Dodaj do ulubionych

Psy bez obroży czy smyczy...

IP: 83.1.121.* 27.06.08, 15:16
Prosze wlascicieli psow,o pilnowanie swoich psiakow,poniewaz chodnikami (i nie
tylko)chodza ludzie a zwlaszcza dzieci...
Osobiscie lubie zwierzeta,ale jak widze psa,ktory siega mi do bioder,jest bez
kaganca, smycz jest w reku wlasciciela a obok biegnie dziecko to szczerze
mowiac ciarki przechodza mi po plecach.Zreszta nie dotyczy to tylko duzych
psow,a takze malych kundli.
Moze i w domu nie robia one nikomu krzywdy,ale nie wiadomo jak w danym
momencie zareaguja.
Zreszta jeszcze pytanie:
Kto odpowiada za pilnowanie porzadku w tej kwestii?
Obserwuj wątek
    • ginewra22 Re: Psy bez obroży czy smyczy... 27.06.08, 15:32
      Zgadzam sie w 100 %.
      Sama mam psa i nie wyobrazam sobie bym mogla wyjsc z nim bez obrozy
      smyczy i kaganca. Oczywiscie tez po nim sprzatam! i wkurzaja mnie
      ludzie, ktorzy uwazaja to za cos niewlasciwego. W koncu decydujac
      sie na pieska decydujemy sie tez na pewne obowiazki.

      Z tego co wiem to problemem psów zajmuje sie Straz Miejska.
    • Gość: gość Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:33
      Ot i wrócił PSI temat.Psie kupy,szczekanie itd.
      łeb mi pęka!Drapieżniki to My ,homo i tyle.
      • Gość: zuza Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 83.1.116.* 27.06.08, 20:23
        a gdzie mama zucac KUPE psa czekam na odpowidz????/
      • Gość: aaa Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 83.1.121.* 27.06.08, 20:24
        Może i wrócił psi temat,ale widocznie jest taka potrzeba...
        Skoro właściciele większości piesków nic sobie z tego nie robią to trzeba pisać
        i mówić do skutku...
    • Gość: z Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 83.1.116.* 27.06.08, 20:25
      gdzie zucac KUPE psa ?????? od kieszeni???
      • Gość: s Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 80.51.159.* 28.06.08, 16:22
        i własnie sie zastanawiam skoro tak wszyscy sie bulwersuja ze pelno
        kup na trawnikach-a czy to wina naszych psów one tez musza sie
        załatwić z kolei jest teraz prawo zeby zbierac odchody własnych psów
        i wrzucac je do odpowiednich przeznaczonych do tego koszy a gdzie
        moi drodzy znajduja sie kosze? czy w całym tbg jest chocby jeden
        taki kosz? Nie ma a to z kolei jest wina naszych władz ktore nie
        zatroszczyly sie o to.Wiec nie miejcie pretensji do wlascicieli psów.
        Druga wazna sprawa poruszona tutaj jest wyprowadzanie psów na
        spacer. Otoz w tbg obowiazuje ustawa dotyczaca tego tematu ta ustawa
        mowi ze pies na spacerze powinien byc na smyczy i w kagancu- jezeli
        nalezy do raz agresywnych. psy nie nalezace do raz agresywnych
        powinny byc z kolei na smyczy bez kaganca. Pies nalezacy do rasy
        agresywnej moze byc puszczany bez smyczy w kagancu ale w miejscu
        wolnym od ludzi gdzie nie bedzie stwarzał najmniejszego zagrozenie.
        Pies nie nalezacy do ras agresywnych moze byc puszczany bez kaganca
        i smyczy w miejscu wolnym od ludzi.
        • a.part Re: Psy bez obroży czy smyczy... 03.07.08, 00:41
          Gość portalu: s napisał(a):

          czy to wina naszych psów one tez musza sie załatwić


          trzeba było się nad tym wcześniej zastanowić, no chyba że fakt robienia kupy
          przez psa był sporym zaskoczeniem
        • Gość: gosc Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.gprs.plus.pl 30.08.08, 22:48
          zgadzam sie w 100% tym bardziej , ze wlasciciele psow placa podatki za swoich
          podopiecznych na co są te pieniadze przeznaczane?????
          wydaje mi sie ,że nie na sprawy związane z psami
    • Gość: htfffffgvgg Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 12:45
      Psy powinni być czaly czas na smyczy i kigańcu bo są niebezbieczne
      dla otoczenia i dla ludzi i dzieci
      • Gość: wlascicel psa Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 80.48.174.* 17.11.08, 00:04
        taa, w kagańcu,
        zabawne
        nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale pies w kagańcu potrafi być
        bardziej agresywny niż bez niego,
        pies czuje się wtedy niebezpiecznie, nie może się w razie czego "bronić", cały
        czas czuje się zagrożony i jest non stop gotowy do ataku.
        druga sprawa - załóż sobie kajdanki i spróbuj się "bawić"
        dla psa pysk jest tym, czym dla nas ręce, podczas zabawy używa pyska, nie łap,
        a ponieważ jest żywą istotą - ma prawo do takiego traktowania go, by nie czuł
        sie jak w zamknięciu

        naprawdę - pies, który bez kagańca jest "do opanowania", w kagańcu może wpaść w
        furię i ten cały kaganiec w efekcie zdjąć,
        choćby był nie wiem jak dokładnie założony.

        to jedna sprawa

        druga zaś, która i mnie WKURZA , to to, że właściciele małych psów uważają, że
        ich piesek, z racji tego, że jest MAŁY może chodzić bez smyczy
        i jaki tego efekt?

        taki mały pies [oczywiście "on jest przecież niegroźny" :| ] podjudza mojego psa,
        co z tego, że mój, większy kilkukrotnie, już na takie podjudzanie nie reaguje
        tak szybko?
        co z tego, skoro po którymś tam szczekaniu koło jego nóg wkońcu nie wytrzyma. I
        o ile do tej pory jeszcze nie stało się nic, to jeśli kiedyś wkońcu dopadnie
        takiego małego pieska, jeden trzask pyska i po niegroźnym maleńkim pieseczku.
        i którego psa będzie wina?
        tego malutkiego? czy mojego "agresora, zabójcy" ?

        kiedy mojego psa spuszczam ze smyczy, to wcześniej upewniam się, że:
        a) w pobliżu nie ma żadnej osoby,
        b) nie ma żadnego psa w okolicy
        c) pies mnie w tej chwili napewno słucha

        przy czym po spuszczeniu psa ze smyczy non stop uważnie obserwuję okolicę.
        jeśli w zasięgu mojego wzroku znajdzie się ktokolwiek odrazu pies zostaje
        przywołany, wzięty na smycz i czekam, aż ta osoba/pies zniknie.
        to naprawdę nie jest trudne,czy niewykonalne, wystarczy odrobina chęci...


        pies gdzieś się wybiegać musi i jeśli nie mogę go w tym momencie zabrać na
        jakieś odludzie, to pozwalam mu na swobodne pochodzenie za blokiem,


        skoro mam psa, a kupując go wiedziałam co robię, więc powinnam być
        odpowiedzialna za niego,
        z odpowiedzialności tej wynika moje "zachowanie", nie olewam innych i nie mówię
        "on jest łagodny", czy "nie bój się" [bo jak się "nie bać" kiedy się boję?]
        mój pies - ja za niego odpowiadam
        i choćbym 10 razy w ciągu 10 minut go zabierała "na smycz" podczas takiego
        spaceru, to będę to robiła


        jeśli zaś o małe psy puszczone bez smyczy chodzi - to czasami naprawdę mam
        ochotę tego swojego psa nie "stopować"
        zwłaszcza, że niejednokrotnie właściciel nie robi sobie nic z tego, że jego
        piesek biegnie za mną

    • Gość: Qbuś Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.91b.tarnobrzeg.pilicka.pl 02.07.08, 23:15
      prosze nie zmieniać tematu nie chodzi o kupy tylko o KAGANIEC , otóz dominującą
      rasą biegającą bez kagańca są amstafy te psy mają 3,5 tony uścisku w szczęce my
      jako ludzie w bespośrednim starciu możemy tego nie przeżyć proszę o tym pomyśleć
    • a.part Re: Psy bez obroży czy smyczy... 03.07.08, 00:44
      zgadzam sie z atorką/em wątku
      wszystkie psy bez wyjątku powinny być na smyczy, trudno przewidzieć jak sie
      zachowa pies i nikt nie może gwarantować że nie pogryzie. Zwłaszcza te
      psudoamstaffy powinny mieć jeszcze kaganiec, choc i to nie gwarantuje
      bezpieczeństwa jeśli właściciel psa szczyci się tym że jest on agresywny w
      stosunku do innych zwierząt
      • Gość: wlascicel psa Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 80.48.174.* 17.11.08, 00:07
        a co gwarantuje kaganiec?
        nic
        kompletnie nic
        pies i kaganiec może zdjąć jeśli będzie na tyle "rozjuszony"

        wg mnie wystarczy smycz + odpowiedzialność właścicieli
    • Gość: proboszcz Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 09:23
      powtarzacie się - pytanie było kto odpowiada za egzekwowanie obowiązku.

      straż miejska i policja.

      ale żaden z tych dwóch organów samodzielnie się tym nie zajmie. sa zbyt leniwi.

      jedyny sposób to to, by każdy, widząc sąsiada, który wypuszcza psa bez smyczy i
      kagańca od razu powiadamiał jeden z właściwych organów.
      do skutku, do bólu. przy okazji mogliby przeprowadzić kontrolę czy piesek jest
      zaszczepiony i czy został opłacony podatek.

      może wtedy właściciele czworonogów zdopingowani mandatami choć trochę się
      opamiętają?
      • Gość: B Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 83.1.122.* 05.09.08, 20:42
        Dopingować mandatami powinno się ochlaptusów i chuliganów szczających i
        srających na skwerkach - bo największy syf robią niestety ludzie!! I każdy
        sąsiad widzący takiego delikwenta winien powiadomić odpowiednie organy.
        Jednocześnie należałoby przeprowadzić kontrolę czy dany delikwent posprzątał po
        sobie.


    • Gość: AM Dzień Swira - Gó... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 10:02
      www.youtube.com/watch?NR=1&v=wCyhy4JUGMg
    • Gość: Spacerowicz Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 11:14
      Do autora wątku
      Poczytaj wątek pod tytułem "Do właścicieli czworonogów" sprzed kilku dni.
      Wypowiedzi na wszystkie inne tematy , tylko nie na wlaściwy.
      Okazuje się że w Tarnobrzegu , 30 kilogramowy bydlak luźno biegający koło gó...arza piszącego smsa to nie zagrożenie, a powód do obrażania, jeśli ośmielisz się zwrócić mu uwagę.
      Lać po ryjach i tyle, bo już puszczają nerwy na tę głupotę.
      • Gość: rz Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 11:30
        polactwo
    • Gość: A.P. Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 17:09
      P.T. Forumowicze!
      Posiadanie psa to sprawa bardzo odpowiedzialna zgadzam się. Sam
      posiadam labradora, który ma obecnie 18 miesięcy.
      Nie chodzę z nim po ulicy bez smyczy, ale mówienie, że powinien mieć
      kaganiec jest sporym nagięciem. Zgadzam się z przedmówcami, iż to
      kaganiec powoduje czasem większą agresję. Wyobraźmy sobie sytuację,
      gdzie to dwa psy się spotykają i przez nieuwagę właścicielui
      dochodzi do starcia między nimi. Czy pies w kagańcu ma jakieś szanse
      na obrone?? Pomyślmy z tej strony.
      Dlatego też moim zdaniem psy powinny być odpowiednio uczone przez
      właścicieli i szkolone! Piesek jak jest mały to jest słodki, ale
      rośnie i jak się go nie nauczy to nie będzie pózniej wiedział że nie
      wolno skakac na ludzi czy ionne psy. Weźmy na to rasy takie jak
      amstaf czy pitbull. Zobaczcie ile ludzi jedynie odciąga psy takie,
      które szczekają i sa gotowe do "startu" i ataku, zamiast je
      odpowiednio, powtarzam odpowiednio ukarać. Kara dla psa to nie jest
      klap w tyłek. Ci co tak robią nie mają pojęcia o wychowywaniu psów.
      Pies ułożony i dobrze wyuczony będzie zawsze najpierw "pytał"
      właściciela o pozwolenie podejścia do kogoś a nie leciał jak opętany
      i szczekał.
      Sprawa kolejna to poruszane już kosze na psie odchody...bez
      komentarza, popieram przedmówców.
      AP
      • Gość: wlascicel psa Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 80.48.174.* 19.11.08, 23:08
        Piesek jak jest mały to jest słodki, ale
        > rośnie i jak się go nie nauczy to nie będzie pózniej wiedział że nie
        > wolno skakac na ludzi czy ionne psy. Weźmy na to rasy takie jak
        > amstaf czy pitbull. Zobaczcie ile ludzi jedynie odciąga psy takie,
        > które szczekają i sa gotowe do "startu" i ataku, zamiast je
        > odpowiednio, powtarzam odpowiednio ukarać. Kara dla psa to nie jest
        > klap w tyłek. Ci co tak robią nie mają pojęcia o wychowywaniu psów.
        > Pies ułożony i dobrze wyuczony będzie zawsze najpierw "pytał"
        > właściciela o pozwolenie podejścia do kogoś a nie leciał jak opętany
        > i szczekał.


        sama mam amstaffa i przez długi czas, baardzo długi czas, nie był nawet lekko
        klepnięty, jednak w pewnym momencie [pominę sytuację i okoliczności] dostał
        klapsa, lekkiego, ale dostał. takiego na "otrzeźwienie",
        i poskutkowało, co prawda wiem, że do czasu, do czasu aż pies nei znajdzie
        okazji by tym razem to on "zagórował" nade mną, ale mam nadzieję zanim się to
        stanie przywrócić go do poprzedniego porządku

        co prawda amstaff w naturze ma "bunt" większy niż inne rasy, ale bunt da się
        zminimalizować do praktycznie zera


        a dla ludzi, którzy nie radzą sobie z psami na spacerze polecam uspokajanie psa
        już od momentu, kiedy zauważymy zbliżającego się innego psa, wystarczy mówić
        "spokój" lub "nie ruszaj psa" - skutkuje ale w połączeniu z konsekwencją
        i o ile przyjemniej byłoby wszystkim wychodzić na spacery z psem, bo co mi po
        moim uspokajaniu, kiedy pies z naprzeciwka wkońcu wytrąca mojego z "transu" ;)


        czasami zadziwia mnie to, jak inni właściciele podchodzą do podstawowych kwestii
        posiadania psa, nierzadko dużego psa
        przykład:
        razu pewnego, podczas spaceru z psem w lesie, spotkaliśmy kogoś z psem o wiele
        większym. O ile ja, kiedy tylko zobaczyłam kogokolwiek w pobliżu, psa swojego
        brałam na smycz (nie mówiąc już o zobaczeniu w pobliżu innego psa), o tyle ktoś
        całkiem olał sprawę.
        mało tego - tamto bydle wogóle nie słuchało właściciela, szło za nami i naszym
        psem, rozwścieczone, naszego przy okazji rozwścieczając, a właściciel? stał w
        miejscu i tylko wołał pieska nie racząc się ruszyć po niego. kiedy przystanęłam
        żeby człowiek mógł złapać swojego psa - ten nadal nie ruszył się wcale, więc
        chyba wg niego powinnam stać i czekać aż się pies na mnie rzuci /uciekać i
        liczyć że się nei rzuci na mnie.
        Kiedy właściciel zareagował? Kiedy wkurzona krzyknęłam żeby przyszedł łaskawie
        po tego psa. Zrobił to na wielkim fochu. Jak ja mogłam tego od niego wymagać - o
        ja okropna ...

        I tak jest zawsze, nie tylko podczas spaceru w lesie, tak jest na chodniku przed
        blokiem, nad Wisłą, wszędzie - właściciel puści psa luzem, a reszta niech sobie
        radzi sama.

        jeszcze raz napiszę - wziąć psa na smycz kiedy widzimy w okolicy człowieka lub
        innego psa - wcale nei jest ciężkie do wykonania.
    • Gość: ANIMAL Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 83.1.121.* 19.11.08, 02:38


      IM BARDZIEJ POZNAJĘ LUDZI
      TYM BARDZIEJ KOCHAM ZWIERZĘTA............!!!
      • Gość: Mysza tbg Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.08, 10:31
        Ja może poruszan jeszcze inny wątek tego tematu jeśli chodzi o
        psy .Pytanie do właścicieli psów dlaczego wyprowadzając swoje psy
        niby na spacer pies nie zrobi /KUPSKA I SIUSIU / koło jego posesji w
        jego pięknie przystrzyżoną trawę lub iglaki ,tylko prowadzi pod inne
        posesje aby sobie piesek załatwił swoje potrzeby .Przecież co
        takiego PANA lub PANIUSIĘ obchodzi czy tam będzie brudno ,czy
        drzewka uschną po jakimś czasie .Zwróć takiemu uwagę to pysk otworzy
        jeszcze na ciebie jak wrota garażowe .Czasami to szlag trafia na
        takie zachowanie ludzi -pies nie rozumie ale tu wina ludzi .
        • Gość: asasa Re: Psy bez obroży czy smyczy... IP: 80.48.174.* 19.11.08, 23:10
          Gość portalu: Mysza tbg napisał(a):

          > Ja może poruszan jeszcze inny wątek tego tematu jeśli chodzi o
          > psy .Pytanie do właścicieli psów dlaczego wyprowadzając swoje psy
          > niby na spacer pies nie zrobi /KUPSKA I SIUSIU / koło jego posesji w
          > jego pięknie przystrzyżoną trawę lub iglaki ,tylko prowadzi pod inne
          > posesje aby sobie piesek załatwił swoje potrzeby .Przecież co
          > takiego PANA lub PANIUSIĘ obchodzi czy tam będzie brudno ,czy
          > drzewka uschną po jakimś czasie .Zwróć takiemu uwagę to pysk otworzy
          > jeszcze na ciebie jak wrota garażowe .Czasami to szlag trafia na
          > takie zachowanie ludzi -pies nie rozumie ale tu wina ludzi .


          wziąć takiej paniusi raz drugi czy trzeci te kupki rzucić pod posesję i się oduczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka