Gość: monik
IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl
23.07.13, 13:48
Jak to u was jest moim mili. Powiedzmy jestem pracownicą magazyny. Do moich obowiązków należy codzienne przyjmowanie towarów, obsługa maszyn itp. Jednak zdarza się dzień w którym nie ma dostaw, jest mało zamówień a ja nie mogę usiedzieć w miejscu. W takich wypadkach szukam sobie zajęcia chociażby sprzątanie na półkach, mycie maszyn i urządzeń w pracy. Robię tak ponieważ denerwuje mnie taki syf pozostawiana przez współpracowników.
Jednak moje poczynania nie są uznawane za innych za pozytywne. Co chwile tylko słyszę że jestem nadgorliwa i że jak szef nie kazał to usiądz sobie i odpoczywaj bo każe nam wszystkim to robić. Jestem przyzwyczajona do lekkiej jak i ciężkiej pracy i niestety nie potrafię usiedzieć w miejscu i stwierdzam że ta praca nie wymaga odemnie jak i innych pracowników nawet średniego wysiłku.
Czy ja jestem nadgorliwa? Czy może współpracownicy to nieroby? (sory jeśli jakiegoś nieroba obraziłam)
Proszę o kulturalne odpowiedzi