Dodaj do ulubionych

Bez głowy?

09.12.16, 00:20
"Kanon bez głowy. Kanon lektur szkolnych przedstawiony przez MEN to chaotyczne zestawienie dzieł literatury wysokiej i propozycji pozbawionych walorów kształcących. Resort prowadzi właśnie prekonsultacje projektu podstawy programowej kształcenia ogólnego dla reformowanych podstawówek. Jednocześnie ocenie poddawane są pomysły z planowanego rozporządzenia o ramowych planach nauczania. Zgodnie z założeniami, w 8-letniej szkole podstawowej, tak jak dotąd, w klasach I-III będzie obowiązywać edukacja wczesnoszkolna. Pierwszy język obcy ma być wprowadzony od pierwszej klasy szkoły, drugi – od siódmej. Historii dzieci będą się uczyć od klasy czwartej, geografii i biologii – od piątej, a chemii i fizyki – od siódmej. W klasie ósmej dojdzie wiedza o społeczeństwie i edukacja dla bezpieczeństwa."
Myślę, że powinniśmy poprzestać co najwyżej na religiii i przysposobieniu obronnym w ramach obrony terytorialnej! Zaleciłbym jeszcze wycieczki do Częstochowy... ;-))
PS Odnoszę wrażenie, że o. Rydzyk nie do końca popiera reformę min. Zalewskiej... Ciekawe, jak to sie skonczy? ;-))

Artykuł opublikowany na stronie:
www.naszdziennik.pl/polska-kraj/171955,kanon-bez-glowy.html
Obserwuj wątek
    • genia50 Re: Bez głowy? 09.12.16, 13:20
      Proponuję "Jeżdżca bez głowy" do spisu lektur,albo też tytuł opowiadania w/g którego powstał film.
    • smieszekleszek Re: Bez głowy? 09.12.16, 17:36
      Pani minister jast jeźdzcem bez głowy? Niewiem czy w ogóle umie galopować na koniu, hi,hi.
    • peres3 Re: Bez głowy? 09.12.16, 19:14
      kojarzę to z pn.treścią :
      "Kanon lektur szkolnych przedstawiony przez MEN" ja proponuję lekturę dla gimbusów pt: "Zfilcowany Jarosław z Żoliborza" czytaj ;Don Kichot z La Manchy; Streszczenie krótkie :
      Don Kichot (Jarosław)był szlachcicem zamieszkałym w wiosce (Żoliborz) La Mancha. Fascynowały go romanse rycerskie i opowieści o rycerzach, które całymi dniami czytał. W końcu postanowił zostać błędnym rycerzem, podróżować po świecie i stać na straży dobra i honoru. Tak też uczynił. Na pierwszą wyprawę wybrał się samotnie, ale szybko się ona skończyła, ponieważ został pobity przez napotkanych robotników, których chciał zmusić do wysławiana urody damy jego serca, Dulcynei z Toboso. Kiedy tylko wyzdrowiał, natychmiast wyruszył w kolejną podróż, tym razem zabierając ze sobą giermka. Był nim niepiśmienny wieśniak (Atek Psychopata) Sancho Pansa, człowiek chciwy, chytry i pazerny, ale jednocześnie rozsądny i trzeźwo patrzący na życie. Don Kichot (Jarosław) obiecał mu, że uczyni go gubernatorem wyspy (KRK). Sancho (Antek) bardzo lubił Don Kichota (Jarosława) i starał się chronić go przed nieprzyjemnościami, jakie wynikały z jego dziwnych wyobrażeń o świecie. Niestety zwykle mu się to nie udawało i często musiał leczyć swojego pana z sińców i guzów. Don Kichot (Jarosław) wszędzie widział bandytów, damy w niewoli i olbrzymów, z którymi musiał walczyć, co było przyczyną wielu kłopotów. Don Kichot (Jarosław) zabił między innymi kilka owiec z mijającego go stada, ponieważ myślał, że wzniecany przez nie kurz wywołany jest walką dwóch armii rycerzy, oraz walczył z wiatrakami, które wziął za olbrzymy. Ośmieszył się także, nosząc na głowie miednicę, którą uważał za legendarny rycerski hełm.
      Ponieważ wyprawa trwała bardzo długo i istniała obawa, że Don Kichot (Jarosław) w końcu straci w niej życie, jego przyjaciele - Kapłan (Rydzyk) i Golibroda (Paszczak)- z pomocą wtajemniczonego we wszystko Sancho Pansy (Antka) i udającej księżniczkę w opałach damy (Pawłowicz) zwabili Don Kichota (Jarosława) z powrotem do domu. Był już na to najwyższy czas, gdyż rycerz znajdował się w bardzo kiepskim stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka