      duże, a jestem z tych mniej biuściastych (nawrócone 60E)
      A dla mnie na złość jest wszystko za długie, mama jeszcze mniejsza w wielu
      ciuchach pływa... i tym sposobem nauczyłyśmy się szyć.
      Taka umiejętność to błogosławieństwo.
    • szelmiasta Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 18:28
      Ja mam 176 cm wzrostu, a do tego jestem dość szczupła, mam talię, a w biuście
      trochę więcej niż w biodrach. Więc jeśli chcę coś na górę i jest dobre na
      długość (rękawy i zakryty pępek), to jest workowate w talii. Albo na odwrót -
      jeśli nie jest workowate, to jak z młodszej siostry zdjęte. Spodnie - to samo:
      szerokie wory zazwyczaj. Miałam ulubiony model Levisów, który dobrze wyglądał,
      ale przestali produkować. Ogólnie to tabelkami producentów czegokolwiek nie
      sugeruję się od dawien dawna, bo gdybym to robiła, to nawet piżamy by mi się nie
      udało kupić.
      Ale żeby nie było, że same narzekania, staniki mam przynajmniej śliczne :-D. I
      dzięki temu, że mieszkam w Anglii, to mam trochę prościej z zakupami (za to
      większy problem ze spłatą karty kredytowej ;-)).
      • swierszczowa1 Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 19:58
        Ja z 170cm jeszcze nie spotkałam koszuli która miałaby to cos co
        udaje ze jest talia w talii a nie zaraz pod samym biustem. (powinnam
        nosic 34/36 + miejsce na biust) Ciężko też żeby koszulka zakrywała
        mi pępek. Z kolei spodnie zazwyczaj skracam. Tak jakby spodnie szyto
        na znacznie wyższe osoby niż bluzki.
        • boziaj Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 20:05
          ja mam te same spostrzezenia, tyle ze troche większa jestem :)
          173cm, dół 38, góra 36/38 (jezeli ma miejsce na biust)
        • szelmiasta Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 21:29
          Ja powinnam mieć 36/38 + miejsce na biust. Ale nawet w Bravissimo nie jestem
          pewna - z ichniej tabelki wychodzi mi 8 Super Curvy, ale boję się, że ósemki
          będą za krótkie (chciałam sobie kupić marynarkę). Muszę się wybrać i przymierzyć
          na miejscu, bo nawet przy ogólnie trochę zaniżonej angielskiej rozmiarówce wolę
          nie ryzykować.
          A ogólnie z ubrań zdarza mi się znaleźć coś w Reserved, Carry, Vero Moda,
          Solarze, Mexx, Gap - choć rzadko jest to coś przy ciele (w znaczeniu nie worek
          na kartofle) i w dobrych wymiarach, niestety.
      • madissa Re: Wysokie biuściaste. 01.06.08, 00:35
        Mam dokładnie ten sam problem: 173 cm.,rozmiar: dół:38, w porywach do 36; góra
        (mimo że nigdy bym o sobie nie powiedziała: "biuściasta", może odrobinę
        "pulchna") to jest totalny dramat! Większość ciuchów szyją na 165 cm wzrostu, w
        związku z czym nawet rozmiar 40 rozchodzi mi się w biuście. Rozmiar większy co
        prawda się dopina, ale za to jest o dwa numery za duży w ramionach, talii i
        biodrach. Totalna załamka! Najlepsze jest, że wg rozmiarówki jednego z tych
        popularnych katalogów wysyłkowych z ciuchami (tabeleczka: rozmiar pod biustem,
        wzrost, w biuście itd.) wyszło mi coś 46/48! Oczywiście, w takim rozmiarze w
        realu mogłabym za pazuchą worek kartofli nosić :)

        Na marginesie - co prawdą parę lat w dzieciństwie faktycznie trochę trenowałam
        pływanie....
    • songor Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 20:20
      180 - spodnie kupuje w big starze i tylko biodrowki zeby ni emiec
      problemu z odstajaca talia, mam 2 pary z wyzszym stanem wygrzebane
      kiedys na trojmiejskiej hali, materiałowe szyje mi krawcowa
      Sukienki - szyje sama lub krawcowa bo w sieciowkach ani jak miejsce
      na biust i biodra mam to talia odstaje i na odwrot
      Sweterki i bluzki z dlugim rekawem udaje mi sie czasem kupic w
      Cubusie (ostatnio zaczeli miec dluugie rekawy i spodnie maja teraz
      tez 2 dlugosci z niektorych modeli) ewentualeni H&M bo nawet jak
      ciut za krotkie sa to po praniu bedzie jak znalazl ;)
      W koszulki obkupiłam sie jak była moda na takie długie za pupe (dla
      mnie koncza sie akurat)
      + oczywiscie lumpeksy lumpeksy :)
      • agata272 Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 20:42
        > W koszulki obkupiłam sie jak była moda na takie długie za pupe (dla
        > mnie koncza sie akurat)

        No właśnie ja też się obkupiłam, ale ja jestem super-wycieruch i moje ulubione
        zaczynają się wykruszać. Czas poszukać nowych i w związku z tym jest problem.

        Aha, z moich doświadczeń - dość długie ciuchy, [glównie bluzki, bo sukienek nie
        jestem w stanie sobie znaleźć, wszystkie lądują w połowie uda lub 15 cm nad
        kostką] z jakimkolwiek miejscem na biust ma Vero Moda, Camaieu, znienawidzone
        przez wszystkie biuściaste Carry [ja tam kupuję L i XL swetry i bluzki
        bawełniane i biust wchodzi :)], Promod i Reserved.
    • heliamphora Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 20:33
      Ja z kolei mam wrażenie, że H&M-owe ciuchy na mój biust (czyli minimum 44) są
      szyte z myślą o dwumetrowych kobietach z nisko osadzonym biustem, bo kiedy
      mierzę taką bluzę i trochę pociągnę ją w dół, to na wierzchu mam nie tylko cały
      stanik, ale i pół brzucha, a sam dekolt zaczyna mi sie w okolicy pępka. Z kolei
      tejże marki (ale innych też, niestety) bluzki koszulowe ZAWSZE sięgają mi nie
      dalej niż do pępka, choć mam tylko 170 cm wzrostu. Nie posiadam tatuaży
      okołopępkowych ani innego rodzaju klejnotów tamże, dlatego nie mam ochoty
      eksponować tamtej okolicy. Chyba pójdę na kurs kroju i szycia i sama będę sobie
      bluzki produkować...
      • wiedzma30 Re: Wysokie biuściaste. 27.05.08, 02:01
        Ja mam podobny problem - dekolty w szpic zaczynaja/koncza mi sie na brzuchu...
        Nie moge kupic zadnej fajnej sukienki - no, chyba ze chcialabym pokazywac wszem
        i wobec swoj biust... "az" 32e ;))) Mam jeszcze jedna opcje - moge sobie
        "dopchac" biust - wtedy chyba dekolt bedzie ok ;)
    • e.m.i1 Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 23:21
      Ja mam okolo 168-170 (nie wiem dokladnie ile), bluzki bardzo czesto
      sa o jakies 15cm za krotkie, a co najlepsze te same bluzki na nieco
      wyzsze kolezanki sa w sam raz. I jeszcze jedno - chlop moj jest o
      jakies 7cm wyzszy ode mnie a ja mam nogi dluzsze od niego o 5cm.
      Chyba jestem dziwologiem:)
      Spodnie nosze o dlugosci 32 (swoja droga niektore 32 sa takie tylko
      tylko do plaskich butow, inne musze nosic z 8cm obcasem).
      No a bluzki mimo wszystko udaje sie jakos znalezc, ale najczesciej
      musze kupowac wiekszy rozmiar zeby mi brzuch zakryly. Mowie o takich
      zwyklych, nie pamietam kiedy mialam na sobie jakas koszulowa.
      • adryjanna Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 23:59
        Ja należę chyba do tych najwyższych tu obecnych - 180cm ;) Dżinsy: właśnie siedzę w czarnych vertusach, mam jeszcze 2 pary z NewYorkera, trudno było znaleźć coś bez cekinów i innych takich, ale się udało; ponadto crossy - ale ich nie lubię. Długość bluzek to jakaś masakra, bo marzą mi się takie do bioder, ale to trudno osiągalne, o koszulkach w stylu Trolla mogę zapomnieć; bluzki mam głównie z h&m, reserved. Mimo, że mam 65E kupić koszulę to jest wyczyn, bo zawsze się rozchodzą. Ostatnio nabyłam w h&m i cotton clubie i spisują się nieźle. Odnośnie cotton clubu to też proponuję zaglądać - szyją na długie ;) Moim problemem przy spodniach jest to, że mimo, że jestem długa i chuda (56kg) mam szerokie biodra, nawet w spodniach moich kolegów się nie zapinam zazwyczaj :D Sukienki niestety nie posiadam ani jednej, a co do spódnic to najlepiej wyglądam w długości do pół łydki, czyli tej najczęściej ostatnio dostępnej w sklepach, ale na niższe dziewczyny - wynik tego taki, że mam trzy - jedną no name, jedną reserved (zakosiłam mamuśce) i z lumpeksu.
        • agata272 Re: Wysokie biuściaste. 27.05.08, 02:28
          Ooo, dobrze że mi przypomniałas o Vertusach, miałam szukać ich kiedyś i przestałam :). Crossy u mnie odpadają - jestem za gruba albo na nie, albo wysokość ich stanu, nie będę się zapinać w połowie pośladków, wystarczy że zwykłe potrafią mi się nieładnie uchylić jak siedzę i nie zapnę wystarczająco ścisło paska :). W ogóle dzinsy na kogoś z słabą, ale jednak talią i szerokimi biodrami to dramat, ale o tym już gdzieś nawet pisałam :).

          Za to ze spódnicami to mogę ci podać rączkę - połowa mojej nadwagi siedzi w nogach i najlepiej wygląda w długości za kolanko i do połowy łydki, co jest oczywiście nie do dostania na 182cm :). Ale, jak odkryłam, można kupić taką maxi dla normalnowzrostowców w ksztalcie litery A, akurat wypadnie w połowie naszych łydek :).

          Mam JEDNĄ sukienkę - z Vero Mody, oni czasem robią takie do pół łydki, które u mnie wypadają za kolano.
      • wiedzma30 Re: Wysokie biuściaste. 27.05.08, 01:56
        Ja mam 167 i jestem z tych krotkonogich i rowniez nosze spodnie o dlugosci 32...
      • lukrecjabo Nie jesteś dziwolągiem 27.05.08, 05:23
        Mój mężczyzna jest wyższy ode mnie o 7 cm (ma 187, a ja 180), a jego spodnie
        nadal są na mnie za krótkie, więc się nie martw.
    • magdalaena1977 Re: Wysokie biuściaste. 26.05.08, 23:49
      Ja mam 165 cm i mam wrażenie, że wszystkie ciuchy 44czy 46 są szyte na co
      najmniej 175 cm. Zaszewki na biust wypadają mi na brzuchu ;(

      Dlaczego producenci nie różnicują wzrostu i biuściastości ?
    • lukrecjabo Koszule rozchodzące się na biuście 27.05.08, 05:30
      Ja zaczęłam te kupne po prostu przeszywać na wysokości biustu, tam, gdzie wypada
      szew od listwy z guziczkami. To dla mnie jedyna metoda, aby bluzki koszulowe
      (które nota bene uwielbiam)się nie rozchodziły.
      Nie robię tak z bluzkami szytymi na miarę, bo tylko w nich nie ma takij
      konieczności:)
      Cotton Club faktycznie, chyba jako jedyny znany mi sklep, szyje naprawdę długie
      spodnie materiałowe (w moim przypadku oznacza to, że 1 para na 10 była dobra na
      długość, a to już sukces:))

      Pozdrawiam koleżanki i wysokie, i niskie, i biuściaste, i małobiuściaste, bo
      wszystkie jesteśmy piękne, tylko producenci o nas zapominają
      • maith Re: Koszule rozchodzące się na biuście 29.05.08, 22:24
        W takiej sytuacji najlepsze jest doszycie zatrzasków pomiędzy guzikami. Są
        niewidoczne z zewnątrz a bluzka się nie rozchodzi na biuście, no i zatrzaski,
        tak samo jak guziki, normalnie się rozpinają :)
        • lukrecjabo OOO,na to bym nie wpadła,dzięki:)n/t 01.06.08, 08:55

    • yaga7 Re: Wysokie biuściaste. 27.05.08, 08:41
      Ja mogę ponarzekać na to, że body na pewno nie są szyte na wysokie. Mam 170
      wzrostu i wszystkie, które mierzyłam, były za krótkie. Albo ja za gruba i się
      rozciągały wszerz a nie wzdłuż, ale tego wyjaśnienia nie przyjmuję do wiadomości ;))

      Dżinsy na różną długość robi C&A - ich spodnie mi odpowiadają, bo nie znoszę
      biodrówek i spodnie mam mieć w pasie, a nie poniżej kości biodrowych. No ale nie
      każdy to lubi.
      Lubię też Kappahla - za wybór. W sumie tylko w powyższych sklepach dorwałam to,
      co lubię, czyli zwykłe czarne dżinsy nie biodrówki.
      Ale z kolei Kappahl nie różnicuje na długość, więc te ich spodnie na mnie są tak
      na styk - na pewno by były lepsze, gdyby były dłuższe o kilka cm.
      • isaari Re: Wysokie biuściaste. 27.05.08, 10:06
        Czy któraś z wysokich ma jakieś doświadczenia z Panache Grace
        swimmsuit? Bo na zdjęciach w galerii widzę jak fajnie podtrzymuje
        biust, to nie takie częste w jednoczęściowych kostiumach, tyle że
        przy rozciągnięciu na długość może już nie być tak pieknie. Ja mam
        178, 70DD/65F i obawiam się, że kostium po naciągnięciu zrobi mi
        piękne buły pośladkowe.
        • adryjanna Re: Wysokie biuściaste. 27.05.08, 16:23
          Odnośnie jednoczęściowych stroi to też mam problem ;) postanowiłam się nauczyć
          utrzymywać swoje długie cielsko na wodzie, tylko nie mam w co oblec tego
          cielska.. A cielsko w bikini na basenie, albo co gorsza bez to chyba nie
          najlepszy pomysł :D
    • joankb Re: Wysokie biuściaste. 27.05.08, 17:27
      Jeśli Cię to pocieszy - na mnie przy 160 wszystko jest za długie. Wszystkie
      talie wypadają mi na wysokości bioder. A w dziecinnych talii niet.
      Wiecie co - podobnie jak biustonosze - oni szyją dla nikogo.
    • daslicht Re: Wysokie biuściaste. 29.05.08, 22:12
      Ja robię tak, że kupuję męskie ciuchy. Przymusową transwestytką jestem w sumie.
      Co prawda od kiedy mam biust i do tego spory, to niektóre bluzki się tak brzydko
      wypychają.

      No ale nie istnieją kobiety 185, w ogóle 175+ nie istnieją.

      Paaanie, 180 laska to najwyżej wybiegowy szkieletor... Bardziej potężna? A to
      pewnikiem chłop w sukienkę przebrany! Huzia! Łapać zboczeńca! :)

      Dziś z satysfakcją zauważyłam, że hipermarket Real pod marką własną produkuje
      rajstopki do rozmiaru 6, a z innych firm sprowadza rozmiar 5, co większości
      sklepów rajstopowych ciężko

      A w ogóle jak te klimaty to zapraszam do Klubu NRDowskich Pływaczek, może choć
      jedna osoba coś w końcu napisze? :)

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=53771
      • agata272 Re: Wysokie biuściaste. 29.05.08, 22:44
        Daslicht, ja też jestem potężna - witam w klubie męskich dżinsów :). Tylko u
        mnie mięśni za grosz, wszystkie zrobiły papa rok temu przy okazji wypadku i
        późniejszego braku jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Zresztą nigdy za wiele
        ich nie miałam, więc żadna ze mnie NRDowska pływaczka :). Mam koleżankę na roku
        o wzroście 185cm, więc wiem, jak wyglądają problemy też tych wyższych ode mnie
        dziewczyn, tylko że ona jest szczuplutka - ledwie 68 kg :).
        • daslicht Re: Wysokie biuściaste. 29.05.08, 22:55
          Ej, jak uważasz, że jesteś za potężna i za wysoka (nieprawda! to nie kobitki są
          za wielkie, to ciuchy są za małe!), to jak najbardziej zapraszam na forum, te
          pływaczki to nazwa umowna :)
          Jak przeczytasz punkty, to zobaczysz, że nie musisz nawet umieć pływać :) Chodzi
          o to by zebrać panie "niewymiarowe", które wywołują reakcję "ale wielka!", "na
          takie jak pani nic tu nie ma" i ewentualnie "ale bydlę!" (spotkałam się z taką
          odzywką). Umięśnienie czy stan wysportowania nie ma tu nic do rzeczy, nie jest
          wymagane 60 kilo samych mięsni (to jest możliwe, przekonałam się niedawno na
          pomiarach elektrodami w szkole :/ ). Wszystko jak najbardziej UMOWNIE! :)
    • daslicht Re: Wysokie biuściaste. 29.05.08, 23:39
      A, i jeszcze chciałam powiedzieć, że bardzo fajne spodnie są w dziale męskim
      H&M, ja kupiłam niedawno czarne, model standard, dobranie szerokości i długości
      to nie jest żaden problem (w damskich oczywiście wszystko musi mieć długość 30
      :/ ), długości 34 i 36 jak najbardziej są
      • m_oments Re: Wysokie biuściaste. 01.06.08, 02:48
        mam 170, więc tak dość przeciętnie - a problem z ubraniami od czasu jak biust mi
        urósł:D
        koszulki wszystkie są za krótkie - czasami uda mi się coś kupić w Carry,
        Promodzie lub w sklepach indyjskich, uwielbiam tuniki- bo u mnie wtedy jest
        odpowiednia długość koszulowa, ewentualnie w Triumphie podkoszulki z rękawkiem
        lub na ramiączkach- niestety najczęściej czarne;
        załamałam się ostatnio w C&A bo zaczęłam już przymierzać koszule w rozmiarze XXL
        - i w żadną w biuście się nie dopięłam (mam 99cm);
        jeśli chodzi o spodnie uwielbiam długość 3/4 - czasami wyglądają jak 3/4, lub
        4/5, ale nie mam problemu jak z dżinsami że jedne nad kostką powiewają, a inne
        muszę skracać.
        Jeśli chodzi o podwijanie spodni- kupuję w pasmanteriach taśmę klejąca do
        materiału - i żelazkiem:) - szybciutko i wygodnie;
      • the_mariska Re: Wysokie biuściaste. 01.06.08, 14:50
        daslicht napisała:

        > A, i jeszcze chciałam powiedzieć, że bardzo fajne spodnie są w
        dziale męskim
        > H&M, ja kupiłam niedawno czarne, model standard, dobranie
        szerokości i długości
        > to nie jest żaden problem (w damskich oczywiście wszystko musi
        mieć długość 30
        > :/ ), długości 34 i 36 jak najbardziej są
        Dziwne, ja to ostatnio usłyszałam w pewnym sklepie, że rozmiaru
        30/30 się nie produkuje. A rybaczki z H&M kończą się u mnie w
        połowie łydki, optycznie skracając i tak już krótkie nogi. Skoro ani
        na mnie, ani na ciebie nic nie produkują, to tak naprawdę na kogo?

        Chociaż w sumie chyba wiem, na moje współlokatorki: szczupłe,
        średniego wzrostu, wszystko na nie pasuje (z legendarnym 75B
        włącznie), nic ich nie skraca, nic ich nie pogrubia i nigdy nie mają
        najmniejszych odzieżowych problemów. Moje przeboje z kupowaniem
        stanika, spodni czy o zgrozo żakietu uznają za fanaberię. W końcu
        nie wiem, czy to ja mam wyjątkowo nietypową budowę, czy one -
        wyjątkowo typową ;)
        • stary_dywanik Re: Wysokie biuściaste. 01.06.08, 15:19
          To nie takie proste, ja jestem średneigo wzrostu i szczupła i bardzo
          trudno mi znaleźć coś co by dobrze leżało, a juz kupowanie spodni to
          jest koszmar.

          Po ostatniej wyprawie do sklepów wyszło mi, że w większości
          tzw. "małe rozmiary" są szyte chyba na ciężarne tzrynastolatki. Bo z
          jednej strony są szyte na wąskie biodra, płaska pupę, uda jak
          wykałaczki, zero talii i mały biust, a z drugiej na pokażnych
          rozmiarów brzuch i szerokie żebra (ciążowo rozepchnięte).

          A wydwało by się, że szczupła kobieta o kobiecych proporcjach jest
          częstszym zjawiskiem.
    • vesper_lynd Re: Wysokie biuściaste. 01.06.08, 16:49
      Mam 176cm i przyznaję, że nie narzekam jakoś bardzo na ciuchy...
      Najgorzej jest z kupnem spodni, w dodatku kupno nie-biodrówek na wysoką dziewczynę graniczy z cudem. Dla mnie jest to nie lada problem, bo moje kompleksy są umiejscowione w talii, także z biodrówek nawet dobrych rozmiarowo lubi się coś tam wylewać ;) Z dżinsów najwyższe co znalazłam dla siebie (30/34) to Wranglery model Iris (bite 2 dni biegania po Krakowie za dżinsami! grrrr), a i tak są to "wysokie biodrówki"...
      (Polecam tutaj markę Vila, mają sporo wysokich krojów spodni i piękne szorty).

      Co do góry biuściastej - pożegnałam się z koszulami, te dwie "przymusowe" zapinam dodatkowo od wewnątrz małymi agrafkami, bo wszystko się rozłazi :[ A i tak w okolicach talii mam fruwający namiot. Bluzki - H&M, Vero Moda, Promod, Cotton Club, Bershka, Solar - są łaskawi w rozmiarach. Lubię Reserved też, w Cubusie się coś niekiedy przydarzy. Nie wiem, może mój brak problemu bierze się stąd, że nawet nie patrzę na kroje zakazane dla mojej sylwetki? Kupuję tuniki, luźne bluzki, dopasowane - tylko rozciągliwe bawełniane. Żadnego lnu, guziczków, sztywnych, nierozciagliwych materiałów. Bo potrzeba odpowiedniego kroju, zaszewek i "miejsca na biust", a kto uwzględni moje 70GG? Bravissimo jak już... :/
      • agata272 Re: Wysokie biuściaste. 01.06.08, 22:45
        vesper_lynd, masz taki sam rozmiar biustu jak ja, więc świetnie rozumiem twoje
        problemy bluzkowe :). Co do koszul - sprawdza się patent z dodatkowym zapięciem
        na wysokości biustu od strony wewnętrznej (rzepy, zatrzaski) i bawełna z jakimś
        elastycznym dodatkiem. Nadzieję na lnianą sukienkę która nie rozsmaruje mi
        biustu po klatce piersiowej straciłam już dawno, mimo sporego rozmiaru.

        Dziewczyny, nie marzy wam się założenie polskiej firmy, szyjącej na biuściaste w
        3 rozmiarach jeżeli chodzi o wzrost?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka