ex_po
08.02.17, 10:13
Niektórzy podśmiewają się z Ryśka Petru, że został zlekceważony poprzez nie zaproszenie go na posłuchanie u Pani Kanclerz. Może jednak Rysiek zrobił mądrą rzecz i nie sqrwił się jak te dwa kundelki, które pobiegły na skinienie Pani Angeli Merkel do niemieckiej ambasady by bić wiernopoddańcze pokłony? Dla jasności mam na myśli ministrowicza Kosiniaka-Kamysza i Schetynę. Więc kto gorzej wyszedł? Myślę, że mimo wszystko nie Petru.