Gość: maniuś
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.03.09, 07:14
Minęło 10 lat od czasu powstania Domu Samopomocy na Sandomierskiej
zwanego przez niektórych 'Lubasówka". Dom dla osób z zaburzeniami
psychicznymi działa bardzo dobrze. Pomagają sobie wzajemnie - tak
przynajmiej wynikałoby z nazwy domu (Samopomocy) ale tak naprawdę to
wszystko jest za pieniądze podatnika. Tylko dlatego ze kierownikiem
jest Jurand Lubas, zasiadający w Radzie miasta juz ktorąś tam
kadencję. Jako radny miasta zadbał o dużą kasę z budżetu na
działalnośc prowadzoną przez samego siebie. W udzielonym wywiadzie
wspomniał że juz piąty raz wyjadę nad Morze Bałtyckie. Zapewne
wyjada z dofinansowaniem PFRON i dla jego podopiecznych takowe
dofinansowanie się znajdzie a dla innych nie. Zabierze też na
rehabilitacyjny wypoczynek swoją żonę jako opiekunke
niepełnosprawnych. Nie ma sie co dziwić że jako jedyna placówka
opiekuńcza działa bez zastrzeżen i nie ma kłopotow finansowych.
Zapomniał Lubas powiedzieć że oprocz wyjazdów nad morze za pieniadze
podatnika wyjeżdzają w góry. Zastanawiam się co tym osobom dają
takie wyjazdy? A może by tak zaproponować panie Lubas podopiecznym
Ośrodka Pomocy Rodzinie taki wyjazd? Zdrowemu człowiekowi z
korzyścią byłaby zmiana klimatu a takiemu "niepełnosprawnemu
inaczej" raczej nie.