Dodaj do ulubionych

strzał w ucho !

13.05.06, 12:21
Przed godziną szłam ul. Szeroką w Tarnobrzegu i zostałąm ugodzona metalowym
przedmoitem w ucho. Niedaleko mnie stał chłopiec ok 6-7 lat i strzelał sobie
z plastikowego karabinku w najbliższą ścianę. Metalowy "nabuj" odbił się od
ściany i ugodził mnie w ucho. Mało brakowało, żeby to było np. moje oko.
Może to nie jest ważne, ale chłopiec pozostający bez opieki na ulicy mieszka
na Kościuszki 30.
Kochani rodzice, zainteresujcie się czym i gdzie bawią się wasze pociechy!

Obserwuj wątek
    • Gość: kuku Re: strzał w ucho ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:54
      A może tak do źródełka?

      zamiast pouczać anonimowo na forum - trzeba było porozmawiać z rodzicami dziecka... co? można było?

      a przynajmniej można było grzecznie wyjaśnić dziecku, że z takimi "zabawkami" trzeba uważać...

      a tu się na forum sprawa kończy...

      a rodzice i tak go dobrze wychowali - chłopiec wiedział, że do ludzi i zwierząt się nie strzela... - o rykoszecie mógł nie wiedzieć, w końcu ma 6-7 lat...



      • scapolo Re: strzał w ucho ! 14.05.06, 09:44
        Rzeczywiście popełniłam błąd! Powinnam była pouczyć malca jak trafia się w oko
        i po sprawie!
        • Gość: mktwkr Re: strzał w ucho ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 10:47
          Po prostu wyszłaś z założenia, że jak coś złego się dzieje, to "ja się nie
          mieszam" - ale później o tym napiszę!...

          "boimy się zwrócić uwagę tym, którzy świadomie lub nie przekraczają pewne
          granice - boimy się konsekwencji? (...) A w momencie, gdy już jesteśmy
          bezpieczni oburzamy się otwarcie na pewne zachowania itd."...

          Nazwałbym to „efektem strusia” względnie „syndromem starej kury”

          Pierwszy polega na chowaniu głowy w piasek, gdy coś się dzieje (temat znany
          powszechnie z kreskówek)
          Drugi polega na ucieczce, schowaniu się a później głośnym "gdakaniu" o
          zaistniałej sytuacji...

          Czasem, droga koleżanko, wystarczy zwrócić uwagę dziecku i wyjaśnić w prosty
          sposób konsekwencje jego zabawy...
          i nawet jeśli nie zrozumie co to jest rykoszet, to przynajmniej zakoduje sobie
          w odpowiedniej szufladce, że to co robi w danej chwili może być a) bezpieczne,
          b) niebezpieczne...

          Pozdrawiam
          • Gość: bebe Re: strzał w ucho ! IP: 217.96.44.* 14.05.06, 18:06
            A rodzice gdzie są? Pewnie całkowicie poświęcili się pogonią za poprawą
            dobrobytu malucha.
            I tak bywa!
    • Gość: elke Re: strzał w ucho ! IP: *.stella.net.pl 15.05.06, 16:58
      ten chłopiec od dawna bawi się w strzelanie lub rzucaniem kamieniami ale w
      ludzi. Ja też miałam "okazję " tego doświadczyć i próbowałam interweniować w
      tej sprawie u jego rodziców ale w tej ruderze na szerokiej nikogo nie było. To
      dziecko to jakiś dzikus!
      • Gość: ff Re: strzał w ucho ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 07:53
        spalmy go na placu;p;p Beda atrakcyjniejsze dni tbg ;)
        • Gość: Dr LINCH Re: strzał w ucho ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 10:32
          Trzeba było go sprać na kwśne jabłko -najlepiej jakby się darł wniebogłosy.Byłoby wtedy bardziej widowiskowo...
          • Gość: mama Re: strzał w ucho ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 12:18
            Kochani rodzice, zainteresujcie się czym i gdzie bawią się wasze pociechy!
            Tak napisała forumowiczka!!!!!A to jest podany porzykład dziecka nie pilnowanego! Więc zamiast Linczować to odwróćcie głowy od komputerów i sprawcie co robię wasze pociechy -i o to chodziło ! Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka