Dodaj do ulubionych

stanikologia a feminizm

05.04.09, 14:30
Drogie biuściaste,
W tym semestrze mam na studiach kurs "krytyka feministyczna", który odnosi się głównie do literatury, ale jakieś społeczne sprawy itp też pod to podchodzą. Rozważam opisanie zjawiska jakim jest Lobby w ramach pracy semestralnej z tegoż kursu. W związku z tym mam do was pytanie: czy kwestia dobrego stanika łączy się dla was jakoś z feminizmem? Ja wyszłam z założenia, że takim głównym punktem mojej pracy powinno być założenie, że Lobby niweluje w pewnym sensie erotyczny cel noszenia staników i sprawia że są naprawdę dla kobiet, nie dla facetów, żeby mogli popatrzeć sobie na sexi buły, że kobieca bielizna przestaje być przede wszystkim ku uciesze płci przeciwnej, a zaczyna naprawdę służyć wygodzie kobiet (oczywiście cały czas pozostając ładna, nie chcę żeby to zabrzmiało tak, że staniki mają się nie podobać ;). Nie mam jeszcze jasno określonej koncepcji, ale to dlatego, że wpadałam na ten pomysł jakieś 5 min temu :p Liczę na wasze komentarze, ciekawe spostrzeżenia, bo od tego też w dużej mierze będzie zależało czy z mojej pracy coś wyjdzie ;)

Mam jeszcze pytanie do kasicy i butters: gdybym przystąpiła do pisania na ten temat, to naturalnie chciałabym wspomnieć o stanikomanii i LB, czy potrzebuję od was jakiejś "oficjalnej" zgody, czy wystarczy, że będę miała taką "ustną" akceptację na forum albo maila ze zgodą? Nie mam poczty gazetowej, więc gdyby coś takiego było potrzebne, to prosiłabym Was o kontakt na adres: asia_kaminska@onet.eu
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lysa.spiewaczka Re: stanikologia a feminizm 05.04.09, 14:46
      Pomyśl też o "uniwersalnej" ofercie dla wszystkich kobiet, wtłaczaniu ich w
      schemat 75B, piętnowaniu tych co maja więcej niż D. Powodu: wygoda producentów i
      bezpieczeństwo sprzedawców. Znów pomija się kobiety, które są adresatkami i
      najbardziej zainteresowanymi produktem końcowym branży bieliźniarskiej. Możesz
      zacząć albo wspomnieć o fragmencie książki "Świat bez kobiet" Agnieszki Graff,
      gdzie autorka wyjaśnia, że staniki nigdy nie zostały spalone przez
      feministki...jak to się powszechnie przyjęło. Będzie już pierwsza pozycja w
      bibliografii:)
      • idziejoannaoch Re: stanikologia a feminizm 05.04.09, 14:55
        Dzięki za książkę :) o stanikach słyszałam, ale nie spaliły ich ze względu na
        przepisy przeciwpożarowe (drewniana scena blisko staników które miały zapłonąć),
        bo podobno na początku chciały jednak je spalić :)
      • maith Re: stanikologia a feminizm 05.04.09, 17:40
        Tylko, że tu chodzi nie tyle o piętnowanie tych, które "mają więcej niż D" bo
        przecież każda z nas może "mieć B", nawet gdyby to miało być 110 B ;) Problemem
        była ocena ludzi przez pryzmat rozmiarów w bardzo mocno okrojonej rozmiarówce.

        Piętnowane były (i w kiepskich bieliźniakach nadal są) kobiety o bardzo różnych
        figurach i biustach. To była metoda sprzedaży przez zakompleksienie. "Nie
        pasujesz do tego, co mam w sklepie=jesteś nienormalna. Lepiej się dopasuj".
        Jak to wyglądało?
        Kobiecie drobnej i z małym biustem sprzedawczynie wmawiały, że ma nosić 75AA, bo
        MNIEJSZE to dzieci noszą, więc niech idzie na dział dziecinny. Jak ona
        potrzebowała 60E-F.
        A kobietom z dużym biustem wmawiano, że mają się zmieścić w jakieś D i też
        dawano za szerokie obwody. Kobiety szczupłe z dużym biustem, u których było
        widać, że po prostu różnica obwodu, jakiego potrzebują i jaki dostały jest
        naprawdę za duża (bo np. potrzebowały brytyjskiego 70J a dostawały 95D)
        słyszały, że trzeba było sobie nie robić silikonów, to by się wszystko zmieściło.
        Generalnie nikt nie zawracał sobie głowy przyglądaniem się kobiecym potrzebom,
        produkowano rozmiarówkę, która naprawdę pasuje może 10% kobiet, a kobiety, które
        próbowały się domagać czegoś co naprawdę by na nie pasowało były stresowane i
        zakompleksiane.
    • mauzonka Całkiem długa dyskusja na ten temat 05.04.09, 14:57
      była pod postem o feministkach na balkonetce:
      balkonetka.pl/2009/3/8/jak-w-koncu-bylo-z-tym-paleniem-stanikow
      Na pewno Ci się przyda.

      Dla mnie osobiście chęć noszenie dobrze dobranej, atrakcyjnej, wygodnej bielizny wiąże się nie tyle może z feminizmem, co z afirmacją kobiecości. Nie sądzę, aby jedno i drugie w całości się ideologicznie pokrywało...
    • mefistofelia Re: stanikologia a feminizm 05.04.09, 15:12
      >Ja wyszłam z założenia, że takim głównym punktem m
      > ojej pracy powinno być założenie, że Lobby niweluje w pewnym sensie erotyczny c
      > el noszenia staników i sprawia że są naprawdę dla kobiet, nie dla facetów, żeby
      > mogli popatrzeć sobie na sexi buły, że kobieca bielizna przestaje być przede w
      > szystkim ku uciesze płci przeciwnej, a zaczyna naprawdę służyć wygodzie kobiet

      A sexy buły nie są przypadkiem też, dla kobiet, które chcą się czuć seksowne dla samych siebie/mężczyzn? Spójrzmy na reklamy i zdjęcia katologowe. Ta jarmarczna "seksowność" reprezentowana przez buły i półerotyczne pozy wywodzi się ze standardów utworzonych przez pisemka dla mężczyzn, co nie znaczy że tylko na mężczyzn działa. Możesz to potraktować jako coś wywodzącego się z patriarchalnej kultury, ale powiedzenie, że bielizna/jej reklamy są robione tylko pod mężczyzn jest już przesadą.

      Nie zapominaj też, że bardzo duża część nieuświadomionych kobiet z małymi i średnimi nosi staniki wcale nie dla wygody tylko dla ich wyglądu- i właśnie one są targetem producentów

      Kolejna sprawa, że producenci bielizny i marketingowcy nie zawsze stawiają na seksowność. Inaczej nie byłoby tych wszystkich t-shirt bras i beżowych staników niewidzialnych pod ubraniem. Poza tym nieraz spotyka się reklamy bielizny, która ma pasować jak "druga skóra".
      To że w rzeczywistości nie pasuje to wynik ignorancji kobiet i producentów.
      I dlatego właśnie powstało Lobby.
      • idziejoannaoch Re: stanikologia a feminizm 05.04.09, 15:23
        Mam coś opisać pod kątem krytyki feministycznej, więc będę musiała przedstawić
        pewne sytuacje jako wynik kultury patriarchalnej, ale zdaję sobie sprawę, że
        można te zjawiska inaczej też interpretować :) W tym przypadku myślałam, żeby
        przedstawić to w taki sposób, że to, że kobiety pociąga taka "seksowność" buł i
        za małych staników też jest wynikiem mówienia kobietom, że mają być seksowne, że
        właśnie takie piersi są seksowne i żadne inne. że choćby Ci było niewygodnie i
        cycki Ci skakały, to masz być seksowna w za małym staniku.
        T-shirt bras widuję tylko na stronach sklepów internetowych, gdzie są wszystkie
        staniki, natomiast na ulicach, na plakatach itp widuję przede wszystkim panie w
        sexy stanikach.
    • wariamiktoria Re: stanikologia a feminizm 05.04.09, 18:17
      Proponuję Ci poczytać wątki ze stanikowych offtopów:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86228&w=90120799 oraz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86228&w=91485321
      Poza tym tam rozmawiamy swobodniej bo na tym forum staramy się przede wszystkim
      zachować wiedzę
      • idziejoannaoch przenosiny na SO 05.04.09, 19:31
        ok, w takim razie przenoszę się z wątkiem na stanikowe offtopy a moderatorki
        prosiłabym o zamknięcie wątku na LB, pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka