Dodaj do ulubionych

Terapia małżeńska

05.06.17, 10:50
Szukam dobrego psychologa w Tarnobrzegu specjalizującego się w terapii dla małżeństw.
Obserwuj wątek
    • polak1706 Re: Terapia małżeńska 05.06.17, 21:10
      www.google.pl/search?q=m%C4%85%C5%BC+%C5%BCony+nie+bije+to+w%C4%85troba+gnije&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=Zaw1WffpHvKv8we6qb_IDw
      • genia50 Re: Terapia małżeńska 05.06.17, 21:12
        Wieedżdziałam!
        • polak1706 Re: Terapia małżeńska 05.06.17, 23:13
          Wiedziałaś? To dlaczego mi wcześniej o tym nie powiedziałaś? :-(
          • genia50 Re: Terapia małżeńska 06.06.17, 08:13
            Wiedziałam, że tak napiszesz (jeśli napiszesz) , znając Twoje zdanie o kobietach.
    • zolza670 Re: Terapia małżeńska 06.06.17, 06:55
      Obecnie jak się coś zepsuje należy wyrzucić i kupić nowe...takie czasy.
      • genia50 Re: Terapia małżeńska 06.06.17, 14:49
        I przyjdzie walec i wyrówna.
        • polak1706 Re: Terapia małżeńska 06.06.17, 23:11
          ... i wszystko pozamiatane.
    • e-zybi Re: Terapia małżeńska 06.06.17, 13:35
      Trudna sprawa z tym psychologiem. Był tu na forum taki "mag" o nicku doctore leczył wszelkie bóle i różne przypadki, dobry był...psycholog też, ale rzeczywistość go zweryfikowała i przepadł :-( Myślę, że warto zwrócić się do polaka1706, On posiadł wszelkie mądrości, jak nie pomorze to i nie zaszkodzi ;-))
    • palacz67 Re: Terapia małżeńska 06.06.17, 14:59
      Witaj, Buba, czy Ty już kiedyś prosiłaś o pomoc na tym forum w podobnej sprawie? Rozmawiałyśmy na priv? Jesli tak, to napisz do mnie na maila, pozdrawiam.
    • e-zybi Re: Terapia małżeńska 06.06.17, 18:02
      Recepta na szczęście
      zawsze bywa prosta.
      Słodzisz...pieprzysz
      zabawa ma być ostra.

      Kto tego nie przeżył
      w życiu stracił wiele.
      Warto iść na skróty,
      a nie trele-morele.

      Rad "mądrych" nie lizać
      licząc na łatwiznę.
      Jeśli coś nie wyjdzie
      gotową masz spuściznę.


    • 1-kasiek Re: Terapia małżeńska 15.06.17, 17:58
      chodziłam na terapię małżeńską ale nie jestem w 100% zadowolona brakowało mi wymiaru duchowego. Jak egoizm bierze górę i nie daje się nic w związek to najlepszy terapeuta nie pomoże.
      • wislocki12 Wymiar duchowy 15.06.17, 20:40
        To może zgłoś się do proboszcza? Wymiar duchowy gwarantowany! Mogą być tylko problemy z aspektem praktyczmym... ;-))
        • genia50 Re: Wymiar duchowy 15.06.17, 21:50
          Lepiej udać się do naprawdę dobrego psychologa.Być może taki specjalista stwierdzi czy jest możliwe trwanie tego małżeństwa i poprawianie błędów, czy też "nawet święty Boże nie pomoże" ( a proboszcz jeszcze mniej).
          • 1-kasiek Re: Wymiar duchowy 16.06.17, 07:47
            Właśnie jest problem ze znalezieniem dobrego terapeuty, który ogarnie cały problem
            • wislocki12 Wymiar 16.06.17, 21:02
              Jak się domyślam, z wymiarem duchowym włącznie? ;-))
            • palacz67 Re: Wymiar duchowy 16.06.17, 21:25
              Jest tyle mądrych książek, by zrozumieć siebie i drugą połówkę, by dotrzeć do niej.
              krapiecfoundation.com/strony2/konkurs2017zal/Karol%20Wojtyla%20-%20Milosc%20i%20odpowiedzialnosc.pdf
              lubimyczytac.pl/ksiazka/3832196/zanim-powiesz-kocham
              Zuzanna Celmer " Małżeństwo"

              Mam zwyczaj podpisywania książek a te są podpisane moim pięknym, panieńskim nazwiskiem. Polecam na początek zagłębić się w lekturze, może nawet czytać wspólnie i próbować analizować problemy, rozmawiać i szukać przyczyn niepowodzeń w związku i sposobów rozwiązania. Może po prostu nie okazujecie sobie oczuć i stoicie do siebie plecami, trzeba czasem spojrzeć w oczy, pogłaskać, przytulić, pochwalić, docenić. Nie przeszkadzać, gdy ogląda sport a najlepiej razem obejrzeć. Mężczyzna, który się będzie dobrze czuł w domu, nie będzie szukał przygód. Moja mamusia robi do tej pory swojski makaron, pyszne pączki, bułeczki drożdżowe. Uczmy się od swoich mam i babć, jak postepować z facetami, by ich zatrzymać przy sobie. Kobiety są teraz zimne, rzadko sie uśmiechają a często marudzą i czepiają się wszystkiego. Trzeba być tolerancyjnym, bo faceci to takie wyrośnięte dzieci. Resztę doczytaj w książkach, mogę pożyczyć, bo mam obok:-) Każdy związek przeżywa kryzysy ale trzeba jakoś razem pchać ten wózek, choć czasem jest mocno pod górkę. Pozdrawiam
              • wislocki12 Wyrośnięte dzieci? 16.06.17, 21:41
                Masz rację, najważniejsza jest miłość, czułość i szacunek, bo "faceci to takie wyrośnięte dzieci", jak sama piszesz! ;-))
                PS A jakież to piękne panieńskie nazwisko miałaś? ;-))
                • zolza670 Re: Wyrośnięte dzieci? 16.06.17, 21:47
                  A makaron i bułeczki są dobre na wszystko ;-)
                  • genia50 Re: Wyrośnięte dzieci? 16.06.17, 21:51
                    Jak się męża utuczy, to nie będzie miał siły hulać. :-)
                    • zolza670 Re: Wyrośnięte dzieci? 16.06.17, 22:08
                      Ale w małżeńskiej sypialni też mu się nie będzie chciało hulać ;-)
                • palacz67 Re: Wyrośnięte dzieci? 16.06.17, 21:53
                  www.ewa.bicom.pl/dzieci2/d247.htm
                  • wislocki12 Nic dodać... 16.06.17, 23:49
                    Nic dodać, nic ująć... :-((
              • genia50 Re: Wymiar duchowy 16.06.17, 21:47
                Czasami i święty Boże nie pomoże, a co gorsze utrzymywanie na siłę związku tylko po to , aby nie "zhańbić się" rozwodem jest bardzo szkodliwe dla dzieci, dla "dobra" których się taki związek utrzymuje na siłę. Najgorsza jest przemoc fizyczna i psychiczna, która kaleczy dzieci bardzo trwale , mimo,że pozornie rodzina nie jest rozbita i nawet potrafi na zewnątrz udawać, że jest o.k.
                • wislocki12 Wolno... 17.06.17, 00:08
                  Aż żal, że mamy XXI wiek. Na szczęście nie wszyscy się tym przejmują. Np. córka prezydenta tysiąclecia i bratanica prezesa... Niektórym wolno więcej, wolno, wolno... :-((
                  • genia50 Re: Wolno... 17.06.17, 10:01
                    Na rekolekcjach(byłam przed laty i może teraz już tego nie uczą?) słyszałam, że nawet jak mąż pije i bije , masz kilkoro dzieci, klepiesz biedę , to znoś to , bo tak trzeba, bo jesteś stworzona dla mężczyzny do pomocy i musisz pchać ten wóz. Ciekawe czy dalej obowiązuje ta sama linia nauczania, bo jak widzę tych wzorowych katolików co oni wyprawiają, a mimo to są uważani za prawych, to wydaje mi się, że są dwie wersje nauki Kościoła, jedna dla "świecznikowych" i bardziej wtajemniczonych, a druga dla maluczkich.
                    • wislocki12 Intelektualiści 17.06.17, 20:48
                      Chyba nadal tak uczą. Wystarczy posłuchać intelektualistów - Głódzia, Hozera i Jędraszewskiego! :-(
              • e-zybi Re: Wymiar duchowy 17.06.17, 05:40
                Kto to napisał, taka mała zagadka... > Mąż wczoraj pytał "co ci kupić?" Odparłam "trochę miłości". Może ktoś z Was wie, gdzie to można kupić? :-)< ...ja wiem. Ach, te "złote rady"...powinniśmy sami z nich korzystać ;-))
    • 1-kasiek Re: Terapia małżeńska 18.06.17, 09:53
      ks.Dziewiecki. Polecam www.youtube.com/watch?v=l-8-B08cRPc
      www.youtube.com/watch?v=RltTFOfxgec&index=8&list=PLnkAK9DfVPP7pxVZ0Kcyk2CpkankT31D9
      • palacz67 Re: Terapia małżeńska 18.06.17, 15:28
        Dzięki, Kasiek, pozdrawiam.
        • e-zybi Re: Terapia małżeńska 18.06.17, 15:52
          Dzięki, o Panie dzięki...tylko za co?
          • zolza670 Re: Terapia małżeńska 18.06.17, 19:48
            Za ks.Dziewieckiego zapewne ;-)
    • genia50 Re: Terapia małżeńska 18.06.17, 11:43
      Ciekawa jestem jak radzą sobie księża z celibatem, czy radzą sobie sami, czy pomaga im ktoś z zewnątrz, jakiś psycholog, czy może ktoś doświadczony w związku małżeńskim czy partnerskim(skoro oni doradzają małżonkom), no bo dla zdrowego , młodego (nie tylko) mężczyzny to jest chyba niełatwe.
      • e-zybi Re: Terapia małżeńska 18.06.17, 15:50
        Pani Geniu! Czy poszłaby Pani z butami do ślusarza, czy do szewca? Tak samo jest z radzeniem sobie (doradą), a księża radzą sobie znakomicie, czasami radzą sobie sami, a czasami pomaga im "ktoś"...myślę, że Pani wie co mam na myśli ;-)
      • 1-kasiek Re: Terapia małżeńska 18.06.17, 20:47
        Życie w celibacie jest możliwe. tylko trzeba pracować nad sobą a nie iść ślepo za swymi instynktami. Kto ma pojąć niech pojmuje :)
        • wislocki12 Mówić Biblią... 19.06.17, 00:10
          Zaiste wielka musi być twoja wiara, skoro Biblią zaczynasz mówić... ;-))
      • wislocki12 Egzorcyści 19.06.17, 00:12
        Podejrzewam, że od tego są etatowi kurialni egzorcyści. ;-))
    • wislocki12 Wiara 18.06.17, 21:29
      Zaiste wielka musi być twoja wiara, skoro Biblią zaczynasz mówić... ;-))
      • wislocki12 Kasiek 19.06.17, 00:09
        Przepraszam, to miało być do 1-kasiek!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka