Dodaj do ulubionych

wybory prezydenckie

16.07.05, 23:29
Z kandydatów, którzy do tej pory się pojawili, najbardziej przekonuje mnie
Donald Tusk - a co wy sądzicie ?
Obserwuj wątek
    • darino Maciej Giertych 21.08.05, 10:55
      "Maciej Giertych, nasz europoseł z LPR, tatuś mecenasa i kandydat LPR na
      prezydenta kocha komunistów (zwłaszcza umundurowanych i z
      pałą w garści) oraz muzułmanów. Gdy 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski
      wprowadził stan wojenny Maciej Giertych w liście otwartym
      do społeczeństwa polskiego w 1982 r. na lamach "OPOKI" napisał:

      "Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom lecz oświadczam
      otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu
      przewrót w dniu 13 grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał
      nagłym aktem woli przeszkodzić dojściu do skutku
      rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym względem ku katastrofie. (...) Nie
      mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót 13 grudnia
      był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że było to
      posunięcie polskie".

      Potem z miłości do mundurów i komunistów wszedł do kolaboranckiej tzw. "rady
      konsultacyjnej" przy generale Jaruzelskim. A kiedy
      komuna zaczynała się już walić, pan Giertych wiedział swoje i trzymał się jej
      kurczowo, broniąc jak niepodległości (?):

      "Nie powinniśmy nigdy zapominać, że największe zagrożenie dla nas zawsze
      przychodziło z Niemiec, toteż jest w interesie Warszawy,
      by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG,
      zwalczać ruch litewski niepodległościowy i
      odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego tygla w stylu
      amerykańskim, który pragnie zniszczyć Polskę swoim
      kapitalizmem bezosobowym, kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym
      interesie jest Wspólny Dom Gorbaczowa, bo w nim
      nikt nie zrezygnuje z własnej suwerenności i dlatego że ZSRR będzie dobrze
      włączony do Europy"

      "La Stampa", czerwiec 1990
      (w tym samym wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej Giertych znów kadził gen.
      Jaruzelskiemu i wyaził nadzieję, że ówczasny prezydent
      RP będzie rządził jeszcze długo i szczęśliwie)

      Niestety, glupi Polacy i Litwini nie posłuchali rad Prawdziwego Polaka z
      Rodowodem Po Czempionach, posłuchali za to "Szechtera" i
      "Lewartowa" i bezczelnie wyzwolili się spod buciora ukochanej przez klan
      Giertychów Matuszki Rosji, komunę i ZSRR rozwalili, po
      czym wstąpili to NATO i UE.

      Sfrustrowany nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej Giertych
      obraził się i wkrótce znalazł inny ideał, też na
      wschodzie, tylko trochę dalej:

      "Obserwujemy, że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do
      szariatu. Muzułmanie wracają do modelu państwa
      wyznaniowego. Kontr-liberalizm jest w świecie muzułmańskim w natarciu. Łączy
      się to ze wzrostem moralności, z dbaniem o
      przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z
      przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na opamiętanie.
      Czas na kontr-liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...]
      Ufam, że nadchodzi czas kontr-liberalizmu,
      spóźniony, bardzo spóźniony, ale nadchodzi. Ufam, że powróci czas katolickiego
      państwa wyznaniowego, jak w średniowieczu. Ufam
      też, że właśnie Polska może być tym krajem, który rozpocznie proces odnowy -
      jak kiedyś kontr-reformację, jak niedawno Iran w
      islamie." Opoka, lipiec 2001

      Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa i tatuś Europosła: dziadzio mecenasa
      był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem
      Adolfa H. Tak o nim pisał ("Kajakiem po Niemczech" 1936):

      "Parę rzeczy jest bezspornych. Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił
      państwowości i patriotyzmy dzielnicowe (...), stworzył pełną
      i niczym nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego historia już nie
      przekreśli - to jest dorobek trwały. Hitler odżydził
      Niemcy. (...) Hitler przerwał ewolucję narodu niemieckiego w kierunku
      plutokratycznym - odwrócił go od pościgu za pieniądzem,
      zdegradował w hierarchii jego pojęć finanse, handel. Na powrót związał Niemcy z
      ziemią, z glebą, z rolnictwem. (...) Wyplenił
      pierwiastki kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to są wielkie
      fakty! Gdyby Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie
      na wielkie imię w historii i pamięć jego powinna być błogosławiona przez
      Niemców."

      Dodajmy że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec ogólnie
      nienawidził, za to jego ogromną (choć raczej
      nieodwzajemnioną) miłościa pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem
      niewyobrażalne tony papieru dziadzio dowodził np.,
      że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w Katyniu, zaś AK była wg niego organizacją
      terrorystyczną, bo sprzeciwiała się zamiarom
      bratniej Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów pozostał
      jednak na emigracji, za to jego synek Maciej działał
      już w kraju i wtórował swojemu tatusiowi, dlatego w czasie gdy np. ten mason
      Geremek siedział w komunistycznym więzieniu, Macieja
      Giertycha komuniści nosili na rękach, pozwalali mu publikować, słuchali jego
      światłych porad w "radach konsultacyjnych" itp."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=27952238
      • czarny113 Apel 27.09.05, 10:42
        Idźmy na wybory! Spełnijmy obowiązek demokratycznego państwa! Frekwencja
        wyborów do parlamentu wyniosła 38%! I co? Później wszyscy narzekają,że jest źle.
        A kto narzeka? 62% tych,którzy nie głosowali! Pozdrawiam wszystkich z forum.
          • nina40 Re: Apel 27.09.05, 18:53
            Jeżeli pójdę to tylko po to aby poprawić statystykę. Naprawdę żaden z
            kandydatów nie przekonał mnie do swojej wizji Polski powyborczej. Gdyby
            politycy byli bardziej konkretni i rzetelni to i głosujących byłoby więcej a w
            aktualnej sytuacji nie ma na kogo głosować.
    • pol17 Re: wybory prezydenckie 10.10.05, 10:57
      w naszej gminie wyniki wyglądają tak :
      Kaczyński - 1018
      Lepper - 667
      Tusk - 472
      Borowski - 71
      Kalinowski - 56
      Korwin-Mikke - 16
      Bochniarz - 15
      Pyszko - 5
      Tymiński - 4
      Ilasz - 3
      Bubel - 2
      Słomka - 0
      • upowiec wybory prezydenckie w Birczy 10.10.05, 13:56
        Dzięki za "świeże" informacje.
        II miejscem Leppera nie jestem w ogóle zaskoczony, zaskoczyła mnie natomiast
        duża ilośc osób głosujących na Kaczyńskiego - widać ile osób kieruje się
        wskazaniami Kościoła :(((
        No cóż, dogrywka za dwa tygodnie !!! Oby starczyło wszystkim cierpliwości !!!
        • darino wybory prezydenckie w regionie - wyniki 10.10.05, 21:43
          Ja również dziękuję za wyniki z Birczy :))
          "Lech Kaczyński na Podkarpaciu zdobył najlepszy wynik w kraju, na głowę bijąc
          Donalda Tuska. Głosowało na niego blisko 400 tys. osób, a na Tuska tylko
          niecałe 200 tys. Lider PO miał u nas najmniejsze poparcie w kraju.

          Lech Kaczyński, który w kraju nie zdołał pokonać lidera PO, na Podkarpaciu
          osiągnął lepszy wynik niż w innych województwach. Większym poparciem cieszył
          się w Rzeszowie (45,7 proc.) niż w swoim rodzinnym mieście, którego jest
          prezydentem - Warszawie (32,3 proc.).

          Czarna Kaczyńskiego

          Spoglądając na mapę wyborczą pokazującą poparcie dla Kaczyńskiego w naszym
          regionie, łatwo zauważyć, że poparcie dla niego rośnie im bliżej środka
          regionu. Lech Kaczyński największy plon zebrał w powiecie łańcuckim, gdzie
          głosowało na niego prawie 61 proc. mieszkańców. Tu rekordzistką okazała się
          gmina Czarna (jej wójt Kazimierz Gołojuch został w ostatnich wyborach
          parlamentarnych wybrany na posła właśnie z ramienia PiS), gdzie Kaczyński
          osiągnął ponad 68-procentowe poparcie.

          Niezły też dla kandydata Prawa i Sprawiedliwości był powiat rzeszowski, w
          którym głos na niego oddało ponad 59 procent wyborców. Pamiętajmy, że starosta
          rzeszowski Stanisław Ożóg też z listy PiS dostał się do parlamentu.

          Stosunkowo niechętne Kaczyńskiemu okazały się natomiast powiaty lubaczowski,
          gdzie średnie poparcie wyniosło 35,27 procent, oraz bieszczadzki i leski (leski
          jest matecznikiem posłanki Elżbiety Łukacijewskiej, podkarpackiej liderki PO,
          która była wójtem Cisnej) - 35,5 proc i 40 proc.

          Tuskowi lepiej w Bieszczadach

          Z kolei Donald Tusk miał w naszym regionie najsłabszy wynik w kraju. Tylko 23
          proc. podkarpackich wyborców zaufało liderowi Platformy Obywatelskiej. Poparcie
          dla tego kandydata jest jeszcze mniejsze, gdy spojrzymy na statystyki dotyczące
          powiatów i gmin. W trzech powiatach: kolbuszowskim, ropczycko-sędziszowskim i
          przeworskim, Tusk uzbierał wyniki tylko kilkunastoprocentowe. Zdecydowanie
          lepiej wypadł w stolicy regionu i byłych miastach wojewódzkich: Rzeszowie,
          Przemyślu, Krośnie i Tarnobrzegu, gdzie poparcie dla niego przekroczyło 30
          proc. Tyle też zebrał w powiatach leskim i bieszczadzkim. Ale i tu nie zdołał
          przegonić Kaczyńskiego. Jedynie w poszczególnych gminach zdarzało się mu zebrać
          więcej głosów niż konkurentowi z PiS. Na przykład w gminie Lutowiska dostał
          więcej głosów niż jego rywal (38 do 25 proc.), a także w Cisnej (46 do 28 proc.)

          Dzikowiec na Leppera

          Nie odstajemy od reszty kraju, jeśli chodzi o trzecie miejsce w wyścigu do
          pałacu prezydenckiego. I u nas jest na nim Andrzej Lepper. Dostał nawet o pół
          procent więcej głosów niż w skali kraju. Rekordy popularności jego poglądy i
          postawa najwyraźniej pobiły w powiecie lubaczowskim. Tu otrzymał aż 31,5 proc.
          głosów. A w gminie Stary Dzików - uwaga - uzbierał prawie 59 procent! W innych
          powiatach trzymał się swojej średniej, by w większych miastach trafić do serc
          zaledwie kilku procent wyborców. Kandydat SdPl Marek Borowski najwięcej głosów
          zdobył w dużych miastach. Dla niego przychylniejsze okazały się rejony na
          obrzeżach województwa. Gorzej zaś było w powiatach wokół Rzeszowa. W powiecie
          rzeszowskim nie zdołał przekroczyć 4-procentowego poparcia, podobnie w
          brzozowskim, ropczycko-sędziszowskim. W leżajskim osiągnął 4 proc., a w
          łańcuckim i kolbuszowskim tylko nieco je przekroczył."
          miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,2961763.html
          • darino niezła frekwencja 10.10.05, 21:54
            I miejsce - 56,15 % - Leszczawa Dolna
            II miejsce - 55,11 % - Brzeżawa
            III miejsce - 53,85 % - Huta Brzuska

            Bircza i Lipa najgorzej - leniwce !!!
            www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/181301.htm
    • anatol111 Re: wybory prezydenckie 22.10.05, 18:43
      Czasy się zmieniły i dziś się zastanawiam nad pytaniem, głosować, nie głosować i
      na kogo?
      Jako człowiek marzący o demokracji czuję, że powinienem pójść do urny, jako
      obserwator mam nieustające mdłości oraz nieprzepartą ochotę machnięcia ręką i
      zostania w domu.
      Kandydaci próbujący ponownie mnie nabrać wygłosili morze obietnic i "szczerych"
      chęci.
      Dokonałem przeglądu ich haseł, intencji pod kątem możliwości realizacji i
      rachunek wyszedł mi oczywisty wskazujący, który z kandydatów bardziej robił ze
      mnie idiotę.
      Prawdopodobnie zagłosuję na [i]mniejsze zło[/i] wybierając wolność i demokrację.
      Ze względu na ciszę nie wymienię nazwiska.
      • nina40 Re: wybory prezydenckie 23.10.05, 08:12
        Ja też postanowiłam głosować w tej turze wyborów ale tylko po to, by zmniejszyć
        szanse Kaczyńskiego. Tuska,mam nadzieję-zdzierżę ale tego małego,zaślinionego i
        plączącego się w wypowiedzich-napewno nie. Już raz wstydziłam się za swojego
        prezydenta,wystarczy. Jeśli Tusk zawiedzie,pozostaje mi emigracja :(( Jeśli
        przez kilka miesięcy nie pojawię się na tym forum to znaczy,że wyjechałam :((
        Sami namawialiście do głosowania............
        • anatol111 Re: wybory prezydenckie 23.10.05, 11:31
          Nina 40 - nawet jeśli by wygrał to nie możesz wyjechać! Ktoś trzeźwo myślący
          musi tu pozostać, a ja mam nadzieję na spotkanie kogoś takiego i wówczs za
          każdym przyjazdem tutaj nie będę musiał się kłócić z najbliższymi , tzn.
          tłumaczyć w czym rzecz.
          Dla poprawienia humoru:

          < Wielkie mi uczyniłeś pustki w domu moim,
          Mój drogi narodzie, tym wahaniem swoim.
          Czy nie boisz się, że braci zgrana paka
          Podzieli czwartą Rzeczpospolitą
          Po pół na bliźniaka?>

          Również coś ROZRYWKOWEGO
          www.donaldtusk.org/m/orp,video
          i ZOSTAŁY
          rotfl.biz/fun/pletwy.jpgoraz
          piw.internetdsl.pl/wiersz/monk_www_giertych_stop_kom_pl.swf
          i
          polska-krasnoludowa.blog.onet.pl/1,AR3_2005-10_2005-10-01_2005-10-31,index.html
      • anatol111 Re: II tura - frekwencja trochę wyższa ! 23.10.05, 13:29
        "Winniśmy wdzięczni być wielkim umysłom
        niweczącym przesądy. (...) rzadkimi są
        ludzie nie ulegający urojeniom panującym
        współcześnie i mający odwagę spojrzeć w
        oblicze prawdy, przed którą korzy się hołota"
        Anatol France, Poglądy księdza H. Coignarda

        <Jak pisał Kazimierz Ajdukiewicz: „Głos racjonalisty jest zdrowym odruchem
        społecznym, jest aktem samoobrony społeczeństwa przed niebezpieczeństwem
        opanowania go przez niekontrolowane czynniki". >
        Pozdrawiam trzeźwo myślących!
    • darino II tura wyborów na Podkarpaciu 24.10.05, 01:31
      "Więcej niż w poprzedniej turze i w wyborach parlamentarnych poszło dziś do
      lokali wyborczych mieszkańców województwa podkarpackiego. Frekwencja na godzinę
      16.30 wynosiła ponad 40 procent

      Ale była znacznie wyższa w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim niż w krośnieńsko-
      przemyskim.

      Sędzia Jan Jaskółka, przewodniczący komisji okręgowej w Rzeszowie poinformował
      nas, że o godzinie 16.30 do wyborów poszło w całym okręgu 42,65 procent
      uprawnionych. - Biorąc pod uwagę dwa poprzednie głosowania, to dość dobra
      frekwencja - ocenił. W Rzeszowie była nieco niższa od średniej i wynosiła tylko
      niewiele ponad 40 procent. Najwyższa była w gminie Hyżne i wynosiła 50,55
      procent. Wielu wyborców poszło głosować też w Sokołowie, Czudcu i Pilznie,
      gdzie frekwencja oscylowała w granicach 47 procent.

      W okręgu krośnieńsko-przemyskim w wyborach do późnego popołudnia wzięło udział
      38,2 procent ludzi. - Najwyższa na ten czas była frekwencja w Jasienicy
      Rosielnej i wynosiła 54,1 proc, a najmniej, bo tylko 28 procent wyborców wzięło
      udział w głosowaniu w Komańczy - informuje sędzia Ireneusz Trojanowski z
      okręgowej komisji w Krośnie.

      Do tragicznego wypadku doszło jednak wczoraj w lokalu przy ul. Legionów w
      Rzeszowie. Wyborca, 78-mieszkaniec tej samej ulicy, zasłabł na korytarzu: -
      Szedł razem z córką głosować. Zanim wszedł do pokoju, w którym jest lokal
      wyborczy, zasłabł - relacjonuje Andrzej Wlazło, przewodniczący komisji
      wyborczej. Człowiek został przeniesiony do pokoiku obok, szybko przyjechała
      karetka. Lekarzom jednak nie udało się go uratować, mimo podjętej akcji
      reanimacyjnej. - Córka mówiła, że już w sobotę nie najlepiej się czuł, w
      przeszłości miał zawał - dodaje Wlazło. Śmierć wyborcy nie przerwała
      głosowania, bo do tego nieszczęśliwego wypadku doszło poza lokalem.

      Poza tym druga tura wyborów na Podkarpaciu mijała spokojnie. Nigdzie nie
      odnotowano poważniejszych incydentów, ani zakłóceń ciszy wyborczej."
      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,2981678.html
        • anatol111 Re: II tura wyborów w gminie Bircza 25.10.05, 23:42

          W obecnej chwili Polska, a właściwie wyborcy, podzielili się niemalże na dwie
          połowy. W wyborach różnica tych kilku punktów oczywiście zaważyła na korzyść
          Pana Kaczyńskiego, ale nie można lekceważyć tych 45-ciu procent wyborców Pana
          Tuska. W skali uprawnionych i wybierających jest to ogromna rzesza ludzi.
          Jednak z doświadczenia wiadomo, że wybory wyborami, a programy w miesiąc po
          akcji idą do szuflady. Dlatego obawiam się, że nawet najlepsze chęci Pana
          Kaczyńskiego nie mają szansy na zrealizowanie tego wszystkiego co obiecał
          wyborcom. Czyż można dać wszystkim ? i emerytom i rencistom , i służbie zdrowia
          i policji / bezpieczeństwo obywateli / i szkolnictwo za darmo i podwyższyć
          świadczenia dla bezrobotnych i utrzymać przywileje dla pewnych grup zawodowych,
          3 mln mieszkań.. ?
          Obawiam się, że zacznie się rozliczanie, da się ludziom " śledztwa, komisje,
          trybunał stanu, prokuraturę itp. ", a odsunie się sprawy najbardziej istotne
          dla społeczeństwa. Przerabialiśmy już to.
          A wracając do Tuska, to kto śledził dokładnie kampanię, to chyba zauważył, że
          Tusk nie był populistą. Rzeczy i sprawy nazywał po imieniu. Po prostu był
          uczciwy w kampani, dlatego przegrał. Oczywiście, ja znalazłem się w tej grupie
          27 % na Podkarpaciu ludzi głosujących na Pana Tuska. I mam z tego satysfakcję.
          Jednak na ziemie zachodnie się nie przeniosę. Niestety, ale i tam władza lub
          raczej niemoc Kaczorów w realizacji swojego programu będzie sięgać, a "program"
          zastąpią "igrzyskami polowania na czarownice".

          PO stało się zakładnikiem PiS-u.
          Nie wejdą - krzyk iż nie biorą odpowiedzialności i nie chcą reprezentować swoich
          wyborców - już dziś taka kampania w tym stylu leci w znanym radiu i nawet
          Maciarewicza do głoszenia tych bredni ściągnęli telefonicznie na antenę.
          Wejdą - programu PiS nie da się zrealizować, a wina cała spadnie na koalicjanta
          liberała, który nie pozwala realizować programu PiS.
          Niech rządzą bliźniaki, a nawet z romkiem i atomkiem.
          Moim zdania pozostanie w opozycji jest jedynym właściwym wyjściem gdyż za cztery
          lata PO będzie mogło przeciwstawić się, jako jedyne, Romkowi i Endriu.
          Chyba , ze zadufani braciszkowie dojrzą iż ich program jest utopijny, nie do
          zrealizowania i dopuszczą do faktycznych rządów liberałów, a sami będą udawać
          cierpiętników wobec "niemożności" realizacji ich "programu" i będą poniekąd w
          opozycji do rządzącego PO.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka