e-zybi
07.08.13, 09:23
Czy jazda rowerem obniża prestiż? Jak poradzić sobie z presją tych, którzy mówią, że rowerem nie wypada?
Zdarzyło ci się słyszeć, że rower jest środkiem transportu dla biedoty? Że jeżdżą nim życiowi nieudacznicy, których nie stać na własne auto? Całkiem możliwe. Mamy inne zaszłości społeczno – historyczne, niż Duńczycy czy Niemcy mieszkający w rowerowych krajach Europy. Dwa kółka postrzegaliśmy nieco inaczej. O tym można by rozwodzić się godzinami; dość powiedzieć, że zachłysnęliśmy się motoryzacją. Nasza stopa życiowa się podniosła, więc zaczęliśmy żywić niechęć do aktywności fizycznej i masowo nabywać samochody. Przez długi czas traktowaliśmy je jako wyznacznik statusu i prestiżu. Przyjęliśmy, że transport może odbywać się albo własnym autem, albo komunikacją zbiorową. Inne alternatywy zmarginalizowaliśmy. Dwa kółka wymagały pracy własnych mięśni, więc kojarzyły się z wsią i biedą.
Na szczęście powyższy stan rzeczy uległ zmianie. Rzesza osób utożsamiających rower z brakiem gotówki systematycznie maleje. I słusznie, bo dzisiejszy cyklista miejski wcale nie wybiera jednośladu dlatego, że nie stać go na paliwo. Przyjrzyj się kiedyś rowerzystom w swojej miejscowości. Zwróć uwagę na ogólną prezencję. Czy wyglądają na biedaków? Ja sam, kiedy się przyglądam, widzę normalnie ubranych ludzi na całkiem dobrych rowerach, z iPodami, smartfonami itp. gadżetami. Coraz powszechniejsza staje się także idea Cycle Chic, czyli jazda w eleganckich, schludnych ciuchach. No więc gdzie, kurde, ta bieda?
Sam osobiście jestem fanem rowerowego szaleństwa , dokonałem świadomego wyboru już dawno i cieszę się tą frajdą do dzisiaj . Poznałem bardzo ciekawych i wartościowych ludzi , obecnie moich przyjaciół od rowerowych wypraw , których zapraszam do dyskusji , to dla Was między innymi założyłem ten wątek i wszystkich , którym ta tematyka nie jest obca . Zapraszam do wyrażania opinii , propozycji ciekawych tras , wrażeń z jazdy .
pozdrawiam;)