Gość: dżem
IP: *.adsl.inetia.pl
03.05.12, 21:25
Przyjechał z Ameryki. Miał trochę swoich rubelków ale zadłużył się. Wybudował zakład produkcji mebli. Zatrudnia 130 ludzi. Kupił i wyremontował dworek. Alejki dojazdowej do dworku nie mógł bo na wycinkę starych drzew konserwator zabytków nie pozwolił.
W czasie wichury konar na tej alejce się złamał i rzekomo uszkodził kręgosłup jakiejś dziewczynce która miała ciotkę prokuratora gdzieś wyżej. Sprawa sądowa, nagonka medialna i 350 tyś. odszkodowania…
Dużo to czy mało?
Tubylcy po cichu się cieszą że kapitalista, bogacz, pasibrzuch… Skoro ma niech płaci!
I co o tym sądzić?