Dodaj do ulubionych

Chcę pomóc...

04.06.15, 15:28
Witam.

Jestem młodą dziewczyną i chciałabym jakoś zagospodarować sobie wolny czas. Interesują mnie grupy wsparcia, które pomagają dzieciom, osobom starszym czy też osobom w nałogu.
Jeśli ktoś wie coś na ten temat to bardzo proszę o wpis.

To co dajesz, to do Ciebie wraca.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • polak1706 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 15:54
      To ładnie a nawet bardzo ładnie i szlachetnie z Twojej strony. Jednak jesteś młodą osobą
      (zapewne naiwną i ufną) i muszę cię uprzedzić, że zwykle nic nie wraca. Jak już coś komuś dasz to trzeba jeszcze dołożyć. (Pomijam już: daj im palec...)
      • mar1mar1 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 16:20
        @polak, nie chodzi żeby ci od razu kasa z nieba spadła albo mały melon w totolotka wypadł, tu chodzi o dobro duchowe. Jeżeli chcesz pomagać z nastawieniem, ja tobie a coś albo ktoś mi, to lepiej zapomnij o takiej pomocy. Nic z tego nie wyjdzie. Prawdziwa pomoc jest bezinteresowna i tylko taka daje radość. A czasami jest nawet i tak że właśnie to co wydasz choćby materialnie to nagle i niespodziewanie wraca i to w "obfitości" Wiem co piszę! No i prawdziwa pomoc nie polega na naiwności tylko na miłości...
        • polak1706 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 17:13
          Absolutnie nie miałem na myśli sfery materialnej. Źle mnie zrozumiałeś.
          • mar1mar1 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 17:40
            Taki wydźwięk ma twój post.
            Bezinteresowność jest najważniejsza, no i bywa że czasami trzeba i dołożyć, uroki miłości bliźniego :-)))
            • wislocki12 A co z tacą? 04.06.15, 20:09
              A co z tacą, że o bezinteresowności nie wspomnę? ;-))
            • polak1706 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 23:17
              >Taki wydźwięk ma twój post<
              To masz chore uszy.
              • mar1mar1 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 23:58
                " Jak już coś komuś dasz to trzeba jeszcze dołożyć. (Pomijam już: daj im palec...)"
                Oczy, jak już.
                No i jak to wygląda?
                • polak1706 Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 00:04
                  Znasz takie powiedzenie: Nie rób się dobrym, nie zostaniesz złym?
                  Reszta według Twojej wyobraźni.
                  Ludzie bardzo różnie odbierają pomoc której chcesz udzielić. Znajoma o tym wspomina. Takie czasy. Inne niż kiedyś.
                  • wislocki12 Vice versa! 05.06.15, 00:07
                    Marmar Polaka nie zrozumie i... vice versa!
                  • mar1mar1 Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 00:10
                    To pewnie i znasz to "Lepiej mało a dobrze niż dużo a źle"
                    Pisałem o miłości nie o naiwności.
                  • palacz67 Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 07:19
                    Masz Polak rację, pisałam kiedyś o tym. Kupiłam dziecku bułkę w szkole, bo było głodne. To było kilka lat temu, kosztowała złotówkę. Na drugi dzień matka tej dziewczyny poszła na skargę do dyrektorki, że " robię z niej bidoka". Dawno już Jej zabrali dzieci. Byłam w ubiegłym tygodniu z dziećmi na lodach, czekam, czy ktoś nie przyjdzie z pretensjami, że kupiłam dziecku loda. "Takie czasy, inne niż kiedyś":-) Zapraszam na czereśnie:-) Dojrzały w ciągu kilku dni i szpaki już je zwietrzyły, pzdr.
                    • ja-tarzan Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 07:42
                      >>Masz Polak rację, pisałam kiedyś o tym. Kupiłam dziecku bułkę w szkole, bo było głodne. To było kilka lat temu, kosztowała złotówkę. Na drugi dzień matka tej dziewczyny poszła na skargę do dyrektorki,

                      Palaczu droga ... komu pomogłaś, a kto Cię źle potraktował? ;)
                      • palacz67 Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 09:00
                        Tarzanie, nie chcę o tym pisać, ale usłyszałam od człowieka w publicznym miejscu takie słowa; 'Ty gó...aro jedna, niech Twoja noga więcej w moim domu nie postanie!". Powiedział te słowa w mojej wiosce w niedzielne popołudnie, gdy nachalnie wyciągnęłam Go z piwiarni. Poprosiła mnie o to Jego siostra. Ledwo trzymał się na nogach. Współtowarzysze pomogli mi wsadzić Go do mojego auta. Pomagam mu nadal, bo to dobry człowiek, był wtedy pijany. Udało mi się wyciągnąć Go z nałogu. Już nie pije dwa lata, mieszkaniec mojej wioski. ŻYCIE TO NIE JEST BAJKA:-)
                        • ja-tarzan Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 15:21
                          >>Tarzanie, nie chcę o tym pisać, ale usłyszałam od człowieka w publicznym miejscu takie słowa; 'Ty gó...aro jedna, niech Twoja noga więcej w moim domu nie postanie!". Powiedział te słowa w mojej wiosce w niedzielne popołudnie, gdy nachalnie wyciągnęłam Go z piwiarni. Poprosiła mnie o to Jego siostra. Ledwo trzymał się na nogach. Współtowarzysze pomogli mi wsadzić Go do mojego auta. Pomagam mu nadal, bo to dobry człowiek, był wtedy pijany. Udało mi się wyciągnąć Go z nałogu. Już nie pije dwa lata, mieszkaniec mojej wioski. ŻYCIE TO NIE JEST BAJKA:-) <<

                          No to właśnie przedstawiłaś kolejny argument za tym, by pomagać ...
                          Siostra jegomościa wdzięczna, jegomośc sam też pewnie już wdzięczny albo niebawem będzie...
                          ...nie wiem do czego chcesz mnie przekonać ;)
                          • palacz67 Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 15:28
                            Chcę przekonać Hlaskową, że pomaganie alkoholikom to nie jest prosta sprawa. Mam wieloletnie doświadczenie w tym temacie, ale niech próbuje, nie zniechęcam Jej, pzdr. Mam po sąsiedzku kilku alkoholików, żyjemy w zgodzie. To są bardzo wrażliwi i życzliwi ludzie, którzy się pogubili w życiu.
                            • ja-tarzan Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 19:12
                              >>Chcę przekonać Hlaskową, że pomaganie alkoholikom to nie jest prosta sprawa.

                              Pomaganie oczywiście nie musi byc łatwe, odniosłem wrażenie, że dominuje kwestia problemów, a to brzmi zniechęcająco. ;)

                              >>W jakiejś bardzo patologicznej wsi pani mieszka.

                              Edek, jakiś Ty upierdliwy, jakbyś czyhał jedynie na jakikolwiek wpis Palacza. Znajdź sobie inny powód bycia na forum, podyskutuj, pożartuj, nie ględź jak stara baba ... ;)
                              • edekzgredek99 Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 21:25
                                Nie stara baba tylko stary zgred
                            • genia50 Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 21:32
                              To szczescie trafiac na spokojnych i usluchanych alkoholikow,bo to rzadkosc.Ja sie boje,bo przewaznie sa bardzo agresywni,kilka razy widzialam jak za kims latali z nozem.A poza tym taki alkoholik,ktory uslucha i nie pije to pijak okazjonalny,a nie alkoholik.
                          • palacz67 Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 15:38
                            Po drugie, mam córy w wieku Hlaskowej, one też uczestniczą w tej pomocy, bo np. jadę z Nimi, leży człowiek na ulicy, zgarniam Go do auta przy ich pomocy, często to są moi sąsiedzi. W takiej małej wiosce wszyscy się znają. Hlaskowa, jest wątek "alkoholizm" na tym forum. Poczytaj wypowiedzi alkoholika, ten człowiek dużo mi doradził, pzdr.
                            • edekzgredek99 Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 16:00
                              W jakiejś bardzo patologicznej wsi pani mieszka. A mówią że "kto z kim przestaje takim się staje"
                              • palacz67 Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 17:23
                                Dlatego, Edku, omijam Cię z daleka:-)
                                • edekzgredek99 Re: Chcę pomóc... 06.06.15, 21:23
                                  Ja nie leze pijany na drodze
                                  • polak1706 Re: Chcę pomóc... 07.06.15, 00:46
                                    Idzie ksiądz po chodniku i nagle zauważa leżącego pijanego człowieka.
                                    Rozpoznał go bo niedawno spowiadał mu się z alkoholizmu i pyta go:
                                    -a gdzie Twoje sumienie?
                                    na to ten odpowiada:
                                    -trochę dalej leży!
                • wislocki12 Daj im palec... 05.06.15, 00:05
                  Mnie najbardziej podoba się owa "przypowieść" o palcu, niestety! :-((
        • wislocki12 Taca 04.06.15, 20:08
          No tak:
          "Prawdziwa pomoc jest bezinteresowna i tylko taka daje radość. A czasami jest nawet i tak że właśnie to co wydasz choćby materialnie to nagle i niespodziewanie wraca i to w "obfitości" Wiem co piszę!"
          Jak rozumiem, Ty nawet na tacę nie zbierasz? Nie sądzisz, że to cokolwiek trąci obłudą? :-))
      • palacz67 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 16:21
        Dołączam się do pierwszego zdania Polaka, zachęcam do czynienia dobra, które zawsze powraca, pozdrawiam:-)
      • ja-tarzan Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 20:18
        @Polaku,

        Masz doła? ;)
        Czemu zniechęcasz ... jeśli nawet sam nie chcesz dawać, nie zniechęcaj do dawania innych
        • palacz67 Do Tarzana 04.06.15, 20:49
          Pomagam osobom nadużywającym alkoholu i powiem tyle, że Polak ma trochę racji. Często bywają niewdzięczni a wręcz agresywni. Mogłabym przytoczyć wiele słów i przykładów, ale to są przykre dla mnie sprawy i nie chcę o tym pisać. Mam doświadczenie w niesieniu pomocy i powiem tak, że trzeba uważać. Kiedyś Rea mnie ostrzegała i też użyła takich słów jak Polak, że jak dasz komuś palec to od razu chce rękę. Teraz wiem, o co Jej chodziło. Zauważcie, że podobne sytuacje są w pracy, rodzinie. Ludzie często nadużywają czyjejś dobroci. Pozdrawiam
          • ja-tarzan Re: Do Tarzana 04.06.15, 20:55
            >>Pomagam osobom nadużywającym alkoholu i powiem tyle, że Polak ma trochę racji. Często bywają niewdzięczni a wręcz agresywni.

            Podobnie jak innym chorym się to zdarza. Człowiek, który nie potrafi panować nad swoimi emocjami, którego umysł nie pracuje właściwie może reagować nieodpowiednio.

            Są też ludzie, którzy są zaborczy, nieuczciwi i niewdzięczni.

            Skoro teraz to wiesz, to znaczy, że nikomu nie pomagasz? ;)

            Gdy Twoje dziecko wpadnie na pomysł wędrówki po Europie to roztoczysz przed nią/nim obraz terroryzmu, gwałtów, złodziejstwa i seryjnych morderstw?
            ...dobrze jest przestrzec przed niebezpieczeństwem, ale ... ;)
            • palacz67 Re: Do Tarzana 04.06.15, 21:00
              Pomagam a dziecko na moje przestrogi odparło, że ja też podróżowałam gdy byłam młoda. Już wpadła na taki pomysł:-)
              • ja-tarzan Re: Do Tarzana 04.06.15, 22:42
                >>Pomagam

                To znaczy, że pomimo incydentów jednak warto:)
                .. więc i na post dziewczyny, która chce coś dla innych zrobić nie ma sensu odpowiadać roztaczaniem wizji egoistycznych niewdzięczników ;)

                >>Już wpadła na taki pomysł:-)

                Zuch dziewczyna.
                • palacz67 Re: Do Tarzana 04.06.15, 23:00
                  Pewnie, że warto:-)
                  To prawda, uparta i świata ciekawa:-)
              • polak1706 Re: Do Tarzana 04.06.15, 23:23
                >na moje przestrogi odparło, że ja też podróżowałam gdy byłam młoda<
                Tylko kiedyś ludzie mieli większe poszanowanie prawa i drugiego człowieka.
                Zaproponuj jej Indie! To kraj mocno przyjazny kobietom. Każdej zrobią "dobrze"
                turystyka.wp.pl/title,Indie-podroz-po-gwalt,wid,17183528,wiadomosc.html?ticaid=114fcf
                • palacz67 Do Polaka 04.06.15, 23:27
                  To młodsza córa, martwię się o Nią, to jeszcze dziecko, pzdr.
                  • polak1706 Re: Do Polaka 05.06.15, 00:08
                    > to jeszcze dziecko< dlatego jest jeszcze naiwna i ufna.
          • polak1706 Re: Do Tarzana 04.06.15, 23:19
            >Ludzie często nadużywają czyjejś dobroci.<... a najchętniej zatrudnialiby wolontariuszy dostępnych 24 godziny na dobę.
            • palacz67 Re: Do Polaka 04.06.15, 23:32
              Masz rację:-) Dobranoc, NM:-)
    • mar1mar1 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 16:16
      Bardzo ciekawa i pożyteczna inicjatywa! Rozglądnij się, na pewno dostrzeżesz potrzebujących. możesz też zgłosić się do swojej parafii, proboszcz na pewno będzie miał informację kto i jakiej pomocy potrzebuje. Swego czasu mój kolega (nieżyjący już) w ten właśnie sposób pomagał bardzo chorej kobiecie z ograniczeniem ruchowym. Przynosił jej codziennie obiady które trzeba było wybierać!
      Możesz też modlić się i ofiarowywać swoje "małe" wyrzeczenia i utrapienia za "kogoś". Możliwości jest wiele, życzę powodzenia a przede wszystkim wytrwałości bo tę najłatwiej stracić gdy człowiek angażuje się w tego typu działanie. Zły też nie śpi i "mnoży" masę przeciwności aby tylko zniechęcić i odwieść od dobra w które człowiek zaczyna się angażować!
      Powodzenia...
      • palacz67 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 16:19
        Ładnie to ująłeś, Mar:-)
        • mar1mar1 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 16:22
          Z życia wzięte :-))
          Pozdrawiamy ciepło!
          • wislocki12 Dlaczego pluralis majestatis? 04.06.15, 21:40
            Nie bardzo rozumiem, skąd owa pluralis majestatis? Czyżbyś miał występować w większej ilości osób? ;-))
            PS. Mam nadzieję, że nie w trzech? ;-)
        • wislocki12 Nie podlizuj się! 04.06.15, 20:18
          Mam wrażenie, że znowu podlizujesz się wielebnemu... :-((
      • wislocki12 Zły, czyli nerwica eklezjalna 04.06.15, 20:16
        No tak, znowu ów zły! Czy Ty, jako wielebny, nie jesteś przypadkiem ofiarą nerwicy eklezjalnej? ;-))
    • palacz67 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 18:51
      Witaj, Hlaskowa, moja koleżanka pomaga w prowadzeniu świetlicy ale w Rzeszowie. Opiekuje się dziećmi, pomaga w odrabianiu prac domowych. To są często dzieci z rodzin patologicznych. Zapytaj tu, może coś doradzą. Pozdrawiam
      pomocrodzinie.tbg.net.pl/index.php/component/content/article/78-czesci-stale/73-dla-dzieci-art
      lub tutaj

      esteka.pl/page/107/O-Stowarzyszeniu
    • palacz67 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 18:58
      www.moprtbg.nazwa.pl/viewpage.php?page_id=40
      Powodzenia:-)
    • hlaskowa Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 21:17
      Wielkie dzięki za odzew!

      Gwoli ścisłości - młoda dziewczyna, ale pełnoletnia i świadoma.

      Dojazdy są czasochłonne, więc bardziej skupiam się na tutejszych rejonach. Powiem szczerze, że nie doceniam tego co mam i już los pokazał mi, że mogę zostać z niczym jeśli w końcu nie zacznę myśleć "szerzej", widzieć więcej, a w szczególności być otwartym i ciepłym dla tych, którzy cierpią.

      • palacz67 Re: Chcę pomóc... 04.06.15, 21:22
        Nie miałam na myśli tego, byś dojeżdżała do Rzeszowa, podałam tylko przykład:-)
        • wislocki12 Chcę pomóc... 04.06.15, 23:08
          Może już lepiej nie pomagaj... ;-))
      • mar1mar1 Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 00:07
        Brawo!
        Wielonickowym śmierdziuchem się nie przejmuj!
        Ignoruj, bo to taki lokalny głupek troll albo trollica!
        • wislocki12 Ignoruj? 05.06.15, 01:32
          W odróżnieniu od Marmara, zresztą, który jak powszechnie wiadomo, nigdy nie był szczepiony, ma dzieci, oczywiście, nigdy ich nie szczepił, ale za to ma przygotowanie medyczne i pracuje w Sanepidzie. Nie wiadomo tylko w którym, niestety! :-))
          PS. Jego ulubionym zajęciem jest etykietowanie forumowiczów, np. "wielonickowy śmierdziuch, "lokalny głupek", "troll albo trollica"! :-((
    • womeen2 Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 14:44
      Jak zwykle glupie pier*olenie i kłotnie ,zamiast konkretna odpowiedź do autora wątku.
      Nie znasz odpowiedzi to kurfa nie odpisuj...a nie moje widzi mi się w postaci "po co,niewarto,nie ma nic za darmo".

      AUtorko to bardzo milo i szlachetnie ze masz chęci,ale zwykle takie zadanie jest bardzo trudne i do takich trudnych spraw nie biorą byle kogo z ulicy.,same checi nie wystarcza,raczej szukaja wyksztalconych ludzi w tym kierunku lub studentów.,zwłaszcza do dzieci chcą wolontariuszy po pedagogice.
      1.PwsZ w tarnobrzegu jakies 2 lata temu na plakatach oglaszalo ze szukaja streetworkerów?(nie pamietam dobrze tej nazwy)
      cos takiego jak animator czasu wolnego-opiekun -wychowawca ,dzieci ulicy.Bardzo sie ucieszylam,ze takie cos u nas powstanie.Bo w wiekszych miastach to jest norma,a u nas takich dzieciakow osiedlowch -nudzących sie mnostwo.ALe pomysl chyba nie wypalił.(szukali przede wszystkm wsrod studentów pedagogiki).I Nie widzialam nigdy kogoś takiego na osiedlu.,kto by angazował się w zabawę z dziecmi.
      A szkoda bo TBG ksztacli co rok ponad setkę pedagogów...i wydaje mi sie ze są to przypadkowi ludzie,a nie pasjonaci.
      2.Dom dziecka,placowki wychowawcze-tylko studenci pedagogiki-absolwenci,
      3.Mamy kołko AA i bardzo wątpie byś jakkolwiek mogla im pomóc nie wiedząc nic w tym temacie i nie majac doswiadcznenia z tym nalogiem.Oni byli by nawet zawstydzeni lub oburzeni ze przychodzi ktoś zielony i prawi im kazania.
      4.Jedyne gdzie Cię mogą przyjąć z otwartymi rekami ,wg mnie to wolontariat w domu starców/,hospicjum.
      Chodziłam tam pare razy wiele lat temu ,w podstawówce,zachęcali nas pozniej księza w LIceum.
      PAmietam jak bylismy przetsraszeni ze bedziemy ogladac smiertelnie chorych,umierajacych ludzi...ale ksiadz nam mowił ze to są starsi samotni ludzie,ktorzy nie maja do kogo sie odezwac i wystarczy ze ktors z nas zabierze go na spacer wokół Hospicjum.
      Mamy 3 takie placówki z osobami starymi.
      NA KUrasia,na Dekutowskiego (tam chodzą tez dzieci i nastolatki pomagac) i Hospicjum na Dzikowie.
      Mojego znajomego po studiach wysłano tam na staż i wytrzymał tylko kilka dni.:(

      CZasami moze ci byc bardzo ciezko,niektorzy faktycznie są na łozu smierci,niektorzy sa zlosliwi,sfrustrowani...niekotrzy nie chcą pomocy,ale zdarzają sie tez fajne babcie-gaduły.Musisz byc bardzo taktowna,empatyczna.Zyczę wytrwalosci i nie zrazania się:))


      • polak1706 Re: Chcę pomóc... 05.06.15, 22:18
        >zachęcali nas pozniej księza w LIceum.<
        To może teraz napisz jak pomogli księża? Oczywiście jeżeli coś wiesz na ten temat i jeżeli pomogli.
        • wislocki12 "Zachęcali nas księża..." 05.06.15, 22:35
          Też jestem ciekaw owej pomocy! ;-))
          • genia50 Re: "Zachęcali nas księża..." 06.06.15, 21:25
            Zachecanie to tez rodzaj pomocy,
            • wislocki12 Szkoda... 06.06.15, 23:43
              Może i masz rację? Szkoda tylko, że na tym poprzestają, niestety! ;-))
            • polak1706 Re: "Zachęcali nas księża..." 07.06.15, 00:18
              no to zapytuję czy wpłacisz na moje konto określoną kwotę, jeżeli ci je podam?
              To dla mnie olbrzymia pomoc... od ciebie.
              • wislocki12 Klasyk 07.06.15, 00:55
                "Spieprzaj, Dziadu", że zacytuję klasyka! ;-))
                • polak1706 Re: Klasyk 07.06.15, 02:22
                  Wal się kretynko!, post był nie do ciebie!, że zacytuję klasykę!
    • wislocki12 Najwazniejsze... 07.06.15, 00:05
      Najważniejsze, to pomóc sobie! ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka