7sprawiedliwosc7
24.03.17, 18:15
,,blogger saudyjski Raif Badawi otrzymał pierwsze pięćdziesiąt z tysiąca razów batem – będzie on dalej biczowany w każdy piątek przez kolejnych dwadzieścia tygodni. Jaką zbrodnię popełnił? Prowadził liberalną stronę internetową, promującą wolność słowa. (Całe szczęście, że w ostatnich dniach władze saudyjskie ugięły się pod presją międzynarodową i wyrok zawieszono).Dla dynastii Saudów mogłoby być kłopotliwe, ale być może akceptowalne to, że promują nietolerancyjne i ekstremistyczne wyznanie wahhabickie tylko u siebie. Niestety, Saudyjczycy od dziesięcioleci hojnie wspierają propagowanie go za granicą. Dokładne dane nie są znane, ale uważa się, że ponad sto miliardów dolarów wydano na eksportowanie fanatycznego wahhabizmu do wielu znacznie biedniejszych narodów muzułmańskich na świecie w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Liczba ta może być nawet dwa razy większa. Dla porównania, Sowieci wydali około siedmiu miliardów dolarów na rozprzestrzenianie komunizmu na świecie w ciągu siedemdziesięciu lat, od 1921 do 1991 roku. Ta gigantyczna kampania ma – mogło by się wydawać – zniszczyć bardziej umiarkowane odłamy islamu i zastąpić je teofaszystowską wersją saudyjską. Chociaż władze zachodnie są tego świadome, ciągle rozpieszczają Saudyjczyków albo co najwyżej od czasu do czasu delikatnie protestują.
Na przykład Wikileaks cytuje ówczesną sekretarz stanu, Hillary Clinton: “Darczyńcy w Arabii Saudyjskiej stanowią najważniejsze źródło finansowania sunnickich grup terrorystycznych na świecie (…) Trzeba podjąć większe działania, ponieważ Arabia Saudyjska pozostaje kluczowym sponsorem Al-Kaidy, Talibów oraz innych grup terrorystycznych”.
To nie tylko Saudyjczycy – wymieniane są również Katar, Kuwejt oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Inne depesze Wikileaks pokazują, jak saudyjskie firmy-przykrywki są wykorzystywane do finansowania teroryzmu za granicą. Pod koniec roku 2014 wiceprezydent Biden wywołał zmieszanie, mówiąc niedyplomatycznie prawdę o wydarzeniu w Harvard’s Kennedy School of Government:
“Nasi sojusznicy w regionie byli naszym największym problemem w Syrii. Turcy byli wielkimi przyjaciółmi… [i] Saudyjczycy, Emiraty itd. Co robili?… Dawali setki milionów dolarów i dziesiątki ton broni każdemu, kto chciał walczyć z Assadem. Tylko że ludzie, którzy je otrzymywali, należeli do an-Nusry i Al-Kaidy oraz ekstremistycznych dżihadystów, przyjeżdżających z innych części świata”.
alexjones.pl/aj/aj-inne/aj-spoleczenstwo/item/46870-%C5%BAr%C3%B3d%C5%82em-terroryzmu-jest-saudyjski-wahhabizm
Arabia Saudyjska to najgorsze zło. Eksportują radykalny wahabicki odłam islamu do biedniejszych krajów muzułmańskich. Jak również wspierają terroryzm.