Dodaj do ulubionych

Najgłupsze teksty klientek

    • mauske Re: Najgłupsze teksty klientek 24.07.11, 20:43
      Klientka ogląda w lustrze swój "nowy" biust, w poprawnie dobranym staniku, maca się po nim, patrzy z boku i rzecze z uśmiechem: "no kochana, teraz cycki mam jak po dobrym seksie!"
      wyszła, znaczy, zadowolona -)
      • ola_pozytywna Re: Najgłupsze teksty klientek 27.07.11, 18:34
        A co w tym tekście jest takiego głupiego? Zdecydowanie świadczy on o poczuciu humoru owej klientki.
        • mauske Re: Najgłupsze teksty klientek 27.07.11, 20:00
          Spójrz proszę na cały ten wątek bardziej z przymrużeniem oka. Są tu teksty zarówno głupie, jak i śmieszne, dowcipne.
          I jeszcze: co dla jednych głupie, dla innych może być zabawne i odwrotnie ;-)
          Pozdrawiam!


          ola_pozytywna napisała:

          > A co w tym tekście jest takiego głupiego? Zdecydowanie świadczy on o poczuciu h
          > umoru owej klientki.
          • viv78 Re: Najgłupsze teksty klientek 27.07.11, 21:04
            Nie no tekst tej klientki jest bardzo zacny! :) Wypowiedź tej pani mogłaby stanowić doskonałą reklamę idei brafittingu.
            "80% kobiet nosi źle dobrane iustonosze. Dowiedz się jaki jest Twój właściwy rozmiar, a biust będziesz miała jak po dobrym seksie!" Czyż nie jest to przekonujące hasło? :D
            • ko_kartka Re: Najgłupsze teksty klientek 30.07.11, 22:16
              Hasło na plakaty!

              :D
            • effuniak Re: Najgłupsze teksty klientek 31.07.11, 11:57
              Nie no tekst tej klientki jest bardzo zacny! :)

              aleś użyła pięknego, dawno nie używanego zwrotu - ZACNY !
              Z przyjemnością go sobie odświeżyłam w słowniku ...
              :)

              A swoja drogą - tekst jak najbardziej reklamowy to trafiajacy do obu płci
              ;DD
              • zmijunia.lbn Re: Najgłupsze teksty klientek 03.09.11, 15:46
                effuniak napisała:

                > aleś użyła pięknego, dawno nie używanego zwrotu - ZACNY !

                Jesteś nie w temacie ;)
                Wśród moich okołoszkolnych znajomych (rocznik 91) jakiś rok temu to słowo było i-ry-tu-ją-co modne. Zęby mi same zgrzytają jak je słyszę.
                • effuniak Re: Najgłupsze teksty klientek 04.09.11, 22:58
                  pewnie to i prawda żem nie w temacie ...
                  ;D
    • dorianne.gray TO U PANI TEN BRAFITNESS? 02.12.11, 21:58
      W sumie... i schylić się trzeba, i wygarnąć...
      • ja_joanna Re: TO U PANI TEN BRAFITNESS? 03.12.11, 01:23
        :D

        piękne!
    • anonimowa_wredna_zolza Re: Najgłupsze teksty klientek 09.01.12, 18:59
      Przychodzi klientka, mówi że ona już u niejednej brafitterki bywała, więc swój rozmiar zna. Oglądam ją w staniku, faktycznie wygląda OK, więc mówię jej, że przyniosę jej to, co mam w jej rozmiarze. Nagle pada pytanie:
      - Ale te staniki to są po kimś?
      - .... ? W jakim sensie po kimś?
      - No czy ktoś je wcześniej mierzył przede mną?
      Uczciwie odpowiadam, że tak, bo przecież dobierając odpowiedni rozmiar trzeba przecież tych staników trochę przymierzyć.
      - To ja w takim razie podziękuję. Wie pani, ja dbam o siebie i o swoje zdrowie i wolałabym żadnego wirusa nie złapać.

      Oniemiałam.
      Może powinnam ją była uświadomić, że niejedne brafitterki u których bywała też raczej nie miały osobnego zestawu staników dla każdej klientki?
      • ptysiowa_7 Re: Najgłupsze teksty klientek 09.01.12, 21:03
        Haha, to dobre! No tak, po każdej klientce te zmierzone przez nią staniki fru do kosza;) A w sklepie internetowym, jak przychodzi zwrot, to też się go od razu pewnie wywala, nawet bez otwierania koperty;)
        A może pani była po prostu świeżo po obejrzeniu jakiegoś filmu o epidemii, np. "Contagion"...
        • beniutka_bo tiaaa 09.01.12, 21:18
          Wlizie taka, wymaca wszystkie biustonosze za szczególnym uwzględnieniem białych/satynowych (czy innych na których zostają ślady brudnych/spoconych/mokrych paluchów), na pytanie, czy pomóc znaleźć rozmiar mówi "nie" i dalej łapy wyciera, potem idzie mierzyć, ostatecznie w łasce swojej ogromnej raczy na coś się zdecydować, co opatrzy następującym komentarzem " ale ja poproszę taki niemierzony, z opakowania, bo na tym są ślady palców".
          No ręce, piersi i majtki opadają :]
    • jolunia01 Re: Najgłupsze teksty klientek 27.04.12, 02:13
      Byłam sobie dzisiaj w jednym sklepie (z dekoracyjną odzieżą dla biustów, ofkors) i zaniemiałam. Pani ekspedientka raczej starała sie doradzać, niemniej pani będącej klientką przede mną nie dała rady. Pani słusznej postury, z "efektownym" biustem nabywała stanik. Mierząc go na bluzkę metodą" przyłożę, przygładzę, popodziwiam". Spod rozpietej kurteczki widać było jakieś 80FF-G-GG, może H wciśnięte w jakiej "coś" uwalniajace wdzięki do dekoltu. Pani "przymierzyła" 85D i zdecydowała sie je nabyć. Ekspedientka zasugerowała, że może jednak inny rozmiar, bo miseczka za mała - z ciekawości spojrzałam (miseczka tyle co za brodawki, fiszbina niewiele poza połową piersi) i zapytana o zdanie zgodziłam się z ekspedientką, że biust będzie wystawała górą i uciekał pod pachy, na co pani odparowała "jak się ma co pokazywać, to nie trzeba sobie żałować"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka