Gość: Zofia Krzemień
IP: *.tarnobrzeg.pbw.org.pl
23.10.09, 13:13
Opowiem Wam jak to trzeba prosić na piśmie przewodniczącego Rady
Miasta Tarnobrzeg mgr Juranda Lubasa, żeby wyraził zgodę na wgląd w
uchwały Rady! W zasadzie to już jest prawie koniec opowieści , z tym
że jak już mi w końcu za 5-ą w biurze Rady w tej sprawie bytnością
dano te uchwały , to posadzono mnie w kącie przy stoliczku-
podłokietniku (czyli takim do oczekiwania na wejście do "władzy") i
na prośbę żeby mi udostępnić takie miejsce gdzie w skupieniu będę
mogła skorzystać z tej lektury ( to jest relacja w skrócie)bardzo
głośno zabiegany ( o, pardon, zapracowany) przewodniczący zapytał
rozkazująco:czytasz czy nie? - po czym kiedy zirytowana nie chciałam
już dalej z tej dostępności dokumentów władz miasta korzystać
polecił pracownicy biura sporządzić notatkę!!! Dodam, żeby nie buło
żadnych wątpliwości , że wyraziłam mocno przekonanie iż władze
miasta i tak poniosą odpowiedzialnośc za wspólne z
tzw. "spółdzielnią" sprzedanie mi nieistniejącej od co najmniej 1955
lub 6-ego roku nieruchomości pryz Sienkiewicza 2. Czy słowo pajac
jest w takiej sytuacji obrażliwe? Nie sądzę.To jest przecież sposób
na sprawowanie władzy przez aktualną władzę w Tarnobrzegu - proś bo
ja tak chcę, a jak nie poprosisz to chociaż to jest mój zas...
obowiązek to nie będziesz mieć.