Gość: gość portalu IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 15:26 Ponoć dzisiaj nowiny opublikowały ranking czy sondaż najbardziej wpływowych ludzi w Tarnobrzegu. czy zna ktoś wyniki? z góry dzięki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madaszka1 Re: Najbardziej wpływowi ludzie w TBG ? 03.02.04, 15:45 Oni rządzą Tarnobrzegiem * Niekwestionowanym liderem jest prezydent miasta * Proboszczowie dwóch największych parafii też mogą załatwić wiele, "bo im się nie odmawia” TARNOBRZEG. Jeszcze parę lat temu najważniejszymi osobami w mieście byli wojewoda i dyrektor "Siarkopolu". To oni pociągali za sznurki. Prezydent miasta stał w drugim szeregu. Po reformie administracyjnej i upadku siarkowego kombinatu - to prezydent jest niekwestionowanym liderem. Prezydent Jan Dziubiński w naszym rankingu wygrał zdecydowanie. Co prawda nie wszyscy ciepło się o nim wypowiadali, ale oddali mu sprawiedliwość. - Kto trzyma kasę, ten ma władzę - stwierdził jeden z notabli. Urząd Miasta i podległe mu spółki, to kilkaset miejsc pracy, o obsadzaniu których de facto decyduje prezydent - dodał inny. I najważniejsze - Dziubiński jest mocniejszy niż w poprzedniej kadencji, bo już nie jest "zakładnikiem radnych". Drugą pozycję w mieście zajmuje Władysław Stępień, poseł SLD. W Sejmie od 10 lat, wcześniej "siarkowy" związkowiec. Pozycja ugruntowana. Nie musi zabiegać o czyjeś względy. - Przeciwnie, wielu zabiega o jego przychylność - mówią bywalcy tarnobrzeskich salonów. Stępień zapowiada, że w 2005 r. nie stanie już do wyborczej walki. - Kokietuje - uważa nasz rozmówca. Od początku posłowania Stępień pomógł w znalezieniu pracy wielu osobom. Przed ostatnimi wyborami jednak przesadził - obiecał stworzenie czterech tysięcy nowych miejsc pracy. - Nie ma szans tego zrealizować i to może go sporo kosztować - przekonuje lokalny polityk. Posłowi po piętach depcze lewicowy wicemarszałek województwa - Norbert Mastalerz. Po przegranych wyborach prezydenckich w 2002 r. wielu wróżyło mu koniec kariery. Ku zaskoczeniu wszystkich objął prestiżową fukcję w zarządzie województwa. Ambitny i ogromnie pracowity. Jest wszędzie, haruje po 14 godzin na dobę, ale nie dorobił się jeszcze swojej wiernej, politycznej drużyny. Obecnie jest numerem "3" w mieście. Czwarty jest Wiktor Stasiak. Od kilkunastu lat na politycznym szczycie: był pełnomocnikiem Rady Ministrów w dawnym Tarnobrzeskiem, senatorem RP, wiceprzewodniczącym zarządu regionu NSZZ "S", wojewodą, wicemarszałkiem podkarpackim, a teraz jest wiceprezydentem miasta. - Stasiak ma bardzo rozległe kontakty. Zna ludzi w Warszawie i na głębokiej prowincji - przekonuje nasz rozmówca - Stać go na o wiele więcej niż fotel wiceprezydenta. Na miano "szarej eminencji" i największej niespodzianki rankingu zasłużył Tomasz Lenard, prezes Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Typowy człowiek cienia - dynamiczny, skuteczny, ale na afisz się nie pcha. Dla wielu Lenard jest zbyt bezkompromisowy i pewnie dlatego nie zdobył pozycji, którą mógłby osiągnąć. Miano pierwszego rezerwowego nasi rozmówcy przyznali Zbigniewowi Rękasowi, staroście tarnobrzeskiemu. Fachowy, doświadczony i skuteczny, w ostatnich wyborach samorządowych jego komitet obsadził większości miejsc w powiatowej radzie. Wciąż jednak o wiele bardziej popularny w powiecie, niż w samym mieście. W poczekalni do pierwszego szeregu stoją m.in. proboszczowie dwóch największych parafii - o. Maciej Złonkiewicz i ks. prałat Michał Józefczyk. Obaj mogą załatwić wiele, "bo im się nie odmawia" - stwierdził nasz rozmówca. Nasz ranking zamykają Stanisław Frąszczak, szef wojewódzkiego Sanepidu, oraz Edward Loryś, prezes Sądu Okręgowego. Obaj kierują poważnymi instytucjami i maja rozliczne kontakty. Wojciech Malicki, Piotr Karnas 02. Lutego 2004 22:42 Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka1 Bez komentarza 03.02.04, 15:47 Oni rządzą Tarnobrzegiem * Niekwestionowanym liderem jest prezydent miasta * Proboszczowie dwóch największych parafii też mogą załatwić wiele, "bo im się nie odmawia” TARNOBRZEG. Jeszcze parę lat temu najważniejszymi osobami w mieście byli wojewoda i dyrektor "Siarkopolu". To oni pociągali za sznurki. Prezydent miasta stał w drugim szeregu. Po reformie administracyjnej i upadku siarkowego kombinatu - to prezydent jest niekwestionowanym liderem. Prezydent Jan Dziubiński w naszym rankingu wygrał zdecydowanie. Co prawda nie wszyscy ciepło się o nim wypowiadali, ale oddali mu sprawiedliwość. - Kto trzyma kasę, ten ma władzę - stwierdził jeden z notabli. Urząd Miasta i podległe mu spółki, to kilkaset miejsc pracy, o obsadzaniu których de facto decyduje prezydent - dodał inny. I najważniejsze - Dziubiński jest mocniejszy niż w poprzedniej kadencji, bo już nie jest "zakładnikiem radnych". Drugą pozycję w mieście zajmuje Władysław Stępień, poseł SLD. W Sejmie od 10 lat, wcześniej "siarkowy" związkowiec. Pozycja ugruntowana. Nie musi zabiegać o czyjeś względy. - Przeciwnie, wielu zabiega o jego przychylność - mówią bywalcy tarnobrzeskich salonów. Stępień zapowiada, że w 2005 r. nie stanie już do wyborczej walki. - Kokietuje - uważa nasz rozmówca. Od początku posłowania Stępień pomógł w znalezieniu pracy wielu osobom. Przed ostatnimi wyborami jednak przesadził - obiecał stworzenie czterech tysięcy nowych miejsc pracy. - Nie ma szans tego zrealizować i to może go sporo kosztować - przekonuje lokalny polityk. Posłowi po piętach depcze lewicowy wicemarszałek województwa - Norbert Mastalerz. Po przegranych wyborach prezydenckich w 2002 r. wielu wróżyło mu koniec kariery. Ku zaskoczeniu wszystkich objął prestiżową fukcję w zarządzie województwa. Ambitny i ogromnie pracowity. Jest wszędzie, haruje po 14 godzin na dobę, ale nie dorobił się jeszcze swojej wiernej, politycznej drużyny. Obecnie jest numerem "3" w mieście. Czwarty jest Wiktor Stasiak. Od kilkunastu lat na politycznym szczycie: był pełnomocnikiem Rady Ministrów w dawnym Tarnobrzeskiem, senatorem RP, wiceprzewodniczącym zarządu regionu NSZZ "S", wojewodą, wicemarszałkiem podkarpackim, a teraz jest wiceprezydentem miasta. - Stasiak ma bardzo rozległe kontakty. Zna ludzi w Warszawie i na głębokiej prowincji - przekonuje nasz rozmówca - Stać go na o wiele więcej niż fotel wiceprezydenta. Na miano "szarej eminencji" i największej niespodzianki rankingu zasłużył Tomasz Lenard, prezes Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Typowy człowiek cienia - dynamiczny, skuteczny, ale na afisz się nie pcha. Dla wielu Lenard jest zbyt bezkompromisowy i pewnie dlatego nie zdobył pozycji, którą mógłby osiągnąć. Miano pierwszego rezerwowego nasi rozmówcy przyznali Zbigniewowi Rękasowi, staroście tarnobrzeskiemu. Fachowy, doświadczony i skuteczny, w ostatnich wyborach samorządowych jego komitet obsadził większości miejsc w powiatowej radzie. Wciąż jednak o wiele bardziej popularny w powiecie, niż w samym mieście. W poczekalni do pierwszego szeregu stoją m.in. proboszczowie dwóch największych parafii - o. Maciej Złonkiewicz i ks. prałat Michał Józefczyk. Obaj mogą załatwić wiele, "bo im się nie odmawia" - stwierdził nasz rozmówca. Nasz ranking zamykają Stanisław Frąszczak, szef wojewódzkiego Sanepidu, oraz Edward Loryś, prezes Sądu Okręgowego. Obaj kierują poważnymi instytucjami i maja rozliczne kontakty. Wojciech Malicki, Piotr Karnas 02. Lutego 2004 22:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bagsik Re: Bez komentarza IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 20:20 a gdzie działacze Platformy? biznesmeni,radni i politycy w jednym. Robert Niedbałowski i Bogdan Bajorski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: day Re: Bez komentarza IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 21:08 Po prostu pękli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mktwkr Re: Bez komentarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 10:55 Niedbałowski to śmiec, którego upierdolą - zobaczycie! pracowalem w jego firmie nie jako laborant czy wywołujący zdjęcia.. wiem co mowie, wiem co "wiem"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PO-lak Re: Najbardziej wpływowi ludzie w TBG ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.04, 22:27 Bajorski na prezydenta... Kuby! Z tą grzywką na Bolka i Lolka nadaje się akurat do filmów animowanych. Odpowiedz Link Zgłoś