Dodaj do ulubionych

komu zaginely 33 biustonosze na PP - zapraszam

05.12.08, 15:07
poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=13803
Zapraszamy na licytację w Koluszkach!

Informujemy, że w dniach od 8 do 13 grudnia 2008 r. odbędzie się przetarg
publiczny na artykuły pochodzące z niedoręczalnych przesyłek pocztowych.

Przetarg odbędzie się w budynku Wydziału Niedoręczalnych Przesyłek przy ul.
Kolejowej 4 w Koluszkach.

Harmonogram licytacji:
8 - 12 grudnia 2008 - w godzinach 12:00 - 18:00
13 grudnia 2008 - w godzinach 08:00 – 14:00

Wykaz artykułów wystawionych do przetargu (format *.xls):
artykuły pochodzące z niedoręczalnych paczek pocztowych
poczta-polska.pl/messageDocument.php?id=744
artykuły pochodzące z niedoręczalnych przesyłek Pocztex
poczta-polska.pl/messageDocument.php?id=745
Wykaz artykułów wystawionych do przetargu jest również dostępny w okienku nr 3
w Urzędzie Pocztowym w Koluszkach

Organizator zastrzega sobie prawo do zakończenia licytacji we wcześniejszym
terminie, bez podania przyczyny.

UWAGA, pod pierwszym linkiem znajdujemy:
42 Biustonosz 2,00
43 Biustonosze 2szt. 2,50
44 Biustonosze 3 szt. 12,00
45 Biustonosze 3 szt. 2,25
46 Biustonosze 33 szt. 198,00
47 Biustonosze 4 szt. 40,00

Najbardziej intrygujace sa te 33 biustonosze, bo musialy byc w jednej
przesylce, wiec albo to towar skradziony ktoremus ze sklepow albo ktos jakas
okazja na ebayu byla :)
Obserwuj wątek
    • zazulla moja przesylka? 05.12.08, 15:23
      W maju jak byl strajk, zaginela mi przesylka z ebaya, mialo byc 12 par fig i
      stringow (mial byc jeszcze gratis).
      Pozycja 256 na liscie PP - 13 par fig i stringow :/

      Ciekawe czy jest szansa na sprawdzenie tego. Wiem co kupowalam, zreszta bylo to
      ometkowane jako Bravissimo, wiec dosyc charakterystyna przesylka. Ale licytacja
      jest za 3 dni.
      • turzyca Re: moja przesylka? 05.12.08, 15:30
        Zazulla pisz do nich! Paczka jest charakterystyczna, zawartosc przeciez umiesz
        dokladnie opisac, podajac fotografie obrazujace poszczegolne modele, kopie
        zamowienia pewnie tez masz. Moze uda sie ja odzyskac?

        Holender, ze tez nie mamy nikogo z Koluszek.

        I ze tez ze pacany nie odeslaly jej do nadawcy. grrr
        • zazulla Re: moja przesylka? 05.12.08, 15:40
          Raz juz do nich pisalam miesiac po zaginieciu pakietu. Teraz juz tez napisalam.
          Zobacze co mi odpisza. Jesli nie maja czasu tego sprawdzic, to niech chociaz
          wstrzymaja sie z ta pozycja, najwyzej zlicytuja ja pozniej.
      • kizombalover Tam jest podana data 05.12.08, 16:38
        Maj -lipiec 2007, chyba że się pomylili, ale wątpię, bo za wcześnie by było na
        licytację rzeczy z tego roku.
      • zazulla wyjasnilam sprawe 08.01.09, 10:12
        Mailowo dowiedzialam sie, ze to nie byla moja przesylka. Tak wiec warto mailowo
        drazyc sprawe, nawet jesli przesylka, jak moja, byla nierejestrowana.
    • marisella Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 15:39
      Pozycja 133. Zwierzęta i ich pożywienie ????
      Zwięrzęta? o_O

      Matko....
      • zazulla zwierzeta 05.12.08, 15:43
        Pocztexem mozna chyba przesylkac zwierzeta. Ale jakie to musza byc zwierzeta, ze
        do tej pory sa trzymane? Spodziewalabym sie, ze zwierzaki od razu trafiaja do
        zoo itp. Chyba, ze ktos zrobil blad we wpisywaniu na liste, moze to pozycja
        ksiazkowa? :)
        • malagracja Zwierzeta 05.12.08, 15:51
          a jak ktos sprzedaje psa, pajaka, węża, jaszczurke itp. na allegro - to
          myslicie, ze on go do rak wlasnych oddaje? :) oczywiście, że nie :-) bylo setki
          przypadkow, w ktorych zwierzeta umieraly podczas podrozy :(
          • kulki Re: Zwierzeta 05.12.08, 19:14
            ? i te zwłoki z maja 2007 teraz będą licytować?
            • ocisza Re: Zwierzeta 09.12.08, 13:49
              O rany, ale makabra!
      • marciasek Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 20:08
        Poz. 245:
        Esencja doskonałości 3 szt.
        !!!
        chyba się skuszę...
        :)
    • jud.yta Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 15:43
      Ale oni to mają jeszcze w kopertach, w tym opakowaniu co było
      wysłane?
      Przecież tam jest nadawca.
      Można to wogóle odzyskac? Czy wolą zlicytować i mieć kasę?
      Kurcze, ile tam jest rzeczy !!!!!
      Normalnie ręcę opadają :(
      • zazulla zasady licytacji 05.12.08, 15:49
        wieszjak.pl/o-tym-sie-mowi/79193,Aukcje-w-Koluszkach.html
        W Koluszkach, w województwie łódzkim, odbywają się aukcje nie dostarczonych
        przez pocztę przesyłek. Jest to jedyne miejsce w Polsce, do którego docierają
        takie przesyłki.

        Co miesiąc do Koluszek trafi około 5 tysięcy nie odebranych paczek.

        Przyczyn nie doręczenia przesyłek jest wiele, wystarczy wymienić:
        - nieprawidłowo zaadresowane przesyłki,
        - brak adresu odbiorcy na przesyłce (nie ma komu dostarczyć przesyłki),
        - brak adresu nadawcy (nie ma komu zwrócić przesyłki).

        Przesyłkami nie dostarczonymi są przesyłki, których adresaci nie odebrali.
        Natomiast nadawcy przesyłek nie są już nimi zainteresowani.

        Dlaczego w ogóle możliwe są takie aukcje. Poczta ma prawo otwierać przesyłki,
        których nie zdoła dostarczyć do adresatów. Trafiają one do wspomnianych
        Koluszek. Tam przechowywane są przez okres 13 miesięcy. Po upływie tego czasu,
        paczki nietypowe są niszczone, natomiast pozostałe trafiają na aukcje.

        Aukcje w Koluszkach odbywają się raz na kwartał.
        • kulki Re: zasady licytacji 05.12.08, 19:16
          > Natomiast nadawcy przesyłek nie są już nimi zainteresowani.
          To ciekawe.
        • mauzonka poziom komentarzy na wieszjak.pl 05.12.08, 19:22
          Weszłam pod ten link, Zazu. Poziom komentarzy poraża...
          • zazulla komus nudzilo sie na informatyce :) nt 05.12.08, 19:30

    • jud.yta Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 15:47
      Ktoś już był na takej licytacji? Jak to wygląda?
      Ta cena z boku tabelki to jest cena wywoławcza?
    • nurrgula :/ 05.12.08, 17:13
      I pewnie moja spódnica zaginiona też tam jest - też charakterystyczna, ale nie mam jak wśród spisu "spódnic" ją rozróżnić. Wkurza mnie to, bo się do nadawcy zwraca towar, a nie jakieś licytacje urządza.... :/ Ale jak to w Polsce, na wszystkim monopoliści chca zarobić...
    • psuj-ka Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 18:26
      To wszystko jest dla mnie nierealne :D jestem w stanie zrozumieć, że był np. błędny adres odbiorcy, ale jakoś wątpię, żeby w takim przypadku nadawca nie był zainteresowany przesyłką? Poczta coś ściemnia wg mnie :/
      • victoria1985 Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 21:11
        kochana jak by ktos miał w tym jakis interez zeby to nie dotarło to wierz mi nie
        trafiło by to do Koluszek tylko do czyjeś kieszeni
        Jak mnie nie zamordujecie to wam powiem ze byłam pracownikiem poczty w wawie na
        szczęście tylko przez 2mc
        Do koluszek trafiaja przesyłki tylko i wyłacznie takie : adres nadawcy i
        odbiorcy nie był czytelny , nie odebrane przes odbiorce i brakiem adresu nadawcy
        , adresat nie odebrał zwrocono do nadawcy i nadawca tez jej nie odebrał i tylko
        w takich wypakach trafia do Koluszek

        psuj-ka napisała:

        > To wszystko jest dla mnie nierealne :D jestem w stanie zrozumieć, że był np. bł
        > ędny adres odbiorcy, ale jakoś wątpię, żeby w takim przypadku nadawca nie był z
        > ainteresowany przesyłką? Poczta coś ściemnia wg mnie :/
        • limonka_01 paczka z Bravissimo ma adres nieusuwalny 05.12.08, 22:56
          victoria1985 napisała:

          > Do koluszek trafiaja przesyłki tylko i wyłacznie takie : adres nadawcy i
          > odbiorcy nie był czytelny , nie odebrane przes odbiorce i brakiem adresu nadawc
          > y
          > , adresat nie odebrał zwrocono do nadawcy i nadawca tez jej nie odebrał i tylko
          > w takich wypakach trafia do Koluszek

          Paczka z Bravissimo ma adres nieusuwalny. Adres Bravissimo jest nadrukowany wielkimi literami. Jakoś mi sie nie chce wierzyć, że nie wiedzieli gdzie zwrócić. Adres adresata też jest bardzo czytelnie wydrukowany i naklejony. Dziwę się, że taka paczka tam trafiła.
          • victoria1985 Re: paczka z Bravissimo ma adres nieusuwalny 05.12.08, 23:04
            no ale czemu odrazu zakładacie ze to sa stanik nasze moga to byc jakies tandety
            w rozmiarze 75b z allegro
    • tfu.tfu Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 20:58
      wiecie co? tak sobie myślę, że gdyby nie to, że zrobiłam karczemną awanturę
      kiedyś, to moja przesyłka (prywatna) też by się na takiej aukcji znalazła...
      poczta przetrzymuje, listonoszom się nie chce wypisać awizo, a złodziejstwo jest
      bardziej niż powszechne.
      walczcie! płaciłyście nie tylko za towar, ale i za przesyłkę, pewnie to, co do
      mojej koleżanki słałam tez jest na tej aukcji...
      banda złodziei, ot wszystko...
      • kuraiko Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 22:48
        w małym miasteczku pod Rzeszowem był listonosz, który w ciągu
        długich miesięcy (kilka lat?) nie donosił przesyłek do adresatów.
        wpadł przypadkiem. magazynował je w jakimś miejscu i ktoś to znalazł
        albo coś w tym stylu. pieniądze itp chyba sobie zabierał, resztę
        chował.
        mnie osobiście nigdy nie spotkało, że zaginęła wysyłka do mnie. ale
        jak widać nawet w małych miejscowościach zdarzają się tacy, nie
        tylko w wielkich miastach :/
      • psuj-ka Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 23:04
        Dokładnie, trzeba wszystko załatwiać na poczcie...
        ja już jestem przyzwyczajona, że o przesyłki muszę pytać na poczcie, bo
        listonoszowi głupie awizo za ciężko wypisać. I o ile ze złodziejstwem na poczcie
        na szczęście się nie spotkałam, to ta moja sytuacja to jest naprawdę
        niewytłumaczalny skandal :/
        a z kurierami nie lepiej, kiedyś kurier ups zostawił sprzęt komputerowy od
        reklamacji u moich sąsiadów, których w ogóle nie znałam (dopiero się wprowadziłam).
        Także najlepiej to chyba jednak kupować stacjonarnie, ale te ceny... :(
    • tfu.tfu kodeks pracownika PP (z komentarzami) 05.12.08, 21:19

      KLIENT JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZY

      Jestem świadomy, że Poczta Polska istnieje dzięki klientom. (dlatego ich okradam?)

      Celem mojej pracy jest satysfakcja klienta. (zabawne...)

      Dbam o każdego klienta i wysoki poziom świadczonych usług. (nie doreczam awizo,
      bo nie chce mi sie wchodzic na 4 pietro, a koperta A4 z dokumentem jest przeciez
      za ciezka, zeby ja nosic?)

      Jestem pozytywnie nastawiony wobec klienta, rozpoznaję
      jego potrzeby, służę mu radą i pomocą. (opieprzam klienta, bo zada wykonania
      uslugi, za ktora zaplacic, w koncu to ja siedze w okienku i ja jestem
      najwazniejsza! moja kanapka i kawka nie moga poczekac, klienta 10 minut wiecej
      nie zbawi, skoro i tak stoi w ogonku godzine?!)

      Muszę być lepszy od konkurencji. (nie mam konkurencji, wiec niczego nie musze?)

      SWOJĄ POSTAWĄ I ZACHOWANIEM KSZTAŁTUJĘ WIZERUNEK POCZTY POLSKIEJ

      Jestem lojalnym pracownikiem Poczty Polskiej. (lojalnie bronie kazdego zlodzieja
      i nieroba?)

      Mam świadomość, że reprezentuję Pocztę Polską na co dzień w swoim otoczeniu.
      (dlatego musze ukrasc jak najwiecej?)

      O Poczcie Polskiej mówię dobrze. (w koncu to dzieki PP mam staly dodatkowy
      dochod ze zlodziejstwa?)

      Przestrzegam zasad kultury osobistej, jestem uprzejmy i życzliwy. (bardzo, moge
      nawet zwyzywac klienta?)

      W swoim postępowaniu kieruję się zasadami etycznymi i moralnymi. (im wiecej
      ukradne, tym wiecej dla mnie?)

      PRACUJĘ PROFESJONALNIE I DBAM O WYSOKĄ JAKOŚĆ SWOJEJ PRACY

      Wiem, co jest mi potrzebne do pracy i potrafię to wykorzystać. (bycie zlodziejem
      na PP nie jest trudne, nie wymaga wielu umiejetnosci)

      Swoją wiedzą, umiejętnościami i postawą wpływam na jakość pracy. (wiem, jak nie
      doreczac przesylek!)

      Znam obowiązujące przepisy, procedury i je stosuję. (omijam raczej)

      Wykorzystuję w pracy nowoczesne techniki, narzędzia i metody. (po co? przeciez
      wejscie na 4 pietro jest taaaaaakie meczace, a wypisanie awizo przekracza moje
      mozliwosci, gdyz jestem wtornym analfabeta i umiem tylko ogladac TV?)

      Staram się być inicjatorem zmian, które mogą przyczynić się do usprawnienia
      pracy mojej i współpracowników. (wiecej niedareczonych przesylek - wieksze
      profity dla mnie)

      Dążę do osiągnięcia jak najlepszych wyników w pracy. (im wiecej niedoreczonych
      przesylek, tym lepiej, zlodziejstwo poplaca!)

      Pracuję rzetelnie, uczciwie, sumiennie i terminowo. (na wlasny rachunek, kradne
      ile sie da!)

      Z niepowodzeń wyciągam wnioski i działam. (kradne wiecej i nie daje sie zlapac)

      Chcę być coraz lepszy i dlatego stale się uczę. (zlodziejstwo jest oplacalne i
      nie wymaga kwalifikacji)
      • victoria1985 Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 05.12.08, 21:33
        sorry bardzo ale tym to przegięłaś to ze ktoś pracuje a poczcie nie=ze jest
        złodziejstwem nie możesz tak generalizować

        • jud.yta Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 05.12.08, 22:52
          victoria1985 napisała:

          > sorry bardzo ale tym to przegięłaś to ze ktoś pracuje a poczcie
          nie=ze jest
          > złodziejstwem nie możesz tak generalizować

          Masz rację, że nie można generalizować. Ostatnio odbierałam paczkę
          przyniesioną przez kuriera, (nie z poczty polskiej), była do paczka
          do mojego męża za pobraniem, miałam zapłacić 675 zł i dałam Panu
          najpierw 700 zł, a potem końcówkę 75 zł, liczyłam dwa razy żeby się
          nie pomylić. I Pan oddał mi te 100 zł, które dałam za dużo. Nigdy
          bym się nie zorientowała, że mi tej stówy brakuje, ale Pan uczciwy,
          że aż mi mowę odebrało. Miałam akurat bardzo zły dzień, a tego Pana
          będę pamiętać do końca życia, nie za stówę, bo to bym przeżyła, ale
          za uczciwość, której niestety teraz jak na lekarstwo.

          I jeszcze ja wychodzę z założenia, że jak ja jestem uczciwa, to ten
          ktoś, też będzie, ale to niestety tak nie sprawdza się w życiu.

          Jak mi zginęły w czasie strajku poczty 3 staniki + gatki z Brastopu,
          to miałam taki wielki żal, że te moje staniki zginęły, że naprawdę
          nie ma co się dziwić, że wtedy się ma pretensje do CAŁEJ poczty, bo
          przecież ktoś to wziął :(

          A teraz jak obejrzałam ten cały spis rzeczy niedoręczonych, to
          naprawdę nie umiem tego ogarnąć umysłem, nie mieści mi się to w
          głowie, a to są tylko rzeczy niedoręczone, ale fizycznie są, a ile
          jest rzeczy, które jakiś pracownik poczty sobie wziął? pewnie 10
          razy tyle, albo więcej :(
          • victoria1985 Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 05.12.08, 23:02
            pewnie mnóstwo bo to niestety najczęściej listy giną w sortowni bo dopiero po
            wyjściu z sortowni sa zarejestrowane.
            To nie jest wina Pani w okienku to nie ona ukradła, wszystkie przesyłki
            wchodzące na dany urząd są na co najmniej 2 listach i jeśli wtedy przesyłka na
            urzędzie zginie jest wielka afera z policja i wewnętrzna kontrola, wiec nikt
            przy zdrowych zmysłach nie zrobił by tego. Niestety bardzo często tak sie zdarza
            że klient wyżywa sie na Pani w okienku za wszystkie nieszczęściami tego świata
            ja obwinia
            Dlatego ja zrezygnowałam z tejpracy bo miałam dosyć tej mojej bezradnosci bo tak
            naprawde ja nic nie mogłam zrobić oprócz przyjecia reklamacje ,nie mowic juz o
            tym ile razy mi sie oberwało za listonosza za to że nie zadzwonił , nie zostawił
            awizo itp


            • jud.yta Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 05.12.08, 23:07
              Ostatnio czytałam na grupie dyskusyjnej ebaya, że kradną polacy
              pracujący na poczcie w UK, jak coś jest nierejestrowane :(
              I to napisała osoba niby pracująca kiedyś na takiej UK-poczcie.
              Ręce opadają.
            • akubaga Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 06.12.08, 12:21
              może i tak, ale PP to jej pracownicy i to oni pracują na jej (kiepski)
              wizerunek... panie "z okienka" bywają różne, choć ostatnio u nas raczej są miłe
              i pomocne
              za to listonosze - brak słów...
              dwa razy miałam listy polecone w starej skrzynce, którą można było byle czym
              otworzyć (jeszcze przed wymianą na nowe), jak poszłam ze skargą na pocztę,
              okazało się, że listonosz za mnie podpisał ich odbiór i wrzucił do skrzynki, bo
              mu się nosić nie chciało :/ to za co do cholery płacimy?
              a zostawianie paczek u sąsiadów też już przerabiałam, o to też składałam
              reklamację, wolę mieć awizo (o ile listonosz raczy wypisać), niż szukać paczek
              po sąsiadach :(
              teraz już mam spokój, od ponad roku wszystko do mnie dochodzi

              jakoś nie chce mi się wierzyć, że aż tyle przedmiotów nie zostało odebranych...
              na mojej poczcie nie przyjmą paczki lub listu z wyraźnie napisanymi adresami
              nadawcy i adresata
              a może to są paczki/listy, które zostały zniszczone (np. zalane, czy podarte) i
              nikt nie ma zamiaru dochodzić kto jest ich właścicielem?
              • akubaga Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) poprawka 06.12.08, 12:41
                miało być oczywiście:
                "na mojej poczcie nie przyjmą paczki lub listu bez wyraźnie napisanych adresów
                nadawcy i adresata"
              • kaemka Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 06.12.08, 14:30
                > dwa razy miałam listy polecone w starej skrzynce, którą można było byle czym
                > otworzyć (jeszcze przed wymianą na nowe), jak poszłam ze skargą na pocztę,
                > okazało się, że listonosz za mnie podpisał ich odbiór i wrzucił do skrzynki, bo
                > mu się nosić nie chciało :/ to za co do cholery płacimy?

                To, co zrobił ten listonosz, to już przestępstwo, bo podrobił Twój podpis na dokumencie.
              • lawendowata Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 06.12.08, 14:59
                Ja mam przemiłego listonosza :) wie, czego mi nie wrzucać do skrzynki tylko od
                razu zabierać z powrotem (listy do poprzednich lokatorów), jak przynosi polecony
                to i zwykłe listy od razu zostawi i w ogóle jest sympatyczny. Nawet jak był
                strajk a mnie zależało na szybkim odbiorze to listonosz mi zniósł do okienka
                nierejestrowane przesyłki z Anglii i Chin, bo co prawda nie roznosili, ale
                sortowali listy w urzędzie :O

                Za to ostatnio nie wiem gdzie, ale jedną paczkę wysłaną przeze mnie do jednej
                pani okradli, a druga zaginęła. Teraz chyba tylko listy wartościowe będę do niej
                wysyłać :/
                • turzyca Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 09.12.08, 11:58
                  Ja tez w Polsce mam milego pana listonosza, strasznie sympatyczny czlowiek,
                  filmowo dzwoni dwa razy, zawsze mozna z nim zazartowac. A do tego z glowa na
                  karku, wie, gdzie kto mieszka, jak list ma zle napisany numer domu, to i tak
                  zaniesie wlasciwej osobie, wie, gdzie mieszkaja rodziny, wiec czasem przynosi do
                  podpisu list dla Babci. Chyba mu zrobie jakas paczuszke swiateczna. Pan od
                  paczek tez jest mily.

                  Ale juz poczta jest skandaliczna. Wiem, ze panie na poczcie nie sa winne temu,
                  ze rejon nagle urosl, ale moglyby listy polecone chocby z grubsza sortowac
                  (ulicami czy nazwiskami, to juz wszystko jedno), bo tak za kazdym razem
                  przegladaja _wszystkie_ przesylki po kolei. A kolejka rooooosnie. Poza
                  odbieraniem poleconych z wlasnej poczty nigdy nie korzystam, raczej ide do
                  ktorejs ze srodmiejskich poczt, bo tam kolejki prawie nie istnieja (mam pare
                  wyprobowanych urzedow).
            • marla30 Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 09.12.08, 10:57
              victoria1985 napisała:

              > pewnie mnóstwo bo to niestety najczęściej listy giną w sortowni bo dopiero po
              > wyjściu z sortowni sa zarejestrowane.


              Nieprawda. Paczki wcale nie są rejestrowane (mówię oczywiście o zwykłych, nierejestrowanych paczkach z zagranicy), tylko wrzucane do worków i ważone, waga ma się pi razy drzwi zgadzać. I wiem to od pracowników poczty.
              Kradną najczęściej właśnie panie/panowie w konkretnych urzędach, nie w sortowni. Ja też żyłam w przeświadczeniu, że brzydka sortownia winna, a teraz jestem już właściwie pewna, że nie. Moje paczki przychodzą teraz na inny adres, ale idą przez tę samą sortownię, tylko przez inny urząd pocztowy. I, odpukać, NIC nie zginęło (fakt, jednego drobiazgu za parę groszy raz brakowało, ale to prawdopodobnie wina wydawnictwa, które nie dołączyło, sprawa się wyjaśnia, to nie ciuch, tylko coś kompletnie niepotrzebnego żadnemu złodziejowi). Tu pracują uczciwi ludzie. Ja zaczynam wierzyć, że w sortowni naprawdę ciężko jest coś ukraść, za to w w urzędzie pocztowym znacznie łatwiej, zwłaszcza za niemym przyzwoleniem kierownictwa. I nierzadko kradną właśnie panie w okienku, pan sortujący worki, względnie pan dowożący paczki na daną pocztę.

              > To nie jest wina Pani w okienku to nie ona ukradła, wszystkie przesyłki
              > wchodzące na dany urząd są na co najmniej 2 listach i jeśli wtedy przesyłka na
              > urzędzie zginie jest wielka afera z policja i wewnętrzna kontrola, wiec nikt
              > przy zdrowych zmysłach nie zrobił by tego.

              Bzdura, niestety. Victoria, żeby było jasne, ja się Ciebie nie czepiam, tylko poczty - jeśli zajrzysz do starych wątków "kradzieżowych", to sobie poczytasz o moich przejściach. Robiłam straszne zamieszanie na poczcie, dzwoniłam, awanturowałam się - nic to nie dało, nic się nie zmieniło, nikt nie poleciał. Zgłosiłam sprawę, pisałam do dyrekcji poczty - z gorszym lekceważeniem nie mogłam się spotkać.
              Wszyscy zgodnie twierdzili, że paczki zaginęły poza granicami kraju.

              Victoria, być może pracowałaś na poczcie, gdzie ludzie byli uczciwi i przywoici, tacy pocztowcy oczywiście też są. Ale niewątpliwie skądś się bierze, ze w tym roku zagineło ponad MILION (tak milion) nierejestrowanych przesyłek z zagranicy (informacja z radia). Same się nie ukradły.
              Cała ta instytucja jest przegniła i nie mogę się doczekać, kiedy wejdzie uczciwa konkurencja.

              A o kodeksie pracownika PP myślę to samo, co autorka komentarzy, i nic na to nie poradzę.
            • tfu.tfu Re: kodeks pracownika PP (z komentarzami) 09.12.08, 11:37
              pani w okienku jest winna wyłącznie traktowaniu klienta jak szmaty, przez 32
              lata mieszkałam w Polsce, wiem, co piszę. od prawie roku już nie mieszkam. nic
              mi nie zginęło, przesyłki przynosi LISTONOSZ ZAWSZE NA 3 PIĘTRO i mogę
              reklamować KAŻDĄ przesyłkę.
              w Polsce nie giną przesyłki kurierskie, giną te, do których przyłoży swoje
              lepkie palce pracownik poczty polskiej. giną nawet zwykłe listy, które wysyłam z
              UK (bo przeciez mogłam wysłać kasę, nie?).
              nie szanuję poczty polskiej i jej pracowników, kiedyś listy otwierała cenzura,
              teraz otwierają ci, którym się płaci za usługę doręczenia.
    • mokta Uroki PP... 05.12.08, 23:05
      CZekam juz 2 tygodnie na mój pierwszy stanik w rozmiarze 30F, kupiony okazyjnie
      na spróbowanie bo z 30E juz wyrosłam i czekam dalej ale z coraz nikłą nadzieją.
      Ciesze sie, że za drugi stanik zapłaciłam za signed for.

      Na deser - w przyszłym roku znowu są planowane podwyżki w PP oczywiscie nie dla
      listonoszy tylko dla menedżerów. oby nie było powtórki strajku.
    • alex331 Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 05.12.08, 23:16
      I właśnie dlatego boje się kupować biustonosze za granicą, niestety
      nie stać mnie teraz na to, by stracić pieniądze, nawet niewielkie...
      • alex331 a swoją drogą.. 05.12.08, 23:20
        ciekawa jestem, ile trwa procedura poszukiwania odbiorcy bądź
        nadawcy niedoręczonej paczki...
        • jud.yta Re: a swoją drogą.. 05.12.08, 23:21
          alex331 napisała:

          > ciekawa jestem, ile trwa procedura poszukiwania odbiorcy bądź
          > nadawcy niedoręczonej paczki...

          Nic :(
          • victoria1985 Re: a swoją drogą.. 05.12.08, 23:24
            jesli nie ma adresu zwrotniego to wogole jesli jest adres zwrotny to odsyła sie
            do zwrotnego w przypadku nieczytelnego adresata. A jeśli jest nieczytelny i
            adresat i nadawca to dopiero po wpłynieciu reklamacji sie taka przesyłke poszukuje
          • sybla1 Re: a swoją drogą.. 06.12.08, 16:50
            Może się dowiem wcięło mi rigby&peller'a, sprzedawca złożył
            reklamację - po 2 tygodniach od wysłania dopiero przyjmują. W
            zeszłym tygodniu dostałam pisemko z poczty, na którym należało
            potwierdzić, że się faktycznie przesyłki nie otrzymało i odesłać
            (bez opłaty chociaż). Najbardziej mnie wk... adnotacja, żeby odesłać
            w ciągu 3 dni - sprawa bardzo pilna!
            bezczelni, a moja przesyłka - polecony priorytet - to już nie pilna!

            Na naszej poczcie mamy bardzo sympatycznych pracowników, listonosz
            jest przemiły, ale co z tego, skoro przesyłki giną...
            • doris.bytom Re: a swoją drogą.. 09.01.09, 11:42
              sybla1 napisała:

              > Na naszej poczcie mamy bardzo sympatycznych pracowników, listonosz
              > jest przemiły, ale co z tego, skoro przesyłki giną...

              U mnie również są mili pracownicy PP, ale co z tego, skoro jeden z bardzo
              sympatycznych listonoszy ma lekkie upośledzenie umysłowe (nie wiem, czy
              stwierdzone, czy nie, ale to od razu widać; nie jest nieinteligentny, tylko
              widać, że to jakiś rodzaj upośledzenia) i zgubił już chyba z 3 listy polecone
              (ostatnio go spotkałam i "chwalił" mi się tym wyczynem).
    • yaza0701 Re: komu zaginely 33 biustonosze na PP - zaprasza 06.12.08, 12:37
      A według mnie to nie sortownia (choć po części pewnie tak), ale poczta miejscowa, lub droga poczta-dom (czyli listonosze). Czemu tak uważam? Ja nie mam żadnego problemu z przesyłkami, mieszkam w niewielkiiej miejscowości i poczta jest maleńka, każdy każdego zna, panie w okienkach kojarzą nazwiska, nawet całkiem miłe są. Mój chłopak natomiast mieszka 5 km ode mnie, poczta to mielki moloch i zaginęła paczka z moim stanikiem, który mi zamówił oraz - uwaga - ktoś opróżnił karton z PS3, który wysłany był za pobraniem! dzięki Bogu teść zorientował się, że z kartonem coś nie halo i otworzył paczkę przed zapłaceniem 2000 zł - w środku trociny i drewniane deski. No ja dziękuję za takie coś.

      Teraz za każdym razem modlę się przy składaniu zamówienia przez net, a niestety zamawiać muszę coraz więcej.
    • zazulla licytacje w Koluszkach a zaginione przesylki z UK 08.01.09, 10:13
      "Ponadto informujemy, że wszystkie przesyłki nadane na terenie zagranicznych
      Administracji Pocztowych, których z różnych przyczyn nie można doręczyć
      adresatowi w Polsce są zwracane do kraju nadania. Przesyłki takie nie są
      przekazywane do Wydziału Niedoręczalnych Przesyłek w Koluszkach."

      Pozdrawiam Joanna Milczarek

      Dział Kontroli
      Centrum Poczty
      Oddział Regionalny w Łodzi
      Al. Włókniarzy 227
      90-900 Łódź
      0-42 630-66-46
    • megiddo0 pracownicy poczty sa po prostu bezczelni 09.01.09, 12:11
      oczywiscie nie mowie o wszystkich, bo sama mam super listonosza, ale
      np juz panie w okienkach to mam czasem ochote zamordowac
      ale i tak na moja poczte nie mam co narzekac bo nic mi jeszcze nigdy
      nie zginelo
      za to to co sie dzieje na poczcie mojej babci w mniejszej
      miejscowosci to po prostu skandal
      regularnie wysylam jej listy z grecji, ponadto rodzina z niemiec
      rowniez wysyla jej kartki na swieta itp i jeszcze ANI jeden z
      zagranicznych listow nie doszedl w calosci!
      przegrzebuja wszystko w poszukiwaniu pieniedzy...
      po prostu szlag czlowieka moze trafic
      i jeszcze czlowiek musi placic za takie 'uslugi' wcale nie mala
      kase:/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka